Rzym. Niespodziewana rywalka Igi Świątek

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Elisabetta Cocciaretto pokonała Emmę Navarro 6:3, 6:3 w meczu drugiej rundy turnieju WTA 1000 w Rzymie. Tym samym to reprezentantka gospodarzy będzie kolejną rywalką Igi Świątek. Włoszka dostanie szansę poprawienia zeszłorocznego wyniku przeciwko Polce w 1/32 finału Internazionali BNL d’Italia.

Trzykrotna mistrzyni turnieju rozgrywanego w stolicy Włoch przybyła do Rzymu po tym jak z imprezą tej samej rangi rozgrywaną w Madrycie pożegnała się już po spotkaniu trzeciej rundy. W pierwszym meczu tegorocznej edycji turnieju na Foro Italico Iga Świątek nie bez problemów uporała się z Cathy McNally. Pojedynek Polki i Amerykanki otwierał czwarty dzień rywalizacji na Campo Centrale. Z kolei ostatnim spotkaniem pań na korcie głównym był mecz potencjalnych rywalek turniejowej „czwórki” – Emmy Navarro oraz Elisabetty Cocciaretto.

Faworytką wydawała się wyżej notowana Amerykanka, która przed rokiem dotarła do 1/16 finału Internazionali BNL d’Italia. W tym roku tenisistka zza Oceanu nie powtórzy tamtego osiągnięcia. Na przeszkodzie jej stanęła dopingowana przez rodaków Włoszka. Druga rakieta gospodarzy w rankingu WTA w pierwszej odsłonie dwukrotnie odebrała serwis rywcale. To dało jej zwycięstwo w tej częśći pojedynku. Drugą odsłonę Cocciaretto rozpoczęła jeszcze lepiej, bo od prowadzenia 3:0. Wprawdzie Amerykanka zbliżyła się na dystans jednego gema do Włoszki. Jednak tego momentu tenisistka gospodarzy wygrała kolejne trzy gemy, przegrywając jednego, i zapewniła sobie awans do trzeciej rundy Internazionali BNL d’italia.

W pojedynku o 1/8 finału Elisabetta Cocciaretto zmierzy się z Igą Świątek. Co ciekawe panie już raz grały ze sobą na Foro Italico. Przed dwunastoma miesiącami Polka lepsza była od tenisistki z Południa Europy w spotkaniu drugiej rundy, tracąc wówczas tylko gema.


Wyniki

Druga runda:

Elisabetta Cocciaretto (Włochy) – Emma Navarro (USA, 28) 6:3, 6:3

Rzym. Iga Świątek melduje się w trzeciej rundzie

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek pokonała Cathy McNally w meczu drugiej rundy turnieju WTA 1000 w Rzymie. Trzykrotna mistrzyni czeka na rywalkę, którą wyłoni pojedynek między Emmą Navarro oraz Elisabettą Cocciaretto.

Najlepsza polska tenisistka po szybkim pożegnaniu z Madrytem, gdzie Igę Świątek dopadły także kłopoty zdrowotne, przybyła do Rzymu. W stolicy Włoch była liderka rankingu trzykrotnie sięgała w przeszłości po tytuł mistrzowski.

Tegoroczny występ turniejowa „czwórka” rozpoczęła od meczu z Cathy McNally i przez duża część pojedynku rozgrywanego na Campo Centrale miała ona przewagę nad reprezentantka USA. Po wygraniu pierwszego seta 6:1, Iga Świątek prowadziła w drugiej odsłonie 5:3, a dziesiątym gemie serwowała na mecz. Jednak ani pierwsza próba ani druga (przy wyniku 6:5) nie okazały się skuteczne. OstatecznieTenisistka zza Oceanu w trzynastym gemie losy tej część spotkania rozstrzygnęła na swą korzyść. Doprowadzając tym samym do decydującej odsłony.

Ta zaczęła się tak jak set pierwszy, czyli od prowadzenia Igi Świątek 3:1. McNally zdołała odrobić stratę i doprowadzić do wyrównania. Ostatecznie od stanu 3:3 w tej części meczu gemy wygrywała już tylko Polka. Kończąc pojedynek już za pierwszą szansą.


