Nick Kyrgios zawieszony, tenisista brał kokainę

/ Łukasz Duraj , źródło: Media społecznościowe N. Kyrgiosa, foto: East News

Nick Kyrgios od kilku lat łączy karierę komentatora z okazjonalnymi występami w tourze. Kontrowersyjny zawodnik nie zaliczył jednego z testów antydopingowych, co oficjalnie ogłosiła ITIA.

Australijczyk został przebadany w czerwcu tego roku podczas turnieju na Majorce. Próbka dała pozytywny wynik i wykryto w niej kokainę. W związku z tym wobec Kyrgiosa zastosowano prewencyjne zawieszenie, będące w mocy od 4. sierpnia. Gracz może wnieść od niego apelację, ale do tej pory miał nie skorzystać z tego prawa. Jednocześnie Nick opublikował w mediach społecznościowych post, w którym odnosi się do całej sprawy:

Chciałem, byście usłyszeli to ode mnie. Nie zaliczyłem testu antydopingowego i miałem we krwi kokainę. Popełniłem wielki błąd i borę za niego odpowiedzialność. Przepraszam moją rodzinę, przyjaciół, fanów, ale przede wszystkim dzieci, które śledzą moją karierę i media. Wiem, że dałem zły przykład i jestem sobą rozczarowany. Nie szukam wymówek, ale chcę przedstawić szerszy kontekst wydarzeń.

W ostatnich latach kontuzje sprawiły, że moje ciało nie było w stanie zrobić tego, czego chciał umysł. Odbiło się to na moim zdrowiu, także w aspekcie mentalnym. Trudno mi było pogodzić się z myślą, że moja przygoda z tenisem zbliża się do końca. Ten sport mnie wybrał i nie radziłem sobie z perspektywą funkcjonowania bez niego. To było całe moje życie i czułem się samotny i pozbawiony nadziei. To mnie jednak nie usprawiedliwia. Jednocześnie, wynik testu mnie otrzeźwił. Przez następny miesiąc nie będę aktywny w mediach społecznościowych i zamierzam nad sobą pracować. Proszę o uszanowanie mojej prywatności i spokoju mojej rodziny. Jest mi przykro, ale chcę wyjść z tego jako lepszy człowiek – Nick.

Największym sukcesem Nicka Kyrgiosa był finał Wimbledonu z 2022 roku.

 

 

Cincinnati. Dwaj Rosjanie poza turniejem

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

We wrotek w Cincinnati panowie rozgrywali trzecią rundę turnieju. W niektórych parach mierzyło się dwóch rozstawionych zawodników.

Rankiem czasu amerykańskiego uwagę zwracał mecz Andrieja Rublowa z Nuno Borgesem. Portugalczyk odniósł niespodziewanie gładkie zwycięstwo w dwóch setach i nie musiał grać nawet jednego tie-breaka.

Nieco później do rywalizacji stanęli Taylor Fritz i Daniel Merida Aguilar. Hiszpan jest ostatnio w dobrej formie, ale to było za mało na turniejową „szóstkę”. Fritz zwyciężył bez większych kłopotów a jego następnym przeciwnikiem będzie Christopher O’Connell.

Przed własną publicznością grał także finalista z Montrealu Brandon Nakashima. Tym razem czekał na niego trudny rywal – Daniił Miedwiediew. Pojedynek okazał się bardzo wyrównany, przynajmniej na początku. Pierwsze dwie partie wieńczyły wszak tie-breaki – set otwarcia trafił na konto Rosjanina zaś Amerykanin odpowiedział skutecznie w drugim, broniąc piłek meczowych przy stanie 4:5. Panowie zagrali zatem na pełnym dystansie a starcie jako zwycięzca zakończył Nakashima. Gracz urodzony w San Diego wygrał decydującego seta z bardzo wyraźną przewagą i wynikiem 6:1.

W sesji nocnej o emocje mieli zadbać Frances Tiafoe i Learner Tien. Co ciekawe Amerykanie zostali rozstawieni blisko siebie z numerami 17. i 16. a bilans ich wcześniejszych pojedynków wynosił 1-1. Mecz nie rozczarował i trzymał w napięciu do końca. O losach pierwszego seta zdecydował „brejk” w gemie otwarcia, który dał zwycięstwo Tiafoe.

W drugiej partii lepiej grał Tien, który przypieczętował wygraną przełamaniem w dziesiątym gemie zaś w decydującej rozgrywce ponownie lepszy był Tiafoe. Gemy były dłuższe niż w poprzednich partiach a najważniejszy okazał się siódmy. Zdobytego w nim „brejka” „Big Foe” już nie oddał. Teraz czeka go mecz z Felixem Augerem-Aliassime, rozstawionym z numerem drugim.

