Turnieje w Marrakeszu i Houston zbliżają się do końca. Za nami ćwierćfinały obu imprez.
W Wielki Piątek w Maroku swój znakomity tydzień kontynuował Marco Trungelliti. Doświadczony reprezentant Argentyny nie zamierzał zatrzymać się na najlepszej ósemce i wyeliminował z zawodów Corentina Mouteta. Francuz był twardym rywalem, ale zszedł z kortu pokonany po trzech setach.
Podobny skład narodowościowy miała inna para ćwierćfinałowa. Tak jak w poprzednim przypadku, Argentyńczyk okazał się w niej lepszy od Francuza – Camilo Ugo Carabelli pokonał Lukę Van Assche mimo dotkliwej porażki 0:6 w pierwszym secie.
Grono półfinalistów uzupełnili Rafael Jodar i -rozstawiony z jedynką – Luciano Darderi. Obaj tenisiści skorzystali z niedyspozycji przeciwników – Alexandre Muller kreczował w trakcie meczu zaś Yannick Hanfmann wcale nie wyszedł na plac gry. O finał Darderi zagra z Trungellitim zaś Carabelli z Jodarem.
W Houston singlowy program dnia rozpoczął się nieco wcześniej niż zwykle. Z uwagi na zapowiadane opady Learner Tien i Roman Burruchaga wyszli na kort już o 12. czasu miejscowego i rozpoczęli walkę o udział w półfinale.
Amerykanin zaczął mecz od prowadzenia 3:0, ale były to dla niego miłe złego początki. Argentynczyk odrobił bowiem straty z nawiązką i wygrał pierwszego seta 7:5.
W drugiej partii gracz z Ameryki Południowej objął prowadzenie 2:0 i nie dał się dogonić. 24-latek z Buenos Aires odesłał zatem kolejnego miejscowego faworyta i pewnie znalazł się w najlepszej czwórce.
Równie rozczarowujący – z punktu widzenia gospodarzy – występ zaliczył krajan Tiena – Ben Shelton. Leworęczny reprezentant USA rozpoczął mecz z Thiago Agustinem Tirante od zdobycia pierwszej partii, ale wygrał ją dopiero po tie-breaku.
W kolejnych dwóch setach lepszy był Argentyńczyk i dzięki temu zapewnił sobie pojedynek ze swoim rodakiem, czyli – wspominanym wyżej – Burruchagą.
Drugą parę półfinałową stworzą Tommy Paul i Frances Tiafoe. Na awans szczególnie mocno musiał pracować ten drugi. Do pokonania Alexeia Popyrina potrzebował wszak trzech partii a decydująca zakończyła się dopiero w tie-breaku. Po drodze do tego sukcesu Amerykanin obronił też piłkę meczową dla rywala.
Wyniki
Marrakesz (ćwierćfinały finału mężczyzn):
M. Trungellitti (Argentyna) – C. Moutet (Francja, 3) 4:6 6:3 6:4
L. Darderi (Włochy, 1) – Y. Hanfmann (Niemcy) walkower
C. Carabelli (Argentyna) – L. van Assche (Francja) 0:6 6:3 6:2
R. Jodar (Hiszpania) – A. Muller (Francja) 6:2 2:0 i krecz
Houston (ćwierćfinały mężczyzn):
T. Tirante (Argentyna) – B. Shelton (USA, 1) 6:7(5) 6:3 6:4
F. Tiafoe (USA, 2) – A. Popyrin (Australia) 3:6 6:4 7:6(6)
R. Burruchaga (Argentyna) – L. Tien (USA, 3) 7:5 6:4
T. Paul (USA, 4) – T. Etcheverry (Argentyna, 6) 6:4 6:2