Rola bezglutenowej diety w sukcesach Novaka Djokovica

Michał Zegar , foto: AFP

Michał Zegar

Kontuzje, brak formy czy motywacji, poczucie osiągnięcia wszystkiego w zawodowym sporcie. Gdy zawodnik odnotowuje słabszy okres gry, przyczyn takiego stanu rzeczy szukamy najczęściej wśród wymienionych czynników. Jeden z nich jest jednak niezbędnym elementem psychicznego nastawienia, który umożliwia osiągnięcie sukcesu czy powroty do najwyższej dyspozycji. Motywacja !

To właśnie motywacja sprawia, że Roger Federer mimo osiągnięcia wszystkiego w zawodowym tenisie nie myśli póki co o emeryturze. Wciąż potrafi wyznaczyć sobie nowy cel, nadać sens swojej dalszej grze w tenisa. Jeśli spojrzymy na bogatą kolekcję tytułów Szwajcara z trudnością odnajdziemy jakikolwiek brakujący element. Dla Federera jest nim brak złotego medalu Igrzysk Olimpijskich. Igrzyska w Rio de Janeiro w 2016 roku będą z dużym prawdopodobieństwem finałową sceną jego długiej, pełnej sukcesów kariery.

Motywacji nie można odmówić Tommy’emu Haasowi. Były wicelider rankingu ATP po serii wielu kontuzji w wieku 35 lat przeżywa drugą, a może nawet trzecią młodość. Inspiracją stały się dla niego narodziny córeczki, której Niemiec dedykuje każdą minutę spędzoną na korcie. Tommy Robredo, Gael Monfils i w szczególności Rafael Nadal. Każdy z nich powraca po perypetiach zdrowotnych i stara się odnaleźć życiową formę, odradzając się na nowo.

Zupełnie inną drogę przemierzył Novak Djoković. Serb po wielu latach wzlotów i upadków, narzekania na przewlekłe przemęczenie za namową lekarzy poddał się testowi obciążeń organizmu. Dzięki takiemu badaniu wykryta została nietolerancja organizmu wobec glutenu. Konieczność zmiany żywieniowych przyzwyczajeń sprawiła, że Djoković „powrócił” na światowe korty całkowicie odmieniony i niezwykle umotywowany.

Nietolerancja glutenu

Nietolerancja glutenu może objawiać się na różne sposoby, począwszy od najpoważniejszej jej formy – celiakii, po nie aż tak groźną formę latentną. Ta ostatnia nie musi wiązać się z dożywotnim odstawieniem produktów z glutenem jak w przypadku celiakii, choć niewątpliwie nie można jej w żaden sposób lekceważyć. Oczywiście przesadą będzie stwierdzenie, iż wszyscy możemy być uczuleni na tę substancję i każdy z założenia powinien zapobiegawczo wyeliminować z codziennej diety produkty zbożowe zawierające gluten.

Za pomocą testu obciążeń wskazany zostaje nie tylko pozytywny lub negatywny stosunek organizmu do mieszaniny białek roślinnych zawartych w zbożach, ale również wobec innych substancji. Taki test to najlepszy sposób na przebadanie organizmu i dobranie odpowiedniej diety bez substancji, które wpływają na „obciążenie” naszego organizmu.
Test składa się z trzech części:
1) sprawdzenia stanu i funkcjonowania całego organizmu
2) odkrycie przyczyn zaburzeń funkcjonowania organizmu
3) interpretacja wyników badań, podanie zaleceń oraz ustalenie właściwej diety

Najlepszym przykładem zasadności poddania się testowi obciążeń daje świat sportu. To właśnie sport udowadnia, że poznanie swojego ciała za pomocą takiego testu może przyczynić się do osiągania znakomitych wyników, a nawet może spowodować dominację w konkretnej dyscyplinie. Novak Djoković wspięcie na szczyt, co sam przyznaje, zawdzięcza właśnie wprowadzeniu bezglutenowej diety.

Dzięki sukcesom Djokovica, w świecie sportu rozgorzała dyskusja na temat glutenu i polegającej na jego eliminacji bezglutenowej diecie. Przyczyną były imponujące rezultaty jakie popularny „Nole” osiągnął w trakcie sezonu. Serbski tenisista rok 2011 zakończył z najlepszym wynikiem w swojej karierze. Co prawda już w 2008 roku zanotował na swoim koncie pierwsze wielkoszlemowe zwycięstwo, jednak trzy tytuły wywalczone w tym samym roku… taki wynik zasługuje na szczególne uznanie. Serb przerwał tym samym sześcioletnią dominację Rogera Federera i Rafaela Nadala, którzy w latach 2005 – 2010 z 24 tytułów wielkoszlemowych „oddali” tylko trzy (!): Maratowi Safinowi (Australian Open 2005), Djokovicowi (wspomniany Australian Open 2008) i Juanowi Martinowi Del Potro (US Open 2009).

