Monte Carlo. Kamil Majchrzak wycofał się z rywalizacji

/ Hanna Pałuska , źródło: własne/X, foto: Peter Figura

Po występie w Marrakeszu, Kamil Majchrzak miał zagrać w turnieju ATP 1000 Masters w Monte Carlo. Niestety Polak wycofał się z imprezy z powodu kontuzji.

W piątek rozlosowano główną drabinkę turnieju singlowego ATP 1000 Masters w Monte Carlo. Rywalem Majchrzaka w pierwszej rundzie miał być reprezentant gospodarzy Valentin Vacherot. Drugi z Polaków, Hubert Hurkacz, zmierzy się z Włochem Luciano Darderim.

Niestety w głównej drabince pozostał już tylko jeden reprezentant Polski. Kamil Majchrzak wycofał się z rywalizacji. Oficjalnym powodem rezygnacji jest kontuzja kolana. Na razie nie wiadomo jak bardzo poważny jest ten uraz. W miejsce Piotrkowianina wskoczy szczęśliwy przegrany z kwalifikacji.

W Monte Carlo dalej przebywają wcześniej wspomniany Hubert Hurkacz i Jan Zieliński, który wystąpi w rywalizacji deblowej.

Monte-Carlo. Jan Zieliński zagra przeciwko Alexandrowi Zverevowi

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: Peter Figura

Poznaliśmy deblową drabinkę imprezy ATP Masters 1000 w Monte-Carlo. Nasz jedyny reprezentant – Jan Zieliński trafił w pierwszej rundzie na jedną z singlowych gwiazd, która zdecydowała się na deblowy start w Księstwie Monako – Alexandra Zvereva.

W duecie z Lukiem Johnsonem Zieliński w meczu otwarcia zmierzy się właśnie z 3. rakietą świata oraz jego deblowym partnerem – Marcelo Melo. Brazylijczyk to bardzo doświadczony deblista, który w swojej karierze wygrywał aż czterdzieści dwa turnieje i przez pewien czas piastował pozycję lidera światowego rankingu. Prywatnie jest też bardzo dobrym przyjacielem Saschy Zvereva i co jakiś czas zgłasza się z Niemcem do turniejów w grze podwójnej.

W ostatnim czasie panowie rywalizowali na przykład w imprezie ATP 500 w Acapulco, gdzie sięgnęli po tytuł. Grali także w tysięcznikach w Miami, czy Indian Wells, ale tam jednak nie udało się im wygrać spotkania.

Zieliński i Johnson natomiast występują razem regularnie i można powiedzieć, że obaj są specjalistami od gry podwójnej. Z tego też powodu zdaniem bukmacherów będą faworytami w starciu z parą niemiecko-brazylijską. Ostatnie trzy mecze Polak i Brytyjczyk przegrywali: najpierw w challengerze w Phoenix, później w Miami, a kilka dni temu także w Marrakeszu, więc na pewno będą szukali okazji do przełamania tej niefortunnej serii i powrotu na zwycięską ścieżkę.

Jeśli uda im się pokonać Zvereva i Melo to już w drugiej rundzie czekać na nich będą najwyżej rozstawieni – Marcel Granollers oraz Horacio Zeballos, także droga z pewnością nie będzie łatwa, ale dla duetu tej klasy nie ma rzeczy niemożliwych.

 

Bogota. Marie Bouzkova z kolejnym zwycięstwem, Arango broni honoru gospodyń

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Marie Bouzkova okazała się lepsza niż Daria Semenistaja w meczu 1/4 finału turnieju WTA 250 w Bogocie. Tym samym Czeszka pewnie zmierza do finału imprezy rozgrywanej w stolicy Kolumbii.

Zawodniczka zza naszej południowej granicy to główna faworytka imprezy rozgrywanej na mączce w Ameryce Południowej. W drodze do 1/4 finału najwyżej rozstawiona zawodniczka nie straciła, chociażby seta. W pojedynku o półfinał Marie Bouzkovej nie dała rady Daria Semenistaja.

Pierwsza odsłona przebiegła pod dyktando Czeszki, która pierwszego i jedynego gema w tej części spotkania straciła, prowadząc 5:0, aby jeszcze przed zmianą stron zakończyć seta. W drugiej odsłonie to Semenistaja jako pierwsza wyszła na prowadzenie z przewagą serwisu. Jednak Bouzkova odrobiła stratę i od tej pory żadnej zawodniczce nie udało się wyjść na decydujące prowadzenie. Aż w jedenastym gemie turniejowa „jedynka” kolejny raz odebrała serwis Łotyszce, aby po zmianie stron zakończyć spotkanie.

