Madryt. Hailey Baptiste zatrzymuje Arynę Sabalenkę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Hailey Baptiste pokonała Arynę Sabalenkę w drugim z ćwierćfinałów tegorocznej edycji Mutua Madrid Open. Amerykanka wyszła z opresji, bronią w trzeciej odsłonie sześciu piłek meczowych.

Iga Świątek, Coco Gauff, Jelena Rybakina, a teraz Aryna Sabalenka dołączyła do grona czołowych tenisistek świata, które nie sięgną po tytuł podczas tegorocznej edycji turnieju WTA 1000 rozgrywanego w stolicy Hiszpanii. Trzykrotna triumfatorka turnieju w Caja Magica w meczu 1/4 finału uległa Hailey Baptiste. Chociaż po pierwszej odsłonie niewielu przewidywało takie zakończenie spotkania między najlepszą obecnie tenisistką świata i zawodniczką zza Oceanu.

Początek spotkania należał do obrończyni tytułu, która wyszła na prowadzenie 3:0. Amerykanka nie była w stanie dotrzymać kroku rywalce, ostatecznie przegrywając tę część spotkania 2:6. W drugiej partii sytuacja się odwróciła i to tenisistka rozstawiona z numerem „30” wygrała cztery pierwsze gemy. Co prawda liderka rankingu zmniejszyła stratę do 2:4, ale losów tej części meczu nie odwróciła.

W decydującej odsłonie pierwsza przewagę przełamania wypracowała sobie Aryna Sabalenka, aby pozwolić rywalce na odrobienie strat i prowadzenie 4:3. Dwa wygrane gemy przez obrończynię tytułu sprawiły, że przy wyniku 5:4 to ona serwowała, by zakończyć spotkanie.  Hailey Baptiste ani myślała, aby się poddać. Broniąc pięciu piłek meczowych, doprowadziła do tie-breaka. W nim turniejowa „jedynka” miała kolejną okazję by zapewnić sobie awans do półfinału. Jednak od stanu 5-6 trzy kolejne akcje wygrała reprezentantka Stanów Zjednoczonych. Tym samym zapewniając sobie miejsce w półfinale, gdzie jej rywalką będzie Mirra Andriejewa.

Doskonałe wyniki uzyskiwane przez Hailey Baptiste w Madrycie sprawiają, że tenisistka zza Oceanu awansuje na najwyższe w karierze miejsce w rankingu WTA. Po ćwierćfinałowym zwycięstwie nad Aryną Sabalenką niespełna 25-letnia zawodniczka klasyfikowana jest na 24. pozycji w rankingu WTA na żywo. Z kolei porażka liderki rankingu oznacza, że na 30 wygranych meczach zakończyła się jej seria zwycięstw z zawodniczkami klasyfikowanymi poza top 10 zestawienia najlepszych tenisistek świata.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Hailey Baptiste (USA, 30) – Aryna Sabalenka (1) 2:6, 6:2, 7:6(6)

Saint-Malo. Falkowska z porażką w turnieju deblowym

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Olga Pietrzak/PZT

Weronika Falkowska odpadła z rywalizacji w grze podwójnej na turnieju rangi WTA125 w Saint-Malo we Francji. Polka oraz Estelle Cascino przegrały 4:6, 4:6 z duetem Isabelle Haverlag i Maia Lumsden.

Po odpadnięciu w eliminacjach turnieju gry pojedynczej Weronice Falkowskiej w Saint-Malo pozostała jeszcze rywalizacja w deblu. Polka stanęła na starcie wspólnie z Francuzką Estelle Cascino. Ich rywalkami były rozstawione z numerem czwartym Isabelle Haverlag i Maia Lumsden.

Obydwa sety trwały po 40 minut i zakończyły się zwycięstwem 6:4 Isabelle Haverlag i Mai Lumsden. Weronika Falkowska i Estelle Cascino straciły podanie już w gemie otwarcia. Odrobiły stratę na 2:2, ale za chwilę znów zostały przełamane. Polka i Francuzka nie doczekały się w tej partii już więcej szans na przełamanie powrotne. Holendersko-brytyjski duet zwyciężył więc tę odsłonę 6:4.

