Wimbledon. Kolejne pewne zwycięstwo Huberta Hurkacza! Polak pokonał Sebastiana Ofnera
Hubert Hurkacz zagra w trzeciej rundzie najstarszego turnieju tenisowego świata! Polak odniósł w środę pewne zwycięstwo nad Sebastianem Ofnerem, pokonując Austriaka w trzech setach. Tym samym Wrocławianin po raz pierwszy od 2023 roku znalazł się w gronie 32 najlepszych uczestników Wimbledonu.
Było to drugie spotkanie obu panów w historii. Poprzedni ich pojedynek miał miejsce podczas ubiegłorocznego turnieju w Genewie, gdzie Polak pokonał Austriaka. Wrocławianin przystępował do środowego meczu bardziej wypoczęty – w pierwszej rundzie Hurkacz pokonał w trzech partiach Caspera Ruuda. Z kolei Ofner stoczył pięciosetowy pojedynek z Hamadem Medjedoviciem. Dla starszego z tenisistów występ na wimbledońskich kortach jest jedynym turniejem na kortach trawiastych w tym sezonie.
W pierwszym secie obaj tenisiści imponowali dyspozycją przy serwisie. Panowie zachowywali niemal stuprocentową skuteczność wygrywanych punktów po pierwszym podaniu. Gemy były krótkie – returnujący nie potrafili dojść do głosu. Wyjątek stanowił dziewiąty gem, w którym Ofner nieoczekiwanie wyszedł na prowadzenie 40-0 przy serwisie Hurkacza, wywalczając tym samym trzy break pointy. Stało się tak głównie za sprawą gorszej dyspozycji Polaka w punktach rozgrywanych przy drugim podaniu. W kluczowym momencie z pomocą Hurkaczowi ponownie przyszedł pierwszy serwis, którym półfinalista tej imprezy sprzed pięciu lat obronił się przed przełamaniem.
Ostatecznie doszło do tie-breaka, w którym tenisiści nie pozwalali wygrywać punktów returnującym. Hurkacz i Ofner byli niezachwiani przy podaniu, przez co konieczna była gra na przewagi. Przy 8-8 Polak popisał się niesamowitą paradą przy siatce. Rzucając się na kort w celu zagrania woleja, 29-latek wywalczył piłkę setową. Następnie wygrał punkt przy serwisie rywala (była to pierwsza taka sytuacja w dogrywce), dzięki czemu wyszedł na prowadzenie w meczu.
Przegrany tie-break ewidentnie wpłynął na obniżenie koncentracji Ofnera. Austriak na początku drugiej partii dwukrotnie stracił podanie, przez co na tablicy wyników szybko zawidniał wynik 4:1 dla Hurkacza. Starszy z tenisistów zaczął spisywać się słabiej w polu serwisowym. Poza tym coraz gorzej znosił długie akcje, w których nie był już tak skuteczny, jak w poprzedniej odsłonie meczu. Tenisista z kraju, którego stolicą jest Wiedeń, odrobił część strat, lecz był to efekt chwilowego rozluźnienia Polaka. Hurkacz pewnie zakończył seta z przewagą przełamania, przybliżając się do awansu.
Nasz reprezentant miał okazję do przełamania rywala w piątym gemie trzeciego seta. Ofner obronił jednak break pointa, ratując się przed trzecią stratą serwisu w meczu. Hurkacz grał coraz swobodniej, zwłaszcza przy serwisie. Kolejną presję na rywalu wywarł w dziewiątym gemie. Wrocławianin wygrał cztery punktu z rzędu od stanu 0-30, przełamując rywala na 5:4. Następnie tenisista z Polski bez problemów przypieczętował zwycięstwo przy własnym podaniu.
Hurkacz odniósł w środę kolejne przekonujące zwycięstwo. Nasz reprezentant podczas tegorocznych rozgrywek w Londynie wciąż nie stracił seta, zamykając kolejny mecz w około trzy godziny. O awans do najlepszej szesnastki imprezy 29-latek zagra z Tommym Paulem lub Soonwoo Kwonem
Wyniki
Druga runda:
Hubart Hurkacz (Polska) – Sebastian Ofner (Austria) 7:6(8), 6:4, 6:4


