Roland Garros. Zverev eliminuje Rune po pięciosetowej walce!
Alexander Zverev rozegrał kolejny morderczy bój podczas tegorocznego Roland Garros. Niemiec po ponad czterech godzinach walki pokonał Holgera Rune w ostatnim meczu czwartej rundy, uzupełniając grono ćwierćfinalistów. Wcześniej w najlepszej ósemce imprezy zameldował się Casper Ruud.
Niemiec i Duńczyk zafundowali kibicom tenisa kolejny maraton podczas tegorocznej imprezy w Paryżu, który zakończył się po godzinie 1:30 w nocy. Początek sesji wieczornej na korcie centralnym opóźnił się o ponad godzinę. W poniedziałek tenisista z Hamburga, jak to ma w zwyczaju, rozkręcał się powoli. Zverev zaczął dosyć niemrawo, a Rune to wykorzystywał. Kluczowym aspektem w pierwszym secie okazała się gra przy returnie, gdzie brylował młodszy z tenisistów. To pozwoliło mu na przełamanie rywala na 3:2. Po chwili to jednak Duńczyk musiał bronić się przed stratą podania. Błędy w gemie serwisowym skutkowały trzema break pointami dla gracza urodzonego w Hamburgu. Ćwierćfinalista tego turnieju sprzed dwóch lat wyszedł jednak z opresji, a następnie niezagrożony utrzymał przewagę do końca partii.
W drugim secie dyspozycja Rune wyraźnie spadła. Zverev szybko wyszedł na przewagę dwóch przełamań. Zwycięzca otwierającej odsłony meczu zdołał co prawda przełamać przeciwnika na 1:4, lecz wygrany gem przy returnie okazał się jego jedyną zdobyczą w secie. Reprezentant Niemiec wygrał dwa pozostałe gemy, po drodze przełamując Duńczyka po raz kolejny.
Silky smooth ✨#RolandGarros pic.twitter.com/kjbZC9Ss2N
— Roland-Garros (@rolandgarros) June 3, 2024
Obaj panowie nierówno rozpoczęli trzecią partię. Większe problemy z ustabilizowaniem gry miał jednak Rune. Początkowo Duńczyk szybko przełamał przeciwnika i wydawało się, że wraca do dobrej dyspozycji. 21-latek natomiast źle serwował, co skutkowało szybkim wyrównaniem ze strony Zvereva. Później tenisiści dość pewnie wygrywali gemy serwisowe. Zmieniło się to w końcówce partii. W jedenastym gemie Rune zaczął popełnić błędy, zwłaszcza po dropszotach. Niemiec miał dwa break pointy, których jednak nie wykorzystał. Po zmianie stron problemy miał natomiast reprezentant Niemiec. Jego przeciwnik popisywał się wtedy znakomitymi returnami, którymi zyskiwał przewagę w wymianach. Zverev musiał wychodzić ze stanu 0-40.
Pierwszy setbol został obroniony w spektakularny sposób, po widowiskowej akcji. Przy drugiej piłce setowej Niemiec wyrzucił jednak w aut wydający się na prosty do przebicia wolej. Dodatkowo zagrywał go z korytarza deblowego, więc zdaniem wielu oglądających piłka leciała na aut po uderzeniu Rune. Duńczyk powrócił tym samym do meczu, sprawiając, że Zverev po raz pierwszy w turnieju musiał wychodzić ze stanu 1-2 w setach.
And Holger takes the second set against Zverev 🌋#RolandGarros pic.twitter.com/RuirDz8M5z
— Roland-Garros (@rolandgarros) June 3, 2024
W czwartej partii ponownie oglądaliśmy wyrównaną walkę. Mimo większej nieprzewidywalności, Rune wydawał się być graczem, który na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu minut wyglądał równiej. Zverev dobrą grę przeplatał natomiast ze słabszymi momentami. Panowie wymienili się przełamaniem na początku partii, lecz kluczowy moment miał miejsce w siódmym gemie. Reprezentantowi Danii po raz kolejny w meczu zaczęło wtedy brakować skuteczności, zwłaszcza przy często granych dropszotach. Trzy skróty wykonane w czterech wymianach (tylko jedną z nich wygrał) przyniosły break pointy dla Niemca. Czwarty tenisista światowego rankingu wykorzystał okazję do przełamania i zbliżył się do doprowadzenia do piątego seta. Gdy jednak serwował po wygraną w secie, z pomocą nie przyszło mu podanie. Rune znakomicie returnował i wykorzystywał drugie serwisy rywala. Dzięki temu wypracował piłkę na przełamanie powrotne, którą wykorzystał spektakularnym minięciem biegnącego do siatki rywala.
Tenisista urodzony na przedmieściach Kopenhagi postawił Zvereva pod olbrzymią presją. Niemiec wytrzymał ją, doprowadzając do tie-breaka. W nim Rune zmienił styl gry. Nie szarpał tempa akcji, pozwalając na cierpliwe rozgrywanie. To wyraźnie podpasowało Zverevovi, który pewnie zwyciężył w dogrywce. Tym samym doszło do pięciosetówki, drugiej w poniedziałkowych meczach na korcie centralnym.