Drugiego seta za to lepiej rozpoczęły Falkowska i Cascino. To one prowadziły 2:0, ale po przegranym gemie do zera przy swoim serwisie nie zdołały bardziej odskoczyć rywalkom. Po kolejnym przełamaniu, to Haverlag/Lumsden prowadziły 3:2. Polka z Francuzką zanotowały breaka powrotnego i wróciły do gry. Decydujące okazało się przełamanie na 5:4 na korzyść rywalek. W kolejnym gemie Falkowska/Cascino prowadziły 40:15, ale nie wykorzystały ostatniej szansy na odwrócenie losów seta. Przegrały decydujący punkt przy równowadze, a tym samym całe spotkanie.


Wyniki

WTA125 w Saint-Malo – 1. runda gry podwójnej:

Isabelle Haverlag/Maia Lumsden (Holandia/Wielka Brytania, 4) – Estelle Cascino/Weronika Falkowska (Francja/Polska) 6:4, 6:4

Madryt. Trwa zwycięska seria Jannika Sinnera

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Turniej ATP 1000 w Madrycie wkroczył już w istotną fazę. Wtorek na kortach w stolicy Hiszpanii jest dniem meczów 4. rundy. W walce o tytuł wciąż liczy się Jannik Sinner. Odpadł za to Lorenzo Musetti.

Imponująca seria Sinnera

Jannik Sinner nie zwalnia tempa. W meczu z Cameronem Norriem lider rankingu mógł sięgnąć po 20. z rzędu zwycięstwo w turniejach Masters w tym sezonie. Dokonał tego, więc powtórzył wyczyn Novaka Djokovicia z 2011 i 2015 roku. Na taką passę triumfów jednego tenisisty musieliśmy więc czekać ponad 10 lat.

W pierwszym secie Sinner nie dał Norriemu większych szans. Od stanu 0:1 zaliczył serię pięciu kolejnych wygranych gemów. Pierwsza odsłona zakończyła się po ponad pół godziny triumfem 6:2 Włocha. Cameron Norrie później bardziej postawił się faworytowi. Co prawda, stracił serwis na 2:3 po zaciętym gemie, ale od razu odrobił stratę przełamania. Gema przy odbiorze wygrał do zera. Decydujące okazało się później przełamanie dla Sinnera na 6:5. Lider rankingu miał już otwartą drogę do awansu i ostatecznie uniknąć gry w tiebreaku w drugim secie.

Hiszpańscy kibice doczekają się starcia Jannika Sinnera ze swoim jedynym reprezentantem. W środę o półfinał Włoch zagra z Rafaelem Jodarem. Młody Hiszpan pokonał Wita Kopriwę. W pierwszym secie zanotował decydujące przełamanie przy prowadzeniu 6:5, a w drugiej odsłonie nie stracił nawet gema.

Musetti poza turniejem

Gorzej poszło innemu włoskiemu tenisiście. Lorenzo Musetti jest kolejnym zawodnikiem z najwyżej rozstawionej ósemki, którego zabraknie w ćwierćfinale. Pogromcą turniejowej szóstki został Jiri Lehecka (numer 11). Czeski tenisista wypracował przełamanie dość szybko, bo na 2:1. Musetti miał jeszcze szansę na powrót na 4:4. Nie tylko nie wykorzystał prowadzenia 40:0, ale przegrał kolejnego gema przy własnym podaniu i seta 3:6.

Przełamaniem na koniec pierwszej odsłonie było przyczyną tego, że Lorenzo Musetti także w drugiej partii musiał gonić wynik. Robił to skutecznie do wyniku 3:4. Strata podania w tym momencie oznacza praktycznie przegranego seta. Tak się stało w tym wypadku. Jiri Lehecka zakończył partię wynikiem 6:3 i wyeliminował wyżej notowanego rywala. W 1/4 finału Czech zagra z Arthurem Filsem, który pewnie wygrał 6:3, 6:4 z Tomasem Martinem Etcheverrym.

Trzy tiebreaki

Trzy godziny i trzy tiebreaki – tak można krótko opisać długi mecz Caspera Ruuda ze Stefanosem Tsitsipasem. Tenisiści zaprezentowali znakomitą dyspozycję serwisową. W dwóch pierwszych setach nie doszło do przełamań. Pierwszy tiebreak – 7:4 padł łupem Greka, a drugiego 7:2 wygrał Norweg.

W trzecim secie emocji było jeszcze więcej. Stefanos Tsitsipas wypracował przełamanie na 3:2. W kolejnym gemie wrócił ze stanu 0:40 i łącznie obronił sześć breakpointów. Grek jednak nie zdołał dowieźć przewagi do końca. Casper Ruud po raz pierwszy przełamał podanie rywali w ostatniej chwili przy 4:5, broniąc wcześniej dwóch piłek meczowych. W decydującym tiebreaku obrońca tytułu przegrywał 1:3, ale potem zaliczył serię 6 wygranych punktów. Ruud w czwartkowym ćwierćfinale zagra ze zwycięzcą spotkania Francisco Cerundolo – Alexander Blockx.


