US Open. Czas na męskie półfinały

/ Redakcja , źródło: własne/usopen.org, foto: AFP

Wielu kibiców spodziewało się obecności w najlepszej czwórce turnieju Dżokovicia, Alcaraza, Miedwiediewa czy Zvereva. Zamiast nich o przejście do historii zagra dwóch solidnych, ale na pewno niewybitnych Amerykanów oraz sensacyjny Brytyjczyk. Jedyną oczywistością jest obecność lidera światowego rankingu.

W pierwszym półfinale Jannik Sinner zmierzy się z Jackiem Draperem. Panowie na zawodowych kortach spotkali się dotychczas raz, ale miało to miejsce stosunkowo dawno. W 2021 na trawiastej nawierzchni górą był Brytyjczyk, który wygrał wówczas po dwóch tie-breakach. Półfinał dla 22-latka z Wysp to na pewno duża niespodzianka, ale pewne znaki były wcześniej. Draper docierał tutaj już to trzeciej i czwartej rundy i są to jego najlepsze wielkoszlemowe wyniki.

Zhang, Diaz Acosta, van de Zandschulp, Machac i Alex de Minaur. To tenisiści, których bez straty seta czwórki pokonał Brytyjczyk. Teraz jednak przed nim wyzwanie z zupełnie innej półki. Lider rankingu, mistrz tegorocznego Australian Open, rozgrywający najlepszy sezon w karierze Jannik Sinner na pewno postawi znacznie trudniejsze warunki. Seta można Włochowi urwać, tak jak zrobili to Mackenzie McDonald i Danił Miedwiediew, ale wygrana w całym meczu to już trudniejsza sprawa. Włoch osiągnął w Nowym Jorku swój najlepszy rezultat, ale na pewno ma ochotę na więcej.

Stawka tego meczu będzie ogromna. To nie tylko punkty czy nagrody pieniężne, ale przede wszystkim miejsce w historii krajowego i światowego tenisa. I tutaj większa presja ciąży na Sinnerze. W historii żaden tenisista z Italii nie zagrał w finale nowojorskiego szlema. Ani w erze amatorskiej, ani w erze open. Jack Draper miał kilku poprzedników takich jak Fred Perry, Greg Rusedski czy przede wszystkim Andy Murray. Ciężar na jego plecach będzie więc zdecydowanie mniejszy.

Drugą parę półfinałową tworzą Taylor Fritz i Frances Tiafoe. Faworytem starcia będzie ten pierwszy tenisista. Fritz prowadzi z rywalem w bezpośrednich starciach 6:1, a ostatnią porażkę z Tiafoe zanotował w ich pierwszym meczu w 2016 roku. Taylor w drodze do najlepszej czwórki pokonał m.in.półfinalistę US Open 2019 Matteo Berettiniego oraz finalistę z 2022 roku Caspera Ruuda i finalistę z 2020 roku Alexandra Zvereva.

Wydaje się, że łatwiejszą drogę miał Frances. On wyeliminował po pięciosetowej walce ubiegłorocznego półfinalistę Bena Sheltona oraz Alexa Popyrina, który z turnieju wyrzucił Novaka Dżokovicia. Niezależnie który z tych tenisistów awansuje do finału dla amerykańskiej publiczności to i tak będzie wielkie święto. A to dlatego, że będzie to pierwszy finalista US Open pochodzący ze Stanów Zjednoczonych od roku 2006.