Obaj panowie mieli już doświadczenie z grą na najdłuższym możliwym dystansie podczas tegorocznego Roland Garros. Po ponad trzech i pół godzinie meczu czwartej rundy graczom zaczynało jednak powoli brakować sił. Widać to było szczególnie po Rune, który męczył się we własnych gemach serwisowych. Ponadto dążył do skracania akcji. Znakomite podawanie na stronę przewagi ustrzegło go przed szybkim przełamaniem na korzyść rywala. Zverev w końcu dopiął jednak swego i odebrał serwis rywalowi.
Zverev breaks first in the 5th! #RolandGarros pic.twitter.com/f1cKZ6Vjg9
— Roland-Garros (@rolandgarros) June 3, 2024
Tym razem Niemiec nie pozwolił wyraźnie zmęczonemu Duńczykowi na odwrócenie losów partii. Swobodnie wygrywał własne gemy serwisowe, co pozwoliło mu na utrzymanie przewagi. Tym samym przypieczętował zwycięstwo. O przebiegu decydującej odsłony meczu zadecydowała dyspozycja fizyczna. Rune ryzykował uderzeniami, lecz brakowało mu paliwa w tenisowym baku. To drugie pięciosetowe spotkanie z rzędu rozegrane w Paryżu przez Zvereva. Z pewnością odbije się to na jego dyspozycji w kolejnych spotkaniach. O czwarty z rzędu półfinał Roland Garros przedstawiciel naszych zachodnich sąsiadów zagra z Alexem De Minaurem.
Wcześniej awans do ćwierćfinału zapewnił sobie Casper Ruud. Norweg zmierzył się z Taylorem Fritzem. Drugi oficjalny pojedynek pomiędzy nimi od początku miał otwarty przebieg. Nie brakowało okazji do przełamań – zarówno dla Ruuda, jak i Fritza. Po tym, jak gracz z Europy nie wykorzystał dwóch break pointów w dziesiątym gemie (będących równocześnie setbolami), returnujący nie wygrali już żadnego punktu i o losach partii zdecydował tie-break. Reprezentant Stanów Zjednoczonych wypracował w dogrywce pokaźną przewagę 5-1. Od tamtego momentu rozpoczął się jednak spektakularny powrót Ruuda. Finalista dwóch poprzednich edycji tej imprezy wygrał siedem z ośmiu ostatnich punktów, dzięki czemu wyszedł na prowadzenie w meczu.
Po wznowieniu rywalizacji siódmy tenisista rankingu ATP zapłacił za wyczerpującą końcówkę poprzedniego seta. Fritz szybko przełamał Ruuda, wygrywając trzy gemy z rzędu na początku drugiej odsłony meczu. Norweg był bliski kolejnej straty podania. Uratował się jednak przed koniecznością gonienia wyniku z 0:4. Później to zwycięzca tegorocznego turnieju w Barcelonie spisywał się lepiej przy serwisie przeciwnika. Ruud nie potrafił jednak wykorzystać ani jednego z czterech kolejnych break pointów w partii. Sprawiło to, że Fritz wciąż utrzymywał przewagę przełamania wywalczoną na początku. Mimo gry na nawierzchni, która sprzyja returnującym, wystarczyła ona do wyrównania stanu rywalizacji. Uskrzydlony Fritz popisywał się widowiskowymi zagraniami na początku trzeciego seta, o czym świadczy choćby poniższy punkt:
Claylor Fritz says SHOWTIME 🔥#RolandGarros pic.twitter.com/o4KrFgySmZ
— Roland-Garros (@rolandgarros) June 3, 2024
Amerykanin wyszedł ponownie na przewagę przełamania, lecz w kolejnych dwóch gemach serwisowych dwukrotnie stracił podanie. Ruud prowadził więc 4:2. Norweg nie ustrzegł się kłopotów. Mając możliwość serwowania po wygranie seta dał się bowiem przełamać. Wydawało się, że tym samym „wpuścił” rywala na nowo do partii. Jednakże kolejny gem, tym razem przy podaniu Fritza, ponownie przyniósł utratę serwisu. Choć Amerykanin długo walczył, broniąc trzech piłek setowych, ostatecznie musiał uznać wyższość rywala. Tenisista zza Oceanu Atlantyckiego zdołał dotrzymać kroku Ruudowi zaledwie przez cztery gemy kolejnego seta. Norweg wygrał wszystkie gemy od stanu 2:2, dwukrotnie przełamując przeciwnika. Zwycięstwo 25-latka z Oslo oznacza, że w ćwierćfinale dostaniemy powtórkę z ubiegłorocznego finału Roland Garros. Przeciwnikiem reprezentanta Norwegii w meczu o półfinał będzie bowiem Novak Dżoković. Czy Ruud weźmie rewanż na Serbie za porażkę sprzed dwunastu miesięcy?
Wyniki
Czwarta runda singla:
Alexander Zverev (Niemcy, 4) – Holger Rune (Dania, 13) 4:6, 6:1, 5:7, 7:6(2), 6:2
Casper Ruud (Norwegia, 7) – Taylor Fritz (Stany Zjednoczone, 12) 7:6(6), 3:6, 6:4, 6:2



