Madryt. Pierwsza wygrana Jodara, ostatni mecz Bautisty Aguta

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

W Madrycie rozpoczął się czwarty w tym sezonie turniej ATP rangi Masters 1000. Przed własną publicznością, z różnym skutkiem, zaprezentowali się przedstawiciele dwóch pokoleń hiszpańskiego tenisa – Rafael Jodar oraz Roberto Bautista Agut.

38-latek z Castellon de la Plana zapowiedział przed kilkoma dniami, że wraz z zakończeniem bieżącego sezonu pożegna się z zawodowym sportem. Tegoroczna impreza w stolicy rodzimego kraju była więc dla niego wyjątkowa. Hiszpan, który najdalej zaszedł w niej do półfinału w 2014 roku, nie zdołał jednak zapisać na swoim jeszcze jednego zwycięstwa. W starciu z Thiago Agustinem Tirante okazał się wyraźnie słabszym zawodnikiem. Argentyńczyk przełamywał go trzykrotnie i ani razu nie był zagrożony utratą własnego podania. Po spotkaniu, na korcie im. Manolo Santany, miała miejsce ceremonia, podczas której uhonorowana została cała kariera Bautisty Aguta.

Większe nadzieje na pomyślny rezultat gospodarze mogli pokładać w Rafaelu Jodarze. Występujący w swoim rodzinnym mieście 19-latek wygrał już bowiem w tym miesiącu zawody w Marrakeszu, a przed kilkoma dniami dotarł do półfinału turnieju w Barcelonie. Potyczka z Jesperem de Jongiem nie zaczęła się jednak po jego myśli. W pierwszym secie dały mu się we znaki nerwy debiutanta i w żadnym z czterech podejść nie był w stanie obronić swojego serwisu.

Z czasem czuł się jednak na korcie coraz pewniej. W drugiej partii nie pozwolił już się przełamać i samemu wywalczył kończącego ją „brejka” w dwunastym gemie. Decydującą odsłonę również rozpoczął lepiej, ale Holender szybko odrobił stratę. Ostatnie słowo należało jednak do Jodara, który przy stanie 5:4 przypuścił skuteczny atak na podanie de Jonga. W efekcie, po dwóch godzinach i 31 minutach gry, wygrywającym returnem, zakończył cały mecz. Teraz przyjdzie mu się zmierzyć z rozstawionym z numerem piątym Alexem de Minaurem.

Lepiej od wspomnianego wcześniej Bautisty Aguta poradził sobie za to inny z weteranów, Marin Cilić. Chorwat, po przegraniu pierwszego seta, zdołał odwrócić losy spotkania z Zizou Bergsem i w drugiej rundzie stanie naprzeciw Joao Fonseki. Zadowolony z siebie może być także jego młodszy rodak, Dino Prizmić. 20-latek ze Splitu, po przejściu kwalifikacji, wyeliminował z dalszej gry wynikiem 6:3, 6:4 finalistę tej imprezy z 2021 roku, Matteo Berrettiniego.

Środa nie była też udanym dniem dla pozostałych reprezentantów Italii. Porażki ponieśli bowiem też Lorenzo Sonego, Mattia Bellucci oraz Federico Cina. Z uwagi na „wolny los”, pewny występu w drugiej rundzie był za to najlepszy z Włochów – Jannik Sinner. Lider rankingu ATP poznał już swojego rywala na inaugurację madryckich zmagań. Będzie nim Francuz Benjamin Bonzi, który po trzysetowym starciu pokonał swojego rodaka, Titouana Drogueta.

Niechlubną serię sześciu porażek z rzędu przerwał z kolei Jan-Lennard Struff. Niemiec, który w 2023 roku grał w Madrycie o meczu o tytuł, odniósł zwycięstwo 7:6(3), 6:0 nad Alexandre Mullerem. W różnym stylu, w komplecie, przez pierwszy dzień zawodów przebrnęli Czesi. Tomasz Machacz stoczył zacięty pojedynek z Francisco Comesaną, wygrywając 3:6, 7:6(3), 6:3. O wiele łatwiej ze swoim oponentem poradził sobie zaś Vit Kopriva. 28-latek z Bilovca w niespełna godzinę rozbił Zhizhena Zhanga, oddając mu zaledwie dwa gemy.