2011 – rok dominacji Djokovica na światowych kortach

Najlepszy sezon w karierze Djoković rozpoczął od wygranej w Australii, pokonując w trzech setach Andy’ego Murray’a. Następnie w drodze na korty imienia Rolanda Garrosa Serb kolekcjonował kolejne tytuły. Zwyciężył w sześciu turniejach, w tym wszystkich czterech z cyklu ATP Masters 1000: w Indian Wells, Miami oraz na kortach ziemnych w Madrycie i Rzymie. Na szczególną uwagę zasługują wygrane w dwóch ostatnich turniejach, w których pokonał na kortach ziemnych Rafaela Nadala ! Taki wynik spowodował, iż z miejsca stał się faworytem paryskiego turnieju. Na drodze do tytułu stanął jednak Roger Federer, który pokonując Djokovica w półfinale zakończył jego niesamowity bilans 43 zwycięskich pojedynków z rzędu.

Na francuskiej mączce zwyciężył Nadal, który kilka tygodni później na trawiastych kortach Wimbledonu musiał bronić tytułu wywalczonego rok wcześniej. W finale lepszy okazał się jednak Djoković, udowadniając w ten sposób swoją wszechstronność. Korty twarde, ziemne czy trawiaste. W roku 2011 nawierzchnia nie miała żadnego znaczenia. Serb grał po prostu fenomenalnie i stał się tenisistą wyróżniającym się niezwykłą kondycją i przygotowaniem motorycznym.

Potwierdzeniem jego niezwykłej passy było zwycięstwo w turnieju Masters 1000 w Montrealu i finał w Cincinnati (porażka z Andy Murray’em). Kropkę nad „i” postawił Flushing Meadows, gdzie w kolejnym czterosetowym boju pokonał broniącego tytułu Nadala.
W wywiadach „Nole” nie szczędził podziękowań i uprzejmych słów pod adresem dietetyków, którzy skomponowali idealną dla jego organizmu dietę.

Czy to możliwe, że scenariusz żywieniowy oparty na wykluczeniu glutenu przyczynił się do osiągnięcia znakomitych rezultatów w sportowej rywalizacji? Czy to właśnie eliminacja alergenu wpływającego destrukcyjnie na organizm może być receptą na poprawę jego wydolności? Odpowiedź twierdząca nasuwa się natychmiast, gdy spojrzymy na przebieg kariery Serba przed 2011 rokiem.

 

Słaba kondycja, osłabienie… poddane mecze

Faktem jest, że od początku swojej tenisowej drogi, Serb miał pod górę. Nie chodzi wyłącznie o drobniejsze i większe kontuzje, ale przede wszystkim niepokojące zachowania organizmu.
Przez większą część kariery Djoković zmagał się z różnymi przypadłościami, które dotykały go w trakcie wysiłku fizycznego. Na porządku dziennym występowały u niego ataki astmy i nagłe zasłabnięcia. O tych ostatnich mówiono wiele w tenisowych kuluarach. Serb nie dokończył kilku ważnych spotkań toczonych przy dużej temperaturze powietrza. Poddał kilka meczów, tłumacząc się na konferencjach złym samopoczuciem.

Takie sytuacje miały zazwyczaj miejsce podczas dłuższych meczów, rozgrywanych w dużej gęstości powietrza i przy mocnych promieniach słonecznych. Oczywiście rodziło to szereg podejrzeń ze strony jego przeciwników, gdyż potrafił rezygnować w sytuacji, kiedy rywal grał lepiej lub nawet był o krok od zakończenia meczu. O symulowanie kontuzji posądzał Djokovica między innymi Andy Roddick. Podczas konferencji prasowej przed meczem z Serbem podczas US Open w 2008 roku Amerykanin stwierdził, iż bardzo ciężko gra mu się przeciwko zawodnikowi, który podczas każdego meczu ma średnio szesnaście różnych kontuzji.

