Bogota. Katarzyna Kawa w ćwierćfinale

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

Po dwóch setach w spotkaniu 1/8 finału w kolumbijskiej stolicy nasza reprezentantka – Katarzyna Kawa pokonała 60. w światowym rankingu Tatjanę Marię i awansowała do najlepszej ósemki imprezy.

Pierwszy set tego polsko-niemieckiego meczu nasza tenisistka w pełni kontrolowała. W piątym gemie zdobyła przewagę przełamania, a w kolejnym sama obroniła aż dwa break-pointy, zapisując jednak gema na swoje konto. Tym samym wyszła na 4:2 i następnie, nie tracąc już własnego podania zamknęła pierwszą partię w dziewiątym gemie, po raz kolejny odbierając serwis rywalce.

Druga odsłona była z kolei pokazem niemocy tenisistek serwujących. Doszło do aż pięciu przełamań, z czego jednak większość było na korzyść naszej reprezentantki. Kawa kluczowego dla losów meczu breaka zdobyła w ósmym gemie, kiedy to już wydawało się, że Niemka zaczyna odrabiać straty. Mogła ona bowiem wyrównać stan drugiego seta na 4:4, ponieważ chwilę wcześniej odłamała Kawę i miała dogodną okazję do “wyserwowania” sobie remisu. Nie wykorzystała tej szansy i tym sposobem to nasza zawodniczka wyszła zwycięsko z tego pojedynku.

W starciu o najlepszą czwórkę turnieju WTA 250 w Bogocie Polka zmierzy się teraz z 92. W światowym rankingu Węgierką – Panną Udvardy, która po “dziwnym” trzysetowym spotkaniu pokonała dzisiaj Amerykankę – Julietę Pareję (6:0, 2:6, 6:1). W przeszłości Węgierka grała z Kawą raz – w 2024 roku w Buenos Aires i wtedy to nasza tenisistka wychodziła z tego meczu zwycięsko. Czy tym razem będzie tak samo? Tego przekonamy się już w piątek.


Wyniki

Bogota, 1/8 finału:

Katarzyna Kawa (Polska) – Tatjana Maria (Niemcy, 4) – 6:3, 6:3 

Charleston. Krótka przygoda Magdaleny Fręch

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Photo-Mach Agency, Marcin Okla

Na drugiej rundzie występ singlowy w turnieju WTA 500 zakończyła Magdalena Fręch. Polka w swym meczu otwarcia uległa Annie Bondar.

Po zakończeniu rywalizacji w turniejach rangi „1000” rozgrywanych na amerykańskich kortach twardych najlepsze tenisistki świata przenoszą się na europejskie korty ziemne. Część z zawodniczek pozostało jednak za Oceanem, aby wziąć udział w turnieju WTA 500 w Charleston. Wśród nich znalazła się między innymi Magdalena Fręch.

Druga rakieta naszego kraju po raz pierwszy w tej imprezie została rozstawiona z numerem jedenastym. To sprawiło, że występ nasza zawodniczka rozpoczęła od drugiej rundy. Rywalką Polki w pojedynku o 1/8 finału była deblowa partnerka naszej zawodniczki – Anna Bodnar. W drugim meczu Węgierki z Łodzianką, Magdalena Fręch doznała drugiej porażki.

Początek spotkania był nerwowy z obu stron. Efektem były cztery gemy, które zapisały na swe konto zawodniczki odbierające podanie. Od stanu 2:2 to Węgierka przejęła inicjatywę na korcie, co dało jej prowadzenie 5:3. To jednak nie był koniec emocji w tej części pojedynku. Magdalena Fręch doprowadziła do stanu 5:5, aby w końcówce ponownie oddać pole swej rywalce. W drugiej partii po obustronnym przełamaniu podania, poziom się wyrównał. Jednak od stanu 3:3 gemy na swe konto zapisywała już tylko Anna Bodnar. Tym samym to ona powalczy o 1/4 finału turnieju w Charleston. Kolejną rywalką Węgierki będzie zwyciężczyni meczu między Donną Vekić oraz Madison Keys,

Z kolei Magdalena Fręch nie opuszcza jeszcze Charleston. Naszej zawodniczce pozostaje rywalizacja deblowa, gdzie tworzy parę z…Anną Bondar. Polsko-węgierski duet w meczu pierwszej rundy pokonał Leylah Fernandez oraz Kristinę Mladenović. O 1/2 finału nasze zawodniczki zagrają z rozstawionymi z numerem drugim Nicole Melichar Martinez oraz Alexandrą Panovą.


