Madryt. Błyskawiczny finał dla Sinnera

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Jannik Sinner zdobył kolejny tytuł turnieju ATP 1000. W trwającym zaledwie 57 minut finale w Madrycie wygrał 6:1, 6:2 z Alexandrem Zverevem.

W najważniejszym meczu turnieju w Madrycie spotkali się dwaj najwyżej rozstawieni tenisiści. Jannik Sinner walczył o czwarty z rzędu, a trzeci w tym roku wygrany tytuł rangi Masters. Alexander Zverev po serii przegranych półfinałów w końcu wszedł do finału. Tutaj jednak czekało go trudne zadanie. W łatwy sposób przegrał pierwszego gema serwisowego. Bardzo szybko zrobiło się 3:0 dla Sinnera.

Alexander Zverev nie miał wiele do powiedzenia przy serwisie i returnie. Przegrywał 0:5, a w każdym z pięciu gemów wygrał po jednym punkcie. W pierwszym secie Jannik Sinner oddał rywalowi zaledwie jednego gema. W 25 minut zwyciężył 6:1 i bardzo szybko zrobił pierwszy krok do końcowego triumfu.

W drugim secie Zverev nie stracił podania w pierwszym gemie, ale stało się to, kiedy reprezentant Niemiec podawał po raz drugi. Najwyżej rozstawiony Włoch odskoczył na dwa gemy przewagi. Potem dołożył jeszcze dzięki skutecznej grze drugie przełamanie. Przy wyniku 5:2 serwował na zwycięstwo w turnieju. Ostatniego gema zwyciężył do zera i zakończył finał w 57 minut. Jannik Sinner sięgnął już po czwarty tytuł rangi ATP 1000 w tym sezonie i wygrał 28. mecz z rzędu w takich turniejach.


Wyniki

Turniej ATP 1000 w Madrycie – finał:

Jannik Sinner (Włochy, 1) – Alexander Zverev (Niemcy, 2) 6:1, 6:2

Cagliari. Porażka Hurkacza w finale

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Peter Figura

Hubert Hurkacz nie zdobył tytuł na turnieju ATP Challenger w Cagliarim. W meczu finałowym Polak przegrał 4:6, 4:6 z Matteo Arnaldim.

Po dwóch trudnych meczach z Matteo Berrettinim i Romanem Andresem Burruchagą, Hubert Hurkacz awansował do finału Challengera w Cagliari. W decydującym starciu o tytuł na Sardynii polski tenisista zmierzył się z Matteo Arnaldim. Już w pierwszym gemie reprezentant gospodarzy zdobył przełamanie. Hurkacz szybko odrobił stratę, a następnie sam przełamał podanie rywala. Trwała seria przegranych serwisów, gdyż Arnaldi zwyciężył gema przy serwisie Huberta Hurkacza bez straty punktu.

Stan rywalizacji wyrównał się, gdy Włoch po raz pierwszy zwyciężył gema przy własnym serwisie. Matteo Arnaldi kontynuował serię i zanotował kolejne przełamanie. Przy 3:5 Hubert Hurkacz z trudem przedłużył szansę na wygranie seta. Przegrywał 0:40, ale po obronieniu łącznie sześciu piłek setowych, pozostał w rywalizacji. To co Arnaldiemu nie udało się w tamtym gemie, to dokonał tego przy własnym podaniu. Tutaj wygrał już bez żadnych wątpliwości, ze stratą zaledwie punktu i triumfował 6:4 w pierwszej partii.

Początek drugiego seta należał do Huberta Hurkacza. Polak po przełamaniu rywala do zera prowadził 2:0. Jednak sam stracił dwa następne gemy serwisowe. Zrobiło się 4:2 dla Matteo Arnaldiego, więc to on miał wówczas przewagę. Włoski tenisista utrzymał własny serwis do końca seta. W drugiej odsłonie, tak samo jak w pierwszej zwyciężył 6:4 i triumfował w całym turnieju.


Wyniki

Turniej ATP Challenger w Cagliari – finał:

Matteo Arnaldi (Włochy) – Hubert Hurkacz (Polska, 6) 6:4, 6:4

Huzhou. Wielki sukces Katarzyny Kawy! Polka z tytułem rangi 125

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.wtatennis.com/, oprac. własne, foto: East News

Niedziela była ważnym dniem dla Katarzyny Kawy. Polka wystąpiła w finale turnieju rangi WTA 125 i zdobyła tytuł.

Ostatnią rywalką naszej reprezentantki w chińskim Huzhou była Veronika Erjavec. Tenisistka ze Słowenii to najwyżej rozstawiona uczestniczka imprezy w Azji a do finału doszła bez straty seta. W rankingu WTA jest zaś na miejscu 96.

Początek pierwszego seta to świetna dyspozycja Kawy. 33-latka wywalczyła sobie dwa przełamania i objęła wyraźne prowadzenie 4:0. Taka przewaga dała jej komfort gry w końcówce partii, która ostatecznie skończyła się perfekcyjnym rezultatem 6:0.

Drugi set był bardziej wyrównany. Erjavec w końcu zameldowała się na tablicy wyników, ale Kawa dotrzymywała jej kroku. Po sześciu gemach między paniami był remis 3:3. Ważnym momentem meczu był gem numer dziewięć. Polka wypracowała w nim break-pointy i wykorzystała jednego z nich. Do upragnionego zwycięstwa brakowało zatem tylko wygranego serwisu. Gem był zacięty, ale to Katarzyna była w nim lepsza i mogła świętować.

Mecz w Houzhou był trzecim singlowym finałem kategorii 125, w którym brała udział Kawa i jej pierwszym triumfem. Wcześniej Polka wygrywała finały tej rangi w grze podwójnej i była w dwóch finałach singla WTA 250.


Wyniki

 

Huzhou (finał kobiet):

K. Kawa (3) – V. Erjavec (Słowenia, 1) 6:0 6:4