Cincinnati. Maja Chwalińska wchodzi do gry, Magdalena Fręch stawi czoła Jelenie Ostapenko

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto:

Magdalena Fręch i Maja Chwalińska trzeciego dnia rywalizacji zagrają o trzecią rundę turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Szczególnie trudne zadanie szczególnie przed Magdaleną Fręch.

Przed rokiem trzecia obecnie rakieta naszego kraju była w gronie zawodniczek rozstawionych i zmagania rozpoczęła od drugiej rundy. W meczu o 1/16 finału Łodzianka uległa w trzech setach Soranie Cirstei. W tym sezonie Magdalena Fręch występ rozpoczęła od pierwszej rundy, w której pokonała Antonię Ruzić. Teraz przed Polką mecz o najlepszy wynik w historii jej startów w Cincinnati.

O pierwszy w karierze awans do 1/16 finału Cincinnati Open Magdalena Fręch zagra z Jeleną Ostapenko. Rozstawiona z numerem „26” Łotyszka i reprezentantka Polski zaprezentują się kibicom na Korcie 4 w drugim meczu od godziny 17:00 polskiego czasu. Wcześniej na tym samym korcie zaprezentują się Kayla Day i Shuai Zhang.

Polski dzień w Cincinnati rozpocznie z kolei Maja Chwalińska. Debiutująca w turnieju Bielszczanka w turniejowej drabince znalazła się z numerem „19”. O pierwsze zwycięstwo polska finalistka Rolanda Garrosa 2026 zagra przeciwko Cristinie Bucsie. Panie wyjdą na Kort 7 o godzinie 17:00 polskiego czasu.

Cincinnati. Iga Świątek poznała rywalkę, krótka przygoda mistrzyni z 2016 roku

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Emiliana Arango, Daria Snigur i Sara Bejlek to tenisistki, które powalczą o miejsce w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Z tegoroczną edycją Cincinnati Open pożegnała się już z kolei Karolina Pliszkova.

Wydłuża się lista tenisistek, która wystąpią w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 na kortach Lindner Family Tennis Center. W tym gronie nie ma tenisistki, która po tytuł mistrzowski sięgnęła w 2016 roku. Dokładnie przed dziesięcioma laty najlepszą singlistką Cincinnati Open została Karolina Pliszkova, która w drodze do tytułu pokonała między innymi rozstawioną z numerem czwartym Garbine Muguruzę oraz Angelique Kerber.

Zarówno Hiszpanki, jak i Niemki od wielu lat nie ma już w kobiecym Tourze, a zawodniczka naszych południowych sąsiadów nie powtórzy wyniku osiągniętego przed dziesięcioma laty. Sposób na byłą liderkę rankingu WTA w meczu pierwszej rundy znalazła inna tenisistka Czech – Sara Bejlek. Pojedynek dwóch tenisistek zza naszej południowej granicy rozpoczął się od serii ośmiu gemów wygranych przez mniej utytułowaną z zawodniczek. W drugiej partii zawodniczka z Louny wygrała dwa gemy, ale ostatecznie to jej rodaczka zameldowała się w drugiej rundzie Cincinnati Open 2026, gdzie jej rywalką będzie inna jej rodaczka – Barbora Krejczikova.

Trenująca i mieszkająca na co dzień w Warszawie Daria Snigur ma za sobą niezwykle udana wiosnę na europejskich kortach. Na Rolandzie Garrosie Ukrainka wygrała drugie spotkanie w historii jej wielkoszlemowych występów, a na Wimbledonie pierwszy raz w karierze zameldowała się w trzeciej rundzie turnieju tej rangi. Teraz zawodniczka z Kijowa bardzo dobrze rozpoczęła swój debiutancki występ w turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Podopieczna Dawida Celta oddała tylko pięć gemów swej rodaczke – Julii Starodubcewej – i powalczy o 1/16 finału Cincinnati Open 2026. Kolejną rywalką Ukrainki będzie rozstawiona z numerem dwudziestym Madison Keys.

