Alcaraz po porażce z Monfilsem: to był najgorszy mecz w mojej karierze
Carlos Alcaraz poniósł porażkę już w swoim pierwszym meczu w turnieju ATP Masters 1000 w Cincinnati. Hiszpan uległ po trzysetowym pojedynku Gaelowi Monfilsowi. Po spotkaniu tenisista z El Palmar nie krył wielkiego rozczarowania poziomem swojej gry.
Występ w Cincinnati był pierwszym startem Alcaraza po Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu, podczas których zdobył srebrny medal. Hiszpan inaugurował zmagania starciem z weteranem światowych kortów, Gaelem Monflisem. Panowie swoje spotkanie rozgrywali w sumie przez dwa dni, bowiem w czwartek dokończenie gry zostało uniemożliwione przez opady deszczu.
Po piątkowym powrocie „Carlitos” nie prezentował się z dobrej strony. Popełniał mnóstwo błędów i nie mógł odnaleźć optymalnego rytmu gry. Po jednej z piłek dał upust swojej frustracji i zniszczył swoją rakietę. Jak potem przyznał, był to pierwszy taki przypadek podczas jego zawodowej kariery. W mocny słowach podsumował również cały swój występ.
– Czasami chciałem zniszczyć rakietę, ale nigdy wcześniej się to nie wydarzyło, ponieważ potrafiłem się kontrolować w trudnych sytuacjach. Tym razem nie byłem w stanie nad sobą zapanować. Czułem, że nie gram tenisa na odpowiednim poziomie. To było tak frustrujące, że w pewnym momencie chciałem po prostu opuścić kort – powiedział 21-latek.
– Mam poczucie, że był to najgorszy mecz, jaki zagrałem w swojej karierze. Miałem za sobą udane treningi w poprzednich dniach. Czułem się świetnie, czysto uderzałem piłkę i też dobrze się poruszałem. Nie wiem, co się stało podczas spotkania. Nie potrafiłem również podnieść poziomu gry, więc wygranie tego pojedynku było niemożliwe – dodał.
Alcaraz zwrócił także uwagę na warunki gry oraz opowiedział o swoim obecnym nastawieniu. – Czułem jakby uprawiał inną dyscyplinę sportu na tym korcie, w porównaniu do innych. Piłki leciały na nim zdecydowanie szybciej niż na pozostałych. Gdy rozgrzewałem się przed meczem moje odczucia były zupełnie inne. Teraz chcę zapomnieć o tym meczu i skupić się na starcie w Nowym Jorku. Niemożliwym jest wyciągnięcie z niego jakichkolwiek pozytywów. Udam się tam niebawem i będę trenował, aby zaadaptować się do tamtejszych warunków – zakończył.



