Madryt. Iga Świątek bez awansu do 1/8 finału

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne, foto: Eastnews

Iga Świątek nie zagra o 1/4 finału turnieju WTA 1000 w Madrycie. Polka poddała mecz w trzecim secie pojedynku z Ann Li.

Najlepsza polska tenisistka po zakończeniu na ćwierćfinale turnieju WTA 500 w Stuttgarcie wraz ze swym nowym trenerem przeniosła sie do Madrytu. Mistrzyni z 2024 roku w tym sezonie broniła punktów za 1/2 finału, w którym przegrała z Coco Gauff.

Po wygranej w meczu otwarcia z Darią Snigur, polska tenisistka przystąpiła do meczu trzeciej rundy, gdzie jej rywalką była Ann Li. Był to pierwszy pojedynek Polki z Amerykanką.

Początek spotkania należał do zawodniczki z USA, która już w gemie otwarcia odebrała serwis Świątek. Od stanu 2:2 panie pilnowały podania. W dziewiątym gemie to znów zawodniczka zza Oceanu zaliczyła przełamanie, aby serwując na seta oddać inicjatywę Polce. Po tym jak Li nie wykorzystała piłki setowej przy 5:4, a Świątek przy 6:5, losy tej części meczu rozstrzygnął tie-break. W tym do stanu 4-4 żadna z pań nie umiała zbudować przewagi. W końcówce lepiej zaprezentowała sie Amerykanka, która zakończyła seta seria trzech wygranych akcji.

Druga odsłona należała do Igi Świątek. Polka prowadziła już 4:0, aby ostatecznie zakończyć tę odsłonę wynikiem 6:2. W trzeciej partii panie rozegrały tylko trzy pełne gemy. Po dwóch akcjach czwartego gema, przy wyniku 3:0 dla Li mecz postanowiła poddać Iga Świątek.

Amerykanka w kolejnej rundzie zagra z Leylah Fernandez.


Wyniki

Trzecia runda:

Ann Li (USA) – Iga Świątek (Polska, 4) 7:6, 2:6, 3:0 i krecz

ITF. Awans Ewald do finału, Kubka z tytułem w deblu

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Olga Pietrzak/PZT

Weronika Ewald awansowała do finału turnieju ITF W35 w SharmElSheikh. W tej samej imprezie po tytuł w deblu sięgnęła już Martyna Kubka.

Świetne wieści napłynęły z egipskiego SharmElSheikh. W sobotę dwie Polki odniosły ważne zwycięstwa. Weronika Ewald awansowała do finału rywalizacji W35. W półfinale zmierzyła się z Lamis Alhussein Abdel Aziz. Polka zdominowała pierwszy set zmagań z Egipcjanką, wychodząc na prowadzenie 5:0 i wygrywając 6:1. Druga partia miała już inny przebieg, ale Ewald mogła już w nim zamknąć spotkanie. Serwowała na awans przy wyniku 5:4, ale przegrała tego gema, a następnie całego seta 5:7. W decydującym secie zanotowała decydujące przełamanie na 4:3 i tym razem przy prowadzeniu 5:4 dopełniła dzieła. Weronika Ewald awansowała do finału, w którym zagra z Holenderką Stephanie Judith Visscher. Polka jest rozstawiona z piątką, a jej rywalka z siódemką.

To nie koniec sukcesów polskich tenisistek w Egipcie. Martyna Kubka wywalczyła tytuł w grze podwójnej. Razem z Katariną Kuzmową były najwyżej rozstawione i wywiązały się z roli faworytek. Dotyczyło to także spotkania finałowego. W nim pewnie pokonały 6:4, 6:1 rozstawione z dwójką Sandrę Samir z Egiptu oraz Radkę Zelnickową ze Słowacji.

Alan Ważny po raz pierwszy w karierze zagrał w półfinale zawodowego turnieju. W rywalizacji M15 w Sanxenxo zmierzył się z Tiago Torres. Portugalczyk rozstawiony z numerem trzecim to 571. zawodnik rankingu, więc 1198. w zestawieniu Polak miał bardzo trudne zadanie. Mecz zakończył się zwycięstwem faworyta 6:2, 7:5.