Ostatnią z Polek, która poznała swą pierwszą rywalkę w drugim z turniejów rangi WTA 1000 z cyklu US Open Series jest Iga Świątek. Świeżo koronowana mistrzyni Canadian Open po niespełna 24 godzinach od wygranej w Toronto dotarła do Cincinnati. W tym czasie o prawo gry z sześciokrotną mistrzynią wielkoszlemową zagrały Emiliana Arango i Venus Williams. Lepszą w tej konfrontacji okazała się zawodniczka z Kolumbii, która spróbuje się zrewanżować Polce za porażkę w pierwszej rundzie US Open 2026.

 


Wyniki

Pierwsza runda:

Emilana Arango (Kolumbia) – Venus Williams (USA) 6:2, 6:2

Sara Bejlek (Czechy) – Karolina Pliszkowa (Czechy) 6:0, 6:2

Victorija Golubic (Szwajcaria) – Alycia Parks (USA) 6:2, 6:2

Peyton Stearns (USA) – Hariet Dart (Wielka Brytania) 6:1, 7:6(6)

Maya Joint (Australia) – Tamara Korpatsch (Niemcy) 0:6, 6:3, 6:4

Anna Blinkova – Mananchaya Sawangaew (Tajlandia) 1:6, 6:2, 6:3

Daria Snigur (Ukraina) – Julia Starodubcewa (Ukraina) 6:2, 6:3

Lucia Stefanini (Włochy)  – Elisabetta Cocciaretto (Włochy) 5:3 i krecz

Jessica Bouzas Maneiro (Hiszpania) – Anna Bondar (Węgry) 6:3, 7:6(5)

Maria Timofiejewa (Uzbekistan) – Xiyu Wang (Chiny) 4:6, 6:4, 6:3

 

Sloane Stephens (USA) – Sinja Kraus (Austria)

Sofia Kenin (USA) – Eva Lys (Niemcy)

Elvina Kalieva (USA) – Aleksandra Olinikowa (Ukraina)

Julia Putincewa (Kazachstan) – Ludmila Samsonova

Nikola Bartunkova (Czechy) – Alina Charajeva (Armenia)

Lilli Tagger (Austria) – Talia Gibson (Australia)

Xinyu Wang (Chiny) – Hanne Vandewinkel (Belgia)

Mary Stoiana (USA) – Tereza Valentova (Czechy)

Korespondencja z Toronto. Pewne zwycięstwo Igi Świątek w finale

/ Peter Figura , źródło: Korespondencja z Toronto , foto: Peter Figura

Iga Świątek przyjechała do Toronto w poszukiwaniu, gdzie jest w tym najtrudniejszym jak do tej pory w jej karierze sezonie tenisowym, niepewnością i frustracją oraz poszukiwaniem sposobu na odwrócenie niepomyślnych jak do tej pory występów. Z Kanady wyjeżdża z trofeum w rękach, odnowioną pewnością siebie w grze i przypomnieniem wszystkim niewierzącym „tenisowym ekspertom”, że mistrzowie rzadko długo pozostają w cieniu. Wyjeżdża też ze zwycięstwem w turnieju, który jak do tej pory nie był dla niej łaskawy.

Świątek zagrala jeden z najlepszych meczów i to nie tylko w tym sezonie, pokonując Jelenę Rybakinę 6:2, 6:3 w finale National Bank Open, zdobywając tym samym swój pierwszy tytuł w sezonie 2026. Zwycięstwo zakończyło jedenastomiesięczny okres bez tytułu i dało jej 26. tytuł w karierze w WTA.

Finał zestawił dwie zawodniczki, które do meczu o mistrzostwo doszły bardzo różnymi drogami. Świątek przetrwała wymagający półfinał z Eliną Switoliną, podczas gdy Rybakina większość tygodnia spędziła, odrabiając dramatyczne straty i wychodząc z trudnych sytuacji przeciwko Naomi Osace i Coco Gauff.

Świątek przejęła kontrolę w tym meczu niemal od samego początku. Szybko przełamała serwis Rybakiny i grając niezwykle ofensywnie zepchnęła Kazaszkę do glebokiej defensywy. Rybakina miała ogromny problem ze znalezieniem rytmu przy serwisie, czego nie widzieliśmy w jej dwóch ostatnich meczach, podczas gdy Polka atakowała swoją przeciwniczkę niemal przy każdej nadarzającej sie okazji, kończąc wiele punktów przy siatce.

