ITF. Dwa deblowe tytuły polskich tenisistów

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com/oprac.własne, foto: Andrzej Szkocki

Sobotnie turnieje rangi ITF przyniosły sukcesy polskim reprezentantom.

W rozgrywkach singlowych swoje mecze półfinałowe zagrały dwie zawodniczki. W indyjskim Tumkur do decydującej fazy awansowała Zuzanna Pawlikowska. Zeel Desai po wygraniu seta skreczowała na początku drugiej partii i to Wrocławianka zmierzy się z wyżej rozstawioną Justiną Mikulskyte. Polska tenisistka miała kilka godzin później powalczyć o tytuł w deblu, jednak wraz Vaidehi Chaudhari oddała swoje spotkanie walkowerem. Blisko awansu do finału w grze pojedynczej w Gruzji była Martyna Kubka, jednak po trzygodzinnej batalii lepsza okazała się rywalka z USA.

W Monastyrze dobrą passę kontynuuje Weronika Falkowska, która wygrała swój trzeci tytuł w tym sezonie na tunezyjskiej ziemi. W parze z Katariną Kuzmovą pokonały turniejowe „dwójki” Yasmine Mansouri i Jelenę Milovanovic. Dla Piotra Matuszewskiego i Jan Werblińskiego z kolei szczęśliwa okazała się włoska Santa Margherita. Polscy tenisiści połączyli siły po raz pierwszy w tym roku i w finale turnieju zdominowali reprezentantów gospodarzy.


Wyniki

W50 Lopota – Półfinał singla

Carolyn Ansari (USA, 7) -Martyna Kubka (Polska, 5)  6:7 [7], 7:6 [7], 6:4

W35 Tumkur – Półfinał singla

Zuzanna Pawlikowska (Polska, 2) – Zeel Desai (Indie, 4) 6:7 [9], 1:2 krecz

W35 Monastyr – Finał debla

Weronika Falkowska, Katarina Kuzmova (Polska, Słowacja, 1) – Yasmine Mansouri, Jelena Milovanovic (Francja, Słowenia, 2) 6:4, 6:3

M25 Santa Margherita –  Finał debla

Piotr Matuszewski, Jan Werbliński (Polska) – Alessandro Spadola, Matteo Vavassori (Włochy) 6:4, 6:3

Rzym. Jasmine Paolini i Aryna Sabalenka żegnają się z rywalizacją

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Sorana Cirstea pokonała Arynę Sabalenkę w meczu trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Rzymie. Tym samym finalistka imprezy sprzed dwóch lat straci punkty za ćwierćfinał w 2025 roku. Na 1/16 finału występ w tegorocznej edycji Internazionali BNL d’Italia zakończyła Jasmine Paolini. Włoszka nie obroni tym samym tytułu mistrzowskiego, a to znajdzie odzwierciedlenie w najnowszym notowaniu rankingu WTA.

Nie brakuje emocji podczas drugiej w sezonie imprezy WTA 1000 rozgrywanej na kortach ziemnych. Po tym jak po pierwszym w tym roku spotkaniu ze stolicą Włoch pożegnała się Karolina Muchova, na kolejnej rundzie swe występy zakończyły dwie inne czołowe tenisistki świata.

W meczu drugiej rundy broniąca tytułu Jasmine Paolini potrzebowała trzech setów, aby uporać się z niżej notowaną Lealią Jeanjean. Dwa dni później najwyżej notowana obecnie Włoska tenisistka nie uniknęła już porażki. Lepszą od obrończyni tytułu okazała się Elise Mertens.

W pierwszej odsłonie to Belgijka jako pierwsza wygrała gema serwisowego rywalki. Jednak Paolini najpierw odrobiła stratę, aby w dziesiątym gemie zanotować decydujące przełamanie. W drugim secie Włoszka od stanu 0:2 wyszła na prowadzenie 4:2. Z kolei w dwunastym gemie tenisistka gospodarzy miała trzy piłki meczowe. Mistrzyni rywalizacji deblowej z 2023 jednak wyszła z opresji, doprowadzając po tie-breaku do trzeciej partii.

