Maja Chwalińska wygrywa z Sakkari i jest już w 1/8 finału Roland Garros!

/ Adam Romer , źródło: Korespondencja z Paryża, foto: Olga Pietrzak/PZT

Niesamowitego wyczynu dokonała w Paryżu Maja Chwalińska. Wygrała swój szósty (!!!) mecz i awansowała do najlepszej „16” turnieju Roland Garros. W sobotę pokonała 1:6, 6:3, 6:2 Greczynkę Marię Sakkari.

 

Chwalińska już od kilku dni pisze swoją historię w Paryżu. Po przejściu kwalifikacji i trzech zwycięstwach po raz pierwszy w karierze zameldowała się w turnieju głównym Roland Garros. Bielszczanka jednak nie zatrzymuje się i po pokonaniu mistrzyni olimpijskiej Qinwen Zheng i Belgijki Elise Mertens zapisała na swoim koncie kolejny spektakularny sukces. W meczu trzeciej rundy zmierzyła się z Marią Sakkari i… choć przegrała pierwszego seta w turnieju, to z meczu wyszła zwycięsko.

– Nie wiem co się stało. Tyle myśli przebiega mi teraz przez głowę. To coś niesamowitego – mówiła Maja w wywiadzie pomeczowym. Jednak wydarzenia na korcie Simone Mathieu to nie był przypadek. Polka po pierwszym, przegranym wyraźnie secie (1:6) zmieniła nieco taktykę. Zaczęła grać pod górę, używając więcej topspina i przede wszystkim z większą cierpliwością.

Rywalka przy prowadzeniu 6:1, 2:1 z przełamaniem nieco się rozluźniła i poziom jej koncentracji wyraźnie spadł. Można powiedzieć, że na taki moment czekała właśnie Polka. Zaczęła grać wyraźnie cierpliwiej i kolejnymi długimi akcjami zmuszała niejako Greczynkę do popełnienia błędów. W efekcie mecz zaczął najpierw lekko, a potem coraz bardziej przechylać się na korzyść Chwalińskiej.

Sakkari po kolejnych kombinacyjnych akcjach Polki w stylu Agnieszki Radwańskiej – skrót i potem lob – bezradnie rozkładała ręce i coraz bardziej się frustrowała. W efekcie przegrała drugą partię i fatalnie zaczęła trzecią.

Kluczowy okazał się piąty gem, gdy obie długo wygrywały po jednej piłce nie mogąc przechylić szali na swoją korzyść. Wreszcie kolejnym spektakularnym zagraniem udało się to Polce i zrobiło się 4:1. Takiego prowadzenia Maja już nie wypuściła.

Teraz Polka ma dwa dni na regenerację i w poniedziałek czekają pojedynek ze zwyciężczynią meczu Diane Parry – Amanda Anisimova. Zapewne po raz pierwszy na jednym z dwóch największych kortów kompleksu Rolanda Garrosa.


Wyniki

Wynik 3. rundy: Maja Chwalińska – Maria Sakkari (Grecja) 1:6, 6:3, 6:2