Wyniki

Pierwsza runda gry pojedynczej:

Thiago Agustin Tirante (Argentyna) – Roberto Bautista Agut (Hiszpania) 6:2, 6:4

Rafael Jodar (Hiszpania, WC) – Jesper de Jong (Holandia) 2:6, 7:5, 6:4

Vit Kopriva (Czechy) – Zhizhen Zhang (Chiny) 6:2, 6:0

Dusan Lajović (Serbia, Q) – Lorenzo Sonego (Włochy) 6:3, 7:6(1)

Tomasz Machacz (Czechy) – Francisco Comesana (Argentyna) 3:6, 7:6(3), 6:3

Marin Cilić (Chorwacja) – Zizou Bergs (Belgia) 4:6, 6:3, 6:4

Dino Prizmić (Chorwacja, Q) – Matteo Berrettini (Włochy) 6:3, 6:4

Sebastian Ofner (Austria) – Nikołoz Basilaszwili (Gruzja, Q) 7:6(5), 7:6(0)

Ignacio Buse (Peru) – Adrian Mannarino (Francja) 6:4, 6:2

Emilio Nava (USA) – Jenson Brooksby (USA) 6:3, 7:5

Alejandro Tabilo (Chile) – Valentin Royer (Francja) 6:2, 6:4

Jan-Lennard Struff (Niemcy) – Alexandre Muller (Francja) 7:6(3), 6:0

Damir Dżumhur (Bośnia i Hercegowina) – Mattia Bellucci (Włochy) 6:2, 6:4

Elmer Moller (Dania, Q) – Federico Cina (Włochy, WC) 6:4, 7:6(4)

Benjamin Bonzi (Francja, Q) – Titouan Droguet (Francja, Q) 6:7(4), 7:6(4), 6:4

Madryt. Sabalenka, Gauff oraz Fręch poznały rywalki, Uchijima nie powtórzy wyniku sprzed roku

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Znamy komplet tenisistek, które powalczą o 1/16 finału tegorocznej edycji Mutua Madrid Open. Rywalki w swych pierwszych meczach tegorocznej edycji poznały między innymi Aryna Sabalenka oraz Coco Gauff. Z imprezą pożegnała się z kolei Moyuka Uchijima.

Podczas Mutua Madrid Open 2025 w gronie ćwierćfinalistek znalazła się tylko jedna zawodniczka spośród nierozstawionych. Rywalką Eliny Svitoliny była Moyuka Uchijima, która w drodze do grona ośmiu najlepszych singlistek pokonała między innymi rozstawioną z numerem „26” Ons Jabeur oraz Jessicę Pegulę, czyli turniejową „trójkę”.

W tym roku zawodniczka z Kraju Kwitnącej Wiśni nie powtórzy wyniku sprzed dwunastu miesięcy. Azjatka w meczu otwarcia w trzech setach przegrała z Julią Starodubcewą. Kolejną rywalką Ukrainki będzie rozstawiona z numerem „29” Jaqueline Cristian.

Pierwszą rywalkę podczas tegorocznych zmagań poznała Coco Gauff. Amerykanka przed rokiem dotarła do finału imprezy w Caja Magica, a lepszą od tenisistki z Atlanty okazała się Aryna Sabalenka. Tegoroczny występ zawodniczka zza Oceanu rozpocznie od meczu z Leolią Jeanjean, która w dwóch setach uporała się z Oksaną Selkmetovą.

Drugiego dnia rywalizacji na Madryckich kortach rywalkę w meczu drugiej rundy poznała nie tylko Iga Świątek, ale również Magdalena Fręch. Łodzianka, która po wycofaniu się Amandy Anisimovej znalazła się w gronie tenisistek rozstawionych, o awans do trzeciej rundy zagra z Solaną Sierrą. Argentynka w dwóch setach kończonych tie-breakami pokonała Dajanę Jastremską.

W pierwszym secie Ukrainka prowadziła już 5:2, a w ósmym gemie miała pierwszą piłkę setową. Tenisistka z Ameryki Południowej najpierw wyszła z opresji, a następnie doprowadziła do tie-breaka. W trzynastym gemie zawodniczka zza naszej wschodniej granicy nie wykorzystała czterech kolejnych okazji na zakończenie tej części spotkania, aby za czwartą szansą dla Argentynki, ulec Solanie Sierrze.

