ATP. Turniejowe „jedynki” z awansami do półfinałów, nocny maraton w Lyonie

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

Najwyżej rozstawieni tenisiści zameldowali się w półfinałach trzech rozgrywanych w tym tygodniu imprez ATP Tour. Rozczarowani mogą czuć się jednak kibice w Brukseli oraz w Lyonie bowiem w piątek pożegnali swoich ostatnich reprezentantów.

Miedwiediew w drodze po dublet

Na kortach w Ałmatach znakomicie czuje się Danił Miedwiediew. Rosjanin może pochwalić się już serią sześciu wygranych z rzędu w tych zawodach, a w tegorocznej edycji nie stracił jeszcze seta. Awans do półfinału wywalczył pokonując Francuza Terence’a Atmane’a 6:4, 6:4. Za kolejnego oponenta będzie miał najlepszego z przedstawicieli gospodarzy, Aleksandra Bublika. Kazach był współautorem najciekawszego i najbardziej zaciętego pojedynku dnia z Karenem Chaczanowem. W pierwszej partii uległ moskwianinowi do czterech, ale następne dwie rozstrzygnął na swoją korzyść po tie-breakach.

W dolnej połówce drabinki obydwa spotkania nie przyniosły z kolei zbyt wielu emocji. Stefanis Tsitsipas pewnie poradził sobie z James Duckworthem i po raz pierwszy od ubiegłorocznego turnieju w Dubaju zameldował się w najlepszej czwórce zmagań na kortach twardych. O finał zagra z Nikołozem Basilaszwilim. Gruziński kwalifikant rozbił zaś Francuza Adriana Mannarino, oddając mu zaledwie cztery gemy.

Zmienny los rozstawionych

W Brukseli, w wyniku „wolnego losu” w pierwszej rundzie i walkowera od Jaume Munara w drugiej, aż do piątkowego wieczoru na swój pierwszy mecz musiał czekać Arthur Fils. Najwyżej rozstawiony w imprezie gracz mierzył się z Alexem Michelsenem, który dzień wcześniej odesłał na tenisową emeryturę Davida Goffina. Francuz był już na drodze do komfortowego zwycięstwa, ale został przełamany, gdy w drugiej odsłonie podawał na mecz przy wyniku 5:4. Niedługo później panowie stoczyli bardzo dramatycznego tie-breaka. Fils obronił w nim dwie piłki setowe, by samemu dopiero za szóstym „meczbolem” zakończyć rozgrywkę wynikiem 14:12.

Jego półfinałowym rywalem będzie Jan-Lennard Struff. Niemiec, ku niezadowoleniu miejscowej publiczności, rezultatem 6:3. 7:6(6) wyeliminował z dalszej gry ostatniego z belgijskich zawodników, Zizou Bergsa. Szansę na triumf w turnieju stracił w piątek również oznaczony numerem drugim Jirzi Leheczka. Czech wygrał co prawda pierwszego seta z Tallonem Griekspoorem, ale Holender zdołał odwrócić losy rywalizacji i to on stanie naprzeciw Francisco Cerundolo w meczu półfinałowym. Argentyńczyk okazał się kolei lepszy od francuskiego kwalifikanta, Clementa Chidekha 6:2, 6:4.

Włochy vs USA 

W Lyonie w grze pozostały zaś już tylko dwie nacje – Włosi oraz Amerykanie. Rozstawiony z numerem pierwszym Flavio Cobolli, po nieudanych występach w Chinach, w Europie zdaje się wracać na lepsze tory. 24-latek z Florencji po wymagającym pojedynku ostatecznie okazał swoją wyższość nad Brandonem Nakashimą. W półfinale zmierzy się ze swoim rodakiem i rówieśnikiem, Lorenzo Musettim. Zawodnik z Carrary rozegrał z kolei niezwykle wyczerpujące spotkanie z Lucą van Assche. Panowie walczyli przez trzy godziny i 33 minuty, kończąc mecz o godzinie 1:17 w nocy. Włoch mógł rozstrzygnąć go wcześniej, lecz nie wykorzystał „meczbola” w tie-breaku drugiej partii. W decydującej odsłonie odrobił z kolei stratę przełamania i pozbawił Francuzów ich ostatniego tenisisty w turnieju.