Pierwszy set trwał tylko 29 minut. Niezwykle mocny i skuteczny serwis Rybakiny zazwyczaj ją broni, lecz tym razem był bardzo nieskuteczny, co pozwoliło naszej zawodniczce atakować jej drugi serwis. Swiatek wygrała seta 6-2, nie pozwalając Rybakinie złapać rytmu w grze.

Kazaszka próbowała nawiązać bardziej równorzędną walkę w drugim secie, ale bezskutecznie. Przy stanie 2-2 Iga zdobyła kolejnego kluczowego breaka i umocniła swoją przewagę w meczu. Jej skuteczność pierwszego serwisu pozostała wyjątkowo wysoka, co powodowało, iż Rybakina miała coraz mniej szans na powrót do meczu i próbę kolejnego spotkania, w którym tak skutecznie odrabiała straty i sięgała po zwycięstwo.

Statystyki tylko potwierdzają dominację naszej reprezentantki. Świątek wygrała 58 procent wszystkich rozegranych punktów, wykorzystała cztery z pięciu okazji na breaka i nie straciła ani jednego swojego podania. Rybakina natomiast miała problemy, popełniając cztery podwójne błędy serwisowe i nie wykorzystała żadnej ze swoich dwóch okazji na breaka.

Po zaledwie 75 minutach Świątek przypieczętowała zwycięstwo kolejnym pewnym wygranym serwisem.

 

Toronto może okazać się czymś więcej niż tylko kolejnym tytułem. To był jej pierwszy tytuł Canadian Open, dwunasty tytuł WTA 1000 i – co być może najważniejsze – sygnał, że jej trudny sezon może w końcu się odwrócić. Z US Open na horyzoncie udaje się do Nowego Jorku z impetem, pewnością siebie i przekonaniem, że jej najlepszy tenis powrócił w idealnym momencie.

Miejmy nadzieję, że Toronto okaże się czymś więcej niż tylko kolejnym tytułem. To było jej pierwsze zwycięstwo w Canadian Open, dwunasty tytuł WTA 1000, a być może co najważniejsze, oznaka, że jej trudny sezon w końcu dobiegł końca. Polka grała w Toronto z od dawna nie widzianą w jej grze pewnością siebie i niezachwianą wiarą w zwycięstwo, którą pokazywała w niemal każdym rozgrywanym na kortach Sobey Stadium meczu. To dobry znak przed zbliżającym się US Open.

Cincinnati. Pewny awans Huberta Hurkacza

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Magdalena Gorlas

Hubert Hurkacz awansował do drugiej rundy turnieju w Cincinnati. Polak pewnie wygrał 6:2, 6:4 z Sho Shimabukurą. Teraz zmierzy się z Tommym Paulem.

Hubert Hurkacz przystąpił do rywalizacji w turnieju w Cincinnati. W pierwszej rundzie rywalem naszego tenisisty był Sho Shimabukuro, czyli szczęśliwy przegrany. Hurkacz dobrze wszedł w spotkanie. Już w pierwszym gemie przełamał serwis rywala, co dało mu duży komfort gry przy znakomitej dyspozycji serwisowej. Polak dołożył jeszcze drugiego breaka na 5:2 i po niecałej pół godzinie gry zwyciężył 6:2. Warto dodać, że nasz reprezentant na cztery gemy serwisowe aż trzy wygrał do zera.

Na początku drugiego seta pojawiły się pierwsze problemy Huberta Hurkacza przy własnym serwisie. Polak jednak wrócił ze stanu 15:40 i wyrównał na 1:1. Za to w następnym gemie doszło do przełamania na korzyść Hurkacza. Przy równowadze Shimabukuro popełnił podwójny błąd serwisowy. Potem dzięki dobremu returnowi Polak zmusił Japończyka do błędu. Polak utrzymał własne podanie do końca meczu, wygrywając 6:4. W drugiej rundzie rywalem Huberta Hurkacza będzie Tommy Paul.


