US Open. Carlos Alcaraz zmienia swoje priorytety
Carlos Alcaraz nie jest już w grupie tenisistów domagających się, by większa część przychodów z wielkoszlemowych turniejów trafiała do bezpośrednio do zawodników – poinformował brytyjski dziennik „The Times”. Jak donosi gazeta, Hiszpan widzi większy problem w tenisowym kalendarzu.
Siedmiokrotny zdobywca wielkoszlemowych tytułów powrócił do rywalizacji po kilku miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją nadgarstka. Jak przekazała brytyjska gazeta Alcaraz zmienił w tym czasie swoje priorytety.
Część zawodników, w tym Jannik Sinner, Aryna Sabalenka i Coco Gauff, dążą do wprowadzenia postulatu, aby większość dochodów z turnieju rangi wielkiego szlema trafiała bezpośrednio do kieszeni tenisistów. „The Times” twierdzi, że Carlos Alcaraz zdystansował się od tej grupy. Spory o udział w przychodach spadły na drugi plan. Pierwszorzędną sprawą dla trzeciej rakiety świata jest teraz bowiem napięty kalendarz turniejowy.
Hiszpan chciałby się skupić na zmniejszeniu obciążenia treningowego. Niedawno oznajmił nawet, że zamierza zrobić sobie dłuższą przerwę, aby w pełni się zregenerować. Jednocześnie w publikacji zaznaczono, że Alcaraz nie sprzeciwia się inicjatywie czołowych tenisistów, lecz obecnie tylko zmienił swoje priorytety.