Wyniki

Druga runda:

Anna Bondar (Węgry) – Magdalena Fręch (Polska, 11) 7:5, 6:3

Minorka. Szymon Kielan bez piątego zwycięstwa z rzędu

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Artur Rolak

Szymon Kielan udał się na Minorkę, aby kontynuować dobrą passę z Alicante. Niestety tym razem przegrał w pierwszej rundzie gry podwójnej. Polak w parze z Vijayem-Sundarem Prashanthem przegrali z duetem Pruchya Isaro/Niki Kaliyanda Poonacha 2:6, 4:6.

Pierwszy set był wyrównany tylko do stanu 2:2. Od tego czasu rywale odskoczyli z wynikiem i wygrali łącznie pięć gemów z rzędu. Podanie Kielana i Prashantha zostało przełamane dwa razy. Rozstawieni z numerem pierwszym nie odrobili strat i tym samym przegrali pierwszą partię.

Drugi set zaczął się od kolejnego przełamania podania reprezentantów Polski i Indii. Tym razem jednak szybko wrócili do gry, jednak w trzecim gemie ponownie stracili serwis. Dwa gemy później przeciwnicy powiększyli swoją przewagę. Co prawda polsko-indyjska para odrobiła jedną stratę przełamania, ale to nie wystarczyło, aby powalczyć o wygraną w secie. Po godzinie i pięciu minutach gry pożegnała się z turniejem.


Wyniki

Pierwsza runda gry podwójnej:

Pruchya Isaro, Niki Kaliyanda Poonacha (Tajlandia, Indie) – Szymon Kielan, Vijay-Sundar Prashanth (Polska, Indie, 1) – 6:2, 6:4

Czas wolny dla fanów tenisa: sport, gaming i rozrywka cyfrowa

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał sponsora/Własne

Tenis należy do najpopularniejszych sportów na świecie i przyciąga osoby w różnym wieku. Jego atrakcyjność nie kończy się jednak na samym korcie – dziś fani tenisa spędzają swój czas wolny w bardzo różnorodny sposób, łącząc aktywność fizyczną z rozrywką cyfrową. W dobie nowoczesnych technologii granice między klasycznym sportem a światem online coraz bardziej się zacierają.

 

Tenis jako aktywna forma spędzania czasu

 

Dla wielu fanów tenis zaczyna się od własnej aktywności. Gra w klubie, spotkania ze znajomymi czy rekreacyjne mecze podczas wakacji to nieodłączna część tego sportu. Tenis rozwija kondycję, koordynację oraz umiejętność strategicznego myślenia, co czyni go wyjątkowo wszechstronną formą aktywności.

Co ważne, tenis jest sportem dla każdego – niezależnie od wieku czy poziomu zaawansowania. Dzięki temu cieszy się stabilną popularnością i stale przyciąga nowych entuzjastów.

Równocześnie rośnie zainteresowanie innymi sportami rakietowymi, takimi jak padel czy pickleball, które stanowią ciekawe uzupełnienie klasycznego tenisa.

 

Cyfrowe rozszerzenie świata tenisa

 

Obok aktywności fizycznej coraz większe znaczenie ma świat cyfrowy. Tenis jest obecny także w grach wideo oraz aplikacjach mobilnych, które pozwalają fanom wcielić się w rolę zawodników i rozgrywać mecze w wirtualnym środowisku.

To część szerszego trendu – sport przenosi się do internetu i staje się bardziej dostępny. Transmisje na żywo, analizy, statystyki w czasie rzeczywistym oraz interaktywne treści sprawiają, że kibice mogą śledzić wydarzenia niemal bez przerwy.

