Roland Garros. Chłopak z Ipanemy

/ Peter Figura , źródło: , foto: Peter Figura

Mimo wielu niespodzianek, by jak w przypadku porażki Sinnera nie powiedzieć sensacji, na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu nie tylko mamy okazję tradycyjnie oglądać tenis na wyjątkowo wysokim poziomie, ale dodatkowo również wśród obserwatorów panuje nieodparte przekonanie, iż mamy do czynienia z pokoleniową zmianą warty i okazję oglądać bardzo młodych zawodników, którzy za niedługo będą „rządzić i dzielić” na światowych kortach.

Z całą pewnością do jednego z takich meczów należał pojedynek dwudziestolatków, Brazylijczyka Joao Fonseki i Chorwata Dino Priżmicia.

Obaj zawodnicy od kilku już lat należą do grupy NextGen, czyli do najlepiej zapowiadających się tenisistów młodej generacji. Obaj mają też na swoim koncie zwycięstwa w juniorskich wielkich szlemach. Fonseca wygrał US Open w 2023 roku, zaś Priżmić w tym samym roku zwyciężył w Paryzu.

Do takiego właśnie zaciętego pojedynku, stojącego na bardzo wysokim poziomie doszło w Paryżu. W trwającym 3 godziny i 27 minut meczu zwyciężył Brazylijczyk, dla którego było to nie tylko 50. zwycięstwo w zawodowej karierze, ale do tego też pierwsze zwycięstwo w meczu pięciosetowym, a na dodatek w sytuacji, w której to przeciwnik prowadził juz dwa do zera w setach.

Nic więc dziwnego, że Fonseca po prostu rozpłakał sie po meczu. Końcowy wynik to 3:6, 4:6, 6:3, 6:1, 6:2.

 

Po zakończeniu meczu tak podsumował całe spotkanie. „Myślę że Dino zagrał naprawdę dobrze w pierwszych dwóch setach. Było mi bardzo trudno nawiązać walkę. Nie grałem dobrze, a on po prostu mnie niszczył” – powiedział Fonseca dziennikarzom po swoim 50. zwycięstwie w karierze.

„Trochę zmieniłem swoją grę. Myślę, że chodziło o zagranie returnów przy drugim serwisie w kierunku kortu, aby wywrzeć trochę więcej presji i grać bardziej ofensywnie, podczas gdy na początku starałem się być bardziej solidny.”

 

Nagrodą za zwycięstwo i awans do trzeciej rundy będzie dla Brazylijczyka przeciwnik, na którego czekał od dawna – Novak Dźoković. Będzie to ich pierwsze spotkanie.

Dźoković przed swoimi pierwszymi dwoma zwycięstwami w Paryżu w tym tygodniu nad Francuzami Giovannim Mpetshim Perricardem i Valentinem Royerem, przegrał z Priżmicem na Internazionali BNL d’Italia podczas jedynego w tym roku meczu na mączce.

Okazuje się, że Fonseca cierpliwie czekał, aż gwiazdy się ułożą po jego myśli i 24-krotny mistrz wielkoszlemowy znajdzie się po drugiej stronie siatki.

„Zawsze rozmawiam z moim trenerem, mówię mu, że chcę znaleźć się w drabince Novaka, bo wiem, że to nie potrwa długo. Po prostu chcę mieć to doświadczenie w moim życiu,” – wyznał.

„Myślę, że po prostu będę się tym cieszyć. Bycie na Roland Garros, w trzeciej rundzie, dla mnie to po prostu marzenie. Będę się cieszyć każdą chwilą gry z idolem, GOAT-em tego sportu. Tak, miejmy nadzieję, że będę mógł zagrać świetny mecz.”