Toronto. Iga Świątek z Jeleną Rybakiną o pierwszy w sezonie triumf w imprezie WTA 1000

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek z Jeleną Rybakiną wystąpią w tegorocznym finale Canadian Open. Będzie to trzynasty pojedynek Polki i Kazaszki, a drugi w meczu o tytuł imprezy głównego cyklu. W tym roku panie mierzyły się raz i jako zwyciężczyni z kortu schodziła była liderka rankingu WTA.

Już tylko jedno spotkanie dzieli nas od wyłonienia nowej mistrzyni imprezy WTA 1000 rozgrywanej w Toronto. O tytuł zmierzą się zawodniczki rozstawione w turniejowej drabince odpowiednio z numerem drugim (Rybakina) oraz siódmym (Świątek). Zdecydowanie trudniejszą przeprawą do finału miała tenisistka z Azji, która jedynie w trzeciej rundzie rozstrzygnęła pojedynek w dwóch setach. Pozostałe pojedynki z udziałem dwukrotnej mistrzyni wielkoszlemowej były rozgrywane na pełnym dystansie. Właśnie na poziom zmęczenia obu finalistek wskazuje wielu ekspertów, ale również sama Kazaszka odniosła się do tematu w pomeczowych wypowiedziach.

– Nie wiem, co wydarzy się jutro, ale na pewno dam z siebie wszystko. Zobaczymy. Najważniejsze jest to, żeby trochę się wyspać. W moim przypadku najważniejsza będzie ponownie regeneracja po tylu godzinach spędzonych na korcie i zebranie tak dużej ilości energii, jak tylko się da – komentowała sytuację zawodniczka rozstawiona w turniejowej drabince z numerem drugim.

Iga Świątek nie tylko rozegrała mniej (dwa) trzysetowych spotkań w drodze do finału, ale również jako pierwsza zapewniła sobie miejsce w finale, który zostanie rozegrany o 18:00 lokalnego czasu. Była liderka rankingu potrzebowała trzech setów w trzeciej rundzie przeciwko Marcie Kostiuk i w pojedynku 1/2 finału, gdzie jej rywalką była inna Ukrainka – Elina Switolina.

Pojedynek w Toronto będzie w sumie trzynastym spotkaniem obu pań, ale dopiero drugim w finale imprezy głównego cyklu. Poprzedni finał miał miejsce w 2024 roku w Katarskiej Dosze, a zwycięstwo wówczas odniosła w dwóch setach Iga Świątek.

Tegoroczny finał Canadian Open będzie również istotny dla obu tenisistek ze względów rankingowych. Jeżeli po tytuł sięgnie Jelena Rybakina, jej strata do liderki zestawienia najlepszych tenisistek świata – Aryny Sabalenki – zmniejszy się do…4 punktów. Z kolei zwycięstwo Polki da byłej liderce rankingu awans z siódmego na piąte miejsce.

Iga Świątek w swym czternastym finale imprezy WTA 1000 zagra o dwunasty tytuł mistrzowski w turnieju tej rangi. Z kolei Jelena Rybakina w siódmym finale imprezy, która rangą ustępuje miejsca jedynie zmaganiom wielkoszlemowym, zagra o trzeci triumf.

Początek finału Canadian Open 2026 z udziałem Igi Świątek i Jeleny Rybakiny w nocy z 13 sierpnia na 14 sierpnia o północy.

Bydgoszcz. Daria Kuczer w ćwierćfinale

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Polski Związek Tenisowy

Daria Kuczer będzie jedyną Polką w ćwierćfinale turnieju FaleLokiKoki Cup ITF W35 w Bydgoszczy. Kuczer awansowała po kreczu Amelii Paszun. W drugiej rundzie odpadła Weronika Ewald.

Krecz Paszun, koniec turnieju dla Ewald

W jednym meczu drugiej rundy spotkały się dwie reprezentantki Polski. Spotkanie zakończyło się bardzo szybko po pięciu gemach. Amelia Paszun przegrała wszystkie z nich i skreczowała. W pierwszej rundzie niespodziewanie wygrała z najwyżej rozstawioną Giną Feistel, a wcześniej przeszła przez kwalifikacje. Daria Kuczer weszła do ćwierćfinału, gdzie zagra z Gruzinką Sofią Shapatawą.

