Świątek walczy o WTA Finals, polski pojedynek Chwalińskiej. Zapowiedź turniejów w Ningbo i Osace

/ Maciej Myrta / tennisratio.com , źródło: Maciej Myrta / tennisratio.com, foto: Peter Figura

W nadchodzącym tygodniu rozegrane zostaną dwa turnieje WTA. Główną uwagę przykuwa WTA 500 w Ningbo, gdzie wystąpią walcząca wciąż o WTA Finals Iga Świątek, mistrzyni Wuhan Open Maja Chwalińska oraz liderka rankingu Elena Rybakina. WTA 250 w Osace ma z kolei Ann Li jako najwyżej rozstawioną, a w dolnej połówce drabinki znalazła się Magda Linette; na liście widnieje również finalistka z Wuhan, pokonana przez Chwalińską Sonay Kartal.

Turniej w Wuhan miał wyraźne polskie wątki – doszło tam do dwóch meczów między polskimi tenisistkami, w tym półfinału Świątek z Chwalińską. Tym razem Chwalińska w pierwszej rundzie w Ningbo trafiła na Katarzynę Kawę, która przeszła kwalifikacje. Do turnieju nie dostała się Magdalena Fręch, która skreczowała w pierwszej rundzie kwalifikacji z powodu urazu.

WTA 500 w Ningbo – Rybakina, Świątek i Chwalińska w jednej drabince

Górna połowa: Rybakina oraz polskie starcie Chwalińskiej z Kawą

Elena Rybakina, Iga Świątek, Marta Kostyuk i Iva Jovic, czyli cztery najwyżej rozstawione zawodniczki, mają wolny los w pierwszej rundzie. Liderka światowego rankingu przystępuje do turnieju po nieudanej jak dotąd azjatyckiej części sezonu. W WTA 1000 w Pekinie doznała sensacyjnej porażki z zawodniczką spoza czołowej setki rankingu – Aliną Charaevą. Dla Rybakiny był to pierwszy mecz w roli liderki rankingu po spektakularnym zwycięstwie w US Open. Choć prowadziła po pierwszym secie i z przełamaniem w drugim, Ormianka niespodziewanie odwróciła losy meczu. Następnie Rybakina wycofała się z Wuhan Open z powodu kontuzji stopy, której ból doskwierał jej od kilku tygodni. Problemy te nie pociągnęły jednak za sobą dużych konsekwencji, bo Aryna Sabalenka nie zdołała odrobić strat w rankingu. Białorusinka w Pekinie odpadła w drugim meczu z Nikolą Bartunkovą, a w Wuhan od razu w pierwszym meczu z Ann Li. Rybakina ma około tysiąca punktów przewagi w WTA Race i pod nieobecność Rybakiny w tym tygodniu ma dużą szansę jeszcze bardziej odskoczyć i w praktyce przypieczętować swoją pozycję liderki rankingu na koniec tego świetnego dla siebie roku, w którym wygrała oba turnieje wielkiego szlema na nawierzchni twardej.

Kazaszka w pierwszym meczu zagra z Cristiną Bucsą lub Poliną Kudermetovą. Jej ćwiartka jest jednak bardzo ciekawa. Jest tu Maja Chwalińska, która – jeśli będzie w odpowiedniej formie fizycznej po swoim sukcesie w Wuhan – rozpocznie od meczu z Katarzyna Kawa.

