Jannik Sinner z historycznym osiągnięciem

/ Artur Kobryn , źródło: atptour.com, tennis.com, foto: East News

Wygrywając turniej ATP Masters 1000 w Madrycie Jannik Sinner w szczególny sposób zapisał się w annałach tenisa. Lider światowego rankingu może pochwalić się zwycięską serią, jakiej dotychczas nie miał jeszcze żaden z zawodników.

24-latek z San Candido kontynuuje niesamowitą passę w imprezach rangi Masters 1000. Triumf w stolicy Hiszpanii był już jego piątym z rzędu w zmaganiach cyklu, który pod różnymi nazwami jest obecny w rozgrywkach ATP od 1990 roku. Włoch dokonał tego jako pierwszy gracz w historii. Wcześniej, oprócz niego, trzykrotnie cztery kolejne takie imprezy wygrywał Novak Dźoković i raz Rafael Nadal.

Sinner po raz ostatni przegrał mecz w „tysięczniku” na początku października w Szanghaju, gdy problemy zdrowotne uniemożliwiły mu dokończenie pojedynku z Tallonem Greikspoorem. Od tamtej pory odnosił sukcesy w Paryżu, Indian Wells, Miami, Monte Carlo i ostatnio w Madrycie, tracąc podczas wszystkich rozegranych potyczek zaledwie dwa sety.

Reprezentant Italii jest również bliski pobicia rekordu Dźokovicia w liczbie zwycięskich meczów z rzędu w zawodach Masters 1000. Aktualnie wynosi on 31 spotkań i został ustanowiony przez Serba w 2011 roku. Włoch ma na ten moment 28 wygranych pojedynków, więc by zostać numerem jeden pod tym względem, musi dotrzeć w turnieju w Rzymie co najmniej do półfinału.

W zmaganiach przed własną publicznością będzie mógł w jeszcze inny sposób przejść do historii tenisa. Triumfując na kortach Foro Italico może skompletować tytuły we wszystkich imprezach Masters 1000. Byłby zaledwie drugim takim zawodnikiem po Dźokoviciu, ale osiągnąłby to będąc od niego siedem lat młodszym.

Sinner po madryckim finale z Alexandrem Zverevem opowiadał o swoich niezwykłych osiągnięciach, podejściu do nich oraz wysiłku, który musi włożyć, aby były możliwe. – Oczywiście te liczby znaczą bardzo wiele, są imponujące, ale za nimi kryje się ogromna dyscyplina i mnóstwo wyrzeczeń. Bardzo się cieszę, że ciągle wierzyłem w siebie. Codziennie pojawiam się na treningu, starając się wykonać właściwą pracę z odpowiednią dyscypliną. Żeby to robić, trzeba mieć za sobą odpowiedni zespół i ja taki posiadam. Jestem bardzo zadowolony z siebie, ale także z niego. To bardzo wiele znaczy dla nas wszystkich.

Zawsze mówiłem, że nie mogę porównywać się z Rafą, Rogerem czy Novakiem. To, czego dokonali, jest czymś niesamowitym. Nie gram dla rekordów, ani w ogóle nie gram z myślą o rekordach. Gram dla siebie, dla mojego zespołu, bo oni wiedzą, co za tym wszystkim stoi. Gram też dla mojej rodziny, bo mimo sukcesów, które odniosłem, oni nigdy nie zmienili swojego podejścia do mnie – oznajmił.

Włoski tenisista podkreślił także różnorodność okoliczności, w jakich rywalizuje oraz poświęcił kilka słów pojawiającym się nowym konkurentom. – Warunki cały czas są inne. Paryż jest halowy. Potem jedzie się do Indian Wells, gdzie piłka odbija się bardzo wysoko. Miami jest z kolei szybsze. Później zmieniamy nawierzchnię i lecimy do Monte Carlo, w którym jest trochę wolniej. Następnie trafiamy do Madrytu, gdzie gra się na dużej wysokości i jeśli dobrze serwujesz, możesz zrobić naprawdę dużo.

Jest wielu świetnych zawodników. Takich których znamy, ale też tych, którzy dopiero wkraczają do czołówki. Rafaela Jodara sześć miesięcy temu nikt nie widział w walce o trofea, a teraz jest już tutaj, obok znanych nazwisk. Może za kilka miesięcy pojawi się kolejny nowy zawodnik. Alexander Blockx dotarł właśnie do półfinału, czym wyszedł z cienia – powiedział.

