Wimbledon. Przełamanie Zvereva w starciach z Fritzem. Niemiec z pierwszym londyńskim półfinałem
Rozstawiony z numerem drugim Alexander Zverev pokonał oznaczonego „szóstką” Taylora 6:4, 6:4, 6:2 w ćwierćfinale turnieju na kortach Wimbledonu. Mistrz Rolanda Garrosa przerwał tym samym długą serię porażek z Amerykaninem i po raz pierwszy w karierze awans do najlepszej czwórki londyńskiej imprezy.
Rywalizacja tej dwójki ma swoją bogatą historię. Panowie spotkali się ze sobą już po raz 16. Jej przebieg można uznać za zaskakujący, bowiem to niżej notowany i mniej utytułowany Amerykanin wygrywał dotychczas dziesięciokrotnie, w tym siedem razy z rzędu. Po raz ostatni dokonał tego bardzo niedawno, bo przed kilkoma tygodniami w Halle, gdzie wyszedł zwycięsko z walki o finał. Niemiec mógł jednak szukać pozytywów spoglądając na ich wimbledoński bilans, gdyż triumfował w dwóch z trzech spotkań w Londynie.
Biorąc pod uwagę serwisowe atuty obu graczy, pojedynek zaczął się dość niespodziewanie od szans na przełamanie dla każdego z nich. W drugim gemie Zverev musiał bronić dwóch break-pointów, a chwilę później przed podobnym zadaniem stanął Fritz. 28-latkowi z Rancho Santa Fe ta sztuka się z kolei nie udała. Po długiej wymianie przy drugiej z szans Niemiec wymusił błąd rywala, czym wypracował sobie cenną zaliczkę. W kolejnych minutach ją utrzymywał, choć gdy przyszło mu podawać na zwycięstwo w partii napotkał na pewne trudności. Raz jeszcze oddalił jednak dwie okazje na „brejka” ze strony Amerykanina i zakończył pierwszą część potyczki.
Zverev demonstrował również wyraźną przewagę w wymianach z głębi kortu i po trzecim gemie drugiej odsłony mogliśmy przekonać się, co było tego jedną z przyczyn. Fritz poprosił bowiem o pomoc medyczną w związku z problemem z prawym kolanem. Tym samym, które było przyczyną jego blisko dwumiesięcznej absencji w rozgrywkach tej wiosny. Kalifornijczyk wrócił do gry, ale nie był w stanie poważniej zagrozić Niemcowi. Gorzej poruszał się za linią końcową i przegrywał większość piłek po drugich podaniach. 29-latek z Hamburga swoją przewagę na tablicy wyników udokumentował „brejkiem” wywalczonym przy stanie 4:4. Po zmianie stron łatwo zwieńczył partię, w której przegrał zaledwie cztery punkty przy swoim serwisie.
W trzecim secie reprezentant Niemiec osiągnął jeszcze większą przewagę. Prezentował się niezwykle pewnie i przełamywał Fritza w trzecim oraz piątym gemie. W dalszym ciągu brylował też skutecznym podaniem, nie dając przeciwnikowi choćby cienia szansy na odrobienie strat. Ostatecznie po niespełna dwóch godzinach gry zakończył całe spotkanie i skompletował półfinały we wszystkich imprezach wielkoszlemowych. Jego rywalem w starciu o finał będzie największa niespodzianka całej imprezy, Brytyjczyk Arthur Fery, który wyeliminował Flavio Cobolliego.
Wyniki
Ćwierćfinał gry pojedynczej:
Alexander Zverev (Niemcy, 2) – Taylor Fritz (USA, 6) 6:4, 6:4, 6:2