Wyniki

ITF W35 SharmElSheikh – 1/2 finału:

Weronika Ewald (Polska, 5) – Lamis Alhussein Abdel Aziz (Egipt, 6) 6:1, 5:7, 6:4

ITF W35 SharmElSheikh – finał gry podwójnej:

Martyna Kubka/Katarina Kuzmowa (Polska/Słowacja, 1) – Sandra Samir/Radka Zelnickowa (Egipt/Słowacja, 2) 6:4, 6:1

ITF M15 Sanxenxo – 1/2 finału:

Tiago Torres (Portugalia, 3) – Alan Ważny (Polska) 6:2, 7:5

Madryt. Jan Zieliński i Luke Johnson poznali rywali

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

W Madrycie trwają już turnieje gry pojedynczej oraz rozgrywki deblowe kobiet. Za to dopiero w piątek rozlosowano drabinkę gry podwójnej mężczyzn. Jan Zieliński i Luke Johnson zagrają w 1. rundzie z Corentinem Moutetem i Arthurem Rinderknechem.

Mecz 1. rundy polsko-brytyjskiego debla z Francuzami Moutetem i Rinderknechem zapowiada się bardzo ciekawie. Trójkolorowi zagrają w Mutua Madrid Open dzięki dzikiej karcie. Arthur Rinderknech zazwyczaj gra w deblu ze swoim kuzynem Valentinem Vacherotem. Tym razem Monakijczyk stworzył duet ze swoim rodakiem Romainem Arneodo. W sobotę Corentin Moutet zagra w 2. rundzie singla z Danielem Meridą. Rinderknech zaś awansował już do 3. fazy, gdzie w niedzielę zmierzy się z Vitem Kopriwą.

W przypadku wygranej z Francuzami, Luke Johnson i Jan Zieliński zmierzą się z rozstawionymi z szóstką Niemcami Kewinem Krawietzem/Timem Puetzem bądź z Tallonem Griekspoorem/Brandonem Nakashimą. Trzy najwyżej notowane duety to: Marcel Granollers/Horacio Zeballos, Julian Cash/Llyod Glasspool i Harri Heliovaara/Henry Patten. Broniący tytułu Granollers i Zeballos na początek zagrają ze wspomnianymi Arneodo i Vacherotem.

Do rywalizacji przystąpi także kilka ciekawych duetów z singlistami w składzie. Są to między innymi: Marcelo Melo/Alexander Zverev, Luciano Darderi/Stefanos Tsitsipas, Tommy Paul/Ethan Quinn i Aleksander Bublik/Marc Polmans.

Powstał pierwszy stacjonarny sklep ATP w Madrycie

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.tennis.com, foto:

ATP rozszerza swoją ofertę dla fanów. Powstał pierwszy sklep stacjonarny organizacji.

Włodarze męskiego tenisa starają się promować swoje rozgrywki na różnych polach. Jednym ze sposobów na większe zaangażowanie sympatyków jest promocja ATP jako marki własnej. Dzieje się to między innymi poprzez opracowywanie i sprzedaż dedykowanej odzieży, którą od teraz będzie można zakupić w tradycyjny sposób.

Sklep, zaopatrzony w ubrania i gadżety z logo ATP powstał bowiem w Madrycie, przy okazji rozgrywania tamtejszego turnieju. O ważności tego kroku zapewniał Daniele Sano z pionu biznesowego organizacji:

Kibice szukają łączności z naszym sportem nie tylko poprzez oglądanie meczów. Tenis mocno wiąże się dziś z branżami mody i lifestyle a otwarcie stacjonarnego sklepu zapewni naszym sympatykom nowy rodzaj doświadczenia. Jednocześnie pozwoli ATP poszerzyć bazę klientów i odcisnąć mocniejsze piętno na kulturze w wymiarze globalnym.

Nowa inicjatywa ATP wpisuje się w szeroką strategię marki, która dąży do ekspansji w dziedzinie mody oraz kultury cyfrowej. Męski tenis współpracuje już z influencerami i projektantami, stale rozszerzając portfolio atrakcji, czekających na fanów tak w sieci jak i na kortach i ich bezpośrednim otoczeniu. Chodzi tu między innymi o – angażujące kibiców – gry i aplikacje oraz produkcję dedykowanego kontentu video z udziałem zawodników, który pojawia się na oficjalnych kanałach społecznościowych organizacji.