Wyniki

Druga runda:

Iga Świątek (Polska, 4) – Cathy McNally (USA) 6:1, 6:7, 6:3

Gwiazdy grożą bojkotem turniejów wielkoszlemowych, przyczyną podział pieniędzy

/ Łukasz Duraj , źródło: https://apnews.com/,, foto: East News

Według statystyk pula nagród w turniejach wielkoszlemowych stale rośnie. Jednocześnie gracze nie są zadowoleni z podziału zysków i głośno dają temu wyraz. Problem często pojawiał się podczas spotkań z prasą w Rzymie.

Kwestia dystrybucji zysków w tenisie od dawna stanowi problem. Dyrektorzy i sponsorzy największych turniejów regularnie podnoszą nagrody, ale w środowisku graczy panuje przekonanie, że pieniądze nie są dzielone sprawiedliwie a niżej klasyfikowani zawodnicy nie mogą utrzymać się z uprawiania sportu.

Temat ponownie pojawił się przy okazji ogłoszenia wysokości nagród w Roland Garros. Gratyfikacje urosły, ale – zdaniem graczy – otrzymają oni mniejszy procent z zysków, jaki generuje turniej. W związku z tym gwiazdy zabrały głos, sugerując nawet bojkot najważniejszych imprez w kalendarzu. Poniżej prezentujemy wypowiedzi, które padły przy tej okazji w Rzymie:

A. Sabalenka: Bez nas nie byłoby zawodów i rozrywki. Zasługujemy zatem na wyższy procent z zysków. Mam wrażenie, że bojkot powinien być opcją na stole. Może się okazać, że tylko tak wywalczymy nasze prawa.

J. Rybakina: Jeśli wszyscy dołącza do bojkotu, to ja oczywiście też. Nie chodzi tu tylko o samą wysokość nagród. Ważne są też podatki, które pochłaniają ich sporą część. Ludzie nie zawsze zdają sobie z tego sprawę.

C. Gauff: W innych spotach tylko zjednoczenie graczy pozwoliło naprawdę coś zmienić. Właśnie do tego powinniśmy dążyć. Sprawa wymaga interwencji i chodzi tu szczególnie o niżej klasyfikowanych graczy. Chcę zakończyć karierę z myślą, że tenis jest lepszy niż wtedy, gdy zaczynałam. Jeśli uda mi się odegrać pozytywną rolę i coś zmienić, będę z siebie zadowolona. Na pewno dołączyłabym do bojkotu, gdyby go ogłoszono.

J. Sinner: Tu chodzi o szacunek. Mam wrażenie, że nie dostajemy tyle, ile z siebie dajemy. Nie chodzi tu o gwiazdy, ale o wszystkich zawodników.

Na problem trudnego utrzymania się z tenisa zwracał uwagę także Novak Dźoković. ATP uruchomiło zaś specjalny program, zapewniający graczom dochód gwarantowany i ubezpieczenia finansowe na wypadek kontuzji. Gracze żądają od turniejów wielkoszlemowych udziału w zyskach w wysokości 22%. Szacuje się, że obecnie jest to około 15%.

 

 

Rzym. Problemy Jasmine Paolini, niewykorzystana szansa Kateriny Siniakovej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Clara Tauson to jedyna spośród rozstawionych tenisistek, które trzeciego dnia rywalizacji podczas tegorocznej edycji Internazionali BNL d’Italia nie awansowała do trzeciej rundy. Z występu w ostatniej chwili zrezygnowała Amanda Anisimova. Z kolei zupełnie odmienny przebieg miały mecze z udziałem zeszłorocznych uczestniczek finału – Jasmine Paolini oraz Coco Gauff.

Najlepsza obecnie Włoska tenisistka przed dwunastoma miesiącami ku uciesze kibiców zgromadzonych na Foro Italico dotarła do finału imprezy WTA 1000 rozgrywanej w stolicy Włoch. Pokonując Coco Gauff, Włoszka sięgnęła po trzeci w ogóle, a drugi tej rangi tytuł mistrzowski w karierze. Od tamtej pory Jasmine Paolini tylko raz miała szansę rywalizować o tytuł mistrzowski. Jednak w Cincinnati lepsza okazała się Iga Świątek.