W drugiej partii zawodniczka z Odessy trzykrotnie wychodziła na prowadzenie z przewagą serwisu, aby za każdym razem oddać pole rywalce. Również tym razem decydującym okazał się trzynasty gem. W nim wyżej notowana zawodniczka nie wykorzystała jednej szansy na zakończenie seta, aby za trzecią piłką meczową pożegnać się z tegoroczną edycją Mutua Madrid Open. Spotkanie między Solaną Sierrą i Magdaleną Fręch będzie pierwszym pojedynkiem obu zawodniczek.

Udane otwarcie ma za sobą Zeynep Sonmez. Turczynka, która przed tygodniem była tylko jedną piłkę od półfinału turnieju WTA 500 w Stuttgarcie, w meczu pierwszej rundy turnieju w Madrycie zmierzyła się z Carlotą Martinez Cirez. Reprezentantka gospodarzy postawiła wyżej notowanej rywalce trudne warunki. W pierwszej partii obie panie miały problemy z utrzymaniem swego serwisu. W sumie doszło do siedmiu przełamań podania. O jednego gema więcej w roli returnującej wygrała Sonmez, która w dziesiątym gemie obroniła trzy piłki setowe. W drugiej odsłonie reprezentantka gospodarzy od stanu 2:2 przegrała kolejne cztery gemy i tak jak przed rokiem występ zakończyła po meczu pierwszej rundy.


Wyniki

Pierwsza runda:

Solana Sierra (Argentyna) – Dajana Jastremska (Ukraina) 7:6(10), 7:6(8)

Julia Starodubcewa (Ukraina) – Moyuka Uchijima (Japonia) 6:3, 1:6, 6:3

Leolia Jeanjean (Francja) – Oksana Selekmetova 6:4, 6:1

Zeynep Sonmez (Turcja) – Carlota Martinez Cirez (Hiszpania) 7:5, 6:2

Karolina Pliszkova (Czechy) – Sinja Kraus (Austria) 2:6, 6:1, 6:4

Alexandra Eala (Filipiny) – Anastazja Pawluczenkowa 6:3, 6:3

Emiliana Arango (Kolumbia) – Talia Gibson (Australia) 6:3, 6:2

Katie Boulter (Wielka Brytania) – Taylor Townsend (USA) 6:4, 6:2

Shuai Zhang (Chiny) – Eva Lys (Niemcy) 6:4, 6:3

Julia Putincewa (Kazachstan) – Tereza Valentova (Czechy) 6:4, 4:6, 6:3

Elena-Gabriela Ruse (Rumunia) – Antonija Ruzic (Chorwacja) 6:3, 4:6, 6:0

Sofia Kenin (USA) – Ashlyn Krueger (USA) 7:6(2), 6:4

Cathy McNally (USA) – Katie Volynets (USA) 6:1, 6:2

Panna Udvardy (Węgry) – Kimberly Birrell (Australia) 6:4, 1:6, 6:1

Dalma Galfi (Węgry) – Ajla Tomljanovic (Australia) 7:6(7), 6:4

Janice Tjen (Indonezja) – Alina Charaeva 6:4, 6:2

Samuel Waltert (Szwajaria) – Oleksandra Olinykova (Ukraina) 7:5, 6:0

Katerina Siniakova (Czechy) – Elvina Kalieva (USA) 6:3, 6:4

Alycia Parks (USA) – Elisabetta Cocciaretto (Włochy) 6:3, 6:2

Anhelina Kalinina (Ukraina) – Kamila Rachimova (Uzbekistan) 6:2, 5:7, 6:2

Tyra Grant (Włochy) – Elsa Jacquemot (Francja) 6:1, 6:2

Savannah. Szymon Kielan w ćwierćfinale debla

/ Izabela Modrzewska , źródło: atptour.com/oprac.własne, foto: Paweł Rychter

Szymon Kielan i Jan Jermar pokonali reprezentantów gospodarzy w pierwszej rundziej turnieju Challengera w Savannah. 

W pierwszej partii meczu polsko-czeska para musiała odrabiać straty już od trzeciego gema. Po szybkim przełamaniu serwisu rywali, Wally Thayne i Jamie Vance kontrolowali przebieg spotkania aż do stanu 5-3. Kielan i Jermar doprowadzili do wyrównania i ostatecznie do tie-breka, w którym zdominowali przeciwników.

W drugim secie Polak i Czech wykorzystali momentum i wyszli na prowadzenie 2-0. To okazało się kluczowe, gdyż od tego momentu obie pary pewnie utrzymywały podanie. Amerykanie nie mieli okazji na powrót w meczu i to Szymon Kielan i Jan Jermar zmierzą się w ćwierćfinale z turniejową „dwójką”.


