Turnieje WTA w Acapulco i Auckland odwołane

/ Szymon Adamski , źródło: własne, foto: AFP

Wciąż nie wiadomo, jakie miasta będą gospodarzami zawodów WTA w przyszłym sezonie. Wiemy natomiast, jakie nie będą, mimo że od wielu lat stanowiły element głównego cyklu. Z organizowania imprez zrezygnowano w Auckland oraz Acapulco. 

Steve Simon, szef WTA, zapowiada, że pierwsze turnieje sezonu 2021 ruszą 4 stycznia. Z kolei według najświeższych informacji z Melbourne, Australian Open rozpocznie się 8 lutego. Część powstałej luki wypełni okres, jaki tenisistki i tenisiści będą musieli spędzić na przymusowej kwarantannie w Melbourne. Brakuje jednak informacji na temat tego co wcześniej i co później. Gdyby kalendarz na najbliższy sezon wyglądał podobnie do tych z ostatnich lat, odpowiedzią na te wątpliwości byłyby imprezy w Auckland i Acapulco. Wiadomo już jednak, że obie się nie odbędą.

– Jest nam bardzo przykro, że musimy przekazać taką informację, ale bezpieczeństwo musi być naszym priorytetem. Liczymy na powrót Auckland Classic w kolejnym roku – przekazał w październiku Karl Budge, dyrektor turnieju w Auckland. W Nowej Zelandii zrezygnowano zarówno z rozgrywek kobiecych, jak i męskich. Głównym powodem takiej decyzji była pandemia koronawirusa.

Inaczej wygląda sytuacja w Acapulco. Meksykanie wciąż przygotowują się do zorganizowania imprezy ATP 500, a udział w niej zdążył już nawet zapowiedzieć Alexander Zverev. Impreza ma ruszyć 22 lutego, czyli zaraz po zakończeniu Australian Open. Czy tak rzeczywiście się stanie? Organizatorzy na razie nie poinformowali o zmianie terminu, natomiast jej nie wykluczają.

Do Acapulco nie przyjadą natomiast tenisistki. Taką informację przekazał Raul Zurutuza, dyrektor zawodów w Acapulco. ,,Przeciwności, których doświadczyliśmy w ciągu ostatnich miesięcy, opóźniły kilka z naszych projektów: spowodowały wstrzymanie budowy nowego stadionu i wpłynęły na negocjacje z naszym partnerem Octagonem, właścicielem franczyzy WTA. Nie byliśmy w stanie osiągnąć porozumienia, które pozwoliłoby nam zorganizować kolejną edycję”.

To zła wiadomość przede wszystkim dla reprezentantek gospodarzy. W 20-letniej historii turnieju meksykańskie tenisistki nigdy nie spisały się tak dobrze, jak w tegorocznej edycji. Deblistka Giuliana Olmos sięgnęła po trofeum w swojej specjalności, a Renata Zarazua sensacyjnie dotarła do półfinału singla.

Triumfatorkami ostatnich edycji Auckland Classic i Mexican Open były odpowiednio Serena Williams i Heather Watson.