Rzym. Wiadomo kiedy pierwsze mecze z udziałem polskich tenisistek

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek, Magdalena Fręch oraz Magda Linette wiedzą, z kim będą rywalizować podczas tegorocznej edycji Internazionali BNL d’Italia. Polskie trio wie również, kiedy pierwszy raz wyjdą na kort podczas tegorocznej edycji turnieju WTA 1000 rozgrywanego w Rzymie.

W tym roku inaczej niż przed dwunastoma miesiącami w gronie zawodniczek rozstawionych podczas drugiej w sezonie imprezy WTA 1000 w stolicy Włoch, znalazła się jedynie Iga Świątek. Trzykrotna mistrzyni na swą rywalkę musi poczekać, a wyłoni ją pojedynek między Darią Kasatkiną i Cathy McNally.

Reprezentantka Australii oraz Amerykanka do gry przystąpią w środę 6.05. Z kolei zwyciężczyni tego meczu o miejsce w 1/16 finału zagra dwa dni później. Tego samego dnia, gdy pierwszą przeciwniczkę w tym roku w Rzymie pozna była liderka rankingu, o awans do drugiej rundy zagrają Magdalena Fręch oraz Magda Linette. Dokładne godziny pojedynków z udziałem Łodzianki (rywalką Alexandra Eala) oraz Poznanianki (przeciwko Tatjanie Marii) poznamy, gdy organizatorzy opublikują plan gier, czyli w przeddzień spotkań z udziałem drugiej i trzeciej rakiety naszego kraju.

Polskie tenisistki będą bronić punktów za trzecią rundę. Wszystkie Biało-Czerwone tenisistki w zeszłorocznych zmaganiach na Foro Italico zdołały wygrać tylko po jednym meczu.

ITF. Zwycięstwo Kubki, porażka Ewald

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Olga Pietrzak/PZT

Martyna Kubka i Weronika Ewald nie zagrają przeciwko sobie w 2. rundzie turnieju ITF W50 w Lopocie. Kubka pewnie wygrała swoje pierwsze spotkanie, ale Ewald niespodziewanie pożegnała się z turniejem.

Na starcie turnieju rangi ITF W50 w gruzińskiej Lopocie stanęły dwie reprezentantki Polski – Weronika Ewald i Martyna Kubka. Zwycięstwa w 1. rundzie oznaczałyby bezpośrednie starcie w kolejnej fazie rozgrywek. Rozstawiona z numerem piątym Kubka zmierzyła się z reprezentantką gospodarzy Nitą Szkliadze. Polka była zdecydowaną faworytką i zapewniła sobie awans w 50 minut. Pierwszego seta Martyna Kubka wygrała do zera. W drugim straciła zaledwie gema przy prowadzeniu 2:0, a ostatecznie zwyciężyła 6:1.

Później na kort wyszła Weronika Ewald. Jej rywalką była Daniela Vismane. W tym przypadku także polska tenisistka była wyraźną faworytką. Ewald to 393. zawodniczka rankingu, a Łotyszka plasuje się na 1268. pozycji. Polka szybka objęła prowadzenie 3:0 z przewagą przełamania. Vismane zwyciężyła gema przy swoim podaniu, ale następnie znów straciła serwis. Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:1 dla Weroniki Ewald.

Następnie dość nieoczekiwanie sytuacja na korcie się odwróciła. Daniela Vismane zdobyła przełamanie na 3:1, ale po chwili straciła przewagę. Wydawało się, że Weronika Ewald opanuje sytuację. Tak się jednak nie stało. Reprezentantka Polski straciła serwis i to w ważnym momencie na 3:5. Po chwili Łotyszka wyrównała wynik meczu. W trzecim secie Ewald trzykrotnie straciła własne podanie. Na początku odrobiła stratę przełamania, ale ostatecznie przegrała 2:6. Daniela Vismane sprawiła niespodziankę i to ona zagra teraz z Martyną Kubką.


Wyniki

ITF W50 Lopota – 1. runda:

Martyna Kubka (Polska, 5) – Nita Szkliadze (Gruzja) 6:0, 6:1
Daniela Vismane (Łotwa) – Weronika Ewald (Polska) 1:6, 6:3, 6:2

ITF. Duży sukces Zuzanny Kolonus w Indiach

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.wtatennis.com/, oprac. własne, foto: East News

W poprzednim tygodniu znaczący sukces odniosła Zuzanna Kolonus. Polka dotarła do finału turnieju rangi ITF.