W tej trzy gemy padły łupem tenisistek odbierających serwis. O jedno przełamanie więcej zanotowała zawodniczka z jednego z krajów Beneluksu. Tym samym to  Elise Mertens zameldowała się w 1/8 finału tegorocznej edycji Internazionali BNL d’Italia. Brak obrony tytułu mistrzowskiego przez Jasmine Paolini i porażka na tak wczesnym etapie rywalizacji sprawi, że była czwarta rakieta świata wypadnie z top 10 zestawienia najlepszych tenisistek świata.

W kolejnym sobotnim meczu rozgrywanym na Campo Centrale doszło do kolejnej sensacji. Z rywalizacją po meczu 1/16 finału pożegnała się Aryna Sabalenka. Chociaż po trzech kwadransach spotkania liderki rankingu z Soraną Cirsteą niewiele wskazywało na to, by z kortu jako zwyciężczyni schodziła żegnająca się tym sezonie z kortami Rumunka. To finalistka imprezy z 2024 roku prowadziła 6:2, 2:0. Od tego momentu nastąpiła seria przełamań serwisu, którą zakończyła tenisistka z Bukaresztu. Od stanu 3:3 była 21. rakieta świata wygrała kolejne trzy gemy, doprowadzając do decydującej odsłony.

W trzeciej partii Sorana Cirstea dwukrotnie wychodziła na prowadzenie z przewagą podania, a w dziesiątym gemie serwowała na mecz. Turniejowa „jedynka” jeszcze wtedy zdołała wyjść z opresji. Jednak na kolejną zmianę stron panie schodziły przy ponownym prowadzeniu Rumunki, która zakończyła pojedynek za pierwszą piłką meczową. Odnosząc w ten sposób pierwsze zwycięstwo nad aktualną liderką rankingu WTA w siódmym meczu.

Porażka Aryny Sabalenki sprawia, że liderka rankingu straci 150 punktów rankingowych i zmniejszy się jej przewaga nad drugą w notowaniu Jeleną Rybakiną. Obecnie strata Kazaszki do światowej jedynki wynosi 1405 punktów. Jednak w przypadku końcowego triumfu tenisistki pochodzącej z Moskwy w turnieju rozgrywanym w stolicy Włoch, jej dystans może zmaleć do 470 „oczek”.


Wyniki

Trzecia runda:

Sorana Cirstea (Rumunia) – Aryna Sabalenka (1) 2:6, 6:3, 7:5

Rzym. Iga Świątek w meczu sesji wieczornej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek zagra z Elisabettą Cocciaretto o awans do czwartej rundy turnieju WTA 1000 w Rzymie. Organizatorzy podali plan gier na szósty dzień rywalizacji i wiadomo, o której Polka i Włoszka przystąpią do gry.

Trzykrotna mistrzyni w swym pierwszym meczu tegorocznej edycji turnieju Internazionali BNL d’Italia nie bez problemów uporała się z Cathy McNally, trzeci raz pokonując reprezentantkę USA. Przed Igą Świątek teraz mecz, którego stawką będzie awans do 1/8 finału. Jej rywalką w tym spotkaniu będzie Elisabetta Cocciaretto.

Włoszka sprawiła niespodziankę i w meczu rozgrywanym na Campo Centrale pokonała wyżej notowaną, rozstawioną w imprezie Emmę Navarro. Po dniu przerwy tenisistka gospodarzy ponownie wyjdzie do gry w sesji wieczornej, a jej rywalką drugi raz w karierze będzie Iga Świątek. Przed rokiem panie spotkały się w drugiej rundzie na Foro Italico, a była liderka rankingu oddała wówczas rywalce jedynie gema. Tym samym Elisabetta Cocciaretto dostanie szansę na rewanż za dotkliwą porażkę sprzed dwunastu miesięcy.