Wyniki

Turniej ATP 1000 w Cincinnati – pierwsza runda:

Hubert Hurkacz (Polska) – Sho Shimabukuro (Japonia, LL) 6:2, 6:4

Hamburg. Szymon Walków bez awansu do finału

/ Hanna Pałuska , źródło: własne , foto: Karolina Kiraga-Rychter

Szymon Walków i Sergio Martos Gornes nie zagrają w finale turnieju ATP 75 Challenger w Hamburgu. W półfinale przegrali z chorwacką parą Admir Kalender/Nino Serdarusić 3:6, 2:6.

Szymon Walków i Sergio Martos Gornes zostali rozstawieni z numerem czwartym w turnieju w Hamburgu. W dobrym stylu dotarli do półfinału, gdzie zmierzyli się z parą Admir Kalender/Nino Serdarusić.

Pierwszy set zaczął się świetnie dla rywali, którzy już w drugim gemie przełamali podanie turniejowych czwórek. To przełamanie wystarczyło, aby utrzymać prowadzenie do końca partii. Wykorzystali trzecią piłkę setową i byli o krok od awansu do finału.

W drugim secie Polak i Hiszpan byli już w trzecim gemie musieli bronić dwóch break pointów. Od stanu 2:2 przeciwnicy wygrali pięć gemów z rzędu, przełamując podanie polsko-hiszpańskiej pary dwukrotnie. Po 62 minutach gry reprezentanci Chorwacji znaleźli się w finale.


Wyniki

Półfinał gry podwójnej:

Admir Kalender, Nino Serdarusić (Chorwacja, Chorwacja) – Szymon Walków, Sergio Martos Gornes (Polska, Hiszpania, 4) – 6:3, 6:2

Bydgoszcz. Daria Kuczer półfinalistką turnieju

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Polski Związek Tenisowy

Daria Kuczer awansowała do półfinału turnieju ITF W35 w Bydgoszczy. W meczu 1/4 finału Polka w trzech setach wygrała z Gruzinką Sofią Szapatową.

Daria Kuczer była jedyną reprezentantką Polski na etapie ćwierćfinału. Rywalką naszej zawodniczki była notowana o ponad 500 miejsc wyżej w rankingu Sofia Szapatowa. Mecz rozpoczął się od wzajemnego przełamania. Później Kuczer odskoczyła na 5:2 i serwowała na wygranie seta. Jednak straciła przewagę breaka, ale tylko jednego, bo potem zakończyła odsłonę zwycięstwem 6:4.

W drugim secie Szapatowa prowadziła 2:0, ale potem inicjatywę przejęła Kuczer. Polka prowadziła nawet 5:3, ale nie wykorzystała dużej szansy na zamknięcie rywalizacji. Daria Kuczer znów miała okazje na przełamanie na 6:5, ale ich nie wykorzystała. Następnie sama musiała bronić dwóch piłek setowych. Ostatecznie doszło do tiebreaka, w którym Gruzinka objęła prowadzenie 3:0 i triumfowała 7:2.

W decydującej partii również nie brakowało przełamań, ale to Kuczer utrzymywała przewagę dwóch gemów, a nawet odskoczyła na 5:2. Polka zwyciężyła 6:3 i awansowała do półfinału. Zachowała więc szanse na powtórzenie rezultatu sprzed dwóch lat, kiedy w Bydgoszczy sięgnęła po tytuł. W półfinale nasza jedyna już reprezentantka zagra z rozstawioną z numerem czwartym Dalilą Jakupowić. W dolnej części drabinki w 1/4 finału nie było wiele gry. Amy Sucha skreczowała przy 2:5 w meczu z Jelizawietą Kotliar, a Nellie Tarba Wallberg otrzymała walkowera od Tatiany Pieri.