Kawa awansowała do turnieju po kwalifikacjach, w których miała dwie dość wymagające rywalki, ale obie zmagały się z problemami zdrowotnymi. Zarówno Katie Volynets w pierwszej rundzie, jak i Daria Snigur w finale skreczowały w drugim secie meczu z Kawą po przegraniu pierwszego seta. 33-letnia polska zawodniczka gra głównie na poziomie challengerów i ITF. Ma w tym sezonie dwa tytuły rangi WTA 125. To jej piąty start w turnieju rangi WTA Tour. Udało jej się przebrnąć kwalifikacje w Pekinie, gdzie w pierwszej rundzie przegrała właśnie ze Snigur po ciasnym meczu, zakończonym wynikiem 5-7 w trzecim secie. W WTA Tour wygrała w tym sezonie 3 mecze – wszystkie na mączce w turniejach WTA 250 – ćwierćfinał w Bogocie i druga runda w Iasi. Chwalińska i Kawa grały do tej pory ze sobą tylko raz, podczas ITF w Toruniu w 2018 roku na mączce, gdzie górą była Kawa w trzech setach, lecz teraz są na zupełnie innych etapach karier.

W przypadku wygranej, w drugiej rundzie na Chwalińską czekać będzie zwyciężczyni chyba najciekawszego na papierze spotkania pierwszej rundy. Rozstawiona z numerem 5 Belinda Bencic spotka się z Jeleną Ostapenko, która w Wuhan dotarła aż do półfinału. Ostapenko potrafiła tam ograć m.in. Jessicę Pegulę czy Dianę Shnaider, prezentując ofensywny tenis i notując imponujące liczby winnerów we wszystkich spotkaniach, które potrafiły przykryć m.in. spore problemy przy serwisie i liczne podwójne błędy.

Kolejnym ciekawym zestawieniem pierwszej rundy w górnej połowie drabinki jest Alexandra Eala z Diane Parry. Obie osiągnęły sukcesy w amerykańskiej części sezonu. Filipinka wygrała bardzo dobrze obsadzone WTA 500 w Waszyngtonie i awansowała do czołowej 20 rankingu. Diane Parry z kolei okazała się najlepsza w turnieju tej samej rangi w Monterrey, choć obecnie ma na koncie cztery porażki z rzędu. Zwyciężczyni tego meczu mogłaby zagrać z Diana Shnaider – rozstawioną z numerem 6, niedawną ćwierćfinalistką z Wuhan i półfinalistką Rolanda Garrosa.

1. Runda
1E. RybakinaKAZ
Bye
WCC. BucsaESP
QP. KudermetovaUZB
QK. KawaPOL
M. ChwalinskaPOL
J. OstapenkoLAT
5B. BencicSUI
4I. JovicUSA
Bye
J. PaoliniITA
A. KalininaUKR
A. EalaPHI
D. ParryFRA
QY. PutintsevaKAZ
6D. ShnaiderRUS
2. Runda
1E. RybakinaKAZ
Bucsa / Kudermetova
Kawa / Chwalinska
Ostapenko / Bencic
4I. JovicUSA
Paolini / Kalinina
Eala / Parry
Putintseva / Shnaider

Dolna połowa: Świątek dalej walczy o punkty do WTA Finals

Iga Świątek ma kilka dni na dojście do siebie po porażce z Mają Chwalińską w meczu, w którym zmagała się z bolesną kontuzją uda. Dzięki awansowi do półfinału w Wuhan Świątek odrobiła punkty do Karoliny Muchovej, zajmującej ostatnie premiowane awansem do WTA Finals miejsce w rankingu Race. Porażka z Chwalińską była jednak kosztowna, bo Świątek w przypadku wygranej w Wuhan mogła odrobić wszystkie straty i nieznacznie wyprzedzić Czeszkę, a obecnie ma do niej do odrobienia 545 punktów różnicy w turniejach rangi 500 – w Ningbo i za tydzień w Tokio.

Świątek w drugiej rundzie zagra z Marie Bouzkovą lub kwalifikantką Kamilą Rakhimovą. Z Bouzkovą ma perfekcyjny bilans czterech wygranych w czterech spotkaniach, w tym dwie wygrane w tegorocznych turniejach wielkiego szlema – niedawno w trzeciej rundzie US Open i na początku roku w drugiej rundzie AO. Mecz w Nowym Jorku był jednak bardzo wymagający – Świątek wychodziła z tarapatów w obu setach, gdy Bouzkova miała przewagę przełamania. W drugim secie Czeszka miała nawet trzy piłki setowe, ale ostatecznie Świątek chłodną głową rozstrzygnęła oba sety na swoją korzyść w tiebreakach. Z Rakhimovą grała raz, dwa lata temu, ogrywając ją w dwóch setach w pierwszej rundzie US Open.