Madryt. Kłopoty Jeleny Rybakiny, Coco Gauff z pierwszym zwycięstwem

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Jelena Rybakina, Coco Gauff i Jessica Pegula to kolejne wysoko notowane tenisistki, które uzupełniły grono zawodniczek w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Madrycie. Największe problemy z wygranie swego pierwszego meczu w tegorocznej edycji Mutua Madrid Open miała wiceliderka rankingu.

Znamy już komplet tenisistek, które staną do rywalizacji o miejsca w 1/8 finału pierwszego w sezonie turnieju WTA 1000 rozgrywanego na kortach ziemnych. W tym gronie brakuje dwóch zawodniczek z top 10 turniejowego rozstawienia. Po tym jak z tegoroczną imprezą już po jednym meczu pożegnała się Elina Svitolina, losy Ukrainki podzieliła Victoria Mboko.

Debiutująca w turnieju Kanadyjka uległa w dwóch setach Katie McNally. O ile w pierwszej odsłonie turniejowa „dziesiątka” jeszcze stawiła opór Amerykance. O tyle w drugiej odsłonie reprezentantka USA straciła jedynie gema i o 1/8 finału zagra z Kateriną Siniakovą. Czeszka, która pierwotnie miała grać z Clarą Tauson, nie dała się zaskoczyć zmianie rywalki i oddała jedynie cztery gemy Annie Blinkovej.

Niespodziewane problemy w swym pierwszym tegorocznym meczu w Caja Magica miała Jelena Rybakina. Rywalką wiceliderki rankingu w meczu drugiej rundy była Elena-Gabriela Ruse, która z Kazaszką przed Madryckim meczem miała bilans spotkań 0:2. Jednak to zawodniczka z Bukaresztu miała lepszy początek spotkania rozgrywanego na korcie centralnym – Manolo Santana Stadium.

Niżej notowana z tenisistek w pierwszym secie dwukrotnie obejmowała prowadzenie z przewagą podania. Pierwszą stratę dwukrotnej mistrzyni wielkoszlemowej udało się odrobić, ale druga dała niżej notowanej tenisistce zwycięstwo w tej części meczu. Druga parta początkowo przebiegała pod dyktando Rybakiny, która prowadziła 4:0, aby stracić podwójne przełamanie. Jednak trzeci wygrany gem serwisowy przy podaniu Ruse, dał wyrównanie stanu meczu wiceliderce rankingu WTA. W decydującej odsłonie Rumunka prowadziła 3:1, aby jeszcze przed zmianą stron przegrać swe podanie. Losy spotkania rozstrzygnęły się w jedenastym gemie, którego na swe konto zapisała tenisistka pochodząca z Moskwy. Po zmianie stron turniejowa „dwójka” zakończyła spotkanie za trzecią piłką meczową.

Kolejną rywalką półfinalistki turnieju z 2024 roku będzie Qinwen Zheng. Reprezentantka Chin po tym jak przegrała pierwszego seta z Sofią Kenin 1:6, w dwóch kolejnych partiach była górą. Tym samym tenisistka Państwa Środka drugi raz w karierze awansowała do trzeciej rundy Mutua Madrid Open.

Większych problemów z awansem do trzeciej rundy tegorocznej edycji nie miała Coco Gauff. Finalistka imprezy z 2025 roku co prawda na początku meczu dwukrotnie musiała odrabiać stratę podania. Jednak od stanu 3:3 tenisistka z Atlanty wygrała kolejne dziewięć gemów i zrobiła pierwszy krok w stronę powtórki zeszłorocznego wyniku.

Piąte spotkanie z rzędu wygrała Jessica Pegula. Amerykanka poprzedni turniejowy występ zanotowała w Charleston, gdzie podczas turnieju WTA 500 na kortach ziemnych pokonała pięć kolejnych rywalek i sięgnęła po tytuł. Zwycięską serię reprezentantka USA kontynuuje w Madrycie. W trzecim meczu przeciwko Katie Boulter tenisistka z Buffalo odniosła drugie zwycięstwo.

