Iga Świątek omówiła wygraną w drugiej rundzie Wimbledonu

/ Łukasz Duraj , źródło: www. wimbledon.com, własne, foto: AFP

Iga Świątek kontynuuje dobre występy na Wimbledonie. W drugiej rundzie tego turnieju Polka pokonała Petrę Martić, a potem wzięła udział w konferencji prasowej.

Mecz z 33-letnią Chorwatką nie był dla liderki rankingu spacerkiem, ale poradziła sobie z oporem rywalki i zwyciężyła w dwóch setach. Spotkanie z mediami tradycyjnie rozpoczęło się od krótkiego podsumowania tego, co zobaczyliśmy na korcie:

Cieszę się z solidnego występu. Miałam kontrolę w większości gemów serwisowych Petry, ale nie zawsze udawało się wywalczyć przełamanie. Jestem zadowolona z tych „brejków”, które zdobyłam, bo bez nich trudniej byłoby wygrać mecz.

Co ciekawe Iga usłyszała tylko jedno pytanie w języku angielskim. Naszą zawodniczkę poproszono o skomentowanie solidności, jaką zwykle prezentuje w pierwszych dwóch pojedynkach na turniejach wielkoszlemowych:

Zwykle nie patrzę na statystyki i różne passy, które mam. Staram się stosować metodę małych kroków, a każdy mecz jest tak samo ważny. Nie uważam, że w pierwszych spotkaniach mam zagwarantowane zwycięstwo, zawsze jestem gotowa na bitwę. Oczywiście cieszę się z tego, że jestem tak konsekwentna na tych etapach rywalizacji – podkreśliła 23-latka.

Po zakończeniu konferencji Polka wzięła udział w uroczystości pożegnalnej, przygotowanej dla Andy’ego Murraya. Zawodniczka podsumowała ją w mediach społecznościowych, pisząc do Szkota:

Andy, kobiecy tenis nie mógł mieć lepszego sojusznika, niż ty. Dziękuję za wszystko. Dzisiejsza obecność na korcie centralnym była dla mnie zaszczytem. Gratuluję ci cudownej kariery. Jesteś wspaniały.

W trzeciej rundzie Wimbledonu Iga Świątek zmierzy się z reprezentantką Kazachstanu Julią Putincewą.