Półfinałową rywalką reprezentantki naszych południowych sąsiadów będzie Jazmine Ortenzi. Argentynka, która do turnieju głównego dostała się z kwalifikacji, po tym jak w drugiej rundzie pokonała rozstawioną z numerem trzecim Camilę Osorio, w spotkaniu 1/4 finału odwróciła losy spotkania ze swą rodaczką Julia Rierą.

Po tym jak z rywalizacją pożegnała się najwyżej klasyfikowana Kolumbijka, honoru gospodarzy broni druga rakieta kraju w rankingu WTA – Emiliana Arango. Klasyfikowana na 106. miejscu w zestawieniu najlepszych tenisistek świata zawodniczka pokonała w dwóch setach Varvarę Lepchenko. O awans do finału Kolumbijka zagra przeciwko Pannie Uvardy. Węgierka w ostatnim z ćwierćfinałów okazała się lepsza od ubiegłorocznej finalistki – Katarzyny Kawy.


Wyniki

Ćwierćinały:

Marie Bouzkova (Czechy, 1) – Daria Semenistaja (Łotwa) 6:1, 7:5

Jazmin Ortenzi (Argentyna) – Julia Riera (Argentyna) 6:7(5), 6:3, 6:2

Emiliana Arango (Kolumbia) – Varvara Lepchenko (USA) 6:4, 6:3

ITF. Dwusetowa porażka Moniki Stankiewicz w ćwierćfinale

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Peter Figura

Monika Stankiewicz nie zagra w półfinale turnieju ITF W15 w Monastyrze. Polka przegrała z Valentiną Ivanov 4:6, 0:6. 

Pierwszy set był wyrównany i to w nim Polka miała wiele swoich szans, aby go wygrać. Zaczął się on dla niej świetnie. Przełamała podanie rywalki już w pierwszym gemie i to mogło dać nadzieję, że losy partii potoczą się dla niej inaczej. Stankiewicz prowadziła już 3:1, ale Ivanov odrobiła stratę przełamania. Od tego momentu rywalizacja zrobiła się wyrównana i można było pomyśleć, że o losach seta zadecyduje tie-break. Reprezentantka Nowej Zelandii wzięła sprawy w swoje ręce wcześniej i w dziesiątym, a zarazem ostatnim gemie przełamała serwis Polki i wygrała pierwszą partię.

Drugi set zdecydowanie poszedł po myśli rywalki. Stankiewicz nie wygrała w nim ani jednego gema. To nie oznacza jednak, że poddała się i nie walczyła o odrobienie strat. Trzeci i piąty gem przy podaniu Ivanov były długie i grane na przewagi. Polka miała break pointy powrotne, ale nie wykorzystała żadnego z nich. Po godzinie i 26 minutach gry przeciwniczka awansowała do półfinału.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Valentina Ivanov (Nowa Zelandia) – Monika Stankiewicz (Polska) – 6:4, 6:0

Charleston. Jessica Pegula ponownie odwróciła losy spotkania, koniec występu Bencic

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Jessica Pegula wygrała kolejne spotkanie tegorocznej edycji turnieju WTA 500 w Charleston. Tym samym jest już tylko jedno zwycięstwo od drugiego z rzędu finału turnieju rozgrywanego na amerykańskiej mączce. Z imprezą pożegnała się z kolei Belinda Bencic.

Złota medalistka olimpijska pod koniec 2024 roku powróciła do rywalizacji na światowych kortach i wciąż osiąga wyniki jak sprzed przerwy macierzyńskiej. W tegorocznej edycji turnieju w Charleston uczestniczka finałów z lat 2022-2023 dotarła do 1/4 finału. W meczu o półfinał sposób na mistrzynię sprzed czterech lat znalazła Madison Keys.

Chociaż Amerykanka przegrała pierwszą odsłonę. W dwóch kolejnych partiach reprezentantka gospodarzy była lepsza. Tym samym zrobiła kolejny krok w stronę powtórki z 2019 roku i końcowego triumfu. Kolejną rywalką mistrzyni Australian Open 2025 będzie Julia Starodubcewa. Ukrainka w dwóch setach pokonała McCartney Kessler.

