Zadar. Krecz kończy mecz Daniela Michalskiego

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: Paweł Rychter

Niecałego seta zdążyli zagrać panowie: Michalski i Simundza. Przy stanie 4:0 w pierwszej odsłonie zmuszeni byli poddać spotkanie i tym samym do półfinału chorwackiego Challengera zameldowali się ich rywale.

Od początku meczu polsko-chorwacki duet miał spore problemy. Przeciwnicy szybko narzucili swoje tempo gry i błyskawicznie objęli prowadzenie 4:0. W tym momencie Michalski i Simundza zdecydowali się skreczować, przez co ich rywale bez większej walki zameldowali się w finale turnieju.

Cały występ deblowy Michalskiego w Zadarze miał jednak bardziej złożony charakter. W pierwszej rundzie Polak i jego partner sami skorzystali na kreczu przeciwników, dzięki czemu awansowali dalej bez konieczności kończenia spotkania  . W ćwierćfinale pokazali już swoją jakość na korcie, eliminując rozstawionych rywali po zaciętym meczu zakończonym super tie-breakiem 13:11. To właśnie zwycięstwo dało im miejsce w najlepszej czwórce turnieju.

Warto dodać, że występ w deblu był dla Michalskiego pewnego rodzaju kontynuacją rywalizacji po zakończeniu zmagań singlowych. Dzień wcześniej Polak odpadł z turnieju gry pojedynczej na etapie 1/8 finału, przegrywając z Francuzem Arthurem Geą 6:3, 7:6(4), mimo ambitnej postawy i obrony kilku piłek meczowych w drugim secie  .

Ostatecznie więc turniej w Zadarze przyniósł naszemu reprezentantowi mieszane emocje – z jednej strony wartościowy półfinał w deblu i wygrane mecze, z drugiej szybkie zakończenie rywalizacji przez krecz oraz wcześniejsze odpadnięcie w singlu.


Wyniki

Zadar, półfinał:
G.Escobar/N.Serdarusic (Ekwador, Chorwacja, 1) – D.Michalski/J.Simundza (Polska, Chorwacja) – 4:0 Krecz