Madryt. Alexander Zverev ostatnim półfinalistą

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Alexander Zverev uzupełnił grono półfinalistów turnieju ATP 1000 w Madrycie. Niemiec rozstawiony z numerem drugim pewnie wygrał 6:1, 6:4 z Flavio Cobollim.

W ostatnim ćwierćfinale zmierzyli się rozstawiony z numerem drugim Alexander Zverev oraz rozstawiony z dziesiątką – Flavio Cobolli. Przedwczoraj w 4. rundzie obaj zawodnicy rozegrali trudne, trzysetowe mecze – Niemiec z Jakubem Mensikiem, a Włoch z Daniłłem Miedwiediewem. Dla Cobolliego był to debiut na poziomie najlepszej ósemki w turnieju ATP 1000.

Zverev doczekał się breakpointa już w drugim gemie spotkania. W sytuacji zagrożenia Cobolli popełnił podwójny błąd serwisowy, a chwilę później przegrywał już 0:3. Po kolejnych błędach Włocha w następnym gemie serwisowym zrobiło się 0:40. Tenisista rozstawiony z numerem 10. nie odrobił strat. Skuteczny Alexander Zverev po wygraniu kolejnego gema wyszedł na prowadzenie 5:0. Po 28 minutach Alexander Zverev z łatwością wygrał pierwszego seta 6:1.

Druga partia nie była już tak jednostronna. Chociaż Flavio Cobolli już w pierwszym gemie musiał bronić trzech breakpointów. Przy wyniku 2:2 reprezentant Włoch wrócił z sytuacji 0:40 i wciąż nie pozwolił rywalowi zdobyć przewagi. Jednak przy remisie 4:4 Cobolli po niewymuszonym błędzie stracił podanie. W następnym gemie Zverev serwował już na zwycięstwo i to nowymi piłkami. W tym momencie pojawiły się niespodziewane problemy dla Niemca. Przegrywał 15:40, co oznaczało pierwsze w meczu szanse na przełamanie dla Flavio Cobolliego. Zverev uratował tego gema i zapewnił sobie miejsce w półfinale.

Na 8 ostatnich turniejach ATP 1000 (wliczając trwający w Madrycie) Alexander Zverev siedmiokrotnie awansował do półfinału. W piątek czeka go piąty z rzędu taki występ. W żadnej z prób nie wszedł do finału. Tym razem w pojedynku półfinałowej fazy zagra ze swoim imiennikiem, Alexandrem Blockxem. Obecność Belga na tym etapie jest największą sensacją rozgrywek.


Wyniki

Turniej ATP 1000 w Madrycie – 1/4 finału:

Alexander Zverev (Niemcy, 2) – Flavio Cobolli (Włochy, 10) 6:1, 6:4

Madryt. Mirra Andriejewa przed szansą na trzeci tytuł w sezonie

/ Jakub Karbownik , źródło: Wlasne, foto: Eastnews

Mirra Andriejewa pokonała Hailey Baptist 6:4, 7:6(8) w 1/2 finału tegorocznej edycji Mutua Madrid Open. Podopieczna Conchity Martinez w siódmym finale imprezy głównego cyklu zagra o szósty tytuł mistrzowski.

Tenisistka Krasnojarska rozgrywa bardzo dobry sezon. Po tym jak w styczniu Mirra Andriejewa sięgnęła po tytuł w turnieju WTA 500 w Adelajdzie, podczas Australian Open trzeci sezon z rzędu dotarła do 1/8 finału, co jest jej najlepszym wynikiem w imprezie wielkoszlemowej na Antypodach.

Przed kilkunastoma dniami Mirra Andriejewa sięgnęła po drugim tytuł mistrzowski w tym roku, podczas halowego turnieju na mączce w Austriackim Linzu.

W ostatnim tygodniu kwietnia zawodniczka ze wschodu Europy bardzo dobrze radzi sobie w Madrycie. W swym czwartym występie w Caja Magica Mirra Andriejewa najpierw pierwszy raz zameldowała się w 1/2 finału, a następnie zrobiła kolejny krok. Pokonując Hailey Baptiste awansowała do finału Mutua Madrid Open.

Zawodniczka, która w ćwierćfinale obroniła sześć piłek meczowych i zatrzymała broniącą tytułu Aryne Sabalenke, w spotkaniu o finał nie miała już tyle szczęścia.