 

 


Wyniki

 

Cincinnati (1/16 finału mężczyzn):

F. Auger-Aliassime (Kanada, 2) – J. M. Cerundolo (Argentyna) 7:5 6:1

B. Nakashima (USA, 27) – D. Miedwiediew (4) 6:7(3) 7:6(4) 6:1

T. Fritz (USA, 6) – D. Merida (Hiszpania) 6:3 6:4

N. Borges (Portugalia) – A. Rublow (13) 6:3 6:4

F. Tiafoe (USA, 17) – L. Tien (USA,16) 6:4 4:6 6:4

Cincinnati. Pokaz siły Aryny Sabalenki

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Adam Romer

Znamy komplet tenisistek, które powalczą o miejsca w ćwierćfinałach tegorocznej edycji turnieju WTA 1000 w Cincinnati. W tym gronie są cztery zawodniczki, które mogą drugi rok z rzędu wystąpić w 1/4 finału Cincinnati Open.

Po zawirowaniach pogodowych, które przeszkadzały rozegrać mecze trzeciej rundy w dolnej połówce turniejowej drabinki, przyszedł dzień, gdy wszystkie tenisistki o awans do 1/8 finału rywalizowały w zdecydowanie lepszych warunkach.

Najmniej czasu na korcie spędziła Aryna Sabalenka. Tenisistka, która przed rokiem zakończyła występ po 1/4 finału przeciwko Jelenie Rybakinie, w meczu z Xinyu Wang potrzebowała niespełna godziny, aby zameldować się w kolejnej rundy. Zwycięstwo nad tenisistką z Państwa Środka dało turniejowej jedynce 45 awans do czwartej rundy turnieju WTA 1000. Jest to najlepsze osiągnięcie wśród aktywnych zawodniczek. O jeden występ mniej na tym etapie rywalizacji ma Karolina Pliszkova.

Kolejną rywalką światowej jedynki będzie Sara Bejlek. Reprezentantka naszych południowych sąsiadów po tym jak w dwóch poprzednich spotkaniach odprawiła swe bardziej utytułowane rywalki, tym razem okazała się lepsza od Jekateriny Aleksandrowej, chociaż pierwszą partię wygrała zawodniczka rozstawiona z numerem szesnastym.

Swój wynik sprzed dwunastu miesięcy ma również szansę powtórzyć Coco Gauff. Tenisistka gospodarzy pierwszą odsłonę meczu z Ann Li wygrała bez większego problemu. Oddając rodaczce jedynie gema. W drugiej partii niżej notowana z Amerykanek prowadziła 5:3, aby pozwolić na odrobienie strat. Ostatecznie decydującym okazał się tie-break. W trzynastym gemie zawodniczka z Atlanty na pierwszą zmianę stron schodziła prowadząc 5-1 i wypracowanej przewagi już nie oddała. Kolejną rywalką zeszłorocznej ćwierćfinalistki będzie Marie Bouzkova. Tenisistka z Czech w dwóch setach (każdy kończony tie-breakiem) pokonała Ivę Jović.

Bez gry w czwartej rundzie zameldowała się Xiyu Wang. Chinka w trzeciej rundzie miała zagrać przeciwko Elinie Switolinie. Ukrainka, która w meczu drugiej rundy obroniła siedem piłek meczowych, poddała spotkanie z powodu kontuzji.


Wyniki

Trzecia runda:

Aryna Sabalenka (1) – Xinyu Wang (Chiny) 6:1, 6:3

Coco Gauff (USA, 4) – Ann Li (USA, 28) 6:1, 7:6(3)

Mirra Andriejewa (5) – Janice Tjen (Indonezja, 31) 6:1, 7:6(5)

Xiyu Wang (Chiny) – Elina Switolina (Ukraina, 8) – walkower

Marta Kostiuk (Ukraina, 10) – Sloane Stephens (USA) 7:5, 7:5

Sara Bejlek (Czechy) – Jekaterina Aleksandrowa (16) 4:6, 6:1, 6:2

Marie Bouzkova (Czechy, 22) – Iva Jović (USA, 13) 7:6(0), 7:6(5)

Madison Keys (USA, 20) – Katerina Siniakova (Czechy, 33) 6:1, 6:3

 

Cincinnati. Iga Świątek poza kortem centralnym o 1/4 finału

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Peter Figura

Iga Świątek o 1/4 finału Cincinnaty Open zagra przeciwko Diane Parry. Mecz obrończyni tytułu z Francuzką zostanie rozegrany w czwartek 19 sierpnia. Poznaliśmy plan gier i wiemy o której była liderka rankingu rozpocznie swój trzeci pojedynek w tegorocznej edycji imprezy.

Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa ma już za sobą dwa mecze podczas tegorocznej edycji Cincinnati Open. W meczu drugiej rundy Iga Świątek pokonała Emilianę Arango, a w pojedynku o 1/8 finału odwróciła losy spotkania z Marią Sakkari. Oba te mecze Polka rozgrywała na najważniejszym korcie Lindner Family Tennis Center – P&G Stadium Court.

O 1/4 finału turniejowa „siódemka” zagra z Diane Parry, a spotkanie zostanie rozegrane na Grandstandzie. Będzie to pierwszy mecz obrończyni tytułu na tym korcie w tym roku. Panie zainaugurują czwartkowe gry, a to znaczy, że ich mecz rozpocznie się o godzinie 17:00 polskiego czasu.

Spotkanie w Cincinnati będzie drugą potyczką Igi Świątek z Francuzką. Poprzednio panie mierzyły się podczas Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Wówczas zwycięstwo 6:1, 6:1 odniosła reprezentantka Polski.