Wyniki

Pierwsza runda debla:

Szymon Kielan, Jan Jermar (Polska, Czechy) – Wally Thayne, Jamie Vance (USA) 7:6 [3], 6:3

Madryt. Dwa polskie mecze trzeciego dnia rywalizacji

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek, Magdalena Fręch i Magda Linette powalcza o trzecia rundę tegorocznej edycji Mutua Madrid Open. Dwie z Polek o miejsce w 1/16 finału zagrają w czwartek.

Trzy polskie tenisistki, które znalazły się w drabince turnieju głównego imprezy WTA 1000 w stolicy Hiszpanii mają szansę na miejsce w trzeciej rundzie. Po tym jak pewne zmagań o 1/16 finału były rozstawione w rywalizacji Iga Świątek oraz Magdalena Fręch, dołączyła do nich Magda Linette. Poznanianka w dwóch setach odprawiła Robin Montgomery o teraz zmierzy się z kolejną zawodniczką ze Stanów Zjednoczonych.
Iva Jovic to najmłodsza zawodniczka w top 100 rankingu WTA. W Madrycie została rozstawiona z numerem „15” i rywalizację zacznie od drugiej rundy. Amerykanka i Magda Linette o trzecią rundę zagrają na Korcie 4 w czwartym meczu od godziny 11:00.

Wczesniej tegoroczną edycję Mutua Madrid Open w swym wykonaniu zainauguruje Iga Świątek. Mistrzyni imprezy z 2024 w swym pierwszym meczu w stolicy Madrytu zagra przeciwko Darii Snigur. Panie wystąpią na głównej arenie Caja Magica – Manolo Santana Stadium. Będzie to drugie środowe spotkanie na tym korcie od godziny 11:00. Jednak Polka i Ukrainka do gry przystąpią nie wcześniej niż o 13:00. Będzie to pierwszy pojedynek między byłą liderką rankingu oraz podopieczną Dawida Celta.

Madryt. Hubert Hurkacz z awansem do drugiej rundy bez straty seta

/ Hanna Pałuska , źródło: własne/atptour.com, foto: Peter Figura

Hubert Hurkacz pokazał się z dobrej strony w meczu pierwszej rundy turnieju ATP Masters 1000 w Madrycie. Wrocławianin zanotował pierwsze zwycięstwo pod wodzą nowego trenera Gillesa Cervary i pokonał Jaimego Farię 6:3, 6:3.

W meczu otwarcia rywalem Huberta Hurkacza był Jaime Faria. Zawodnicy nigdy wcześniej ze sobą nie grali i był to ich pierwszy pojedynek. Portugalczyk musiał przejść przez eliminacje, aby wziąć udział w turnieju głównym. W pierwszym meczu pokonał w trzech setach rozstawionego z numerem 6. Quentina Halysa. Następnie awansował do głównej drabinki po kreczu Lloyda Harrisa po dwóch setach.

Pierwszy set rozpoczął się dobrze dla Hurkacza, który przełamał podanie rywala do zera już w czwartym gemie. Polak świetnie serwował. Miał jedynie problem w siódmym gemie, kiedy musiał obronić trzy break pointy powrotne. Mimo to wyszedł z opresji, a chwilę później już mógł się cieszyć ze zwycięstwa w pierwszej partii.

Drugi set był nieco bardziej zacięty, jednak miał podobny przebieg do tego poprzedniego. Hurkacz ponownie przełamał podanie Portugalczyka na początku seta, co dało mu kluczową przewagę. Polak grał coraz pewniej przy serwisie rywala i często dochodziło do stanów równowagi przy jego gemach. Faria popełniał proste błędy, a Hurkacz je wykorzystywał. Przełamał Portugalczyka po raz drugi i wygrał całe spotkanie. Dla ,,Hubiego” jest to czwarte zwycięstwo na kortach ziemnych w tym sezonie.

W kolejnej rundzie Hurkacz zmierzy się z Lorenzo Musettim. Bilans ich spotkań wynosi 2-2. Ostatni raz jednak grali ze sobą w 2023 roku. Wtedy Polak pokonał Włocha na kortach Wimbledonu.


