Roland Garros. Porażki Rybakiny i Paolini, znaczące osiągnięcia Kostiuk i Andriejewej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Porażki Jeleny Rybakiny i Jasmine Paolini to największe niespodzianki czwartego dnia rywalizacji pań podczas Roland Garros 2026. Przegrana Kazaszki to dobra wiadomość dla Aryny Sabalenki oraz szansa dla Igi Świątek.

Za nami dopiero cztery dni tegorocznej edycji drugiej w sezonie lewy Wielkiego Szlema, a już wśród pań poza rywalizacją mamy kilka zawodniczek wysoko notowanych. Po porażce Jessici Peguli, która już po meczu otwarcia pożegnała się z kortami w stolicy Francji, porażki doznała jeszcze wyżej notowana tenisistka – Jelena Rybakina.

Dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa w przypadku triumfu na kortach Rolanda Garrosa miała szansę wyprzedzić Arynę Sabalenkę w rankingu WTA. Jednak już wiadomo, że taki scenariusz w najbliższym notowaniu zestawienia najlepszych tenisistek świata nie będzie mieć miejsca. Dwukrotna ćwierćfinalistka imprezy po wygraniu pierwszego seta meczu z Julią Starodubcewą, w drugiej odsłonie wygrała jedynie gema.

W decydującej odsłonie tenisistka zza naszej wschodniej granicy prowadziła już 3:0, aby pozwolić rywalce doprowadzić do odrobienia strat. Losy meczu rozstrzygnął tie-break. W nim tenisistka z Kachowki zbudowała sześciopunktową przewagę, której już nie oddała do końca. W ten sposób Julia Starodubcewa jest pierwszą tenisistką w Erze Open, która wygrała w Paryżu z tenisistką z top 5 tie-breaka trzeciego seta. Porażka Jeleny Rybakiny na tak wczesnym etapie rywalizacji oznacza, że w najnowszym notowaniu rankingu WTA jej miejsce ma szansę zająć Iga Świątek. By Polka awansowała na pozycję wiceliderki zestawienia najlepszych tenisistek świata, musi sięgnąć po piąty w karierze tytuł na kortach w Paryżu.

Zwycięstwa w pierwszym secie meczu z Solaną Sierrą nie wykorzystała Jasmine Paolini. W drugiej partii Włoszka prowadziła już 4:2, aby przegrać kolejne cztery gemy. Decydującą odsłonę od wyniku 3:0 rozpoczęła tenisistka z Argentyny i taką przewagę Solana Sierra utrzymała do końca.

Niesamowitą serię czternastu wygranych meczów na kortach ziemnych notuje Marta Kostiuk. Tenisistka, która najpierw pomogła swej reprezentacji awansować do finałów Billie Jean King Cup, a w Rousen i Madrycie sięgnęła po tytuły mistrzowskie, na kortach w Paryżu kontynuuje swą zwycięską serię. Po zwycięstwie w pierwszej rundzie z Oksaną Selkmetovą tym razem sposobu na podopieczną Sandry Zaniewskiej nie znalazła Katie Volynets. Seria jaką legitymuje się obecnie tenisistka z Kijowa jest gorsza jedynie od tej, którą w 2022 roku ustanowiła Iga Świątek, wygrywając osiemnaście pojedynków na kortach ziemnych.

Powody do zadowolenia ma w Paryżu także Mirra Andriejewa. Podopieczna Conchity Martinez pokonując Marinę Bassols Riberę, odniosła pięćdziesiąte zwycięstwo na kortach ziemnych. Tym samym została trzecią nastolatką w tym stuleciu, której ta sztuka się udała. Wcześniej takim osiągnięciem mogły się pochwalić Caroline Wozniacki (54 wygrane mecze) oraz Wiera Zwonariowa (50 zwycięstw).

Inną zeszłoroczną ćwierćfinalistką, która zrobiła kolejny krok w stronę powtórzenia wyniku sprzed dwunastu miesięcy jest Elina Switolina. Ukrainka, która przed dwunastoma miesiącami w meczu o półfinał przegrała z Igą Świątek, w pojedynku drugiej rundy Roland Garros 2026 oddała Kaitlin Quevedo jedynie cztery gemy.


Wyniki

Druga runda:

Julia Starodubcewa (Ukraina) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) 3:6, 6:1, 7:6(4)

Elina Switolina (Ukraina, 7) – Kaitlin Quevedo (Hiszpania) 6:0, 6:4

Mirra Andriejewa (8) – Marina Bassols Ribera (Hiszpania) 3:6, 6:1, 6:1

Karolina Muchova (Czechy, 10) – Kamila Rachimova (Armenia) 6:2, 6:2

Belinda Bencic (Szwajcaria, 11) – Cathy McNally (USA) 6:4, 6:0

Solana Sierra (Argentyna) – Jasmine Paolini (Włochy, 13) 3:6, 6:4, 6:3

Marta Kostiuk (Ukraina, 15) – Katie Volynets (Ukraina) 6:7(4), 6:3, 6:3

Sorana Cirstea (Rumunia, 18) – Eva Lys (Niemcy) 6:3, 6:0

Xiyu Wang (Chiny) – Hailey Baptiste (USA, 26) 5:4, i krecz

Tamara Korpatsch (Niemcy) – Xinyu Wang (Chiny, 32) 6:2, 2:6, 6:3