Wimbledon. Sinner i Alcaraz pierwszymi ćwierćfinalistami

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: AFP

Tegoroczny Wimbledon wchodzi w drugi tydzień rywalizacji. W niedzielę tenisiści rozpoczęli czwartą rundę zmagań. Jako pierwsi w ćwierćfinale zameldowali się Carlos Alcaraz oraz Jannik Sinner.

Obrońca tytułu wraz z Ugo Humbertem rozegrali pierwszy mecz na Korcie Centralnym. Dyspozycja Hiszpana była lekką niewiadomą. W poprzedniej rundzie Alcaraz pokonał bowiem Francesa Tiafoe dopiero po pięciu setach. Reprezentant Francji, z którym przyszło się mu mierzyć w niedzielę, to z kolei 16. tenisista świata. Poprzeczka zdawała się więc być zawieszona jeszcze wyżej. Spotkanie od początku układało się jednak po myśli 21-latka. Zwycięzca trzech imprez wielkoszlemowych prezentował się lepiej, co potwierdziło przełamanie w piątym gemie. Humbert, mimo nawiązywania kontaktu z przeciwnikiem przy podaniu Alcaraza, nie mógł wywalczyć break pointów powrotnych. Francuz nie prezentował się pewnie przy własnym serwisie. Faworyt meczu przełamał go po raz drugi, co zakończyło partię.

W piątym gemie drugiego seta ponownie mogło dojść do przełamania. Tym razem to jednak Hiszpan długo bronił się przed utratą podania. Alcaraz wyszedł jednak z opresji, a następnie zaczął rozpędzać się z każdym kolejnym gemem. Humbert ponownie miał problemy z utrzymaniem serwisu w końcówce. Przy break poincie, będącym równocześnie piłką setową dla Alcaraza, Hiszpan w pewnym momencie dosłownie leżał na korcie. Nie przeszkodziło to mu jednak w odwróceniu losów wymiany i zapisania kolejnej partii na swoje konto w spektakularny sposób.

W trzeciej odsłonie meczu Alcaraz zmagał się z kryzysem. Jego gra wyraźnie straciła na jakości. Będący po drugiej stronie siatki Humbert zaczął natomiast prezentować najlepszy tenis w meczu. To sprawiło, że po pierwszym gemie wygranym przez Hiszpana nastąpiła seria sześciu zapisanych na konto Francuza. Tenisista urodzony w Metz wygrał partię w przekonujący sposób.

Panowie nie grali równo na początku czwartej odsłony spotkania. Pierwsze trzy gemy padły łupem serwujących. Przewagę miał wtedy Alcaraz, lecz stracił ją po paru minutach. Humbert miał okazję do ponownego przełamania rywala. W ósmym gemie Francuz prowadził już 40-0. 26-latek nie wykorzystał jednak żadnego z trzech break pointów. Odrobienie strat wyraźnie uskrzydliło tenisistę rozstawionego z „trójką”, który od tamtego momentu zaczął grać lepiej. Alcaraz wypracował szansę na odebranie podania przeciwnikowi w bardzo zaawansowanej fazie seta, którą zamienił na przełamanie. To pozwoliło mu serwować po zwycięstwo w meczu. Reprezentant Hiszpanii wykorzystał pierwszego meczbola i zakończył spotkanie po trzech godzinach gry.

Na korcie numer 1 o awans do najlepszej ósemki imprezy rywalizowali natomiast Jannik Sinner i Ben Shelton. Wielu obawiało się o dyspozycję fizyczną Amerykana w starciu z liderem światowego rankingu. Shelton rozgrywał bowiem istne maratony podczas tegorocznego Wimbledonu. Każdy z jego trzech dotychczasowych meczów rozstrzygał się w pięciu setach. Dodatkowo gracz zza Oceanu Atlantyckiego nie miał dnia odpoczynku, ponieważ pojedynek trzeciej rundy z Denisem Shapovalovem został przeniesiony na sobotę.

Tenisista z drugiej dziesiątki rankingu ATP nie miał tenisowych argumentów podczas pierwszych dwóch partii. W pierwszym secie Sinner zneutralizował największą broń Sheltona, jaką był serwis. Podwójne przełamanie Amerykanina zapewniło Włochowi pewne zwycięstwo. Sinner odebrał podanie rywalowi także na początku drugiej partii, co ustaliło jej przebieg. Później żaden z panów nie potrafił postawić się rywalowi przy returnie, co pozwoliło reprezentantowi Włoch na dowiezienie przewagi.

Zdecydowanie najciekawszy okazał się trzeci set. Shelton przełamał w nim przeciwnika. Reprezentant Stanów Zjednoczonych prowadził 4:1 i był na dobrej drodze, aby doprowadzić do czwartej odsłony spotkania. Sinner jednak nie odpuścił. Włoch zdołał wrócić do gry o zwycięstwo. Najwyżej rozstawiony uczestnik turnieju wykorzystał moment słabszej dyspozycji oponenta przy podaniu, doprowadzając do tie-breaka. W międzyczasie popisał się uderzeniem, które może aspirować do miana zagrania turnieju.

Dogrywka okazała się pełna dramaturgii. Sinner prowadził już 5-2, lecz Shelton zdołał odrobić stratę. Amerykanin miał setbola przy własnym podaniu, co wydawało się idealną sposobnością do zakończenia partii. Półfinalistę ubiegłorocznego US Open zawodził jednak serwis w kluczowych momentach. Najpierw nie trafił pierwszym podaniem przy setbolu, co wykorzystał Sinner. Z kolei przy piłce meczowej dla Włocha Shelton popełnił podwójny błąd serwisowy.

Dzięki wygranej lider światowego rankingu został pierwszym Włochem w historii, który trzykrotnie awansował do ćwierćfinału Wimbledonu.


Wyniki

Czwarta runda singla:

Carlos Alcaraz (Hiszpania, 3) – Ugo Humbert (Francja, 16) 6:3, 6:4, 1:6, 7:5

Jannik Sinner (Włochy, 1) – Ben Shelton (USA, 14) 6:2, 6:4, 7:6(9)