Zawody, o których mowa, odbyły się w Nowym Delhi na korcie twardym i miały kategorię W15. Nasza reprezentantka wygrała w nich cztery spotkania a w meczu o tytuł mierzyła się z reprezentantką Indii Shruti Ahlawat (850. WTA). Pojedynek był bardzo zacięty a o jego losach zdecydował tie-break decydującego seta.

Rywalka była minimalnie lepsza, ale porażka nie przynosi ujmy Zuzannie. 20-latka, związana z Legią Warszawa, spisała się wszak znakomicie a wynik w Indiach dał jej duży awans w rankingu WTA. W notowaniu live Polka jest 896. rakietą świata.

Gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów!

Rzym. Hubert Hurkacz poznał rywali

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.atptour.com, foto: Eastnews

Hubert Hurkacz to jedyny reprezentant Polski, który znalazł się w drabince turnieju ATP 1000 w Rzymie. Najwyżej notowany polski tenisista poznał rywali z którymi przyjdzie mu się zmierzyć podczas tegorocznej edycji Internazionali BNL d’Italia.

Wrocławianin po tym jak szybko pożegnał się z rywalizacją w tegorocznej edycji Mutua Madrid Open, przeniósł się do Włoch. Podczas turnieju rangi ATP Challenger Hubert Hurkacz dotarł do finału. Teraz polski półfinalista Wimbledonu z 2021 weźmie udział w kolejnym turnieju rangi „1000”. Tym razem na Foro Italico, gdzie rywalem Polaka w meczu pierwszej rundy będzie Yannick Hanfmann. Pokonanie Niemka da szansę naszemu zawodnikowi spotkania z rozstawionym z numerem „18” Luciano Darderim. Jeżeli by doszło do pojedynku, byłby to drugi mecz obu panów w ostatnich tygodniach. Podczas kwietniowego turnieju tej samej rangi w Monte Carlo lepszy okazał się reprezentant Polski.

Początek rywalizacji mężczyzn w tegorocznej edycji Internazionali BNL d’Italia zaplanowano na środę 6 maja. Najlepszego singlistę poznamy w niedzielę 17 maja.

Rzym. Iga Świątek, Magdalena Fręch i Magda Linette poznały rywalki

/ Jakub Karbownik , źródło: , foto:

Iga Świątek, Magdalena Fręch i Magda Linette znalazły się w drabince turnieju głównego tegorocznej edycji turnieju WTA 1000 na kortach ziemnych w Rzymie. Reprezentantki Polski już wiedzą z kim przyjdzie im się zmierzyć podczas Internazionali BNL d’Italia 2026.

Z Madrytu najlepsze tenisistki świata przeniosły się do Rzymu, aby rozegrać drugi w tym roku turniej rangi WTA 1000 na kortach ziemnych. Wśród zawodniczek, które powalczą o tytuł mistrzowski są również trzy tenisistki z naszego kraju.

Największe nadzieje kibice nad Wisłą wiążą z występem w Rzymie Igi Świątek. Trzykrotna mistrzyni turnieju uświetniła tegoroczną uroczystość losowania. Zmagania tenisistka rozstawiona z numerem czwartym rozpocznie od drugiej rundy. W tej rywalką byłej liderki rankingu będzie zwyciężczyni męczu między Cathy McNally i Darią Kasatkiną. W meczu trzeciej rundy na zawodniczkę rozstawioną z numerem czwartym może czekać zawodniczka rozstawiona z numerem „28”, czyli Emma Navarro.

Awans do 1/8 finału to szansa dla trzykrotnej mistrzyni na spotkanie ze swym dawnym trenerem – Tomaszem Wiktorowskim – który obecnie zasada w boksie Naomi Osaki. Drugą najwyżej rozstawioną zawodniczką obok Igi Świątek w tej części turniejowej drabinki jest Jessica Pegula i właśnie do spotkania Polki z Amerykanką może dojść w pojedynku o 1/2 finału. Trzykrotna mistrzyni turnieju trafiła do dolnej połówki turniejowej drabinki, a to znaczy, że jej rywalką w spotkaniu o finał może być Jelena Rybakina.

Od pierwszej rundy tegoroczny występ na Foro Italico rozpoczynają dwie pozostałe polskie tenisistki, które znalazły się w drabince turnieju głównego. Pierwszą rywalką Magdaleny Fręch będzie Alexandra Eala. Z kolei Magda Linette o miejsce w drugiej rundzie zagra z reprezentantką naszych zachodnich sąsiadów – Tatjaną Marią.

Ranking ATP. Awanse Blockxa i Hurkacza, spadek Ruuda

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Zakończył się ważny turniej w Madrycie. Jego wyniki przełożyły się na aktualny ranking ATP.

