Troyes. Lechno-Wasiutyński żegna się z turniejem
W cieniu Wimbledonu odbywają się turnieje niższej rangi. W jednym z nich mogliśmy oglądać reprezentanta Polski.
Fryderyk Lechno-Wasiutyński wybrał się w tym tygodniu do Francji. 21-latek zgłosił się do challengera w Troyer, który odbywa się na kortach ceglanych.
Pierwszym rywalem Polaka (660. ATP) w głównej drabince został Marvin Moller (372. ATP). Niemiec jest klasyfikowany znacznie wyżej od Fryderyka, więc wywalczenie awansu do kolejnej rundy nie było łatwym zadaniem. Jednocześnie nasz zawodnik miał za sobą udane eliminacje, więc poznał już miejscowe obiekty i uzyskał rytm meczowy.
Reprezentant naszych sąsiadów rozpoczął mecz od przełamania a potem uzyskał prowadzenie 3:1. Gemy były jednak dość zacięte, więc sprawa tej partii z pewnością nie była rozstrzygnięta. Polak najpierw utrzymał serwis po długim piątym gemie a potem wywalczył sobie trzy break-pointy. Jeden z nich został wykorzystany, więc na tablicy widniał remis po trzy.
Niestety druga część seta należała do Niemca. Moller szybko ponownie przełamał Polaka a potem nie dał sobie odebrać prowadzenia. Ostateczny wynik partii to 6:3.
W drugim secie Fruderyk także był naciskany od początku. Polak stracił serwis w trzecim gemie a jego rywal starał się pilnować wyniku. Gdy Moller przełamał po raz drugi i objął prowadzenie 5:2, było jasne, że zmierza ku zwycięstwu. Niemiec obronił break-point, zamknął mecz własnym podaniem i to on dalej będzie grał we Francji.
Wyniki
Troyes (pierwsza runda mężczyzn):
M. Moller (Niemcy) – F. Lechno-Wasiutyński 6:3 6:2


