Iga Świątek zabrała głos w sprawie Jannika Sinnera
Jannik Sinner został zawieszony na trzy miesiące i nie zagra w oficjalnym turnieju do piątego maja. Decyzję WADA w tej sprawie licznie komentują tenisiści i tenisistki.
W zeszłym roku w próbce pobranej od Jannika Sinnera wykryto śladowe ilości niedozwolonych substancji. Włoch szybko wyjaśnił ich pochodzenie i początkowo uniknął kary. Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) wniosła jednak apelację od tego łagodnego werdyktu, a kilka dni temu doszło do ugody, wskutek której numer jeden światowego tenisa przystał na trzymiesięczne zawieszenie, kończące się na początku maja.
Takie rozwiązanie sprawy nie wszystkim się spodobało i podzieliło środowisko tenisowe. W Dubaju o opinię poproszono Igę Świątek, która także ma za sobą zawieszenie za nieświadome naruszenie przepisów antydopingowych. Polka powiedziała:
– Nie myślałam o tym zbyt wiele, bo nie widzę powodu. Każda tego typu sytuacja jest inna. W ostatnich miesiącach ja i Jannik byliśmy przedmiotem dyskusji, niemal jak celebryci, Nie liczył się tylko nasz tenis. Każdy ma na ten temat swoje zdanie, a ja staram się czytać dokumenty i ufać, że cały proces był uczciwy. Powstrzymuję się zatem od osądzania. Nie rozmawiałam z Jannikiem, ale pewnie nie było mu łatwo. Nie życzę tego nikomu. Mam nadzieję, że po odbyciu kary po prostu wróci do tenisa.
Słowa wsparcia do Sinnera skierowali również Jack Draper i Matteo Berrettini, zaś Novak Dźoković skupił się na wadach systemu antydopingowego. Serb stwierdził:
– Wygląda to tak, jakby wysoka pozycja w świecie tenisa pozwalała ci wpłynąć na wynik postępowania. Świątek i Sinner mają prestiż i prawników, więc szybko udowodnili swoją niewinność, ale inni zawodnicy, tacy jak Tara Moore czy Simona Halep, musieli latami walczyć o swoje dobre imię. Odbyłem wiele rozmów i gracze nie mają poczucia, że cały proces jest przejrzysty i daje każdemu równe szanse. Należy się tym zająć, bo obecna struktura ewidentnie nie działa.
Na bardziej uszczypliwe komentarze w stronę WADA i Sinnera pozwolili sobie Nick Kyrgios i Stan Wawrinka. Australijczyk napisał, że omawiany werdykt jest zły dla tenisa i przypomniał przypadki długich zawieszeń Dana Evansa i Simony Halep, zaś Szwajcar podkreślił, że nie wierzy już w czystość sportu, który uprawia.
I don’t believe in a clean sport anymore …
— Stanislas Wawrinka (@stanwawrinka) February 15, 2025
Jannik Sinner pozostaje numerem jeden rankingu ATP. Włoch będzie mógł ponownie rywalizować podczas turnieju w Rzymie.