Losy pierwszej partii rozstrzygnęły się w siódmym gemie, gdy wyżej notowana z tenisistek odebrała serwis Amerykance. W drugiej odsłonie to ponownie Andriejewa jako pierwsza uzyskała przewagę przełamania. Baptiste w dziesiątym gemie obroniła piłkę meczową, doprowadzając ostatecznie do tie-breaka. W trzynastym gemie tenisistka zza Oceanu prowadziła już 4-0 i miała trzy piłki setowe. Mirra Andriejewa zdołała jednak wyjść z opresji i samemu za czwartą okazją zakończyć pojedynek.

Finałową rywalkę dla podopiecznej Conchity Martinez wyłoni spotkanie między Martą Kostiuk i Anastazją Potapovą.


Wyniki

Półfinał:

Mirra Andriejewa (9) – Hailey Baptiste (USA, 30) 6:4, 7:6(8)

Mauthausen. Polscy debliści powalczą o finał

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

Część polskich deblistów udała się do Ostrawy, a pozostała grupa do Mauthausen, gdzie również mogą cieszyć się ze zwycięstw. Filip Pieczonka i Iwan Liutarewicz, po małych problemach, awansowali do kolejnego półfinału. Natomiast Szymon Kielan i Andrew Paulson stracili tylko dwa gemy w ćwierćfinałowym spotkaniu. 

Pieczonka i Liutarewicz dalej niepokonani

Iwan Liutarewicz i Filip Pieczonka byli faworytami w ćwierćfinałowym spotkaniu. Mimo wszystko Nico Hipfl i Michael Vrbensky walczyli do końca i również byli blisko wygranej. Pierwszy set obfitował w wiele przełamań z obu stron. Zacięta gra doprowadziła do tie-breaka, który również był wyrównany. Pieczonka i Liutarewicz wykorzystali trzecią piłkę setową i byli blisko awansu do półfinału. W kolejnym secie górą byli rywale, którzy dwa razy przełamali podanie najwyżej rozstawionej pary. Super tie-break zadecydował o tym który duet zejdzie z kortu pokonany. Był on lepszy w wykonaniu Pieczonki i Liutarewicza, którzy prowadzili od początku do końca. Wykorzystali drugą piłkę meczową i awansowali do półfinału. O finał powalczą z parą Mircea Alexandru Jecan/Bogdan Pavel.

Zwycięstwo Kielana i Paulsona w mniej niż 50 minut

Szymon Kielan i Andrew Paulson nie spędzili dzisiaj dużo czasu na korcie. W ćwierćfinale podjęli hiszpańską parę Miguel Damas/David Jorda Sanchis. Pierwszy set nie był najlepszy w wykonaniu rywali, którzy nie wygrali nawet jednego gema. Stracili podanie trzy razy, a sama partia trwała 19 minut. Hiszpanie zapisali łącznie dziewięć punktów na swoim koncie. W drugim secie Polak i Czech dalej dominowali na korcie. Oboje świetnie serwowali i w ekspresowym tempie wygrywali swoje gemy serwisowe. Po 48 minutach gry zameldowali się w półfinale. W nim podejmą kolejną hiszpańską parę Alex Martinez/Bruno Pujol Navarro.


Wyniki

Ćwierćfinał gry podwójnej:

Iwan Liutarewicz, Filip Pieczonka (, Polska, 1) – Nico Hipfl, Michael Vrbensky (Austria, Czechy) – 7:6(7), 4:6, 10-6

Szymon Kielan, Andrew Paulson (Polska, Czechy, 4) – Miguel Damas, David Jorda Sanchis (Hiszpania, Hiszpania) – 6:0, 6:2

Cagliari. Hubert Hurkacz w ćwierćfinale bez straty seta

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Peter Figura

Hubert Hurkacz przyleciał do Włoch w świetnej formie. W drugiej rundzie turnieju ATP 175 Challenger w Cagliari pokonał Emilio Navę 6:4, 6:1. 

Pierwszy set zaczął się dobrze dla Polaka, który już w drugim gemie przełamał podanie rywala. Rywal jednak odpowiedział tym samym chwilę później. Zarówno Hurkacz, jak i Nava pilnowali potem dużo bardziej swoich gemów serwisowych, ale Wrocławianin znalazł sposób na zdobycie przewagi. W ostatnim gemie pierwszego seta Amerykanin po raz drugi stracił podanie, a popularny ,,Hubi” cieszył się ze zwycięstwa.

W drugiej partii Hurkacz jeszcze bardziej dominował na korcie. Z każdym punktem grał coraz lepiej. Od stanu 1:1 wygrał pięć gemów z rzędu, przełamując podanie amerykańskiego tenisisty dwa razy. Statystyki mówią wszystko: Polak zdobył łącznie 28 punktów w drugim secie, podczas gdy Nava tylko 11. Po nieco ponad godzinie i pięciu minutach gry Hurkacz awansował do ćwierćfinału.