 

Gaming i rozrywka w kontekście tenisa

 

Jednym z mniej oczywistych, ale coraz częściej spotykanych elementów cyfrowej rozrywki są serwisy związane z kasyna online. Są to miejsca w internecie, które oferują szeroki wybór gier – od automatów (slotów), przez gry karciane takie jak poker czy blackjack, aż po gry na żywo prowadzone przez prawdziwych krupierów.

Tego typu serwisy wyróżniają się dużą różnorodnością oraz łatwym dostępem. Użytkownicy mogą korzystać z wielu gier bezpośrednio w przeglądarce lub na urządzeniach mobilnych. Istotną rolę odgrywają również nowoczesne rozwiązania technologiczne, które umożliwiają szybkie transakcje oraz wygodne korzystanie z dostępnych funkcji.

Dla fanów tenisa pewne podobieństwa są szczególnie interesujące. Zarówno tenis, jak i wiele gier dostępnych online opiera się na refleksie, odpowiednim wyczuciu momentu oraz podejmowaniu szybkich decyzji. Z tego powodu część kibiców traktuje takie formy rozrywki jako uzupełnienie swojego zainteresowania sportem.

Najczęściej nie zastępują one jednak samego oglądania meczów czy gry na korcie. Stanowią raczej dodatkową formę spędzania czasu – na przykład podczas przerw w transmisjach lub poza sezonem turniejowym.

 

Aspekty społeczne i społeczność fanów

 

Tenis od zawsze miał wymiar społeczny – i nie inaczej jest w świecie cyfrowym. Fora internetowe, społeczności online oraz gry wieloosobowe pozwalają fanom nawiązywać kontakt i wymieniać się opiniami, niezależnie od miejsca zamieszkania.

Dzięki nowoczesnym narzędziom możliwe jest wspólne przeżywanie emocji związanych z meczami. Komentarze na żywo, dyskusje w mediach społecznościowych czy wspólne oglądanie transmisji sprawiają, że doświadczenie kibicowania staje się bardziej intensywne i angażujące.

 

Przyszłość czasu wolnego fanów tenisa

 

W przyszłości sposób spędzania czasu przez fanów tenisa będzie jeszcze bardziej zróżnicowany. Sport tradycyjny i technologie cyfrowe będą się coraz bardziej przenikać. Rozwiązania takie jak wirtualna rzeczywistość czy zaawansowane analizy danych mogą jeszcze bardziej wzbogacić doświadczenie kibiców.

Jednocześnie najważniejsze pozostanie to, co definiuje tenis od zawsze – emocje, rywalizacja i pasja do gry.

 

Podsumowanie

 

Fani tenisa mają dziś wiele możliwości spędzania wolnego czasu. Od aktywnej gry, przez gaming, aż po różne formy rozrywki cyfrowej – wszystko to tworzy nowoczesny i dynamiczny obraz tej dyscypliny. Połączenie sportu i technologii sprawia, że tenis pozostaje atrakcyjny i stale się rozwija.

Marrakesz. Deblowe zwycięstwo Kamila Majchrzaka i Karola Drzewieckiego

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: Paweł Rychter

Po porażce w turnieju singlowym nasz najlepszy tenisista – Kamil Majchrzak wyszedł na kort po raz drugi, tym razem w rywalizacji deblowej. W duecie z Karolem Drzewieckim pokonali peruwiańsko-hiszpańską parę i w niecałe dwie godziny zameldowali się w ćwierćfinale.

W dwóch tie-breakach rozstrzygnął się dzisiejszy pojedynek z udziałem Polaków. W obu setach natomiast dochodziło do przełamań z obu stron. Pierwsza odsłona zaowocowała dwoma breakami, kolejno w ósmym i dziewiątym gemie. Najpierw serwis stracili Ignacio Buse oraz Inigo Cervantes, a chwilę później nasi reprezentanci. W decydujących momentach lepsi okazali się nasi zawodnicy, którzy po zbudowaniu sobie przewagi, zdołali zamknąć seta w ostatniej – trzeciej piłce setowej.

