Kim jest Luca Nardi? Wyjaśnia dziennikarz z Włoch

Bartosz Bieńkowski , foto: AFP

Rozmowa o Luce Nardim z włoskim dziennikarzem, Lorenzo Ercolim, pracującym dla portalu internetowego „Sportface” i krajowej gazety sportowej „Il Corriere dello Sport”.

 

Jakim typem człowieka jest Luca?

Luca jest miłą osobą. Z tego punktu widzenia jest całkiem podobny do Sinnera. To znaczy, jest bardzo trudny do poznania, ale jest mocno przywiązany do swojego miasta, ponieważ wychował się w centrum Włoch, w mieście o nazwie Pesaro. Grał tam od dzieciństwa i trenował do ubiegłego roku, gdyż w tym roku zmienił trenera. Przeniósł się do włoskiego trenera Giorgio Galimbertiego i dzięki temu pozostaje blisko Pesaro. Z tego, co wiem, odmówił też kilku międzynarodowym trenerom, ponieważ chciał pozostać blisko domu. Większość przyjaciół, których ma, to przyjaciele z dzieciństwa. Wciąż z nimi spotyka się i gra. Wiem, że bardzo lubi grać w padla.
Więc tak, Luca jest takim miłym facetem, zwykłym człowiekiem. Z tego punktu widzenia, na przykład, kiedy zaczął dużo wygrywać. To znaczy, był jednym z najlepszych zawodników na świecie do lat 14. Wygrał Les Petits As, lecz wciąż pozostał zwykłą osobą. Nie myślał dużo o tym, że będzie gwiazdą, niesamowitym zawodnikiem.
Zawsze zachowywał prostotę i czasami nawet nie wierzył, że może zostać profesjonalnym graczem. Potrzebował trochę czasu, aby zrozumieć, że może być profesjonalnym tenisistą i musi próbować żyć tak, jak profesjonalny gracz.

Czy Luca ma kontakt z Jannikiem Sinnerem?

Problem jest taki, że Jannik jest dwa lata starszy od Nardiego. A druga kwestia jest taka, że Sinner nie grał w juniorach. Więc w zasadzie teraz widać, że oni nie spotykali się wiele na turniejach. Myślę więc, że w dzieciństwie nie byli przyjaciółmi ani nie znali się nawzajem. Teraz, kiedy Nardi zaczyna grać więcej w ATP Tour, mogą się spotykać. Szczerze mówiąc, nie wiem nic o ich relacji.

Nardi zaczął grać w tenisa w wieku siedmiu lat w klubie tenisowym Baratoff w Pesaro. Czy jest to popularny klub tenisowy we Włoszech?

Popularny klub tenisowy w mieście Pesaro. Rzeczywiście jest dość duży. Tu rozegrano jeden mecz Pucharu Davisa — Włochy – Argentyna. Nie pamiętam roku, ale nie tak wiele lat temu (2016 – przyp. red.), w dawnym formacie Pucharu Davisa. To był ćwierćfinał lub półfinał, kiedy Argentyna wygrała.
Nie jest to, powiedzmy, najpopularniejszy klub tenisowy we Włoszech, ale jest dobrze zorganizowany, więc to miłe miejsce, w którym wielu zawodników grało w tenisa. Mają drużynę w drugiej lidze włoskiej w rozgrywkach drużynowych, więc jest to fajny klub i większość jego przyjaciół pochodzi z tego klubu.

Jannika Sinnera, kiedy był jeszcze juniorem, oceniano jako wielki talent. A co eksperci tenisa we Włoszech mówili o Nardim kilka lat temu?

Nardi był talentem zdecydowanie przed Sinnerem, ponieważ — jak mówiłem wcześniej — Sinner nie grał w juniorach, więc niewiele ludzi wiedziało o Janniku. A Nardi, gdy miał 13 lat, wygrał Les Petits As, który, jak wiadomo, jest najważniejszym turniejem do lat 14 na świecie. Wygrał wtedy w półfinale z Rune, a Alcaraz był w drabince. W finale Nardi pokonał Medjedovicia. Wszyscy znali Nardiego od samego początku. Później zaczął grać w challengerach, gdy miał 16 lub 17 lat, ale potrzebował trochę więcej czasu, ponieważ, jak już powiedziałem, musiał się rozwinąć. Rozwinąć swój tenis, pracować więcej poza kortem, przestrzegać więcej zasad poza kortem.

Tenis Nardiego imponuje, ponieważ jest tak naturalny. To naturalny talent. Gra bardzo płynnie z forhendu, z bekhendu, potrafi bardzo łatwo zmieniać tempo gry w wymianach. Na przykład gra znakomitego slajsa, ze względu na ułożenie drugiej ręki przy bekhendzie, więc zagrywa go całkowicie naturalnie. Zwykle może to być problem dla niektórych graczy, ale on robi to bardzo naturalnie. Więc tak, to wrodzony talent i wszyscy w środowisku tenisowym o tym wiedzieli. Mam na myśli, że był utalentowany od zawsze, i teraz. Osobiście bardzo się cieszę, że zaczął grać w ważnych meczach.