Pojedynek Igi Świątek z najwyżej notowaną Włoszką, która pozostała w tegorocznej edycji turnieju zaplanowano jako otwierające sesję wieczorną w niedzielę 10 maja. To znaczy, że panie przystąpią do gry nie wcześniej niż o godzinie 19:00.

Wcześniej, bo w drugim meczu od godziny 13:00 na BNP Paribas Arenie swoje spotkanie rozegrają Naomi Osaka oraz Diana Shnaider. Zwyciężczyni tej potyczki w 1/8 finału będzie rywalką zwyciężczyni meczu między Polką i Włoszką.

Polscy juniorzy z kolejnymi sukcesami

/ Kamil Karczmarek , źródło: PZT, foto: PZT

Jak informuje Polski Związek Tenisowy, na przełomie kwietnia i maja polscy juniorzy odnieśli kolejne sukcesy w ważnych turniejach. Wśród zawodników, którzy zdobyli trofea są Olivier Krupa i Kajetan Kosiński.

Znakomicie w turnieju z cyklu Tennis Europe zaprezentował się Olivier Krupa. Reprezentant Polski zwyciężył w Baku w grze pojedynczej oraz w grze podwójnej z Iwanem Siniakowem. To był turniej do lat 16 w kategorii trzeciej. W rozgrywkach tej samej rangi, ale wśród zawodników do lat 14 w Maratonie triumfował Kajetan Kosiński (Klub Tenisowy Szczawno-Zdrój). W finale wygrał 6:3, 7:5 z Georgiosem Pountzasem. W deblu Kosiński odpadł w ćwierćfinale.

Juliusz Stańczyk był rozstawiony z numerem drugim w turnieju ITF J60 w Windhoek w Namibii. Polak przegrał dopiero w finale. Od Stańczyka lepszy okazał się reprezentant gospodarzy Israel Dowie, który triumfował 6:2, 7:5. W grze podwójnej zawodnik klubu Tenis Kozerki odpadł już w 1. rundzie.

W kategorii do lat 14 w turnieju Tennis Europe Krzysztof Haładyj przegrał w finale. Zawodnik Legia Tenis & Golf uległ 2:6, 0:6 Austriakowi Leitnerowi. Również w turnieju w Maria Lanzendorf w finale gry podwójnej zagrała Laura Czajka. Reprezentantka Miejskiego Klubu Tenisowego w Łodzi wraz z Sofią Jarotską przegrały po supertiebreaku z duetem Klymenok/Kozyr.

Mikołaj Solarz z SOLDI Niepołomice awansował do finału juniorskiego turnieju gry podwójnej w Bośni i Hercegowinie. Także porażkę w finale debla, ale w Ulcinju w Czarnogórze poniosła Lena Zadrożna z Legii Tenis Warszawa.

ITF. Ważny komunikat dla liderki rankingu WTA

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Aryna Sabalenka wciąż będzie rywalizować na światowych kortach pod neutralną flagą. Międzynarodowa Federacja Tenisowa opublikowała komunikat, w którym odnosi się do apelu, jaki wystosował Międzynarodowy Komitet Olimpijski.

Odkąd doszło do ataku Rosji i Białorusi na Ukrainę sportowcy z kraju agresorów rywalizujący na arenach całego świata z kraju nie mogą występować pod flagami swych ojczyzn, a także nie mają możliwości wysłuchania hymnów. Zapewne dla części z nich sytuacja ulegnie zmianie po rekomendacjach, jakie w czwartek 7 maja wydały władze MKOL.

– Komitet Wykonawczy MKOl nie zaleca już żadnych ograniczeń dotyczących udziału białoruskich sportowców, w tym reprezentacji, w zawodach organizowanych przez międzynarodowe federacje i organizatorów międzynarodowych imprez sportowych – głosi treść dokumentu opublikowane przez władze organu mającego swą siedzibę w Lozannie.