Wcześniej pożegnał się z nim Corentin Moutet, który był w stanie postawić opór Tommy’emu Paulowi, ale ostatecznie to Amerykanin zwyciężył po trzysetowym spotkaniu. Za półfinałowego przeciwnika będzie miał swojego przyjaciela, Taylora Fritza. Rozstawiony z numerem drugim kalifornijczyk grał z Danielem Altmaierem i tylko w pierwszym secie, zakończonym po tie-breaku, panowie toczyli równą walkę. W drugim Amerykanin zanotował dwa przełamania, dzięki czemu dołączył do grona półfinalistów.


Wyniki

Ałmaty – ćwierćfinały gry pojedynczej:

Danił Miedwiediew (1) – Terence Atmane (Francja) 6:4, 6:4

Aleksander Bublik (Kazachstan, 3) – Karen Chaczanow (5) 4:6, 7:6(5), 7:6(5)

Stefanos Tsitsipas (Grecja, 7) – James Duckworth (Australia) 6:3, 6:4

Nikołoz Basilaszwili (Gruzja, Q) – Adrian Mannarino (Francja) 6:3, 6:1

Bruksela – ćwierćfinały gry pojedynczej:

Arthur Fils (Francja, 1) – Alex Michelsen (USA, 5) 6:4, 7:6(12)

Tallon Griekspoor (Holandia) – Jirzi Leheczka (Czechy, 2) 4:6, 6:4, 6:3

Francisco Cerundolo (Argentyna, 3) – Clement Chidekh (Francja, Q) 6:2, 6:4

Jan-Lennard Struff (Niemcy) – Zizou Bergs (Belgia, 6) 6:3, 7:6(6)

Lyon – ćwierćfinały gry pojedynczej:

Flavio Cobolli (Włochy, 1) – Brandon Nakashima (USA, 5) 4:6, 6:4, 6:4

Taylor Fritz (USA, 2) – Daniel Altmaier (Niemcy) 7:6(5), 6:2

Tommy Paul (USA, 4) – Corentin Moutet (Francja) 6:4, 3:6, 6:3

Lorenzo Musetti (Włochy, 6) – Luca van Assche (Francja) 6:7(5), 7:6(7), 6:4

Tokio. Maja Chwalinska poznała rywalki

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Kamil Szpilski

Maja Chwalinska jako jedyna z reprezentantek Polski wystąpi podczas tegorocznej edycji turnieju WTA 500 w Tokio. Druga rakieta naszego kraju poznała rywalki z którymi przyjdzie jej się zmierzyć podczas debiutanckiego występu.

Polska finalistka Rolanda Garrosa 2026 powraca do rywalizacji po tygodniu przerwy. Mistrzyni Wuhan Open w stolicy Kraju Kwitnącej Wisni została rozstawiona z numerem drugim i start rozpocznie od drugiej rundy.

W meczu o 1/4 finału przeciwniczką Polki będzie Qinyu Wang lub zawodniczka z kwalifikacji. W meczu ćwierćfinałowa druga rakieta naszego kraju może zagrać z Naomi Osaką. Z kolei półfinałową przeciwniczką Bielszczanki może być Diana Shnaider. Po przeciwnej do Mai Chwalinskiej stronie turniejowej drabinki jest Jelena Rybakina z którą Biało-Czerwona może się zmierzyć w meczu finałowym.

Poczatek turnieju głównego Toray Pan Pacific Open 2026 w poniedziałek 26.10, a nową mistrzynię poznamy w sobotę 1.11.