WTA 1000 Cincinnati 2026 – analiza drabinki i zapowiedź turnieju
Cincinnati to ostatni w tym sezonie turniej rangi WTA 1000 na amerykańskiej ziemi i ostatni sprawdzian faworytek przed US Open – z czołowej dwudziestki brakuje tylko pauzujących Karoliny Muchovej, Jasmine Paolini i Victorii Mboko. Trzy Polki – Świątek, Fręch i Chwalińska – trafiły do wspólnej ćwiartki z Eleną Rybakiną, a Magda Linette do najmocniejszej części drabinki.
Pierwsza ćwiartka
Początek sezonu na kortach twardych Aryna Sabalenka miała rewelacyjny – wygrała trzy z czterech turniejów i przegrała tylko jedno spotkanie, finał Australian Open z Eleną Rybakiną. Toronto było jednak przedłużeniem kryzysu formy, w który wpadła począwszy od sezonu na mączce: odpadła już w drugim meczu, z Ekateriną Alexandrovą.
Presja rośnie, ponieważ w najbliższych tygodniach – w Cincinnati, a przede wszystkim podczas obrony tytułu w US Open i 2000 punktów za tamten triumf – wraca kwestia możliwej utraty pierwszego miejsca w rankingu na rzecz Rybakiny. Kazaszka w momencie losowania była w Kanadzie na etapie ćwierćfinału.
Sabalenka rozpocznie od Talii Gibson albo zawodniczki z kwalifikacji. Australijka wygrała w 2026 roku 10 meczów w głównych drabinkach WTA na kortach twardych, w tym niedawne spotkanie z Mają Chwalińską w Toronto 7-5, 6-1. Oprócz tego, zaskoczyła kilka miesięcy temu w Miami, notując awans do czwartej rundy. Pierwszą rozstawioną rywalką Sabalenki może być Donna Vekic, która wraca w tym sezonie do szerokiej czołówki, ale na twardej nawierzchni w turniejach głównego cyklu ma w tym roku tylko jedno wygrane spotkanie.
W czwartej rundzie możliwy jest rewanż z Alexandrovą, która pokonała Sabalenkę w Kanadzie po zaciętej trzysetowej walce. W tej ćwiartce znalazła się również Elina Svitolina, jedna z najlepiej dysponowanych zawodniczek całej drabinki. Ukrainka ma na twardej nawierzchni bilans 26-6, a w kanadyjskim ćwierćfinale ograła właśnie Alexandrovą.

Według formy prezentowanej na kortach twardych w okresie rankingowym ostatnich 52 tygodni Sabalenka pozostaje oczywistą faworytką swojej części drabinki, choć ostatnie tygodnie wskazują, że nie musi to być dla niej łatwa przeprawa. Poza Svitoliną jedną z jej rywalek może być również Daria Snigur, która przyjeżdża do Cincinnati w dobrym rytmie po zdobyciu pierwszego w karierze tytułu w lipcowym turnieju w Pradze. Ukrainka po drodze może trafić na mistrzynie wielkoszlemowe – Madison Keys albo Naomi Osakę, której dobra dyspozycja w tym sezonie opiera się przede wszystkim na serwisie.
Druga ćwiartka
Najwyżej rozstawione w drugiej ćwiartce są Coco Gauff i Mirra Andreeva. Amerykanka również przystępowała do losowania w trakcie rywalizacji w Toronto – drabinkę opublikowano o godzinie 21, a jej ćwierćfinał z Belindą Bencic rozpoczynał się o pierwszej w nocy czasu polskiego.
Andreeva po pierwszym w karierze tytule wielkoszlemowym w Paryżu miała bardzo nieudany sezon na trawie i odpadła w drugiej rundzie Wimbledonu. W Toronto nie odbudowała formy – niespodziewanie przegrała z Leylah Fernandez w dwóch setach. W początkowych rundach powinna sobie poradzić, ale w czwartej może natknąć się na Martę Kostyuk, która wygrała 23 z ostatnich 26 spotkań. Jedną z nielicznych porażek poniosła w Toronto ze Świątek, wygrywając pierwszego seta i oddając dwa kolejne.
Na drodze Gauff do ćwierćfinału może z kolei stanąć 18-letnia Iva Jovic. Amerykanka jest już 16. w rankingu, przed tygodniem pokonała Magdę Linette w Toronto, a na twardej nawierzchni doszła do ćwierćfinału Australian Open.

Trzecia ćwiartka
Najmocniejsza część drabinki. Znalazły się w niej nowa mistrzyni Wimbledonu Linda Noskova, rozstawiona z numerem 6, trzecia w rankingu Jessica Pegula, niedawna finalistka WTA 500 w Waszyngtonie, oraz zwyciężczyni tamtego turnieju Alexandra Eala.
To właśnie Eala może być pierwszą rozstawioną rywalką Magdy Linette, o ile Polka pokona na otwarcie Rumunkę Elenę Gabrielę Ruse. Linette po dobrym występie w Hertogenbosch, gdzie doszła do półfinału, przegrała pięć z sześciu ostatnich spotkań, trafiała jednak na wymagające rywalki: Andreevą w pierwszej rundzie Wimbledonu, Leylah Fernandez w Waszyngtonie i Ivę Jovic w drugiej rundzie w Toronto. Ruse wygrała w tym sezonie zaledwie 4 z 12 meczów w drabinkach głównych na kortach twardych. Będzie to ich pierwsze spotkanie.
Losowanie nie jest jednak łaskawe, ponieważ po ewentualnych zwycięstwach nad Ruse i Ealą kolejną przeciwniczką Linette może być Amanda Anisimova, zeszłoroczna finalistka Wimbledonu i US Open, dziewiąta w rozstawieniu.