Wyniki

Turniej ITF W35 w Bydgoszczy – 1/4 finału:

Daria Kuczer (Polska, WC) – Sofia Szapatawa (Gruzja) 6:4, 6:7 (2), 6:3

Cincinnati. Kolejna porażka Jacka Drapera

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Rozpoczęła się rywalizacja w turnieju głównym ATP 1000 w Cincinnati. Pomimo wielu wycofań to wciąż próba generalna przed US Open. Wciąż daleko od swojej optymalnej dyspozycji jest Jack Draper, który w dwóch setach przegrał z Martinem Landaluce.

Jack Draper w poszukiwaniu formy

Po tym jak Jack Draper nie wystartował w Wimbledonie, po kolejnym powrocie przegrał w pierwszym meczu w Montrealu. Tak samo zdarzyło się w Cincinnati. Brytyjczyk grający dzięki dzikiej karcie musiał uznać wyższość Martina Landaluce. W pierwszym secie Hiszpan zdobył przełamanie w pierwszym i ostatnim gemie, wygrywając 6:3. Wiele wskazywało na to, że Draper wyrówna wynik spotkania. Po drugim breaku prowadził już 5:2 i serwował na zwycięstwo w secie. W trzech kolejnych gemach Brytyjczyk nie wykorzystał aż sześciu piłek setowych. Landaluce konsekwentnie odrabiał straty. Mecz zakończył się serią pięciu gemów na przewagi wygranych przez hiszpańskiego tenisistę. Na koniec wywalczył on przełamanie, a rywalizację zwieńczył kolejny prosty błąd Jacka Drapera. Brytyjski zawodnik popełnił aż 47 niewymuszonych błędów, w tym 12 podwójnych serwisowych. W drugiej rundzie Landaluce zmierzy się z Matteo Arnaldim.

Monfils poza turniejem

Drugim męskim meczem rozgrywanym tego dnia na korcie centralnym był ten pomiędzy Gaelem Monfilsem i Rinkym Hijikatą. Rywalizacja lepiej rozpoczęła się dla Francuza, który wygrał pierwszą odsłonę 6:2. W drugim secie lepszy okazał się Hijikata, który najpierw stracił przewagę z 5:3, ale triumfował w tiebreaku 7:5. Ta przegrana w dodatkowej rozgrywce wiele kosztowała Monfilsa. Decydującą partię rozpoczął od wyniku 0:3, potem zrobiło się już 1:5, a ostatecznie przegrał 3:6. Rinky Hijikata w kolejnej rundzie zagra z Luciano Darderim.

Trudna przeprawa Norriego

W Montrealu Cameron Norrie dotarł do czwartej rundy, pokonując m.in. Alexa de Minaura. Teraz niewiele brakowało, aby Brytyjczyk niespodziewanie przegrał z Dino Priżmiciem. Bowiem to Chorwat wygrał pierwszego seta 6:3. Kolejne partie – 6:1 i 6:4 – padły łupem Norriego, który w decydującej odsłonie obronił kilka breakpointów. Po tym zwycięstwie tenisista z Wysp Brytyjskich zmierzy się z najwyżej rozstawionym Alexandrem Zverevem. Niesamowity bój stoczył inny tenisista, który w Montrealu również dotarł do 1/8 finału. Thiago Agustin Tirante po trzech godzinach w meczu z trzema tiebreakami wygrał z Janem Choinskim. W pierwszej dodatkowej rozgrywce obydwaj zawodnicy mieli swoje okazje, ale Argentyńczyk zwyciężył 11:9. Tirante mógł wygrać w dwóch setach, ale nie wykorzystał piłki meczowej w drugim tiebreaku, którego ostatecznie przegrał 7:9. W decydującym secie wrócił ze stanu 1:4, aby zwyciężył 7:4 w tiebreaku. Teraz Argentyńczyka czeka pojedynek z Novakiem Dźokowiciem.