Nie trzeba było długo czekać na odzew ze strony Międzynarodowej Federacji Tenisowej, czyli jednego z zarządców rywalizacją tenisową na światowych kortach, która jednoznacznie odrzuciła jakiekolwiek zmiany idące za rekomendacjami MKOL.

– Międzynarodowa Federacja Tenisowa potwierdza, że ogłoszenie IOC nie zmienia jej dotychczasowego stanowiska w kwestii zawieszenia Białoruskiej i Rosyjskiej Federacji Tenisowych, które pozostają w mocy – czytamy w dokumencie opublikowanym przez International Tennis Federation.

W oświadczeniu możemy również przeczytać, że zgodnie z zasadami obowiązującymi w ITF decyzja o dalszym traktowaniu tenisistów z kraju współagresora zostanie podjęte podczas walnego zgromadzenia Międzynarodowej Federacji Tenisowej, które zaplanowano na październik.

Rzym. Dino Prizmic lepszy od Novaka Dźokovicia

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W drugiej rundzie turnieju w Rzymie doszło do niespodzianki. Z turnieju odpadł Novak Dźoković.

Doświadczony Serb pojawił się na korcie po raz pierwszy od zawodów w Indian Wells. 38-latek długo dochodził do siebie po kłopotach zdrowotnych a w stolicy Italii trafił na Dino Pizmicia. Młody Chorwat przebijał się przez kwalifikacje i jest klasyfikowany poza pierwszą pięćdziesiątką rankingu, ale w ostatnich tygodniach sygnalizował dobrą formę, pokonując w Madrycie Bena Sheltona.

Mecz zaczął się zgodnie z założeniami Novaka. Serb wygrał pierwszą partię 6:2 i wydawało się, że zmierza po pewne zwycięstwo. Jego rywal odpowiedział jednak zdecydowanie, uzyskując taki sam wynik w drugim secie. O losach pojedynku decydowała zatem trzecia partia. Kluczowy moment miał zaś miejsce w jej piątym gemie. Dino wywalczył wtedy przełamanie a zdobytej przewagi już nie oddał. Tenisista odniósł zatem największy sukces w karierze. Na korcie padły następujące słowa:

Trudno mi teraz coś powiedzieć. Niezwykle szanuję Novaka, to mój idol. Zagrałem znakomicie i starałem się pozostać skupionym. Chciałem być gotowy na każdy kolejny punkt. Po pierwszym secie chciałem po prostu odnaleźć moją grę i to się udało. Czuję się naprawdę świetnie.

Kolejnym przeciwnikiem Dino Prizmicia będzie Francuz Ugo Humbert.


Wyniki

 

Rzym (druga runda mężczyzn):

D. Prizmić (Chorwacja, Q) – N. Dźoković (Serbia, 3) 2:6 6:2 6:4

Rzym. Udane otwarcie Naomi Osaki, Potapova lepsza od Karoliny Muchovej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Czwartego dnia rywalizacji w tegorocznej edycji Internazionali BNL d’Italia poznaliśmy tenisistki, które zagrają o miejsca w 1/8 finału w dolnej połówce turniejowej drabinki. W tym gronie zabraknie między innymi Karoliny Muchovej. Swój pojedynek otwarcia podczas tegorocznej edycji turnieju w stolicy Włoch wygrała z kolei Naomi Osaka.

Wszystkie uczestniczki drugiej w sezonie imprezy WTA 1000 rozgrywanej na kortach ziemnych mają za sobą już pierwsze mecze. W ciągu pierwszych dni doszło do kilku niespodzianek. Ta największa stała się dziełem Anastazji Potapovej. Chociaż patrząc na tegoroczne wyniki reprezentantki Austrii podczas imprezy rozgrywanej na kortach ziemnych, rozstrzygnięcie meczu przeciwko Karolinie Muchovej, jest mniej zaskakujące.

