Liczne wycofania z kanadyjskich turniejów rangi 1000 – co można zrobić z tym problemem?
Turnieje National Bank Open rozpoczynają się już w tę sobotę (kwalifikacje), a tymczasem ich organizatorzy napotykają coraz większe klopoty z ich organizacją, co spowodowane jest coraz większą liczbą zawodników wycofujących się z turniejow.
Obie imprezy mające rangę ATP i WTA 1000 miały zgromadzić samą czołówkę światową i promowane były w obu przypadkach jako możliwość zobaczenia najlepszych 72 spośród 75 tenisistów i tenisistek.
Tymczasem realia ostatnich dni powodują, że zwłaszcza montrealski turniej będzie miał coraz większe kłopoty z obsadą i już dzisiaj wiadomo, że nie wystąpi w nim 6 spośród 20 najlepszych tenisistów świata.
Z torontońskich zawodów jak na razie wycofały się (lub do niego nie zglosily) m.in. Mboko, Muchova, Paolini i Raducanu.
Obsada obu kanadyjskich turniejów zawsze sprawiała kłopoty. Niedawno zakończony turniej wimbledoński, jednocześnie bliskość kolejnego turnieju rangi 1000 w Cincinnati oraz nadchodzący US Open powodują, że zawodnicy zgłaszają się do Montrealu i Toronto (bo muszą), a wkrótce potem wycofują się z nich mówiąc o kontuzjach, które starają się wyleczyć.
Dodatkowo od ubiegłego roku kanadyjskie turnieje trwają 12 dni, mają powiększoną obsadę (96 zawodników i zawodniczek w turnieju głównym), a w 2025 – pierwszym roku tego „nowego porządku” finały odbywały się w czwartek (zaraz po kanadyjskim sierpniowym długim weekendzie), co spowodowało mniej liczną obecność kibiców tenisa, a połowa korporacyjnych miejsc pozostała pusta.
Organizatorzy turnieju w Montrealu mieli nadzieję na mniejszą liczbę wycofań, tym bardziej że turniej rozpoczyna się trzy tygodnie po finałach All England Club i wyrazili swoje rozczarowanie w oświadczeniu prasowym. „Oczywiście jesteśmy bardzo rozczarowani, że Jannik i Novak nie dołączą do nas w Montrealu w tym roku, zwłaszcza że również wycofali się z ubiegłorocznego turnieju w Toronto. Szanujemy ich decyzje i rozumiemy, że przy tak wymagającym harmonogramie zdrowie zawodników musi pozostać priorytetem” – powiedziała w oświadczeniu dyrektorka turnieju NBO, Valerie Tetreault. „Mimo to uważamy, że częstotliwość takich ostatnich wycofań w ostatnich latach stawia szerszy problem dla naszego sportu. Turnieje Masters 1000 są jednymi z flagowych wydarzeń w cyklu, a fani słusznie oczekują, że zobaczą w akcji najlepszych zawodników świata.” Tetreault dodała, że Tennis Canada prowadzi już rozmowy z ATP, aby „zapewnić, że ta sprawa będzie traktowana poważnie”. „Zdecydowanie uważamy, że potrzebne są pewne zmiany”.
Sprawa jest na tyle poważna, że ani – w przypadku wielu zawodników – możliwość grania w turnieju z bardzo wysokimi nagrodami, ani – jak w przypadku Sinnera – szansa na wygranie jako pierwszemu tenisiscie wszystkich turniejow rangi ATP 1000, nie miały większego znaczenia w podjęciu decyzji wycofania się z turnieju.
Czy ATP Tour rozważyłoby zmianę zasad, która mogłaby skutkować karaniem najlepszych graczy, jeśli nie zagrają w turniejach Masters 1000? To wydaje się bardzo mało prawdopodobne.
Finansowe zachęty, które ATP Tour wprowadziło, aby skłonić graczy do gry w ich dziewięciu najważniejszych turniejach, mogą być jedyną kartą przetargową w rękach szefów tenisa, bo perspektywa karania zawodników odebraniem punktów rankingowych wywołałaby wewnętrzny konflikt, którego nikt by nie chciał.
Zmiana kalendarza to kolejna opcja, ale znalezienie miejsca na dodatkowe tygodnie, by przesunąć turnieje, zostało mocno utrudnione przez decyzję ATP Tour o przeniesieniu większości swoich imprez Masters 1000 do 12-dniowych zawodów, zamiast tradycyjnego tygodniowego formatu.
Po raz kolejny decyzja ta była podyktowana chęcią zwiększenia przychodów i zapewnienia zawodnikom wyższych nagród, więc skrócenie tych wydarzeń i powrót do siedmiu dni negatywnie wpłynęłoby zarówno na nagrody dla graczy, jak i na ulepszenia obiektów turniejowych.
Brutalną prawdą jest, że Canadian Open stał się teraz najbardziej „rozwodnionym” turniejem Masters 1000 w cyklu ATP Tour i nie byłoby zaskoczeniem, gdyby jeszcze przed rozpoczęciem głównej imprezy wycofało się więcej znanych zawodników. Tym bardziej, iż juz w chwili obecnej oczekuje się, że w nadchodzącym US Open może zabraknąć co najmniej 10 czołowych zawodników i zawodniczek.