Ósmy wygrany mecz z rzedu w Charleston ma na swym koncie Jessica Pegula. Broniąca tytułu Amerykanka w trzecim tegorocznym meczu z rzędu na mączce w swej ojczyźnie rozegrała trzy sety. Tym razem formę turniejowej „jedynki” sprawdziła Diana Shnaider, która po wygraniu partii otwarcia, oddała pole rywalce. Tym samym zawodniczka z Buffalo powalczy o powtórzenie wyniku Belindy Bencic, która jako ostatnia wystąpiła w finałach dwóch edycji turnieju z rzędu. Półfinałową rywalką Jessici Peguli będzie Iva Jović. Najmłodsza tenisistka w top 100 rankingu WTA pokonała Annę Kalińską.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Jessica Pegula (USA, 1) – Diana Shnaider (7) 3:6, 6:3, 6:2

Madison Keys (USA, 5) – Belinda Bencic (Szwajcaria, 3) 4;6, 6:3, 6:2

Iva Jović (USA, 4) – Anna Kalinska (8) 6:3, 6:4

Julia Starodubcewa (Ukraina) – McCartney Kessler (USA) 6:4, 6:4

Houston. Argentyńczycy i Amerykanie obsadzili półfinały

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Turnieje w Marrakeszu i Houston zbliżają się do końca. Za nami ćwierćfinały obu imprez.

W Wielki Piątek w Maroku swój znakomity tydzień kontynuował Marco Trungelliti. Doświadczony reprezentant Argentyny nie zamierzał zatrzymać się na najlepszej ósemce i wyeliminował z zawodów Corentina Mouteta. Francuz był twardym rywalem, ale zszedł z kortu pokonany po trzech setach.

Podobny skład narodowościowy miała inna para ćwierćfinałowa. Tak jak w poprzednim przypadku, Argentyńczyk okazał się w niej lepszy od Francuza – Camilo Ugo Carabelli pokonał Lukę Van Assche mimo dotkliwej porażki 0:6 w pierwszym secie.

Grono półfinalistów uzupełnili Rafael Jodar i -rozstawiony z jedynką – Luciano Darderi. Obaj tenisiści skorzystali z niedyspozycji przeciwników – Alexandre Muller kreczował w trakcie meczu zaś Yannick Hanfmann wcale nie wyszedł na plac gry. O finał Darderi zagra z Trungellitim zaś Carabelli z Jodarem.

W Houston singlowy program dnia rozpoczął się nieco wcześniej niż zwykle. Z uwagi na zapowiadane opady Learner Tien i Roman Burruchaga wyszli na kort już o 12. czasu miejscowego i rozpoczęli walkę o udział w półfinale.

Amerykanin zaczął mecz od prowadzenia 3:0, ale były to dla niego miłe złego początki. Argentynczyk odrobił bowiem straty z nawiązką i wygrał pierwszego seta 7:5.

W drugiej partii gracz z Ameryki Południowej objął prowadzenie 2:0 i nie dał się dogonić. 24-latek z Buenos Aires odesłał zatem kolejnego miejscowego faworyta i pewnie znalazł się w najlepszej czwórce.

Równie rozczarowujący – z punktu widzenia gospodarzy – występ zaliczył krajan Tiena – Ben Shelton. Leworęczny reprezentant USA rozpoczął mecz z Thiago Agustinem Tirante od zdobycia pierwszej partii, ale wygrał ją dopiero po tie-breaku.

W kolejnych dwóch setach lepszy był Argentyńczyk i dzięki temu zapewnił sobie pojedynek ze swoim rodakiem, czyli – wspominanym wyżej – Burruchagą.

Drugą parę półfinałową stworzą Tommy Paul i Frances Tiafoe. Na awans szczególnie mocno musiał pracować ten drugi. Do pokonania Alexeia Popyrina potrzebował wszak trzech partii a decydująca zakończyła się dopiero w tie-breaku. Po drodze do tego sukcesu Amerykanin obronił też piłkę meczową dla rywala.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Wyniki

 

Marrakesz (ćwierćfinały finału mężczyzn):

M. Trungellitti (Argentyna) – C. Moutet (Francja, 3) 4:6 6:3 6:4

L. Darderi (Włochy, 1) – Y. Hanfmann (Niemcy) walkower

C. Carabelli (Argentyna) – L. van Assche (Francja) 0:6 6:3 6:2

R. Jodar (Hiszpania) – A. Muller (Francja) 6:2 2:0 i krecz

Houston (ćwierćfinały mężczyzn):

T. Tirante (Argentyna) – B. Shelton (USA, 1) 6:7(5) 6:3 6:4

F. Tiafoe (USA, 2) – A. Popyrin (Australia) 3:6 6:4 7:6(6)

R. Burruchaga (Argentyna) – L. Tien (USA, 3) 7:5 6:4

T. Paul (USA, 4) – T. Etcheverry (Argentyna, 6) 6:4 6:2

Bogota. Katarzyna Kawa zakończyła rywalizację

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Katarzyna Kawa przegrała z Panną Udvardy w meczu 1/4 finału turnieju WTA 250 w Bogocie. Tym samym reprezentantka Polski zakończyła swój występ w stolicy Kolumbii.

