Barcelona. De Minaur za burtą, młody Hiszpan z awansem

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

Za nami kolejny dzień imprezy ATP 500 w Barcelonie. Działo się dzisiaj naprawdę dużo. Wygrywali między innymi 19-letni reprezentant gospodarzy – Rafael Jodar czy Brytyjczyk Cameron Norrie. Z turniejem pożegnali się natomiast faworyci swoich dzisiejszych meczów – Alex De Minaur i Tomas Martin Etcheverry.

Pierwszy na korcie w stolicy Katalonii pojawił się właśnie Argentyńczyk, którego rywalem był 52. w światowym rankingu – Nuno Borges. Po kapitalnym pojedynku pierwszej rundy, kiedy to Etcheverry pokonał Jacka Drapera wydawało się, że właśnie on wygra. Nic bardziej mylnego, tym razem lepszy okazał się Portugalczyk, który w dwóch zaciętych setach zapisał na swoim koncie drugą w karierze wygraną z Argentyńczykiem.

Wcześniej pokonywał go w Auckland na początku sezonu. Wtedy jednak potrzebował do tego trzech setów, a dzisiaj wystarczyły mu zaledwie dwie partie. Borges triumfował 6:3, 7:6(4), ale to sama końcówka meczu zapisze się na długo w pamięci kibiców.

Zmagający się z wyraźnymi problemami fizycznymi Borges w tie-breaku wyciągnął dosłownie „asa z rękawa” i przy piłce meczowej zaserwował od dołu, całkowicie zaskakując zdezorientowanego Argentyńczyka. Panowie chłodno pożegnali się przy siatce i po dokładnie dwóch godzinach Portugalczyk awansował do pierwszego w karierze ćwierćfinału turnieju rangi ATP 500.

Dotychczas wygrywał on tylko jeden turniej głównego cyklu i podobnie jak w Barcelonie było to na ceglanej mączce, a w finale pokonywał samego Rafaela Nadala, czyli patrona głównego obiektu w stolicy Katalonii.

Zaskakujące potknięcie „Demona”

Zdecydowanie największą niespodzianką dnia było jednak pożegnanie z turniejem Alexa De Minaura. Rozstawiony z „trójką” Australijczyk, który w poprzedniej rundzie po niezwykle wymagającej batalii i obronie set-balla w pierwszym secie odprawił Sebastiana Ofnera, tym razem musiał przełknąć gorycz porażki. Jego pogromcą okazał się Serb – Hamad Medjedović.

Od samego początku spotkania widać było, że tenisista z Antypodów nie potrafi narzucić swojego szybkiego tempa gry. Rywal z kolei rozegrał znakomite spotkanie, skutecznie neutralizując defensywne atuty Australijczyka (co jak wiadomo wcale nie jest łatwym zadaniem) i zamknął je w dwóch stosunkowo szybkich setach – 6:3, 6:4.

Hiszpańska nadzieja i brytyjskie zwycięstwo

Miejscowi kibice zgromadzeni na trybunach w Barcelonie mieli jednak tego dnia także spore powody do radości. Wszystko za sprawą zaledwie 19-letniego Rafaela Jodara. Młody reprezentant gospodarzy, po raz kolejny zaprezentował się absolutnie bez żadnych kompleksów, tym razem pokonując Argentyńczyka, Camilo Ugo Carabelliego, który przecież rundę wcześniej wyrzucił z imprezy rozstawionego z “czwórką” – Karena Chaczanowa. Nastolatek świetnie czuł się dziś na korcie, potrafił dyktować warunki w długich wymianach z linii końcowej i ostatecznie zapisał na swoim koncie pewne zwycięstwo 6:3, 6:3.

Swoje zadanie wykonał także Cameron Norrie, choć kosztowało go to sporo zdrowia. Doświadczony Brytyjczyk musiał zmierzyć się z utalentowanym Amerykaninem – Ethanem Quinnem. Po spokojnym wygraniu pierwszego seta 6:3, w drugiej partii do głosu doszedł rywal, doprowadzając do wyrównania. Ostatecznie jednak Norrie włączył wyższy bieg i zaprezentował swój firmowy, “rzemieślniczy” tenis w decydującej odsłonie, przypieczętowując wygraną wynikiem 6:3, 4:6, 6:4. Teraz, w walce o półfinał zmierzy się właśnie ze wschodzącą gwiazdą gospodarzy – Rafaelem Jodarem.


Wyniki

Barcelona, 1/8 finału:

Nuno Borges (Portugalia) – Tomas Martin Etcheverry (Argentyna) – 6:3, 7:6(4)

Hamad Medjedović (Serbia) – Alex De Minaur (Asutralia, 3) – 6:3, 6:4

Rafael Jodar (Hiszpania) – Camilo Ugo Carabelli (Argentyna) – 6:3, 6:3

Cameron Norrie (Wielka Brytania, 7) – Ethan Quinn (USA) – 6:3, 4:6, 6:4