Katowice: japońskie mistrzynie debla
Eri Hozumi i Miyu Kato sięgnęły po tytuł w grze podwójnej w Katowicach, zwyciężając Walentinę Iwachnienko i Marinę Melnikową. Japońska para podobnie jak w meczu z Alicją Rosolską i Naomi Broady obroniła dwie piłki meczowe.
Tenisistki z Kraju Kwitnącej Wiśni od pięciu turniejów nieprzerwanie tworzą parę. Jak pokazują wyniki, bardzo skuteczną (grały w finale w Kaohsiung), a co udowodniły w Katowicach – odporną na stres.
Hozumi i Kato już w półfinale popisały się imponującą pogonią. Pierwszego seta z Alicją Rosolską i Naomi Broady przegrały do 0, a w super tie breaku obroniły dwa meczbole. W niedzielnym finale z Rosjankami sprawdził się ten sam scenariusz.
Iwachnienko i Melnikowa, dla których był to drugi wspólny turniej, rozstrzygnęły na swoją korzyść pierwszą partię 6:3, a w drugiej prowadziły już 5:3. Cztery kolejne gemy wygrały Japonki, broniąc przy stanie 5:4 dwa meczbole. Doprowadziły w ten sposób do super tie breaka pełnego przełamań serwisu.
Na początku decydującej rozgrywki lepiej poczynały sobie Rosjanki i wyszły na prowadzenie 6-3. Hozumi i Kato znów zaczęły odrabiać straty. Ich łupem padło aż 7 z kolejnych 9 piłek. Mecz zakończyły już za pierwszym podejściem.
Z Katowic,
Antoni Cichy


