Australian Open. Coco Gauff odpadła z turnieju, ale ma mocny przekaz dla krytyków
Coco Gauff zakończyła swoją przygodę z Australian Open na ćwierćfinale, przegrywając z Paulą Badosą. 27-letnia Hiszpanka triumfowała 7:5, 6:4 i awansowała do półfinału, gdzie zmierzy się z Aryną Sabalenką. Mimo porażki Amerykanka postanowiła odnieść się do fali krytyki, z jaką musi mierzyć się w mediach społecznościowych.
Zapytana, jak radzi sobie z rozczarowaniem i negatywnymi komentarzami po trudnej przegranej, 20-latka odpowiedziała stanowczo:
– Myślę, że trzeba zrozumieć, iż większość „internetowych trenerów” nigdy nie pracowała z zawodnikami na moim poziomie lub sama nigdy nie grała profesjonalnie. To jedna z tych rzeczy — powiedziała Gauff po meczu.
– Zawsze znajdą się ludzie, którzy twierdzą: „Powinna była zrobić to” albo „On powinien był zrobić tamto”. Sama łapię się na tym, że myślę podobnie, oglądając mecze innych — dodała z uśmiechem.
Gauff nie unikała także rozmowy o samym spotkaniu, chwaląc rywalkę za solidną grę. Mimo prób zmiany losów meczu, Badosa kontrolowała przebieg wydarzeń na korcie.
– Paula zagrała świetnie. Być może niektóre sytuacje w pierwszym secie mogły potoczyć się inaczej, co mogło zmienić wynik tej partii — analizowała Amerykanka.
Co dalej czeka trzecią rakietę świata? Gauff ma jasno określone plany.
– To po prostu więcej pracy do wykonania. Jestem rozczarowana, ale daleko mi do załamania. Już nie mogę się doczekać tego, co przed nami — podsumowała z optymizmem.