Druga partia była niesamowitym powrotem Kamila i Karola. Przegrywali oni już bowiem 0:4 i byli nawet o dwa punkty od 0:5, ale wtedy nagle wszystko zaczęło się odwracać i to Polacy dominowali na korcie. W jedenastym gemie mieli trzy okazje, aby przełamać rywali i serwować na mecz, natomiast od tego momentu Buse i Cervantes wygrali trzy kolejne punkty, zapisując gema na swoje konto.

Ponownie doszło do tie-breaka i znowu lepsi okazali się nasi reprezentanci. Wynikiem 7:5 zamknęli spotkanie i po godzinie i czterdziestu dziewięciu minutach mogli świętować awans do najlepszej ósemki marokańskiego turnieju.

Teraz zmierzą się z wczorajszymi pogromcami Jana Zielińskiego i Luke’a Johnsona – Bartem Stevensem oraz Vasilem Kirkovem. Ten mecz zaplanowano na czwartek jako drugi od godziny 12:00 na korcie numer 2.


Wyniki

Marrakesz, 1/8 finału, debel:

Kamil Majchrzak/Karol Drzewiecki (Polska, Polska) – Ignacio Buse/Inigo Cervantes (Peru, Hiszpania) – 7:6(5), 7:6(5) 

Iga Świątek wybrała nowego trenera!

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: L’Equipe, foto: Peter Figura

Francisco Roig ma zostać nowym trenerem Igi Świątek. Informację przekazała francuska L’Equipe.

Po zakończeniu współpracy najlepszej polskiej tenisistki z Wimem Fissette’em spekulowano, kto przejmie funkcję Belga w sztabie sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej. Jednym z kandydatów, o którym można było usłyszeć w kuluarach, był Francisco Roig.

Według L’Equipe rzeczywiście właśnie Hiszpan będzie nowym trenerem Igi Świątek. 58-latek od 2005 do końca 2022 roku pracował w sztabie Rafaela Nadala, mając udział praktycznie we wszystkich jego wielkich sukcesach. Następnie nawiązywał krótkie współpracę z Amerykanką Sloane Stephens, Brytyjką Emmą Raducanu oraz Francuzem Giovannim Mpetshim Perricardem.

Francuskie media twierdzą, że współpraca z Perricardem zakończyła się już po niecałym miesiącu właśnie po to, aby Roig mógł zostać trenerem Igi Świątek.

Czekamy na oficjalny komunikat polskiej tenisistki.

Marrakesz. Filip Pieczonka z pierwszą wygraną w turnieju rangi ATP

/ Hanna Pałuska , źródło: własne/atptour.com, foto: Paweł Rychter

Filip Pieczonka i Marokańczyk Younes Lalami Laaroussi dostali dziką kartę od organizatorów turnieju ATP 250 w Marrakeszu. Jak na razie pokazują, że warto w nich wierzyć. W pierwszej rundzie gry podwójnej pokonali najwyżej rozstawioną parę Hugo Nysa i Edouarda Rogera-Vasselin 7:5, 6:3.

W pierwszym secie ciężko było wskazać faworytów. Na prowadzenie jako pierwsi wyszła para z Maroka i Polski, ale nie utrzymała go długo. To był jednak znak dla najwyżej rozstawionego duetu, że nie poddadzą się tak łatwo. Obie pary dobrze serwowały i nie miały problemu z utrzymaniem swojego podania aż do ostatniego gema. Wtedy właśnie Pieczonka i Lalami Laaroussi po raz drugi przełamali podanie rywali i to w idealnym momencie. Tym samym o losach seta nie zadecydował tie-break, a Polak i Marokańczyk zrobili ważny krok w kierunku sprawienia niespodzianki i gry w ćwierćfinale.

Druga partia ponownie zaczęła się od przełamania podania najwyżej rozstawionej pary przez Pieczonkę i Lalamiego Laaroussi. Tym razem tak łatwo nie stracili prowadzenia. Utrzymali je do końca seta i po godzinie i 20 minutach gry mogli cieszyć się z wygranej. Dla Polaka jest to pierwsze zwycięstwo deblowe w turnieju rangi ATP. Dodatkowo pokonał najwyżej rozstawionych zawodników, więc może być dumny ze swojej postawy.