Jaka była reakcja we Włoszech na zwycięstwo Nardiego nad Dżokoviciem? Czy to był hot news we włoskich mediach?

Był ogromny, bo wyobraźcie sobie, że budzicie się pewnego dnia, a dzień wcześniej imię i nazwisko było medialne tylko dla jakichś 10 osób. Następnego dnia wszyscy chcieli dowiedzieć się więcej o Nardim. Każda telewizja publiczna mówiła o Nardim. Każdy program informacyjny mówił o tym gościu, który pokonał Dżokovicia. Mamy Sinnera, mamy Arnaldiego, Musettiego, Berrettini ma zaraz wrócić do gry w tenisa, więc wszyscy są podekscytowani. Wczoraj przewinęło się chyba z pięć lub sześć cytatów dotyczących Nardiego. Więc tak, we Włoszech była imponująca reakcja mediów po tym zwycięstwie.

Jaki był we Włoszech poziom popularności Nardiego przed jego zwycięstwem z Dżokoviciem?

Ze świata poza tenisem żaden. Dam Ci przykład z Polski. Pamiętam, jak w 2019 przeprowadziłem wywiad z Igą Świątek, która wygrała już juniorski Wimbledon. W Polsce o Idze wiedziały tylko osoby związane z tenisem. A potem, kiedy wygrała Roland Garros, wszyscy się o niej dowiedzieli. Więc, to znaczy, Nardi był dobrze znany wśród ludzi tenisa, ale poza tym nikt go nie znał. Teraz zaczyna być trochę popularny.

Jakie są Twoim zdaniem główne przyczyny tego zaskakującego zwycięstwa Nardiego nad Dżokoviciem?

Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się takiego wyniku. Nie sądzę, że wiele osób się tego spodziewało. Myślę, że zagrał bardzo dobrze w kluczowych mometach. Wiemy, że Dżoković nie rozegrał najlepszego meczu w swoim życiu, ale Nardi potrafił bardzo dobrze walczyć przede wszystkim w drugim secie. A potem w trzecim radził sobie dobrze w każdym momencie meczu, bo na przykład po tym, jak udało mu się przełamać, gdy było 4:2 dla niego, rozpoczął siódmy gem podwójnym błędem serwisowym, przegrywał 0:30, a był w stanie wrócić. I potem nawet podczas wymian zachowywał bardzo duży spokój. Udało mu się nie tylko przyspieszyć, ale także pójść do siatki i zamknąć punkt. Korzystał też z takich zagrań jak drop shot. Był więc bardzo skoncentrowany na meczu. Ma ten naturalny talent i wiedzę, jak najlepiej grać w tenisa. Wiele czynników miało wpływ na wynik.

Nardi powiedział swojemu trenerowi przed tym meczem, że nie chce przegrać 1:6, 1:6. Co sądzisz o takich słowach?

To znaczy, Luca to zabawny facet. Mogę sobie wyobrazić, że ludzie to kwestionują, ale czasami, gdy nie był faworytem, wychodził na boisko, mówiąc: miejmy nadzieję, że nie pójdzie tak źle. Ale mam na myśli, że to tylko słowa. Powiedział również, że walczył w wymianach, bardzo dobrze wszedł w mecz i jak wiemy, udało mu się wygrać.

Do jakiego innego niespodziewanego zwycięstwa porównałbyś wygraną Nardiego z Dżokovicem?

To trudne, ponieważ nie mamy zbyt wielu takich ważnych niespodzianek. Pamiętam przegraną Dżokovicia z Chungiem w Australii. Ale tamto zdarzenie było nawet większe niż to. To znaczy, czasami widzieliśmy, jak numer jeden przegrywa z kimś spoza pierwszej setki. Więc to nic nowego. Dla Włoch to może coś pomiędzy zwycięstwem Cecchinato z Dżokoviciem w Roland Garros a zwycięstwem Sonego w Wiedniu, też z Dżokoviciem. Ta niespodzianka Nardiego jest ważniejsza niż Sonego w Wiedniu, lecz mniej istotna niż Cecchinato w Roland Garros. Ale tak naprawdę nie wiem, trudne pytanie.

Jaki jest potencjał Luci Nardiego? TOP50 rankingu ATP? TOP10?

