ATP. Rekordzista Trungelliti i niezniszczalny Navone – podsumowanie soboty
Coraz mniej niewiadomych pozostało w imprezach ATP 250 rozgrywanych w Bukareszcie, Marrakeszu i Houston. Tydzień pomiędzy rozgrywkami Masters 1000 w Miami i Monte Carlo zdecydowanie należy do Argentyńczyków. Tenisiści z Ameryki Południowej zagrają bowiem o tytuł w każdej z odbywających się obecnie imprez!
Bohaterem ostatnich dni bez wątpienia jest Marco Trungelliti. 36-latek wcześniej zagwarantował sobie miano najstarszego tenisisty, który zadebiutuje w Top 100 rankingu ATP (m.in. po pokonaniu Kamila Majchrzaka). Wydawało się, że półfinał turnieju w Afryce okaże się szczytem możliwości dla kwalifikanta z Argentyny – jego sobotnim rywalem był rozstawiony z „jedynką” Luciano Darderi. Tenisista z Półwyspu Apenińskiego to ponadto triumfator ubiegłorocznej edycji imprezy w Maroku.
Starszy z graczy dwukrotnie tracił serwis w otwierającym secie, lecz zdołał aż trzy razy przełamać przeciwnika. O losach kolejnej partii rozstrzygnął tie-break. Trungulleti oddał w dogrywce reprezentantowi Włoch zaledwie dwa punkty, kontynuując swój złoty sen w Marrakeszu. Dwukrotny triumfator turniejów rangi Challenger, dzięki pokonaniu Darderiego, w niedzielę zostanie najstarszym debiutantem w finale imprezy rangi ATP.
The oldest first-time ATP Tour finalist EVER 🤩
Trungelliti downs defending champ Darderi to make history in Marrakech!#GrandPrixHassanII pic.twitter.com/zo0jZTYvlr
— Tennis TV (@TennisTV) April 4, 2026
Po niespodziewanym zwycięstwie Trungulletiego realny był scenariusz argentyńskiego starcia w finale. W drugim sobotnim meczu zagrał bowiem kolejny reprezentant kraju ze stolicą w Buenos Aires – Camilo Ugo Carabelli. 26-latek musiał uznać jednak wyższość Rafaela Jodara. Hiszpan zdecydowanie dominował na korcie, pozwalając rywalowi na wygranie zaledwie trzech gemów w całym spotkaniu.
O tytuł w Bukareszcie zagra natomiast Mariano Navone. Obecność Argentyńczyka w finale nie jest zaskoczeniem – to siódmy najwyżej rozstawiony uczestnik imprezy. W półfinale zmierzył się natomiast z turniejową „ósemką” – Boticiem Van De Zandschulpem. Spotkanie, którego byliśmy świadkami w stolicy Rumunii, może aspirować do miana jednego z najbardziej zaciętych pojedynków sezonu. W pierwszym secie tenisista z Holandii przełamał tuż przed tie-breakiem, obejmując prowadzenie w meczu.
Holender znakomicie spisywał się w końcówce drugiej partii. Van De Zandschulp przełamał na 5:3, po czym wywalczył meczbola przy własnym serwisie. Navone zdołał jednak obronić piłkę meczową dla rywala, a następnie odrobić stratę. Nie był to jednak koniec kłopotów Argentyńczyka, który po chwili po raz kolejny musiał bronić piłki na mecz. Tenisista z Europy ponownie nie zdołał jednak zamknąć spotkania, przez co zwycięzcę partii musiał wskazać tie-break. W dogrywce lepszy okazał się Argentyńczyk, który po wcześniejszej obronie dwóch meczboli doprowadził do decydującej odsłony spotkania. W jej początkowej fazie doszło do aż czterech przełamań – panowie stracili serwis po dwa razy. Następnie sytuacja uspokoiła się, wszystko wskazywało na konieczność rozegrania rozstrzygającej dogrywki. Jednakże gdy Van De Zandschulp serwował po doprowadzenie do tie-breaka, Navone wywalczył pierwszą piłkę meczową. Gracz z Ameryki Południowej przełamał, kończąc mecz wynikiem 5:7, 7:6, 7:5. Panowie spędzili na korcie ponad trzy i pół godziny!
Match of the year?!? 🤯
Navone fights off match points to defeat Van De Zandschulp 5-7 7-6 7-5 and secures his place in the final!#TiriacOpen2026 pic.twitter.com/CgSUHrQcFf
— Tennis TV (@TennisTV) April 4, 2026
Argentyńczyk zagra w niedzielę o pierwszy tytuł w karierze. Dwa lata temu również był przed szansą na triumf w Bukareszcie – wówczas musiał uznać wyższość Martona Fucsovicsa. Tym razem jego rywalem będzie rewelacja tegorocznej edycji turnieju w Rumunii – 21-letni kwalifikant Daniel Merida Aguilar.
Jeszcze przed startem sobotnich meczów w Houston wiedzieliśmy, że w finale czeka nas argentyńsko-amerykańskie starcie. Ostatnim z tenisistów z Ameryki Południowej, którego zobaczymy w akcji w niedzielę, będzie Roman Anders Burruchaga, który w półfinale ewnie pokonał Thiago Agustin Tirante. Burruchaga z pewnością nie będzie jednak zdecydowanym faworytem w starciu z Tommy’m Paulem. Amerykanin rozstawiony z „czwórką”, w meczu przerywanym deszczem, okazał się lepszy od Francesa Tiafoe.
Wyniki
ATP 250 Bukareszt, półfinały:
Daniel Merida Aguilar (Hiszpania, Q) – Fabian Marozsan (Węgry, 3) 6(4):7, 6:3, 6:1
Mariano Navone (Argentyna, 7) – Botic Van De Zandschulp (Holandia, 8)5:7, 7:6(3), 7:5
ATP 250 Marrakesz, półfinały:
Marco Trungelliti (Argentyna, Q) – Luciano Darderi (Włochy, 1) 6:4, 7:6(2)
Rafael Jodar (Hiszpania) – Camilo Ugo Carabelli (Argentyna) 6:2, 6:1
ATP 250 Houston, półfinały:
Roman Anders Burruchaga (Argentyna) – Thiago Agustin Tirante (Argentyna) 6:1, 6:1
Tommy Paul (USA, 4) – Frances Tiafoe (USA, 2)