W 1/4 finału powalczy ze znanym Włochem Matteo Berrettinim. To będzie ich piąty mecz. Bilans ich spotkań nie jest korzystny dla Polaka. Pokonał on reprezentanta Italii tylko raz i to siedem lat temu. Ostatni raz zmierzyli się ze sobą w 2023 roku podczas United Cup.


Wyniki

Druga runda:

Hubert Hurkacz (Polska, 6) – Emilio Nava (USA) – 6:4, 6:1

Madryt. Zieliński i Johnson w półfinale!

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Jan Zieliński i Luke Johnson awansowali do półfinału turnieju ATP 1000 w Madrycie. W meczu ćwierćfinałowym odwrócili losy rywalizacji i po supertiebreaku wygrali z Sadio Doumbią i Fabienem Reboulem.

Dzisiaj rozegrano wszystkie mecze ćwierćfinałowe turnieju gry podwójnej mężczyzn. W najlepszej ósemce znaleźli się Luke Johnson i Jan Zieliński. Brytyjczyk i Polak zmierzyli się z Sadio Doumbią i Fabienem Reboulem. Francuzi po drodze do dzisiejszego starcia wyeliminowali rozstawionych z numerem drugim Juliana Casha i Lloyda Glasspoola.

Pomimo szans na przełamanie do wyniku 3:3 obydwa duety zachowywały swoje podanie. Następnie doszło do przełamania na korzyść Francuzów. Jednak Zieliński z Johnsonem od razu odrobili stratę. W kolejnym gemie przy decydującym punkcie Jan Zieliński popełnił podwójny błąd serwisowy. Doumbia i Reboul zakończyli pierwszego seta zwycięstwem 6:4.

Początek drugiej odsłony należał do duetu Johnson/Zieliński. Objęli oni prowadzenie 3:0. W dalszym ciągu nie brakowało gemów z decydującym punktem przy równowadze. Oznaczało to także szanse na powrót do francuskiego debla. Doumbia i Reboul w drugim secie nie zdobyli przełamania. Jan Zieliński na koniec seta zagrał fenomenalnie z forhendu.

Polak wraz z Lukiem Johnsonem mogli się cieszyć z wygranego seta i z doprowadzenia do supertiebreaka. Jego stawką był awans do półfinału. Przy 2:1 po dwóch świetnych uderzeniach Polak z Brytyjczyków zdobyli dwa małe przełamania. Francuzi zmniejszyli stratę z czterech punktów do jednego – 4:5. Zieliński i Johnson nie pozwolili się dogonić i przy 9:6 doczekali się piłki meczowej. Wykorzystali ją po znakomitym returnie Polaka. W piątkowym półfinale o 13:30 duet Luke Johnson/Jan Zieliński zmierzy się z Harrim Heliovarą i Henrym Pattenem.


Wyniki

Turniej ATP 1000 w Madrycie – 1/4 finału:

Luke Johnson/Jan Zieliński (Wielka Brytania/Polska) – Sadio Doumbia/Fabien Reboul (Francja/Francja) 4:6, 6:3, 10:6

Ostrawa. Trzech Polaków w półfinale gry podwójnej

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Peter Figura

Polscy debliści świetnie sobie radzą w turnieju ATP 75 Challenger w Ostrawie. Szymon Walków i Hiszpan Sergio Martos Gornes stracili tylko cztery gemy w ćwierćfinałowym spotkaniu. Po zaciętym meczu ze zwycięstwa mogli się także cieszyć Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski. 

Matuszewski i Drzewiecki w półfinale po stracie seta

Ćwierćfinałowe starcie nie okazało się najłatwiejsze dla polskiego duetu, ale finalnie okazał się lepszy od pary Hynek Barton/Garrett Johns. Pierwszy set poszedł po myśli rozstawionych z numerem drugim. Ósmy gem był kluczowy dla jego losów. To właśnie wtedy Drzewiecki i Matuszewski przełamali podanie rywali do zera, a następnie wygrali całą partię. W drugim secie przeciwnicy wyciągnęli wnioski z przegranej i to oni szybko wyszli na prowadzenie, którego nie wypuścili z rąk. O tym która para znajdzie się w półfinale zadecydował super tie-break. Zaczął się on lepiej dla czesko-amerykańskiego duetu, który prowadził już 4:2. Polacy jednak szybko odrobili straty, a następnie zdobyli mini breaka. Po ponad godzinie i 15 minutach awansowali do 1/2 finału. O finał powalczą ze zwycięzcami spotkania Mats Hermans/Jakub Nicod – Zdenek Kolar/Maxim Mrva.