W ćwiartce Świątek rozstawiona z numerem 8 jest Sorana Cirstea. Rumunka ma za sobą świetny sezon, który jest jej ostatnim w profesjonalnej karierze, i bilans 37-15 w meczach WTA Tour, choć niedawno w Wuhan bardzo niespodziewanie przegrała z reprezentantką gospodarzy Hanyu Gao, sklasyfikowaną w trzeciej setce rankingu. Ze Świątek ma jednak jeszcze gorszy bilans niż Bouzkova – Polka wygrała z nią sześć spotkań, tracąc w nich tylko jednego seta.

Dość iluzoryczne szanse na awans do WTA Finals ma jeszcze Marta Kostyuk. Ukrainka wróciła do rywalizacji po urazie nadgarstka, lecz w Wuhan odpadła już w pierwszym meczu. Do Świątek traci już 270 punktów, a do Muchovej aż 815. W Ningbo rozstawiona jest z numerem 3. W drugiej rundzie może trafić na ćwierćfinalistkę z Pekinu – Ekaterinę Alexandrovą, a w jej ćwiartce jest też półfinalistka ze stolicy Chin – Elise Mertens, która w swoim najlepszym turnieju w tym sezonie ograła Igę Świątek i Coco Gauff.

1. Runda
7E. MertensBEL
L. FernandezCAN
WCD. KasatkinaAUS
QA. SasnovichBLR
WCH. GuoCHN
E. AlexandrovaRUS
Bye
3M. KostyukUKR
8S. CirsteaROU
QH. ShiCHN
S. BejlekCZE
WCX. WangCHN
QK. RakhimovaRUS
M. BouzkovaCZE
Bye
2I. SwiatekPOL
2. Runda
Mertens / Fernandez
Kasatkina / Sasnovich
Guo / Alexandrova
3M. KostyukUKR
Cirstea / Shi
Bejlek / Wang
Rakhimova / Bouzkova
2I. SwiatekPOL


WTA 250 w Osace – Linette szuka przełamania

W Osace jest sześć zawodniczek z top 50, ale żadnej z top 30 oficjalnego rankingu. Tylko Ann Li na poniedziałkowej liście awansuje na 25. miejsce po swoim świetnym występie w Wuhan, gdzie po drodze do ćwierćfinału ograła w szalonym trzysetowym meczu Arynę Sabalenkę. Potrzebowała aż 10 piłek meczowych do wyeliminowania światowej dwójki już na etapie drugiej rundy. Li walczy o swój trzeci tytuł w karierze – oba dotychczasowe wygrała w turniejach rangi WTA 250 na nawierzchni twardej – jeden na Teneryfie w 2021 roku i jeden rok temu w Guangzhou. W tym sezonie dotarła do dwóch półfinałów – obu w WTA 500, w Strasbourgu na mączce i niedawno w Monterrey na nawierzchni twardej.

Na liście widnieje też Sonay Kartal, która – jeśli zdecyduje się na start w Osace – dotrze tam tuż po swoim największym sukcesie w karierze, czyli sensacyjnym awansie do finału w Wuhan, gdzie ostatecznie przegrała z Mają Chwalińską. Brytyjka była bardzo bliska sukcesu, mając przewagę seta i przełamania, ale ostatecznie był to dla niej fantastyczny tydzień. Kartal, która pauzowała pół roku z powodu urazu kręgosłupa, w jednym turnieju awansowała ze 170. na 50. miejsce w rankingu WTA. Do tego ma bardzo przyzwoity bilans 14-7 na nawierzchni twardej w rozgrywkach WTA Tour w tym sezonie, a jej postawa m.in. w Wuhan sprawiła, że jest najmocniejszą zawodniczką drabinki w Osace według naszej heatmapy. W pierwszej rundzie wylosowała Australijkę Kimberly Birrell, rozstawioną z numerem 3 – niedawną mistrzynię turnieju w Seulu. To jedno z najciekawszych spotkań pierwszej rundy na tym poziomie rozgrywek.