Zawody w stolicy Hiszpanii wygrał Jannik Sinner. W obliczu tego rezultatu i kontuzji Carlosa Alcaraza Włoch umocnił się na fotelu lidera męskich rozgrywek. W pierwszej dziesiątce zaszła zaś tylko jedna zmiana – dziewiątą pozycję zajął Daniił Miedwiediew, który przeskoczył Lorenzo Musettiego.

Zdecydowanie ciekawiej jest nieco niżej. Na miejsce 17. awansował półfinalista Madrytu Arthur Fils zaś swoje najlepsze wyniki w karierze zanotowali Flavio Cobolli (12.) oraz Valentín Vacherot (16.).

Z wielkiego awansu może cieszyć się Alexander Blockx (na zdj.). Belg dotarł w Caja Magica do najlepszej czwórki co dało wynik lepszy aż 33 lokaty od poprzedniego. 21-latek jest 36. rakietą świata i nieznacznie ustępuje innej rewelacji ostatnich tygodni.

Mowa tu o Rafaelu Jodarze. Reprezentant Hiszpanii imponuje formą a w najnowszym rankingu jest 34.

Równie zadowolony z pewnością nie może być Casper Ruud. Tenisista z Oslo nie obronił tytułu w Madrycie, co kosztowało go spadek na 25. lokatę. Dziesięć pozycji stracił też Gabriel Diallo, który jest 46.

Dalekie miejsca – jak na swoją renomę – zajmują też inne gwiazdy w kryzysie formy – Stefanos Tsitsipas (75.) i Grigor Dimitrow (170.).

Swoją pozycję poprawił za to Hubert Hurkacz. Tenisista z Wrocławia był blisko wygranej w Cagliari a to dało mu awans o 10 „oczek” i miejsce 53. Kamil Majchrzak, który ostatnio leczył uraz, jest natomiast 76.

Niedaleko za naszym reprezentantem (79.) znalazł się młody Chorwat Dino Prizmić, który w Madrycie pokonał Bena Sheltona. Pierwszą setkę tym razem zamyka zaś doświadczony Włoch Matteo Berrettini.

Ranking WTA. Iga Świątek z awansem, życiówka Marty Kostiuk

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek powróciła na trzecie miejsce w najnowszym notowaniu rankingu WTA. Z podium zestawienia najlepszych tenisistek świata wypadła Coco Gauff. Najlepszą pozycję w karierze zajmuje z kolei Marta Kostiuk.

Za nami pierwszy tegoroczny turniej WTA 1000 rozgrywanych na europejskiej mączce. Podczas rywalizacji w Madrycie nie brakowało emocji. Wyniku sprzed roku nie powtórzyła Elina Svitolina. Tym samym ćwierćfinalistka zeszłorocznej edycji spadła o trzy pozycję w dół na miejsce 10. Na potknięciu tenisistki zza naszej wschodniej granicy skorzystała między innymi Mirra Andriejewa, która występ w Caja Magica zakończyła w finale, to nowa siódma rakieta świata.

Największy sukces w karierze w stolicy Hiszpanii osiągnęła Marta Kostiuk. Zwycięstwo w Mutua Madrid Open 2026 dał tenisistce z Kijowa awans na piętnaste miejsce zestawienia najlepszych tenisistek świata, co jest jej najwyższą lokatę w rankingu WTA.

Życiową lokatę zajmuje również Maja Chwalińska. Czwarta rakieta naszego kraju to obecnie 113. zawodniczka na świecie. Doszło również do zmiany na pozycji numer pięć w hierarchii polskich tenisistek. Linda Klimovicova została wyprzedzona przez Katarzynę Kawę. Kryniczanka, która zeszły tydzień zakończyła triumfem w turnieju WTA 125 w Huzhou, awansowała o 25 pozycji na miejsce 138.

Oprócz Igi Świątek w Madrycie zobaczyliśmy również Magdalenę Fręch i Magdę Linette. Łodzianka występ zakończyła już po pierwszym meczu. Efektem spadek o siedem „oczek” na pozycję 45. Z kolei zawodniczka ze stolicy Wielkopolski w tym roku w „Magicznym Pudełku” wygrała jedno spotkanie. To dało trzeciej rakiecie naszego kraju awans z 57. miejsca na 55.

Początek maja najlepsze tenisistki świata spędzą w Rzymie, gdzie w turnieju WTA 1000 powalczą o rankingowe punkty. Kolejne notowanie najlepszych tenisistek świata zostanie opublikowane po zakończeniu zmagań na Foro Italico.