Obaj panowie spotkali się kilka miesięcy później w ćwierćfinale mistrzostw Australii. Kibice na Antypodach ostrzyli sobie zęby na rywalizację zawodników, którzy delikatnie mówiąc za sobą nie przepadają. Tymczasem przy stanie 1:2 w setach, w czwartej odsłonie Djoković poddał mecz. Był to jasny znak, że odzywają się problemy, które dawały już o sobie znać w przeszłości. Problemy z oddychaniem, wyraźne zmęczenie fizyczne i zawroty głowy spowodowały, że „Nole” nie wytrzymał meczu toczącego się w upalne po południe. Tym samym nie obronił tytułu wywalczonego rok wcześniej, a związani z tenisem eksperci zaczęli wyrokować nawet o konieczności odłożenia rakiety przez Serba na czas bliżej nieokreślony.

Zmiana sposobu żywienia

Problemy zdrowotne tenisisty z Bałkanów były rzecz jasna głównym źródłem niepokoju w sztabie szkoleniowym tenisisty. W porozumieniu ze swoimi trenerami, fizjoterapeutami Djoković podjął decyzje o poddaniu się testowi obciążeń. Badanie to miało na celu wykrycie czynników, odpowiedzialnych za stan zdrowia i konkretny alergen, który wpływa na stan zdrowotny człowieka. Wynik testu obciążeń był jednoznaczny – przewlekłe przemęczenie i uczucie braku energii były spowodowane uczuleniem na gluten. Zalecenie: całkowita eliminacja z diety produktów, w których składzie znajduje się alergen. Serbskiemu tenisiście nie pozostało więc nic innego, jak zastosować się do zaleceń dietetyków i lekarzy i realizować przygotowany przez nich scenariusz żywieniowy.
Dieta wykluczała spożywanie jakichkolwiek pokarmów, które zawierały choćby śladowe ilości glutenu. Serb na stałe musiał wyeliminować ze swojej diety białe pieczywo, pizze, dania przygotowywane z makaronem oraz innych mącznych produktach. W zamian za to w diecie pojawiły się: ryż, soja, kukurydza, ziemniaki i inne alternatywne produkty bezglutenowe. Efekt – najbardziej imponujący sezon w historii tenisa, najwięcej meczów wygranych z rzędu, rekord zarobionych pieniędzy na korcie w ciągu jednego roku, pierwsza pozycja w rankingu ATP, którą Serb do dziś. Czego chcieć więcej?

Nie tylko Djoković…

Djoković nie jest jedynym znakomitym tenisistą, stosującym bezglutenowy scenariusz żywieniowy. Od wielu lat stosuje go także Mike Bryan, który wspólnie ze swoim bratem Bobem, nie licząc kilku niewielkich wpadek, zdominował rozgrywki deblowe. Oprócz najbardziej utytułowanego debla świata, bezglutenowa dieta ma swój udział również w sukcesach niemieckiej tenisistki Sabiny Lisicki. Pochodząca z Polski Lisicki wygrała trzy turnieje rangi WTA i została sensacyjną półfinalistką Wimbledonu w 2011 roku . Za przykładem Djokovica podążyła z kolei jego rodaczka Ana Ivanović. Zwyciężczyni French Open z 2008 roku od 5 lat próbuje nawiązać do czasów, kiedy zajmowała miejsce w pierwszej „dziesiątce” rankingu WTA. W realizacji tego celu pomóc ma właśnie eliminacja glutenu z codziennego jadłospisu. Można powiedzieć, iż za sprawą serbskiego tenisisty nastała moda na bardziej złożone podejście do profesjonalnego uprawiania sportu. Oprócz talentu, treningów, rozwijania umiejętności ważne jest również poznanie skłonności własnego organizmu i skonstruowanie na podstawie tej wiedzy odpowiedniej diety.
Test obciążeń organizmu pomaga w rozpisaniu odpowiedniego scenariusza żywieniowego na podstawie zapotrzebowania organizmu. W ten sposób można wykluczyć złe nawyki żywieniowe i zmienić codzienne funkcjonowanie. Dla Novaka Djokovica rewolucyjna zmiana zaprocentowała znakomitymi wynikami sportowymi, których kontynuację obserwujemy do dziś. W 2012 roku Serb obronił tytuł w Australii, doszedł do finału na kortach im. Rollanda Garrosa oraz podczas US Open. Rok 2013 rozpoczął trzecim z rzędu, a czwartym w karierze zwycięstwem na Antypodach.
W kwietniu odniósł sensacyjne zwycięstwo w Monte Carlo nad Rafaelem Nadalem. Hiszpan zwyciężył w ośmiu poprzednich edycjach tego turnieju z rzędu. Novak Djoković zanotował kolejny historyczny rezultat, a patrząc na jego stałą, wysoką formę jeszcze wiele sukcesów i rekordów przed nim. Jego kariera pokazują jak ważny w życiu jest aspekt prawidłowego odżywiania i regularnego badania własnego organizmu.