Wyniki

Turniej ATP 1000 w Cincinnati – pierwsza runda:

Martin Landaluce (Hiszpania) – Jack Draper (Wielka Brytania, WC) 6:3, 7:5
Rinky Hijikata (Australia, WC) – Gael Monfils (Francja, WC) 2:6, 7:6 (5), 6:3
Cameron Norrie (Wielka Brytania) – Dino Priżmić (Chorwacja) 3:6, 6:1, 6:4
Denis Shapovalov (Kanada) – Adrian Mannarino (Francja) 6:1, 6:4
Mattia Belucci (Włochy) – Zachary Svajda (Stany Zjednoczone) 7:6 (0), 7:6 (4)
Thiago Agustin Tirante (Argentyna) – Jan Choinski (Wielka Brytania) 7:6 (9), 6:7 (7), 7:6 (4)
Terence Atmane (Francja) – Marton Fuscowics (Węgry) 3:1 i krecz
Mariano Navone (Argentyna) – Raphael Collignon (Belgia) 6:3, 7:6 (3)
Jan Lennard Struff (Niemcy) – Roman Andres Burruchaga (Argentyna) 7:6 (4), 2:6, 6:3
Miomir Kecmanowić (Serbia) – Camilo Ugo Carabelli (Argentyna) 6:3, 6:3

Cincinnati. Maja Chwalinska i Jelena Rybakina poznały rywalki

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Cristina Bucsa i Taylor Townsend to zawodniczki, które wygrały swe mecze pierwszej rundy turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Pierwszy dzień rywalizacji nie był udany dla reprezentantek gospodarzy.

US Open Series, którego zwieńczeniem będzie ostatnia w sezonie lew Wielkiego Szlema, powoli się rozkręca. Najlepsze tenisistki świata z Toronto przeniosły się do Stanów Zjednoczonych, aby rywalizować w drugim z rzędu turnieju WTA 1000. Pierwszego dnia zmagań w grze zobaczyliśmy tenisistki niżej notowane, które grało o to, aby dołączyć do zawodniczek rozstawionych w dolnej połówce turniejowej drabinki.

Tym samym polskich kibiców poza dwoma meczami z udziałem Biało-Czerwonych najbardziej interesował mecz, w którym naprzeciwko siebie stanęły Cristina Bucsa oraz Panna Udvardy. Hiszpanka, która w ostatnim czasie miała kłopoty zdrowotne, spotkanie rozpoczęła z „wysokiego C”. Tenisistka z Półwyspu Iberyjskiego od stanu 2:2 wygrała kolejne cztery gemy i wyszła na prowadzenie w spotkaniu. W drugiej odsłonie nastąpił zwrot akcji i pierwsze skrzypce grała Węgierka. Oddając rywalce jedynie gema, doprowadziła do decydującej odsłony. W tej kluczowym okazał się dwunasty gem. W nim szansę na odebranie podania wykorzystała Bucsa i to ona zameldował się w drugiej rundzie Cincinnati Open. Tam jej rywalką będzie Maja Chwalińska.

Gdy w Cincinnati trwały mecze pierwszej rundy, w Toronto o tytuł mistrzowski rywalizowały Iga Świątek z Jeleną Rybakiną. Ostatecznie po tytuł sięgnęła Polka. Z kolei Kazaszka poznała rywalkę, z którą przyjdzie jej się zmierzyć po przenosinach do USA. Rywalką wiceliderki rankingu w meczu o 1/16 finału będzie Taylor Townsend.

Trzykrotna mistrzyni wielkoszlemowa w grze podwójnej to jedna pięciu reprezentantek gospodarzy, którą zobaczyliśmy w grze pierwszego dnia rywalizacji. Amerykanka co prawda przegrała pierwszą odsłonę meczu przeciwko Camili Osorio. Jednak w dwóch kolejnych setach Kolumbijka ustąpiła miejsca zawodniczce z Chicago i to ona zagra z Jeleną Rybakiną o miejsce w trzeciej rundzie Cincinnati Open 2026.