Szybkie zwycięstwo Walkówa

Szymon Walków i jego partner Sergio Martos Gornes nie mieli żadnych problemów z pokonaniem brytyjsko-bułgarskiej pary w ćwierćfinale. W pierwszym secie udało im się przełamać podanie rywali dwukrotnie. W kolejnej partii już w gemie otwarcia wyszli na prowadzenie. Trzy gemy później przeciwnicy mieli dwa break pointy powrotne, ale Polak i Hiszpan szybko wyszli z opresji. Wykorzystali szóstą piłkę meczową i po ponad godzinie gry zameldowali się w półfinale. W nim zmierzą się z parą Jarno Jans/Mark Whitehouse.


Wyniki

Ćwierćfinał gry podwójnej:

Karol Drzewiecki, Piotr Matuszewski (Polska, Polska, 2) – Hynek Barton, Garrett Johns (Czechy, USA) – 6:3, 3:6, 10-7

Szymon Walków, Sergio Martos Gornes (Polska, Hiszpania, 4) – Finn Bass, Anthony Genov (Wielka Brytania, Bułgaria) – 6:2, 6:2

Madryt. Kolejna niespodzianka w wykonaniu Blockxa

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Alexander Blockx w półfinale turnieju ATP 1000 w Madrycie. Takiego scenariusza przed tymi rozgrywkami mało kto się spodziewał. 21-letni Belg w meczu 1/4 finału wygrał 6:4, 6:4 z obrońcą tytułu Casperem Ruudem.

Na czwartek w Madrycie zaplanowane były dwa pozostałe ćwierćfinały męskiego turnieju. Alexander Blockx ostatnio jest w znakomitej formie, a w stolicy Hiszpanii rozgrywa najlepszy turniej ATP Masters w karierze. Pierwszy w życiu awans do ćwierćfinału nie byłby możliwy, gdyby nie niespodziewane wygrane z Felixem Augerem-Aliassimem i Francisco Cerundolo. Teraz rywalem Belga był Casper Ruud. Rozstawiony z „12” Norweg w ostatnim meczu rozegrał trzy tiebreaki ze Stefanosem Tsitsipasem.

Tym razem także Alexander Blockx okazał się niezwykle skuteczny w pojedynku z obrońcą tytułu. W pierwszym gemie serwisowym obronił breakpointa, a w kolejnym sam przełamał rywala. Wygrał gema do zera, kończąc świetną odpowiedzią na skrót Ruuda. Norweg wyrównał na 4:4, ale Blockx szybko się odbudował. Belgijski tenisista odzyskał przewagę przełamania i po długim gemie zamknął seta wynikiem 6:4.

W drugim secie do stanu 3:3 tenisiści wygrywali swoje gemy serwisowe. Potem przyszedł kolejny moment słabości Caspera Ruuda. 21-letni rywal obrońcy tytułu wykorzystał to i zdobył przełamanie. Belg był już o krok od wielkiego sukcesu. Nawet przy 5:3 przy odbiorze prowadził 40:15. Ruud jeszcze się uratował, ale Blockx zwyciężył spotkanie po kolejnym gemie, już przy własnym serwisie. W drugiej partii również więc triumfował 6:4.

Dla Alexandra Blockxa to kolejny krok w osiąganiu najlepszego wyniku w karierze. W piątek w półfinale w Madrycie Belg zmierzył się ze zwycięzcą wieczornego meczu między Alexandrem Zverevem i Flavio Cobollim.


Wyniki

Turniej ATP 1000 w Madrycie – 1/4 finału:

Alexander Blockx (Belgia) – Casper Ruud (Norwegia, 12) 6:4, 6:4

Abidżan. Maks Kaśnikowski pokonany

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Maks Kaśnikowski odpadł z turnieju w Abidżanie. Polak przegrał po trudnym spotkaniu.

Rywalem naszego reprezentanta był Calvin Hemery. Francuz zajmuje 354. miejsce w rankingu ATP, więc jest klasyfikowany nieco niżej od Maksa (321. ATP).

W pierwszym secie nie brakowało zaciętej walki. W końcówce panowie wzajemnie się przełamywali a jako zwycięzca partię zakończył Kaśnikowski. 22-latek wygrał 6:4 i był na dobrej drodze do kolejnej rundy.

Przeciwnik miał jednak inne plany. Francuz zaczął drugiego seta od prowadzenia 3:1, ale Maks zdołał mu odpowiedzieć. Polak wyrównał na po cztery a potem obaj tenisiści dotarli do tie-breaka. W nim lepszy był Hemery, który w ten sposób przedłużył spotkanie.