Heatmapa trzeciej ćwiartki potwierdza jej bardzo wysoki i wyrównany poziom. Faworytką jest Pegula, zwłaszcza biorąc pod uwagę równą formę w turniejach rangi WTA 1000. Sorana Cirstea kontynuuje pożegnalny sezon w karierze z bilansem 32 zwycięstw w 2026 roku i trudno doszukiwać się u niej słabych punktów. Do tego dochodzą Anisimova oraz dwie młode zawodniczki, które w ostatnich tygodniach odniosły największe sukcesy w karierze – Noskova i Eala.
Czwarta ćwiartka
Trzy Polki trafiły do ostatniej ćwiartki, a samo rozstawienie zapowiada w niej jeden z najciekawszych ćwierćfinałów turnieju – Iga Świątek (7) może w nim zagrać z Eleną Rybakiną (2). Świątek awansowała do pierwszego w tym sezonie półfinału na twardej nawierzchni i również pozostawała w kanadyjskiej drabince.
Na otwarcie zmierzy się z Venus Williams albo zwyciężczynią jednego z meczów kwalifikacyjnych. 46-letnia legenda wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo od lipca zeszłego roku – nie wygrała żadnego z 11 meczów w tym sezonie. Pierwszą rozstawioną rywalką Świątek, w trzeciej rundzie, może być Maria Sakkari. Greczynka odbudowuje pozycję po dużym spadku w 2025 roku, a najmocniejszym punktem tego powrotu był finał na własnej ziemi w Atenach, gdzie zatrzymała ją dopiero Barbora Krejcikova. Dla Świątek bywa trudną przeciwniczką – bilans bezpośrednich spotkań to 5-4 dla Polki. W tym roku Sakkari pokonała ją w trzech setach w ćwierćfinale WTA 1000 w Doha, ale kilka tygodni później Świątek wzięła rewanż w Miami, wygrywając 6-3, 6-2.
Maja Chwalińska dopiero wraca do formy po urazie, który wykluczył ją z rywalizacji po Wimbledonie. Finalistka Roland Garros spróbuje odnaleźć się na twardej nawierzchni przed US Open – w drabinkach głównych WTA ma w karierze tylko trzy wygrane mecze, w tym dwa z tego sezonu w Cluj-Napoce, gdzie jako kwalifikantka dotarła do ćwierćfinału. W jedynym starcie po Wimbledonie, Polce nie udało się pokonać Talii Gibson na kortach twardych w Toronto.
Jej pierwszą rywalką będzie Cristina Bucsa lub Panna Udvardy. Hiszpanka wygrała w tym sezonie WTA 500 w Meridzie, pokonując w finale Magdalenę Fręch, lecz poza Meksykiem rok ma bardzo nieudany – w 2026 roku ma na koncie 7 zwycięstw w 20 meczach, z czego 5 właśnie w Meridzie. W spotkaniu z Węgierką będzie próbowała przerwać serię ośmiu porażek z rzędu. Udvardy radzi sobie nieco lepiej, z bilansem 16-15 na tym poziomie, najlepiej czuje się jednak na mączce – na kortach twardych wygrała tylko dwa mecze. Obie powinny być dla Chwalińskiej do pokonania.
W kolejnej rundzie czeka natomiast rewanż za półfinał Roland Garros z Dianą Shnaider. Rozstawiona z numerem 14 Rosjanka przegrała przed kilkoma dniami w ćwierćfinale w Toronto ze Świątek, ugrywając zaledwie trzy gemy. Jeśli obie wygrają swoje pierwsze mecze, spotkają się ponownie, choć na kortach twardych Shnaider ma w tym sezonie 22 zwycięstwa i przy ograniczonym doświadczeniu Chwalińskiej na tym poziomie i tej nawierzchni to ona będzie zdecydowaną faworytką.
Magdalena Fręch przystąpi do turnieju po dwóch przyzwoitych występach w Waszyngtonie i w Kanadzie – w obu przypadkach odpadła po dobrej grze z Jessicą Pegulą. Na otwarcie zagra z Antonią Ruzic, 23-letnią Chorwatką, która w tym sezonie dotarła do ćwierćfinału WTA 1000 w Doha. Będzie to ich pierwsze spotkanie w karierze, a po ewentualnym zwycięstwie Fręch trafi w drugiej rundzie na Jelenę Ostapenko. Łotyszka jak zawsze prezentuje nierówną formę, a jej najlepszym wynikiem w tym sezonie pozostaje półfinał WTA 1000 w Doha. Dalej łatwiej nie będzie – po pokonaniu Ostapenko najbardziej prawdopodobną rywalką Fręch jest Rybakina, która w przypadku wygrania turnieju w Kanadzie znacznie zbliży się w rankingu do Sabalenki.

W polskiej ćwiartce formą imponuje Rybakina, która prezentuje zdecydowanie najlepsze statystyki serwisowe w całej stawce. Świątek wciąż czeka na pierwszy triumf na twardej nawierzchni w 2026 roku, ale w swojej części drabinki jest zdecydowanie najskuteczniejszą zawodniczką przy returnie. Magdalena Fręch należy z kolei do zawodniczek najlepiej unikających podwójnych błędów serwisowych, obok Marii Sakkari. Maja Chwalińska nie mieści się w czołowej dziesiątce tej ćwiartki, wciąż zbierając doświadczenie na najwyższym poziomie na kortach twardych.
Maciej Myrta