Odpadła Weronika Ewald, która musiała uznać wyższość Tatiany Pieri. Włoszka triumfowała po ponad dwóch i pół godzinie gry. W pierwszym secie Pieri zdobyła decydujące przełamanie na 3:1. Ewald w drugiej partii prowadziła już 4:2, ale straciła przewagę i doszło do tiebreaka. W nim Polka objęła prowadzenie 3:0 i już nie pozwoliła sobie wydrzeć wygranej, zwyciężając 7:4. W decydującym secie nasza tenisistka znów miała przewagę dwóch gemów – 3:1. Następnie dwukrotnie straciła własne podanie i to po serii pięciu wygranych gemów po zwycięstwo 6:3 sięgnęła Tatiana Pieri.

Już tylko gra pojedyncza dla Kuczer

Daria Kuczer w czwartek po raz drugi wyszła na kort. Tym razem miało to miejsce w deblu razem z Sandrą Samir. Polka i Egipcjanka nie miały większych szans w meczu z Włoszkami Gaią Maduzzi i Violą Turini, które wygrały 6:1, 6:4. W fazie półfinałowej zabraknie więc polskich deblistek.


Wyniki

ITF W35 w Bydgoszczy – druga runda:

Daria Kuczer (Polska, WC) – Amelia Paszun (Polska, Q) 5:0 i krecz
Tatiana Pieri (Włochy) – Weronika Ewald (Polska) 6:3, 6:7 (4), 6:3

ITF W35 w Bydgoszczy – 1/4 finału gry podwójnej:

Gaia Maduzzi/Viola Turini (Włochy/Włochy) – Daria Kuczer/Sandra Samir (Polska/Egipt) 6:1, 6:4

Korespondencja z Toronto. Iga Świątek w pierwszym finale w 2026 roku

/ Peter Figura , źródło: Korespondencja z Toronto , foto: Peter Figura

Iga Świątek dotarła do pierwszego finału w 2026 roku po trudnej walce o każdy punkt tego meczu.

Polka, rozstawiona z siódemką, pokonała rozstawioną z dziewiątką Elinę Switolinę 6:3, 1:6, 6:3 w dramatycznym półfinale w National Bank Open w Toronto. Switolina wróciła do meczu po przegranym zdecydowanie pierwszym secie. Druga partia to dominacja Ukrainki. Trzeci set był bardzo wyrównany, lecz w pewnym momencie wydawało się, że cały mecz wymyka się naszej zawodniczce z rąk.

Decydujący set był bardzo wyrównany, ale i bardzo nerwowy. Świątek wysunęła się na prowadzenie, ale Switolina cały czas odpierała ataki. Przy stanie 3–2 Switolina przełamała podanie, obejmując prowadzenie, i na moment była to prawdziwa chwila kryzysu dla naszej zawodniczki.

 

Potem nadszedł punkt zwrotny.

Świątek natychmiast przełamała Ukrainkę, odbierając jej tym samym zdobyte przełamanie, a następnie wygrała 4 kolejne gemy zamykając trzeciego seta 6:3, a całe spotkanie kończąc zwycięstwem 6:3, 1:6, 6:3

 

Statystyki pokazały, jak wyrównana była walka. Switolina faktycznie popełniła mniej niewymuszonych błędów – 51 wobec 72 Świątek, podczas gdy Iga zakończyła z niewielką przewagą w liczbie wygrywających uderzeń –27–22. Obroniła też 14 z 19 piłek na przełamanie, z jakimi się zmierzyła.

Teraz naszą reprezentantkę czeka wielki finał, w którym zmierzy się z Jeleną Rybakiną, która pokonała Coco Gauff.

 

Montreal. Będzie amerykański finał, Nakashima zagra z Sheltonem

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Turniej w Montrealu zbliża się do końca. W czwartkową noc rozegrano jego półfinały.

Najlepsza czwórka kanadyjskiej imprezy rangi Masters 1000 została tym roku zdominowana przez Amerykanów.

Jako pierwsi do walki o miejsce w finale stanęli Brandon Nakashima i Rafael Jodar. Hiszpan jest w dobrej formie właściwe cały sezon a w Waszyngtonie zagrał w finale zaś Nakashima pierwszy raz znalazł się tak daleko w turnieju o tak wysokim prestiżu.

W pierwszym secie nie było przełamań, ale zdecydowanie bliżej „brejka” był Nakashima. Przewaga Amerykanina uwidoczniła się w tie-breaku, którego wygrał 7-3. Brandon utrzymał momentum po swojej stronie także na początku drugiej partii. Gładkie przełamanie dało mu prowadzenie 2:0, które teraz musiał obronić. Mecz zrobił się jeszcze bardziej zacięty, ale Nakashima nie oddał przewagi do końca i zagra w swoim pierwszym finale Masters 1000.

