Stefanos Tsitsipas znów kończy współpracę z ojcem-trenerem
Stefanos Tsitsipas wciąż szuka drogi powrotu do światowej czołówki. Grek ponownie – zawodowo – rozstał się ze swoim trenerem i ojcem – Apostolosem.
Relacja między zawodnikiem z Aten i jego tatą-szkoleniowcem od lat jest napięta. Panowie wielokrotnie kończyli i na nowo zaczynali współpracę. Zgodnie z informacjami greckiej dziennikarki Victorii Georgatou 27-latek jeszcze raz spróbuje pracować nad sobą bez opieki rodzica. W oświadczeniu Stefanosa czytamy:
– Z wiekiem utrzymanie dobrych zawodowych relacji z tatą staje się coraz trudniejsze. Wierzę, że obaj potrzebujemy w tej chwili czegoś innego. Czułem to podczas naszej codziennej współpracy. Znaleźliśmy się w punkcie, w którym muszę zrobić twardy restart. Obecność ojca dawała mi poczucie komfortu, ale tenisowo się nie rozwijałem i nie jest to właściwa droga. Kocham go, ale w tej chwili muszę pomyśleć o tym, co dla mnie najlepsze. To ciężki temat, bo spędziliśmy razem wiele lat, ale nie sądzę, byśmy ponownie ze sobą pracowali w przyszłości. Ojciec wciąż ma wiele do zaoferowania jako trener – może pomóc mojemu bratu albo dzieciakom, które dopiero zaczynają. Ja jednak potrzebuję czegoś innego i chcę sam decydować o mojej karierze. Ostatnio nasza współpraca nie wyglądała tak, jak chciałem i nie sądziłem, że zgrywa się z tym, co obecnie mam w głowie – podsumował Tsitsipas.
Stefanosowi Tsitsipasowi ma pomagać Thomas Perrin z akademii Patricka Mouratoglou.



