US Open. Udany początek Sabalenki oraz Azarenki, Stephens nie wykorzystała solidnego prowadzenia
Aryna Sabalenka udanie rozpoczęła tegoroczną edycję US Open. W drugiej rundzie jest już również Wiktoria Azarenka. A już na pierwszej przeciwniczce swój występ zakończyła mistrzyni Sloane Stephens.
W historii amerykańskiej lewy Wielkiego Szlema jest kilka niespodziewanych triumfatorek. Wśród nich znajduje się mistrzyni z 2017, która do rywalizacji przystąpiła na podstawie zamrożonego rankingu. I pokonując w meczu o tytuł swą rodaczkę Madison Keys, Sloane Stephens sięgnęła po najcenniejszy tytuł w karierze.
W tym roku tenisistka z Florydy nie powtórzy osiągnięcia sprzed siedmiu lat. Zbyt mocną przeciwniczką dla byłej trzeciej rakiety świata okazała się już Clara Burel. Mimo, że reprezentantka gospodarzy wygrała pierwszego seta bez straty gema. Z kolei w drugiej odsłonie Amerykanka przy swoim serwisie była dwa punkty od wygrania dziesiątego gema z rzędu. Od tego momentu jednak Francuzka wygrała siedem z dziewięciu rozegranych gemów i wykorzystując wszystkie szanse na przełamanie podania Stephens doprowadziła do decydującej odsłony.
W tej tenisistka z Rennes musiała również gonić wynik. Jednak ostatecznie ani prowadzenie 2:0 ani wynik 4:2 nie pozwolił Sloane Stephens „dowieść” przewagi do końca. I ostatecznie to Burel zapewniła sobie miejsce w drugiej rundzie. O wyrównanie zeszłorocznego wyniku zawodniczka z Europy powalczy z Wiktorią Azarenką, czyli trzykrotną finalistką US Open.
Uczestniczka finałów singla amerykańskiej imprezy w latach 2012, 2013 oraz 2020 co prawda przegrała seta otwarcia z Julią Starodubcewą. Jednak w dwóch kolejnych odsłonach oddała rywalce w sumie dwa gemy i awansowała do dalszej fazy rywalizacji.
W grze o powtórzenie zeszłorocznego wyniku jest Aryna Sabalenka. Wiceliderka światowego rankingu przed dwunastoma miesiącami w meczu o tytuł musiała uznać wyższość Coco Gauff. Amerykanka w poniedziałek oddała Varvarze Grachevej jedynie dwa gemy i rozpoczęła obronę tytułu. Z kolei tenisistka z Mińska w dwóch setach pożegnała Priscillę Hon.
W pierwszym secie rozgrywanego przy zamkniętym dachu spotkaniu to turniejowa „dwójka” dwukrotnie przełamała serwis Australijki i wygrała partię otwarcia. W drugiej odsłonie zeszłoroczna finalistka wygrała serwis rywalki w czwartym gemie, aby po chwili przegrać swego gema. Po kolejnym przełamaniu dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa okazała się skuteczniejsza. W siódmym gemie obroniła pięć piłek na przełamanie i wyszła na prowadzenie 5:2. Po zmianie stron każda z pań wygrała swego gema serwisowego i ostatecznie to zawodniczka zza naszej wschodniej granicy za pierwsza piłką meczową zakończyła spotkanie.
Wyniki
Pierwsza runda:
Aryna Sabalenka (2) – Priscilla Hon (Australia) 6:3, 6:3
Barbora Krejcikova (Czechy, 8) – Marina Bassols Ribera (Hiszpania) 7:6(3), 6:2
Emma Navarro (USA, 13) – Anna Blinkowa 6:1, 6:1
Marta Kostiuk (Ukraina, 19) – McKartney Kessler (USA) 6:2, 6:3
Wiktoria Azarenka (20) – Julia Starodubcewa 3:6, 6:1, 6:1
Jekaterina Aleksandrowa (29) – Wiktoria Tomowa (Bułgaria) 6:7(4), 6:0, 7:5
Jule Niemeier (Niemcy) – Dajana Jastremska (Ukraina, 32) 6:4, 6:7(3), 6:4
Clara Burel (Francja) – Sloane Stephens (USA) 0:6, 7:5, 7:5
Harriet Dart (Wielka Brytania) – Chloe Paquet (Francja) 6:1, 6:2
Lucrezia Bronzetti (Włochy) – Lulu Sun (Nowa Zelandia) 6:3 i krecz
Ajla Tomljanović (Australia) – Ann Li (USA) 6:4, 6:4
Elena-Gabriela Ruse (Rumunia) – Julia Grabher (Austria) 6:2, 6:4
Martina Trevisan (Włochy) – Taylor Townsend (USA) 6:2, 7:5