Wyniki

Pierwsza runda:

Cristina Bucsa (Hiszpania) – Panna Udvardy (Węgry) 6:2, 1:6, 7:5

Lois Boisson (Francja) – Ashlyn Krueger (USA) 6:3, 6:2

Diane Parry (Francja) – Caroline Dolehide (USA) 6:4, 7:6(7)

Cathy McNally (USA) – McCartney Kessler (USA) 6:3, 6:4

Zeynep Sonmez (Turcja) – Daria Kasatkina (Australia) 2:6, 7:6(4), 6:3

Katie Boulter (Wielka Brytania) – Katie Volynets (USA) 7:5, 0:6, 6:4

Taylor Townsend (USA) – Camila Osorio (Kolumbia) 3:6, 6:3, 6:3

Anhelina Kalinina (Ukraina) – Daria Vidmanova (Czechy) 4:6, 6:4, 6:2

Samuela Waltert (Szwajcaria) – Petra Marcinko (Chorwacja) 5:7, 6:4, 6:2

Tatjana Maria (Niemcy) – Dajana Jastremska (Ukraina) 6:1, 6:2

Kamila Rahimova (Armenia) – Kimberlly Birrell (Australia) 6:2, 6:2

Montreal. Ben Shelton obronił tytuł

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Piątek był najważniejszym dniem turnieju w Montrealu. Wyłoniono bowiem tegorocznego mistrza imprezy.

O tytuł rangi ATP Masters 1000 walczyli Ben Shelton i Brandon Nakashima. Bardziej doświadczony na tym poziomie był pierwszy z Amerykanów, który w Kanadzie bronił tytułu. Nakashima przeżywał zaś najlepszy tydzień w karierze i z pewnością chciał zrobić ostatni krok na drodze po trofeum.

Bilans bezpośrednich pojedynków był bezapelacyjnie korzystny dla Bena. Leworęczny 23-latek wygrał wszystkie pięć wcześniejszych starć z Nakashimą.

W pierwszej partii remis utrzymał się do stanu po trzy. Potem wyższy bieg wrzucił Shelton, który wygrał kolejne trzy gemy i był o krok od obrony tytułu.

Nakashima nie poddał się jednak łatwo. W secie drugim obaj panowie znakomicie serwowali i potrzebny był tie-break. W nim lepszy był Ben, co oznaczało, że ponownie został mistrzem Canadian Open.

To, jak grałem w tym tygodniu, jest świadectwem pracy, którą wykonuję każdego dnia. Pokazałem, że jestem mentalnie twardy i potrafię się skupić. Jestem bardzo szczęśliwy. Właściwie wszystkie elementy mojej gry – serwis, return, poruszanie się – były znakomite. Na korcie byłem wszędzie – podsumował Shelton.

 

 


Wyniki

 

Montreal (finał mężczyzn):

B. Shelton (USA, 5) – B. Nakashima (USA, 28) 6:3 7:6(4)

Toronto. Iga Świątek z tytułem mistrzowskim

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto: Peter Figura

Iga Świątek pokonała Jelenę Rybakinę w finale turnieju WTA 1000 w Toronto. Dla Polki to dwunasty tytuł mistrzowski w imprezie tej rangi w czternastym finale. Kanadyjski triumf to pierwsze trofeum dla byłej liderki światowego rankingu po niemalże roku.

Najlepsza polska tenisistka po nieudanym występie na kortach Wimbledonu, gdzie nie obroniła zdobytego przed rokiem tytułu, na pewien czas zniknęła ze światowych kortów, aby jak sama przyznała, skupić się na treningu. Efekty zobaczyliśmy w Toronto, gdzie w pięciu meczach turnieju WTA 1000 turniejowa „siódemka” oddała rywalkom jedynie dwa sety.

W meczu finałowym Iga Świątek nie pozostawiła złudzeń Jelenie Rybakinie, która z pań była lepsza tego wieczoru miejscowego czasu na korcie centralnym w Toronto. W pierwszej odsłonie była liderka rankingu wykorzystała obie szanse na odebranie podania Kazaszce, samemu ani razu nie musząc bronić się przed stratą podania. Podobnie sytuacja miała się w drugiej partii. Tę Polka zakończyła za drugą szansą. Sięgając w ten sposób po 26. w ogóle a dwunasty w imprezie WTA 1000 tytuł mistrzowski w karierze.

Triumf w Kanadzie sprawia również, że Iga Świątek zanotuje awans w najbliższym notowaniu rankingu WTA. Od poniedziałku 17 sierpnia sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa będzie piątą rakietą świata.


Wyniki

Finał:

Iga Świątek (Polska, 7) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) 6:2, 6:3