Drugi pojedynek był wewnętrzną sprawą USA. Doszło w nim do konfrontacji stylów – leworęczny, ofensywny i efektowny Ben Shelton mierzył się ze swoim cierpliwym i wytrzymałym rodakiem – Learnerem Tienem. Co ciekawe to ten drugi prowadzi w bilansie bezpośrednich starć 2-0 a w tym roku wygrał z Benem w Indian Wells.

Tym razem górą był Shelton i to wyraźnie. W dwóch setach Tien stracił podanie łącznie trzy razy, samemu nie zdobywając ani jednego „brejka”. Ben może zatem powtórzyć zeszłoroczny wynik w Kanadzie i ponownie sięgnąć po trofeum.

 

 

 

 

 

 


Wyniki

 

Montreal (półfinały):

B. Shelton (USA, 5) – L. Tien (USA, 12) 6:2 6:3

B. Nakashima (USA, 28) – R. Jodar (Hiszpania, 20) 7:6(3) 6:4

Cincinnati. Pierwsze Polki wchodzą do gry

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Peter Figura

Magdalena Fręch i Magda Linette zaprezentują się już pierwszego dnia rywalizacji podczas tegorocznej edycji Cincinnati Open. W czwartek 13 sierpnia pierwszą rywalkę w imprezie pozna również Maja Chwalińska.

Z Toronto, gdzie trwa obecnie turniej WTA 1000 najlepsze tenisistki przeniosą do Cincinnati, aby rywalizować w imprezie tej samej rangi. W drabince znalazły się cztery polskie tenisistki, z czego dwie z nich zmagania rozpoczną od pierwszej rundy.

Magdalena Fręch i Magda Linette powinny do gry wejść w podobnym czasie. Spotkania obu Polek zaplanowano jako drugie od godziny 17:00 polskiego czasu. Trzecia rakieta naszego kraju i Antonia Ruzić zaprezentują się na trzecim co do ważności korcie – Tony Trabert 3. Panie wyjdą na kort po zakończeniu spotkania Taylor Townsend z Camilą Osorio. Z kolei Poznanianka zaprezentuje się na Korcie 10, a po drugiej stronie siatki stanie Elena-Gabriela Ruse. Pojedynek Polki z Rumunką zostanie rozegrany po meczu Simony Waltert z Petrą Marcinko.

Pierwszego dnia turnieju głównego swą pierwszą rywalkę w Cincinnati pozna również Maja Chwalińska. Przeciwniczką Polki będzie zwyciężczyni pojedynku między Cristiną Bucsą i Panną Udvardy. Ten mecz zaplanowano na Champions’ Court jako trzeci od godziny 17:00 polskiego czasu.

Cincinnati. Była liderka rankingu zrezygnowała z występu

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Peter Figura

Naomi Osaka nie wystąpi w tegorocznej edycji Cincinnati Open. Japonka, która podczas turnieju WTA 1000 w Toronto dotarła do 1/4 finału, zrezygnowała z występu w imprezie tej samej rangi, ale w Stanach Zjednoczonych. Oficjalnym powodem wycofania się jest zmęczenie.

Była liderka rankingu WTA oraz czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa część sezonu, której zwieńczeniem będzie wielkoszlemowe US Open rozpoczęła od występu w Waszyngtonie, gdzie dotarła do 1/2 finału. Ze stolicy Stanów Zjednoczonych Naomi Osaka przeniosła się do Toronto, gdzie w turnieju WTA 1000 dotarła do 1/4 finału. Losy spotkania z tenisistką z Kraju Kwitnącej Wiśni odwróciła Jelena Rybakina. Kolejnym etapem przygotowań dwukrotnej mistrzyni US Open do tegorocznego występu w Nowym Jorku miał być turniej w Cincinnati, gdzie w 2020 roku dotarła do finału.

W tym roku Naomi Osaka tego wyniku nie powtórzy, gdyż wycofała się z rywalizacji. Jako oficjalny powód absencji podopieczna Tomasza Wiktorowskiego podała zmęczenie.

Na nieobecności trzynastej rakiety świata skorzysta Katerina Siniakova. Reprezentantka naszych południowych sąsiadów zajęła miejsce Japonki wśród rozstawionych i rywalizację rozpocznie od drugiej rundy. Pierwszą rywalką Czeszki będzie zwyciężczyni meczu między Jessicą Bouzas Maneiro i Anną Bondar.