Z imprezą w Marrakeszu już wcześniej pożegnała się para rozstawiona z numerem 2. Jan Zieliński/Luke Johnson. Tym samym dwa najwyżej rozstawione duety odpadły w pierwszej rundzie.

W ćwierćfinale na Polaka i Marokańczyka już czeka para Alexandre Muller/Mick Veldheer.


Wyniki

Pierwsza runda gry podwójnej:

Younes Lalami Laaroussi, Filip Pieczonka (Maroko, Polska, WC) – Hugo Nys, Edouard Roger-Vasselin (Monako, Francja, 1) – 7:5, 6:3

Marrakesz. Kamil Majchrzak odpada z imprezy

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

Na 1/8 finału zakończył swoje tegoroczne zmagania w Marrakeszu nasz najlepszy tenisista – Kamil Majchrzak. Polak w dwóch setach poległ dzisiaj w starciu z Marco Trungellitim i pożegnał się z singlowym turniejem.

Pierwsza partia była niezwykle wyrównana. Obaj panowie świetnie serwowali i ze stuprocentową skutecznością utrzymywali własne podania, nie dając returnującym wielu okazji na przełamanie. Chociaż należy uczciwie przyznać, że kilka break-pointów było i szczególnie jeden, patrząc z polskiej perspektywy, był bardzo istotny i to jego można właśnie żałować najbardziej.

Było to dokładnie w dziesiątym gemie, kiedy to przy wyniku 5:4 (30:40) Majchrzak miał szansę, aby zakończyć pierwszego seta. Wtedy jednak z pomocą Argentyńczykowi przyszedł kapitalny serwis, którym bezpośrednio wygrał punkt i doprowadził do stanu 5:5.

Ostatecznie udało mu się to po grze na przewagi, a chwilę później doszło nawet do tie-breaka, gdzie po zdobytym w pierwszym punkcie mini-breaku, Trungelliti nie dał odebrać już sobie podania i zamknął pierwszą odsłonę, wygrywając 7:4.

Drugi set był już niestety mniej zacięty. Nasz tenisista na samym początku został przełamany, a sam nie był w stanie wypracować sobie żadnego break-pointa, by tą stratę odrobić. W końcówce obronił nawet trzy z rzędu piłki meczowe, ale w kolejnym gemie – przy serwisie Argentyńczyka, Majchrzak był już bezradny.

Po godzinie i czterdziestu ośmiu minutach gry 36-letni rywal Polaka zakończył spotkanie asem serwisowym i jako pierwszy zameldował się w ćwierćfinale turnieju ATP 250 w Marrakeszu. Tam zmierzy się z wygranym z meczu pomiędzy Corentinem Moutet a reprezentantem gospodarzy – Tahą Baadim.

Kamilowi natomiast wciąż pozostaje impreza deblowa, w której u boku Karola Drzewieckiego podejmie dzisiaj parę Ignacio Buse/Inigo Cervantes.


Wyniki

Marrakesz, 1/8 finału:

Marco Trungelliti (Argentyna) – Kamil Majchrzak (Polska, 5) – 7:6(4), 6:3

Marrakesz. Porażka Matteo Berrettiniego, Rafael Jodar gra dalej

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W tym tygodniu tenisiści rywalizują na kortach ceglanych. Punkty mogą zdobyć między innymi w Afryce i Ameryce Północnej.

Na pierwszym z wymienionych kontynentów gospodarzem zawodów rangi 250 jest Marrakesz. We wtorek w Maroku kibice mogli podziwiać kilku ciekawych graczy.

Jednym z nich z pewnością był Matteo Berrettini. Doświadczony Włoch trafił jednak na twardego i wyżej notowanego rywala – Ignacio Buse.

Peruwiańczyk udowodnił swoją wartość już w pierwszym secie, którego wygrał po tie-breaku. Druga partia także trwała trzynaście gemów, ale tym razem na swoim koncie zapisał ją Matteo. Choć wynik mógł sugerować, że panowie są mistrzami serwisu, w obu setach było łącznie aż sześć przełamań – po trzy dla każdego z graczy.