Wyniki

Pierwsza runda:

Hubert Hurkacz (Polska) – Jaime Faria (Portugalia, Q) – 6:3, 6:3

Madryt. Daria Snigur pierwszą rywalką Igi Swiatek

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Eastnews

Daria Snigur pokonała Darię Kasatkine w meczu pierwszej rundy turnieju WTA 1000 w Madrycie. Tym samym to Ukrainka będzie rywalką Igi Świątek w meczu o 1/16 finału Mutua Madrid Open 2026.

Najlepsza polska tenisistka po zakończeniu rywalizacji w Stuttgarcie przeniosła się do Madrytu, gdzie u boku nowego trenera postara się powtórzyć wynik sprzed dwóch lat. Była liderka rankingu występ rozpocznie od drugiej rundy, gdzie jej rywalką będzie Daria Snigur.

W pierwszej odsłonie tenisistka zza naszej wschodniej granicy przegrywała ju 1:3, aby wygrać kolejne pięć gemów, a tym samym seta. W drugiej partii panie przełamywały się w sumie pięciokrotnie. O jednego gema wygranego więcej przy podaniu rywalki zanotowała tenisistka reprezentująca Australię, doprowadzając do decydującej partii.
W tej Kasatkina dwukrotnie odrabiała stratę serwisu, a w dwunastym gemie miała piłkę meczową. Ostatecznie losy spotkania rozstrzygnął tir-break. W nim wyżej notowana zawodniczka miała kolejne trzy okazję by zakończyć mecz. Jednak Daria Snigura za każdym razem znajdowała drogę do wyjścia z opresji. Sama kończąc pojedynek za siódmą okazją.

Mecz Ukrainki ze Igą Świątek będzie pierwszym pojedynkiem obu zawodniczek.


Wyniki

Pierwsza runda

Daria Snigur (Ukraina, Q) – Daria Kasatkina (Australia) 6:3, 3:6, 7:6 (13)

WTA. Camila Giorgi chce wrócić na korty w 2027 roku

/ Łukasz Duraj , źródło: Media społecznościowe C. Giorgi, foto: East News

Coraz więcej tenisistek decyduje się na powrót do gry po urodzeniu dziecka. W tej grupie może w przyszłym roku znaleźć się Camila Giorgi.

Reprezentantka Włoch ma obecnie 34 lata a decyzję o zakończeniu kariery sportowej podjęła w 2024 roku. Ten ruch zawodniczki był nagły a ostatni mecz rozegrała ona z Igą Świątek w Miami.

Od tego momentu Giorgi koncentrowała się na innych kwestiach – brała udział w programach telewizyjnych i pozostawała aktywna w mediach społecznościowych. Ponadto zawodniczka wzięła ślub z Andreasem Ignacio Pasuttim i spodziewa się pierwszego dziecka.

Nie oznacza to jednak całkowitego odejścia od świata tenisa. Niedawno Giorgi uruchomiła program treningowy na Majorce a dziś przyznała, że może wrócić do profesjonalnego touru w 2027 roku.

Sugestia tego rodzaju pojawiła się w odpowiedzi na pytanie fana, zadane na Instagramie. Jeśli wziąć pod uwagę fakt, że Giorgi nadal jest w ciąży, należy spodziewać się, że jej ewentualny powrót nastąpi raczej w drugiej połowie przyszłego roku.

Camila Giorgi wygrała cztery turnieje rangi WTA. Polscy kibice z pewnością pamiętają ją zaś z występów w Katowicach.

Maja Chwalińska wycofała się z turnieju w Oeiras

/ Hanna Pałuska , źródło: X/własne, foto: Marcin Cholewiński

Po wielkim sukcesie i wygraniu imprezy w Oeiras, Maja Chwalińska miała kontynuować grę w kolejnym turnieju w Portugalii. Polka jednak podjęła decyzję, że potrzebuje odpoczynku po wymagających tygodniach i zrezygnowała z występu w zawodach.

Maja Chwalińska ma za sobą rewelacyjny tydzień, który zakończył się pierwszym w sezonie tytułem. Po drodze pokonała takie zawodniczki jak Beatriz Haddad Maię czy Simonę Waltert. W meczu ze Szwajcarką straciła tylko jednego gema. Natomiast w finale zmierzyła się z Austriaczką Sinją Kraus, z którą również nie miała problemów.

W tym tygodniu Polka miała wziąć udział w kolejnym turnieju w Oeiras. W pierwszej rundzie trafiła na Mirosławę Miedwiediewą. Do pojedynku jednak nie doszło, ponieważ Chwalińska wycofała się z turnieju. Zdecydowała się odpocząć i nie ryzykować kontuzją. Reprezentantka Polski w najbliższym czasie nie musi bronić wielu punktów, więc może powalczyć o top 100. Zwycięstwo w Oeiras dało jej najlepszy ranking w karierze, czyli 118. miejsce.