Wyniki

Turniej ATP 1000 w Madrycie – 4. runda:

Jannik Sinner (Włochy, 1) – Cameron Norrie (Wielka Brytania, 19) 6:2, 7:5
Jiri Lehecka (Czechy, 11) – Lorenzo Musetti (Włochy, 6) 6:3, 6:3
Casper Ruud (Norwegia, 12) – Stefanos Tsitsipas (Grecja) 6:7 (4), 7:6 (2), 7:6 (3)
Rafael Jodar (Hiszpania) – Wit Kopriwa (Czechy) 7:5, 6:0
Arthur Fils (Francja, 21) – Tomas Martin Etcheverry (Argentyna, 25) 6:3, 6:4

Madryt. Do trzech razy sztuka Mirry Andriejewej

/ Jakub Karbownik , źródło: Własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Mirra Andriejewa pokonała Leyla Fernandez w meczu 1/4 finału turnieju WTA 1000 w Madrycie. Tenisistka z Krasnojarska została pierwszą półfinalistką tegorocznej edycji Mutua Madrid Open.

Jesteśmy coraz bliżej wyłonienia nowej mistrzyni pierwszego w sezonie turnieju WTA 1000 rozgrywanego na kortach ziemnych. O jedno z miejsc w finale zagra Mirra Andriejewa.

Podopieczna Conchity Martinez, która dwie ostatnie Madryckiego turnieju kończyła na ćwierćfinale, tym razem awansowała do półfinału. Miejsce w 1/2 finału Mirra Andriejewa uzyskała, pokonując w pierwszym z ćwierćfinałów Leylah Fernandez.

W pierwszej odsłonie Kanadyjka prowadziła już 4:1, aby pozwolić rywalce na odrobienie strat. Ostatecznie losy tej części meczu rozstrzygnął tie-break. W nim wyżej notowana z zawodniczek przegrała tylko jedną akcję. Drugi set rozpoczął się od serii wygranych gemów przez zawodniczki odbierające podanie. Pierwszą, która utrzymała podanie, okazała się tenisistka z Europy. Od stanu 3:3 dwukrotna ćwierćfinalistka turnieju zapisała na swe konto kolejne trzy gemy, tym samym meldując się w półfinale.

Rywalką Mirry Andriejewej w spotkaniu o finał będzie zwyciężczyni pojedynku między Aryną Sabalenką i Hailey Baptiste.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Mirra Andriejewa (9) – Leylah Fernandez (Kanada, 24) 7:6(1), 6:3

Świetny tydzień polskich juniorów. Polacy zdominowali zawody w Brnie

/ Łukasz Duraj , źródło: PZT., foto:

Za polskimi juniorami kolejny owocny tydzień. Nasi reprezentanci odnieśli wiele sporych sukcesów.

Ich przegląd warto rozpocząć od wizyty w Tallinie. Podczas rozgrywanego tam turnieju rangi ITF J100 świetnie spisały się nasze deblistki. Anita Cytrycka i Oliwia Kądzielska dotarły aż do finału gry podwójnej, w którym uległy duetowi z Ukrainy po super tie-breaku.

Miłe wspomnienia z Barcelony przywiozą zaś nasi debliści. W zawodach Tennis Europe 1 Jakub Kołowiecki i Mikołaj Arent triumfowali w finale i zdobyli trofeum. Jeszcze lepiej nasi juniorzy spisali się w Brnie. Czeskie zawody U16 przebiegły pod znakiem dominacji Biało-Czerwonych – w finale singla Jan Lipka wygrał z Błażejem Krzyśko.

Dobre wieści przyszły również z Cypru. Olivier Krupa wygrał w Larnace zawody deblowe oraz dotarł do finału singla w kategorii U16. Pełne sukcesów podsumowanie uzupełnia meldunek z Litwy. W Siauliai, w zawodach U14, w finale singla zagrał Jakub Cieciera. Polak nie wygrał, ale poprawił sobie humor zwycięstwem w grze podwójnej, które świętował wraz z Jakubem Sylwestrzakiem. W podobnych zawodach dziewcząt w tym samym mieście w deblu wygrała Sonia Antczak.