Decydujący set również był bardzo wyrównany. Już na początku Kaśnikowski miał okazje na „brejka”, ale ich nie wykorzystał. Jego rywal okazał się w tym skuteczniejszy. W ósmym gemie przełamał Polaka i objął prowadzenie 5:3. Hemery nie wypuścił już tej przewagi i zamknął mecz serwisem wygranym do zera. To on zagra zatem w ćwierćfinale, w którym zmierzy się z Michaelem Mmohem.

 


Wyniki

 

Abidżan (1/8 finału):

C. Hemery (Francja) – M. Kaśnikowski (7) 4:6 7:6(5) 6:3

Madryt. Sinner zatrzymał Jodara, Fils lepszy od Leheczki

/ Bartosz Bieńkowski , źródło: własne/atptour.com, foto: Peter Figura

Znamy skład pierwszego półfinału Mutua Madrid Open. Znaleźli się w nim Jannik Sinner i Arthur Fils po pokonaniu odpowiednio Rafaela Jodara i Jirziego Leheczki.

Starcie Sinnera z Jodarem zapowiadało się bardzo ciekawie. Włocha przedstawiać nie trzeba – to lider rankingu i główny faworyt turnieju w stolicy Hiszpanii. Reprezentant gospodarzy to natomiast młody tenisista, który w bardzo szybkim tempie przechodzi przez kolejne poziomy kariery.

W pierwszym secie 19-latek nie miał za wiele do powiedzenia i ugrał tylko dwa gemy. Druga partia była znacznie bardziej wyrównana, a do jej rozstrzygnięcia potrzebny był tie-break. W nim jednak doświadczenie Sinnera wzięło górę. Włoch nie stracił ani jednego punktu, zapewniając sobie awans do półfinału.

Rywalem Włocha w meczu o finał będzie Arthur Fils. W całym spotkaniu Francuz miał dwie szanse na przełamanie serwisu rywala (po jednym w każdym z setów) i obie wykorzystał. Tenisiście naszych południowych sąsiadów nie udało się natomiast uzyskać ani jednego break-pointa. Fils zwyciężył 6:3, 6:4.

W pierwszym półfinale Mutua Madrid Open zmierzą się zatem Jannik Sinner i Arthur Fils. Skład drugiego wyjaśni się dziś, gdy swoje ćwierćfinałowe mecze zagrają Norweg Casper Ruud i Belg Alexander Blockx oraz Włoch Flavio Cobolli i Niemiec Alexander Zverev.


Wyniki

Ćwierćfinały:

Jannik Sinner (Włochy, 1) – Rafael Jodar (Hiszpania) 6:2, 7:6(0)

Arthur Fils (Francja, 21) – Jirzi Leheczka (Czechy, 11) 6:3, 6:4

Kobiecy tenis powraca pod Akropol

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Ateny w lipcu tego roku będą gościć kobiecy turniej głównego cyklu. Jest to powrót do Grecji rywalizacji pań po niemal czterech dekadach nieobecności. 

W dniach 13-19 lipca na kortach twardych Stadion Sports Center zostanie rozegrany Athens Open. Impreza rangi WTA 250 zastąpi w kalendarzu Jiangxi Open rozgrywany dotychczas w Chinach. W imprezie wezmą udział 32 singlistki, a drabinka w grze podwójnej będzie liczyła szesnaście duetów.

W ten oto sposób po tym jak w zeszłym roku za sprawą Novaka Dżokovicia i jego rodziny do Aten przeniósł się turniej ATP 250, w tym sezonie pod Akropolem zostanie rozegrana impreza tej samej rangi pań. Powrót nastąpi dokładnie po 36 latach. Ostatni raz w stolicy Grecji kobiety o rankingowe punkty w imprezie głównego cyklu rywalizowały w 1990 roku. Radości z możliwości gry przed rodakami nie ukrywa Maria Sakkari. Angeliki Kanellopoulou, czyli matka najlepsze tenisistki z Grecji, triumfowała w pierwszej edycji Athens Open, która została rozegrana w 1986 roku.

– Możliwość wyjścia na kort u siebie i usłyszenia greckich kibiców będzie jednym z najważniejszych momentów w mojej karierze. Ateny to miejsce, gdzie po raz pierwszy wzięłam rakietę do ręki i marzyłam o zawodowej grze. Turniej WTA tutaj będzie czymś wyjątkowym i szansą na promocję tenisa oraz inspirację dla młodych zawodników

Powrót Aten do kalendarza turniejowego WTA sprawia, że w tym roku kobieca rywalizacjach będzie się toczyć 27 krajów. Jest to zatem kolejny przykład na to, że kobiecy tenis się rozwija i cieszy się coraz większym zainteresowaniem.