O losach obu setów zadecydowało jedno przełamanie. Kolejną rywalką tenisistki rozstawionej w turniejowej drabince z numerem „5” będzie Marta Kostiuk. Podopieczna Sandry Zaniewskiej to ćwierćfinalistka imprezy sprzed dwunastu miesięcy. W tym roku Ukrainka zrobiła już pierwszy krok w stronę powtórki tamtego wyniku, pokonując w swym meczu otwarcia Julię Putincewą.


Wyniki

Druga runda:

Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) – Elena-Gabriela Ruse (Rumunia) 4:6, 6:3, 7:5

Coco Gauff (USA, 3) – Leolia Jeanjean (Francja) 6:3, 6:0

Jessica Pegula (USA, 5) – Katie Boulter (Wielka Brytania) 6:4, 6:4

Katie McNally (USA)  – Victoria Mboko (Kanada, 10) 6:4, 6:1

Linda Noskova (Czechy, 13) – Emiliana Arango (Kolumbia) 6:3, 6:2

Anastazja Potapova  (Austria) – Shuai Zhang (Chiny) 6:3, 6:1

Katerina Siniakova (Czechy) – Anna Blinkowa 6:2, 6:2

Elise Mertens (Belgia, 19) – Alexandra Eala (Filipiny) 6:2, 6:1

Ludmila Samsonova (20) – Janice Tjen (Indonezja) 6:2, 6:1

Sorana Cirstea (Rumunia, 25) – Tara Grant (Włochy) 6:2, 7:6(5)

Jelena Ostapenko (Łotwa, 21) – Simona Waltert (Szwajcaria) 6:2, 7:5

Marta Kostiuk (Ukraina, 26) – Julia Putincewa (Kazachstan) 6:1, 6:3

Zeynep Sonmez (Turcja) – Cristina Bucsa (Hiszpania, 27) 6:1, 6:7(4), 6:4

Qinwen Zheng (Chiny, 32) – Sofia Kenin (USA) 1:6, 6:3, 6:3

Karolina Pliszkova (Czechy) – Maria Sakkari (Grecja, 33) 6:4, 7:6(6)

Madryt. Jodar zdeklasował de Minaura, porażka Sheltona

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W piątek panowie walczyli o trzecią rundę turnieju w Madrycie. Nie zabrakło długich meczów i niespodzianek.

Kibice, którzy zgromadzili się na kortach kompleksu La Caja Magica, nie mogli narzekać na męski program dnia. Fani mieli okazję oglądać między innymi bohaterów ostatnich tygodni, czyli Arthura Filsa i Andrieja Rublowa. Finaliści turnieju w Barcelonie nie mieli łatwych rywali a do kolejnej fazy turnieju awansował tylko jeden z nich.

Chodzi tu o Francuza, który skutecznie zatrzymał Ignacio Buse. Peruwiańczyk stawił wyżej notowanemu przeciwnikowi zacięty opór, ale ostatecznie musiał uznać jego wyższość po trzech wyrównanych setach i niemal trzech godzinach gry.

Dużo gorzej spisał się Rublow. Dawny mistrz imprezy w Madrycie nie poradził sobie z obiecującym Czechem Vitem Koprzivą i okazji na lepszy rezultat będzie szukał w Rzymie.

Swoje kłopoty miał także Jannik Sinner. Líder rankingu ATP rozpoczął starcie z Benjaminem Bonzim od przegranego seta, ale zdołał odrobić te straty i wciąż ma szansę na kolejny triumf w turnieju rangi Masters 1000.

Swoją okazję na solidny wynik w Madrycie stracił za to Ben Shelton. Mistrz niedawnych zawodów w Monachium nie dał rady wygrać „maratonu” z utalentowanym Chorwatem Dino Prizmiciem.

O wieczorną rozrywkę dla miejscowych koneserów tenisa miał za zadanie zadbać Rafael Jodar (na zdj.). Hiszpan rozgromił Alexa de Minaura i kolejny raz zagra przed własną publicznością. Z awansu może się cieszyć też Joao Fonseca. Brazylijczyk nie musiał wychodzić na plac gry, bo mecz walkowerem oddał mu doświadczony Marin Czilić. Powodem rezygnacji mistrza US Open 2014 było zatrucie pokarmowe. Warto zaznaczyć, że to właśnie Hiszpan i Brazylijczyk stworzą parę w trzeciej rundzie.


