Korespondencja z Halle. Finał przyjaciół, czyli Hubi i Jannik tym razem po dwóch stronach siatki
W sobotę w Halle Hubert Hurkacz po raz pierwszy w karierze pokonał Alexandra Zvereva, czym zepsuł lokalnym kibicom zabawę. Niedługo potem wielką formę potwierdził lider rankingu ATP Jannik Sinner i dołączył do swojego dobrego kolegi w finale Terra Wortmann Open.
Sobota w Halle przebiegła pod znakiem półfinałów. O godzinie 13 OWL Arena była szczelnie wypełniona i po raz pierwszy w całym tygodniu miejsca dla przedstawicieli mediów zostały zajęte prawie co do jednego. Nic dziwnego, bo w pierwszym półfinale Terra Wortmann Open zmierzyli się faworyt gospodarzy, niedawny finalista Rolanda Garrosa Alexander Zverev i Hubert Hurkacz, który wygrał turniej w Halle w 2022 roku.
Dach nad OWL Areną nie był w sobotę zasłonięty ani przez chwilę, co sprawiło, że kort prezentował się znakomicie w słońcu, którego nie brakowało. Nie zabrakło również kibiców, którzy byli obecni najpierw w pobliskich kawiarniach i barach, a potem przenieśli się na trybuny, aby dopingować swojego faworyta, Saschę Zvereva.
Hubert Hurkacz chciał dzisiaj po raz pierwszy w karierze wygrać pojedynek z najlepszym niemieckim tenisistą, bo w dotychczasowych trzech spotkaniach obu panów, to Alexander okazywał się lepszy. Wydawało się więc, że dobrą szansą na przełamanie tej passy będzie gra właśnie na trawie, na której Polak czuje się znakomicie. Tym razem nadzieje polskich kibiców na niemieckiej ziemi spełniły się i Hubi wynagrodził nam to, co zrobili wczoraj w Berlinie piłkarze. Polak pokonał Alexandra Zvereva w dwóch setach i zameldował się w finale turnieju ATP w Halle. To ważny sygnał wysłany przez wrocławianina przed rozpoczynającym się wkrótce Wimbledonem.
Przy okazji pożegnania Saschy z turniejem warto wspomnieć, jak dużą rolę w organizacji pomeczowych wywiadów oraz innych technicznych aspektów Terra Wortmann Open odegrał Mischa Zverev, a więc były już tenisista oraz brat Alexandra. Znany z komentarzy udzielanych między innymi stacji Eurosport, w Halle wydaje się być dobrym duchem całej imprezy oraz przyczyniać się do jej rozwoju. To właśnie Mischa towarzyszy Alexandrowi podczas konferencji prasowych oraz wywiadów w tak zwanej strefie mieszanej, w której dziennikarze przepytują zawodników. Poza tym, jest jedną z najbardziej widocznych person za kulisami OWL Areny.
Uznanie publiczności zyskał w sobotę również ten, który swojego meczu nie wygrał. Zhang Zhizhen pokonał w tym tygodniu w Halle między innymi Daniiła Miedwiediewa, a ewentualny awans do finału Terra Wortmann Open mógł przynieść mu rozstawienie w zbliżającym się Wimbledonie. Jak się jednak okazało, tenisista pochodzący z Szanghaju nie stał się pierwszym w historii Chińczykiem, który pokonał lidera rankingu ATP i przegrał z Jannikiem Sinnerem. Niezależnie od tego, trzeba powiedzieć, że jego występ na niemieckiej trawie był imponujący, a publiczność regularnie go oklaskiwała.
Na korcie działy się w sobotę również rzeczy nietypowe. Podczas pojedynku Huberta Hurkacza z Alexandrem Zverevem, reprezentant gospodarzy odbił piłkę w taki sposób, że po uderzeniu w ramę rakiety poleciała ona dokładnie na dach OWL Areny i tam już pozostała. Z kolei w drugim z dzisiejszych meczów, swoje pięć groszy do widowiska postanowił dorzucić pewien zakatarzony kibic. Kiedy Jannik Sinner podrzucił piłkę do serwisu, cała arena usłyszała donośne kichnięcie i Włoch zrezygnował z uderzenia oraz zaczął się śmiać na tyle mocno, że trzeba było chwilę poczekać zanim lider rankingu ATP był w stanie skupić się na grze. Taka naturalność bardzo spodobała się publiczności, która oklaskała Włocha.
Nie może być lepszego zakończenia Terra Wortmann Open niż finał pomiędzy dwoma przyjaciółmi, a więc Hubim i Jannikiem Sinnerem, którzy sprawili kibicom wiele radości swoją widowiskową grą w deblu w poprzednich dniach turnieju. A wielkie zakończenie imprezy w Halle już w niedzielę.