Madryt. Jelena Rybakina podzieliła los Coco Gauff

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Anastazja Potapova i Marta Kostiuk to dwie ostatnie zawodniczki, które uzupełniły grono ćwierćfinalistek tegoroczne edycji Mutua Madrid Open. Największą niespodzianką jest obecność w tym gronie reprezentantki Austrii.

Porażki Coco Gauff z Lindą Noskovą oraz Jeleny Rybakiny z Anastazją Potapovą to dwie największe niespodzianki spotkań czwartej rundy turnieju WTA 1000 w stolicy Hiszpanii. Pochodząca z Saratowa zawodniczka pierwotnie przegrała w finale kwalifikacji. Jednak dostała się do turnieju głównego po wycofaniu się jednej z zawodniczek i z drugiej szansy korzysta w najlepszy możliwy sposób.

Po tym jak reprezentantka Austrii w meczu trzeciej rundy odrobiła stratę seta i pokonała Jelenę Ostapenko, w spotkaniu o ćwierćfinał Anastazja Potapova okazała się lepsza od Jeleny Rybakiny. Chociaż to Kazaszka w każdym z setów prowadziła z przewagą przełamania. W pierwszej odsłonie tenisistka rozstawiona z numerem drugim od stanu 5:3 przegrała dwa gemy. Ostatecznie decydującym okazał się tie-break, w którym wyżej notowana z zawodniczek miała jedną szansę na zakończenie tej części pojedynku. Jednak to rywalka okazała się lepsza. W drugiej odsłonie półfinalistka z 2024 roku prowadziła 4:2, aby przegrać kolejne cztery gemy. W ten sposób Anastazja Potapova poprawiła swój najlepszy wynik uzyskany przed rokiem w Caja Magica.

Przed dwunastoma miesiącami reprezentantka Austrii przegrała w meczu o 1/4 finału z Martą Kostiuk, która i w tym roku wystąpi w ćwierćfinale. Przepustkę do grona ośmiu najlepszych singlistek Mutua Madrid Open 2026 dało Ukraince zwycięstwo nad Katy McNally. W pierwszej odsłonie podopieczna Sandry Zaniewskiej prowadzeniem 5:1 zbudowała sobie solidną przewagę, której nie oddała. Druga odsłona zaczęła się od straty serwisu przez Kostiuk, która momentalnie zanotowała przełamanie powrotne. W końcówce tenisistce z Kijowa zapisała na swe konto jedno przełamanie więcej od Amerykanki i drugi rok z rzędu wystąpi w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Madrycie. Jej rywalką będzie Karolina Pliszkova.


Wyniki

Czwarta runda:

Anastazja Potapova (Austria, LL) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) 7:6(8), 6:4

Marta Kostiuk (Ukraina, 26) – Katie McNally (USA) 6:2, 6:3

Abidżan. Pewne zwycięstwo Kaśnikowskiego

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W tym tygodniu Maks Kaśnikowski kontynuuje swój pobyt w Afryce. Polak wygrał swój pierwszy mecz w Abidżanie.

Turniej w Wybrzeżu Kości Słoniowej ma rangę challenger 75 rozgrywany jest na kortach twardych a dawna stolica kraju gości tenisistów drugi tydzień z rzędu. Kaśnikowski startował także w zawodach zakończonych w niedzielę, ale odpadł w 1/8 finału.

Tym razem nasz reprezentant trafił na Cesara Bouchelaghema. Francuz zajmuje 609. miejsce w rankingu ATP a w imprezie znalazł się dzięki „dzikiej karcie”. Maks (321. ATP) został zaś rozstawiony z numerem siódmym.

W pierwszej partii kluczowa byla jej środkowa część. W piątym gemie Kaśnikowski przełamał podanie rywala a potem – z pewnymi kłopotami – utrzymał własny serwis. Wynik 4:2 dał mu przewagę, którą utrzymał do końca seta.

W drugiej części pojedynku nasz reprezentant naciskał na Francuza od początku i objął prowadzenie 2:0. 22-latek bardzo dobrze radził sobie przy swoim podaniu i nie dawał przeciwnikowi wielu okazji do odrobienia strat. Po sześciu gemach Maks prowadził 4:2 a zwycięstwo było na horyzoncie.

Kaśnikowski wytrzymał presję i zamknął mecz z wynikiem 6:4 6:4, co oznacza, że zobaczymy go w 1/8 finału.

 

 

 

 

 


Wyniki

 

Abidżan (pierwsza runda mężczyzn):

M. Kaśnikowski (7) – C. Bouchelaghem (Francja, WC) 6:4 6:4