Wyniki

 

Madryt (druga runda mężczyzn):

J. Sinner (Włochy, 1) – B. Bonzi (Francja) 6:7(6) 6:1 6:4

D. Prizmic (Chorwacja) – B. Shelton (USA,4) 6:4 6:7(4) 7:6(5)

R. Jodar (Hiszpania) – A. de Minaur (Australia, 6) 6:3 6:1

V. Koprziva (Czechy) – A. Rublow (9) 6:3 6:4

E. Nava (USA).- V. Vacherot (Monako, 14) 6:7(5) 7:6(1) 6:3

A. Fils (Francja, 21) – I . Buse (Peru) 6:7(4) 7:6(3) 7:5

J. Fonseca (Brazylia, 27) – M. Czilić (Chorwacja) walkower

Korespondencja z Madrytu. Konferencja prasowa Jannika Sinnera

/ Magdalena Gorlas , źródło: Korespondencja z Madrytu, foto: Peter Figura

Magdalena Gorlas, Madryt

Zapis z konferencji prasowej Jannika Sinnera po jego pierwszym meczu w tegorocznej edycji Mutua Madrid Open. Włoch pokonał Benjamina Bonziego 6:7(6), 6:1, 6:4.

 

Jak bardzo cieszysz się z przejścia przez ten trudny mecz pierwszej rundy tutaj w Madrycie?

SINNER: Cieszę się. Myślę, że to był trudny mecz, trudny mecz otwarcia. Starałem się jakoś przez niego przebrnąć, mimo bardzo specyficznych warunków tutaj. Próbuję się do nich przyzwyczaić. Tak, jestem zadowolony.

– Wiemy, że musimy się poprawić, ale dziś najważniejsze było po prostu wygrać ten mecz, a potem zobaczymy, jak pójdzie w następnym.


Co sprawia, że warunki tutaj w Madrycie są dla ciebie tak trudne?

SINNER: W niektórych aspektach są bardzo inne. Kort jest trochę bardziej śliski. Trudniej się poruszać. Piłka leci trochę szybciej. Jest dość szybko, w zależności od tego, czy świeci słońce.

– Pierwszego dnia trenowałem wieczorem, więc było trochę inaczej. Kiedy ktoś bardzo dobrze serwuje, nie jest łatwo odebrać. Tak, to bardzo specyficzne miejsce do gry. Zupełnie inne niż Rzym i Paryż. Mam wrażenie, że ten turniej na mączce jest trochę sam w sobie wyjątkowy.


Poza samym meczem – godzinę temu Carlos Alcaraz ogłosił, że nie zagra w Rzymie i Roland Garros. Czy jego nieobecność sprawia, że stajesz się większym faworytem tych turniejów?

SINNER: Nie, tego nie wiem. Myślę, że to nie jest temat, o którym powinniśmy teraz rozmawiać. Najważniejsze jest to, że tenis potrzebuje Carlosa. Tenis jest znacznie lepszym sportem, kiedy on gra. Dla mnie osobiście jego obecność też jest ważna. Patrzę wtedy na drabinkę i mecze w trochę inny sposób. Nawet jeśli miałbym się z nim zmierzyć, to i tak byłoby to dopiero w finale – przy rozstawieniu z numerem 1 i 2 tak to wygląda.

[…] Będąc młodym i przechodząc przez trudne momenty, to się zdarza. Wierzę, że wróci silniejszy niż wcześniej. Ale kontuzje są zawsze trudne, szczególnie nadgarstka. Są pewne części naszego ciała, które są bardzo wrażliwe. Nadgarstek – widzieliśmy to już u innych zawodników w przeszłości – może naprawdę skomplikować życie.


(Pytanie o grę na Bernabeu)
– Wczoraj był bardzo interesujący dzień. Ta godzina spędzona tam była naprawdę świetna. Zobaczyć kort na Bernabeu to niesamowite. Dla mnie to była pierwsza wizyta na tym stadionie. Widok kortu tenisowego w takim miejscu był trochę dziwny, ale jednocześnie wyjątkowy, pierwszy raz w historii.

– Miło było też poznać Thibaut Courtois i Jude Bellingham od bardziej prywatnej strony. Są niesamowicie skromni i na absolutnym topie swojej dyscypliny.