Decydującego seta lepiej otworzył Buse. 22-latek przełamał rywala już w pierwszym gemie a potem trzymał go na dystans. Włoch nie doczekał się nawet break-pointa, więc pożegnał się z turniejem.

Dalej gra za to Rafael Jodar. Utalentowany Hiszpan potwierdził dobrą formę i bez większych kłopotów odprawił Serba Duszana Lajovicia.

Emocji nie brakowało także w Houston. W Teksasie odbywa się rywalizacja na klasycznej czerwonej cegle a w grze jest sporo reprezentantów gospodarzy oraz kilka znanych twarzy z innych krajów.

Do drugiej rundy awansowali między innymi Alex Michelsen, Brandon Nakashima i Tomas Etcheverry. Argentyńczyk miał spore kłopoty z ograniem swojego rodaka Federico Gomeza, ale ostatecznie pozbierał się po słabym pierwszym secie i odwrócił przebieg spotkania.

Z turnieju odpadł natomiast Alexandar Kovacevic, który przegrał z Rinkym Hijikatą.

 

 

 

 


Wyniki

 

Marrakesz (pierwsza runda mężczyzn):

I. Buse (Peru, 7) – M. Berrettini (Włochy) 7:6(5) 6:7(2) 6:4

R. Jodar (Hiszpania) – D. Lajović (Serbia) 6:3 6:4

Houston (pierwsza runda mężczyzn):

B. Nakashima (USA, 5) – M. Damm (USA) 7:6(0) 6:2

T. Etcheverry (Argentyna, 6) – F. A. Gómez (Argentyna) 1:6 6:1 6:4

A. Michelsen (USA, 7) – C. Wong (Hongkong) 6:4 6:3

R. Hijikata (Australia) – A. Kovacevic (USA) 6:4 6:2

Charleston. Magdalena Fręch powalczy o 1/8 finału

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magdalena Fręch i Anna Bondar zmierzą się między sobą w meczu drugiej rundy turnieju WTA 500 w Charleston. Polka i Węgierka już mają za sobą premierowy występ podczas imprezy rozgrywanej na amerykańskiej mączce.

Po zakończeniu marcowych imprez rangi WTA 1000 na amerykańskich kortach twardych część tenisistek przygotowuje się do wiosny na kortach ziemnych w Europie. Z kolei część pozostała w Stanach Zjednoczonych, aby już tam zainaugurować tegoroczne występ na najwolniejszej z tenisowych nawierzchni.

Na start w Charleston zdecydowała się Magdalena Fręch, która znalazła się zarówno w drabince singla jak i debla. Pierwszy mecz Łodzianka ma już za sobą. Druga rakieta naszego kraju połączyła siły z Anną Bondar i po obronie piłki meczowej w spotkaniu z Kristiną Mladenović i Leylah Fernandez, panie zapewniły sobie awans do 1/4 finału w grze podwójnej.

Teraz przyszła pora na początek rywalizacji w grze singlowej. Magdalena Fręch, która jako rozstawiona tenisistka w pierwszej rundzie miała wolny los, o awans do trzeciej rundy zagra przeciwko swej partnerce deblowej – Annie Bondar.

Panie wyjdą na trzeci co do ważności Kort 3 w drugim meczu dnia od godziny 17:00 polskiego czasu. Jednak nie wcześniej niż o 19. Wcześniej na tym samym korcie zagrają Yue Yuan i Elisabetta Cocciaretto. Spotkanie w Charleston będzie drugim spotkaniem między Magdaleną Fręch i Anną Bondar. Jednak pierwszym w imprezie głównego cyklu. Poprzednio panie zagrały przeciwko sobie w 2021 roku w imprezy rangi ITF Challenger. W drugiej rundzie w Karlsruhe górą była Węgierka.

Zwyciężczyni meczu z udziałem Polki w 1/8 finału zagra ze zwyciężczynią pojedynku między Madison Keys oraz Donną Vekić.