Na półfinale gry podwójnej rywalizację w Ameryce Południowej zakończyła Katarzyna Piter, a rundę wcześniej ze zmaganiami w Bogocie pożegnała się Katarzyna Kawa. Kryniczanka w spotkaniu o półfinał w dwóch setach uległa wyżej notowanej rywalce z Węgier.

W pierwszej odsłonie Udvardy prowadziła 4:1, aby pozwolić Polce odrobić straty i doprowadzić do wyrównania. Ostatecznie turniejowa „ósemka” losy tej części meczu rozstrzygnęła na swoją korzyść w tie-breaku. Druga odsłona przebiegła pod dyktando wyżej notowanej z pań. Katarzyna Piter pierwszego gema na swe konto zapisała przy wyniku 6:7, 0:4. Wypracowanej przewagi Udvardy nie oddała i zameldowała się w półfinale turnieju WTA 250 w Bogocie, gdzie jej rywalką będzie Emiliana Arango.

Porażka Katarzyny Piter oznacza, że Polka nie obroni punktów za zeszłoroczny finał w stolicy Kolumbii.

Charleston. Magdalena Fręch i Anna Bondar przed szansą na turniejowy triumf

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Photo-Mach Agency, Marcin Okla

Magdalena Fręch i Anna Bondar pokonały Miyo Kato oraz Giuliane Olmos w półfinale gry podwójnej turnieju WTA 500 w Charleston. Tym samym polsko-węgierski duet stanie do rywalizacji finałowej.

Druga rakieta naszego kraju singlowy występ w turnieju na amerykańskiej mączce zakończyła na drugiej rundzie. W swym meczu otwarcia Łodzianka musiała uznać wyższość Anny Bondar, z którą w duecie rywalizuje w Charleston w turnieju gry podwójnej. Polsko-węgierski duet radzi sobie bardzo dobrze i wystąpi w niedzielnym finale. Przepustką do finału była wygrana nad wyżej notowanymi Miyu Kato oraz Giulianą Olmos.

Pierwsza odsłona spotkania półfinałowego przebiegła pod dyktando naszych tenisistek. Fręch i Bondar od stanu 1:1 wygrały kolejne pięć gemów, a tym samym pierwszą odsłonę. W drugiej partii Polsko i Węgierka prowadziły już 4:0, aby pozwolić rywalkom na doprowadzenie do stanu 4:5. Kato oraz Olmos obroniły pięć piłek meczowych, aby za szóstą okazją oddać zwycięstwo niżej notowanym zawodniczkom.

Finałowymi rywalkami Magdaleny Fręch i Anny Bondar będą Desirae Krawczyk i Katy McNally.


Wyniki

Półfinał:

A. Bondar, M. Fręch (Węgry, Polska) – M. Kato, G. Olmos (Japonia, Meksyk, 4) 6:1, 6:4

Bogota. Katarzyna Piter i Magali Kempen nie zagrają o tytuł

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Katarzyna Piter i Magali Kempen nie wystąpią w finale turnieju WTA 250 w Bogocie. Polsko-belgijski duet w 1/2 finału gry podwójnej musiał uznać wyższość Caroline Dolehide oraz Iriny Chromaczowej.

Dwie polskie tenisistki znalazły się w drabinkach turniejowych turnieju rangi WTA 250 w stolicy Kolumbii. Katarzyna Piter tak jak w Guadalajarze połączyła siły z Magali Kempen i stanęła do rywalizacji deblowej. Podobnie jak w Meksyku i tym razem panie dotarły do półfinału, gdzie po drugiej stronie stanęła Irina Chromaczowa. Tym razem u boku zawodniczki ze wschodu Europy stanęła Caroline Dolehide, ale efekt był taki sam jak w Guadalajarze. Nasz duet został pokonany.

Początek spotkania był lepszy dla wyżej notowanych zawodniczek, które wyszły na prowadzenie 2:0. Co prawda nasz duet zmniejszył strat. Jednak od stanu 3:2 przegrały kolejne trzy gemy. W drugiej partii panie wygrywały swe podanie do piątego gema, gdy serwis naszych reprezentantek przełamały turniejowe „jedynki”. Dolehide i Chromaczowa pilnowały swego podania. Przyniosło to efekt w postaci zwycięstwa i awansu do finału.


Wyniki

Półfinał:

C. Dolehide, I. Chromaczowa (USA, 1) – K. Piter, M. Kempen (Polska, Belgia, 4) 6:2, 6:2