W turnieju w Oeiras startuje jeszcze jedna reprezentantka Polski. Nie można zapomnieć o Lindzie Klimovicovej, która ma już za sobą mecz pierwszej rundy. Pokonała ona Angelinę Voloshchuk 3:6, 6:3, 6:3. W kolejnej rundzie podejmie Monę Barthel.

Abidżan. Maks Kaśnikowski powalczy o półfinał gry podwójnej

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

Maks Kaśnikowski udanie rozpoczął swój występ w turnieju ATP 50 Challenger w Abidżan. Razem z Paulem Jubbem pokonali turecką parę Mert Alkaya/S Mert Ozdemir 7:6(5), 6:7(3), 10:8 w pierwszej rundzie.

Dla Maksa Kaśnikowskiego był to pierwszy występ w grze podwójnej od ponad roku. Zazwyczaj możemy widzieć Polaka jedynie w pojedynkach singlowych. Ostatni raz zagrał w meczu debla w lutym 2025 roku.

W pierwszym secie nie było mowy o żadnych przełamaniach czy break pointach. Obie pary świetnie serwowały i najczęściej wygrywały swoje gemy serwisowe do zera. O losach pierwszej odsłony spotkania zadecydował tie-break. W nim od początku przewagę zdobyli Kaśnikowski i Jubb. Prowadzili już 6:3. Rywale nieco odrobili straty i prowadzenie polsko-brytyjskiej pary stopniało do 6:5, ale ostatecznie triumfowała w pierwszej partii.

Drugi set rozpoczął się od przełamania podania tureckiego duetu. Polak i Brytyjczyk zdobyli cenną przewagę. Mieli nawet szansę ją powiększyć, ale chwilę później stracili podanie, a przeciwnicy wrócili do gry. Od stanu 2:2 obie pary pewnie wygrywały swoje gemy serwisowe, co znowu doprowadziło do tie-breaka. Turcy wyciągnęli wnioski z poprzedniego seta i to oni tym razem szybko zdobyli przewagę. Kaśnikowski i Jubb zbliżyli się nieco do wyniku i było już 3:4 dla rywali, ale od tego czasu wygrali trzy punkty z rzędu i doprowadzili do wyrównania w setach.

O tym która para zamelduje się w ćwierćfinale zadecydował super tie-break. W nim turecki duet pierwszy uzyskał przewagę. Prowadził już 8:5 i był o krok od zwycięstwa. Kaśnikowski i Jubb nie pozwolili jednak na ich wygraną i zdobyli pięć punktów z rzędu. Po prawie dwóch godzinach gry awansowali do 1/4 finału.

W następnej rundzie zmierzą się z parą Eliakim Coulibaly/Calvin Hemery. Kaśnikowski rozpocznie również swój występ w rywalizacji singlowej. W pierwszej rundzie podejmie Matta Kuhara.


Wyniki

Pierwsza runda gry podwójnej:

Maks Kaśnikowski, Paul Jubb (Polska, Wielka Brytania) – Mert Alkaya, S Mert Ozdemir (Turcja, Turcja) – 7:6(5), 6:7(3), 10:8

Ons Jabeur została mamą

/ Łukasz Duraj , źródło: Media społecznościowe O. Jabeur, foto: East News

Ons Jabeur od dłuższego czasu nie pojawia się na kortach, ale fani nadal śledzą to, co dzieje się z tenisistką. Tunezyjka podzieliła się z sympatykami radosną nowiną – została mamą.

31-latka od 2015 roku tworzy szczęśliwe małżeństwo z Karimem
Kamounem. W zeszłym roku para ogłosiła, że spodziewa się dziecka a 21. kwietnia dowiedzieliśmy się, że na świat przyszedł chłopiec – Elyan.

Zdjęcie szczęśliwych rodziców i noworodka można zobaczyć w mediach społecznościowych Tunezyjki oraz poniżej. „Mały cud, miłość na całe życie” – napisała Ons.

Ons Jabeur była w przeszłości drugą rakietą świata i grała w finałach Wimbledonu i US Open. Przed zajściem w ciążę trapipły ją jednak urazy, które wymuszały przerwy w grze.