Z ciekawszych zawodniczek w tej drabince są jeszcze Lilli Tagger – 18-letnia mistrzyni Prague Open, Katie Boulter, która wygrała WTA 250 w Ostrawie na początku lutego, czy Paula Badosa, która jest na drodze do powrotu do czołówki po problemach zdrowotnych – Hiszpanka miesiąc temu była w półfinale Sao Paulo na twardej nawierzchni. W Osace gra też zwyciężczyni tego turnieju – Kaitlin Quevedo.

W dolnej części drabinki najwyżej rozstawiona jest Peyton Stearns, która niedawno podreperowała swój dość przeciętny sezon finałem WTA 500 w Guadalajarze. W tym sezonie ma bilans 23-19, a na nawierzchni twardej 17-13. Stearns rozpocznie od meczu z Kateriną Siniakovą, a już w drugiej rundzie jedna z nich może być rywalką Magda Linette, jeśli poznanianka wygra swój pierwszy mecz przeciwko Claire Liu. Amerykanka, niegdyś 52. w rankingu WTA, aktualnie zajmuje 96. miejsce w zestawieniu. W tym sezonie najlepsze wyniki osiąga głównie w turniejach niższej rangi. 5 tygodni temu wygrała challengera rangi 125 w Barranquilli na twardej nawierzchni, lecz na poziomie WTA Tour nie ma na koncie wygranych meczów w tym sezonie. Jej najciekawszym momentem 2026 roku był awans do trzeciej rundy Wimbledonu. Liu i Linette grały ze sobą raz, dawno temu w 2018 roku w Charleston, kiedy to Amerykanka ograła Polkę w trzech setach.

Linette liczy na przełamanie bardzo złej passy sześciu porażek z rzędu i 9 przegranych meczów w ostatnich 10 spotkaniach. Po nienajgorszej pierwszej połowie sezonu, zwieńczonej m.in. półfinałem w Hertogenbosch na trawie, Linette spadła w rankingu na 77. miejsce. Pod koniec sierpnia była nawet 82., co jest jej najniższym notowaniem od 4 lat.

1. Runda
1A. LiUSA
QE. JonesAUS
QM. JointAUS
Z. SonmezTUR
T. ValentovaCZE
S. ZhangCHN
L. TaggerAUT
5L. SamsonovaRUS
4T. GibsonAUS
QH. DartGBR
C. McnallyUSA
QS. KrausAUT
L. TararudeeTHA
K. QuevedoESP
A. KruegerUSA
6J. TjenINA
8K. BoulterGBR
WCH. SakatsumeJPN
V. GolubicSUI
WCM. HontamaJPN
P. BadosaESP
A. RuzicCRO
S. KartalGBR
3K. BirrellAUS
7O. OliynykovaUKR
QM. StoianaUSA
WCM. UchijimaJPN
WCE. ShibaharaJPN
QC. LiuUSA
M. LinettePOL
K. SiniakovaCZE
2P. StearnsUSA
2. Runda
Li / Jones
Joint / Sonmez
Valentova / Zhang
Tagger / Samsonova
Gibson / Dart
Mcnally / Kraus
Tararudee / Quevedo
Krueger / Tjen
Boulter / Sakatsume
Golubic / Hontama
Badosa / Ruzic
Kartal / Birrell
Oliynykova / Stoiana
Uchijima / Shibahara
Liu / Linette
Siniakova / Stearns


——————————

Maciej Myrta

tennisratio.com