To trudne, grając tak, może być łatwo w TOP10, TOP15, ponieważ gra, powiedzmy, bardzo nowoczesny tenis, coś w rodzaju prototypu nowej ery tenisowych wojowników, co wykorzystuje bardzo dobrze, a to ważne. Świetnie porusza się po korcie. Ma znakomite wyczucie czasu, co jest kolejnym bardzo ważnym elementem w jego grze. To, co powinien poprawić, to na pewno mentalność. Też postawę poza kortem, ale można to poprawić tak, jak taktykę. Taktyka dla niego jest bardzo ważna, ponieważ w przeszłości było tak łatwo, tak gładko, tak dobrze, że kiedy musi stawić czoła innym sytuacjom, może mieć pewne trudności ze zmianą planu podczas meczu. Myślę, że jeśli nauczy się robić to lepiej, może naprawdę dotrzeć do pierwszej dziesiątki. Ale nie możemy zapominać, że urodził się w 2003 roku tak jak Rune czy Alcaraz. Więc wciąż to młody, bardzo młody facet.

Który z włoskich tenisistów, twoim zdaniem, jest obecnie lepszy od Nardiego? Oczywiście oprócz Sinnera.

On jest teraz nad wszystkimi (Sinner – przyp. red.) (śmiech). Rzeczywiście Sinner, Musetti, Sonego i Arnaldi są lepsi. Chodzi mi o to, że, powiedzmy, Nardi w jednym meczu może próbować wygrać z Sonego, Musettim, Arnaldim. Ale jak na razie, jeśli weźmiemy pod uwagę jeden sezon, jestem prawie pewien, że oni nadal są lepsi. Myślę, że Nardi jest obecnie bardzo zbliżony poziomem do Cobolliego. Tak, myślę, że jest na podobnym poziomie, jak Cobolli i trochę lepszy od Dardierego. To jest miejsce, w którym się teraz znajduje. Teraz widzieliśmy go przeciwko Dżokoviciowi, gdy pokazał niesamowity tenis. Ale wiemy, że ma też pewne trudności i złe dni, więc musi zacząć ich unikać oraz poprawiać się w zakresie jednego całego sezonu.

Niedawno widziałem zdjęcie Nardiego i Alcaraza z 2017 roku. Luca często miał kontakt z Carlitosem?

Raczej na pewno, bo czasowo był bardzo zbliżony do Carlitosa. Czasami także wygrywał z Carlosem. Więc tak, pokolenie 2003, o ile pamiętam, gdy zaczynałem pracę jako dziennikarz, wszyscy mówili o Alcarazie, Rune i Nardim. Może pomiędzy U16 a U18 Alcaraz i Rune radzili sobie nieco lepiej, także dlatego, że Nardi potrzebował więcej czasu na rozwój, ale potencjał był podobny. Z tego, co wiem, Alcaraz bardzo szanuje Nardiego, ponieważ też pamięta, kiedy Nardi był najlepszy w kategorii poniżej 14 lat.

Co możesz powiedzieć więcej o Nardim? Czy mógłbyś podzielić się jakimiś interesującymi faktami na jego temat?

Staram się zastanowić… Jedną rzecz mogę powiedzieć. Pamiętam to z zeszłego sezonu, ponieważ wtedy pracowałem w biurze prasowym challengera na Teneryfie. Nardi rozpoczął tam sezon. Pamiętam, jak przegrał w pierwszej rundzie. Znam Lucę i pamiętam rozmowę w okolicach kortu numer dwa, gdy był trochę rozczarowany przegraną. Pamiętam, że mówił: „Nie rozumiem, dlaczego przegrałem, bo zrobiłem wszystko dobrze podczas okresu przedsezonowego. Byłem gotowy”. Było smutno z powodu tej porażki, ale to było dokładnie rok temu, ponieważ turniej ten odbył się w styczniu 2023 roku, a rok później wygrał z Dżokoviciem. Myślę, że dzięki pracy, którą wykonał.

Ostatnie pytanie: czy obecnie włoski tenis jest najlepszy na świecie? Szczególnie męski tenis?

Wygraliśmy Puchar Davisa, więc może, ale nie wiem. Myślę, że niesamowitą rzeczą we włoskim tenisie jest to, że mamy top, super top zawodnika — Sinnera. Mamy wielu zawodników z Pucharu Davisa, takich jak Arnaldi, Musetti, Sonego. Teraz mamy wielu chłopaków grających w challengerze, a teraz także oni zaczynają rosnąć: Darderi, Cobolli, Nardi… Mamy więcej zawodników pomiędzy 100-200 miejscem, jak Zeppieri, Gigante, Maestrelli, również jednym z nich jest Travaglia… Więc mamy grupę graczy i jeśli nie jesteśmy najlepsi, to na pewno jesteśmy wśród najlepszych.
Być może najlepszy kraj, muszę powiedzieć, nawet jeśli — jak wiemy — nie są w stanie grać w Pucharze Davisa, to Rosja. Wciąż robią wrażenie z Miedwiediewem, Rublowem i Chaczanowem jako trzema najlepszymi, mając dzięki temu świetną pierwszą trójkę swojego kraju. To wciąż imponujące. Może w tej chwili jesteśmy drugim krajem, powiedzmy w ten sposób.