Pochodząca z Saratowa tenisistka do stolicy Rzymu przyjechała prosto z Madrytu. W stolicy Hiszpanii jako „szczęśliwa przegrana” dotarła do 1/2 finału turnieju w Caja Magica. Wcześniej Anastazja Potapova wystąpiła w finale imprezy WTA 500 na kortach ziemnych w Linzu.

W odsłonie otwierającej mecz na Foro Italico Karolina Muchova pierwszą stratę serwisu zdołała odrobić. Jednak kolejne przełamanie podania okazało się tym decydującym. W drugiej partii reprezentantka Austrii wyszła na prowadzenie 4:0 i wypracowanej przewagi nie oddała. O poprawienie wyniku z 2023 roku Anastazja Potapova zagra przeciwko Ludmile Samsonovej. Tenisistka rozstawiona w imprezie z numerem „20” w dwóch setach uporała się z Ann Li.

W niedzielę 10 maja Iga Świątek zagra z Elisabettą Cocciaretto o awans do 1/8 finału imprezy rozgrywanej na Foro Italico. Tego samego dnia swój pojedynek trzeciej rundy zagrają potencjalne rywalki Polki oraz Włoszki – Naomi Osaka oraz Diana Shnaider. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego w trzech setach uporała się z Evą Lys.

W pierwszej odsłonie Japonka prowadziła już 4:1, aby roztrwonić przewagę. Ostatecznie jednak drugie przełamanie podania reprezentantki Niemiec rozstrzygnęło losy tej części spotkania. W drugiej partii jednak lepsza okazała sie zawodniczka pochodząca z Kijowa. O zwycięstwie rozstrzygnął dziewiąty gem, którego wygrała przy podaniu tenisistki z Kraju Kwitnącej Wiśni. W decydującej odsłonie była liderka rankingu prowadziła 3:1. Jednak od tej pory sytuacja na korcie zmieniała się jak w kalejdoskopie, a serwis nie był atutem żadnej z tenisistek. Ostatecznie gema dającego awans zdołała wygrać reprezentantka Japonii.

Z kolei Diana Shnaider po przegranej pierwszej partii meczu z Talią Gibson 5:7, w kolejnych dwóch setach tenisistka oddała rywalce jedynie dwa gemy. Tym samym tenisistka z Żygulowska jest o dwa wygrane mecze od wyrównania swego najlepszego wyniku w stolicy Włoch, czyli zeszłorocznego ćwierćfinału.


Wyniki

Druga runda:

Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) – Maria Sakkari (Grecja) 6:4, 6:1

Jessica Pegula (USA, 5) – Zeynep Sonmez (Turcja) 6:4, 6:0

Elina Svitolina (Ukraina, 7) – Noemi Basiletti (Włochy) 6:1, 6:3

Nikola Bartunkova (Czechy) – Tyra Grant (Włochy, WC) 4:6, 6:3, 6:4

Anastazja Potapova (Austria) – Karolina Muchova (Czechy, 11) 6:3, 6:2

Laura Siegemund (Niemcy) – Jekaterina Aleksandrowa (14) 6:4, 6:7(4), 6:1

Naomi Osaka (Japonia, 15) – Eva Lys (Niemcy) 6:4, 4:6, 6:3

Madison Keys (USA, 17) – Peyton Stearns (USA) 4:6, 6:4, 6:2

Diana Shnaider (19) – Talia Gibson (Australia) 5:7, 6:1, 6:1

Ludmila Samsonova (20) – Ann Li (USA) 6:4, 6:3

Rebeca Masarova (Szwajcaria) – Leylah Fernandez (Kanada, 25) 4:6, 6:4, 6:4

Alexandra Eala (Filipiny) – Xinyu Wang (Chiny, 31) 6:4, 6:3

Hailey Baptiste (USA, 32) – Simona Waltert (Szwajcaria) 6:7(9), 6:4, 6:4

Karolina Pliszkova (Czechy) – Jaqueline Cristian (Rumunia, 33) 6:7(5), 7:6(2), 6:4