W tym roku reprezentantka gospodarzy ma już za sobą mecz otwarcia Internazionali BNL d’Italia. Jednak zwycięstwo nad Leolią Jeanjean obrończyni tytułu nie przyszło łatwo. Reprezentantka Francji musiała uznać wyższość rywalki dopiero po trzysetowym pojedynku.

W pierwszej odsłonie Paolini trzykrotnie wychodziła na prowadzenie z przewagą podania, aby za każdym razem tracić swój serwis. Ostatecznie w tie-breaku lepsza okazała się tenisistka Trójkolorowych. W drugiej partii obrończyni tytułu trzykrotnie odebrała serwis rywalce i wypracowanej przewagi już nie oddała. W decydującej odsłonie kluczowym okazał się siódmy gem, którego przy podaniu Jeanjean wygrała Paolini.

Kolejną rywalką turniejowej „dziewiątki” będzie Elise Mertens. W pierwszej odsłonie meczu z Panną Udvardy Belgijka prowadziła już 4:0, aby wygrać tę część spotkania 6:4. W drugiej partii panie szły gem za gem do stanu 2:2. Od tego momentu kontrolę nad sytuacją na korcie przejęła wyżej notowana z tenisistek. Tym samym ćwierćfinalistka z 2020 roku jest o jedno zwycięstwo od obrony punktów zdobytych na Foro Italico przed rokiem.

Wśród ciekawie zapowiadających się spotkań znalazł się pojedynek Amandy Anisimovej z Jeleną Ostapenko. Ostatecznie Amerykanka zrezygnowała z występu, jako powód podając kontuzję nadgarstka. Zmiana rywalki początkowo zaskoczyła Łotyszkę, która od stanu 2:2 w pierwszym secie przegrała kolejne cztery gemy. W drugiej partii mistrzyni Roland Garros 2017 tylko na moment oddała inicjatywę „szczęśliwej przegranej” z kwalifikacji. Ostatecznie doprowadzając do decydującej odsłony. W tej, bardziej utytułowana z zawodniczek od stanu 2:2 oddała rywalce zaledwie gema. Tym samym meldując się w trzeciej rundzie imprezy WTA 1000 w Rzymie.

Na jednym wygranym meczu swój debiut w turnieju rozgrywanym w stolicy Włoch zakończyła Tereza Valentova. Czeszka, która niespełna dobę po przybyciu na turniej wyszła na kort i pokonała w meczu otwarcia Julię Putincewą, w drugiej rundzie spotkała się z Coco Gauff. Po pierwszej partii, w której Amerykanka prowadziła 4:0, wygrywając ją ostatecznie 6:4, w drugiej partii panie dostarczyły więcej emocji. Połowa z rozegranych gemów padła łupem zawodniczek odbierających podanie. O jedno przełamanie więcej zanotowała finalistka imprezy sprzed roku. Tym samym to Amerykanka zagra o miejsce w 1/8 finału Internazionali BNL d’Italia.

Jako jedna z ostatnich trzeciego dnia rywalizacji swój mecz wygrała Aryna Sabalenka. Liderka rankingu, która najlepszy wynik w stolicy Włoch uzyskała w 2024 roku, dochodząc do finału, w swym pierwszym meczu tegorocznej edycji spotkała się z Barborą Krejcikovą. Czeszka zaskoczyła rywalkę już w pierwszym gemie, odbierając jej serwis. Jednak od stanu 2:2 reprezentantka naszych południowych sąsiadów przegrała kolejne cztery gemy. W drugiej partii kluczowym okazał się czwarty gem, którego przy serwisie rywalki wygrała najlepsza obecnie tenisistka świata.

Kolejną rywalką Aryny Sabalenki będzie Sorana Cirstea. Rumunka w meczu drugiej rundy nie dała większych szans Tatjanie Marii. Reprezentantka Niemiec, która dzień wcześniej pokonała Magdę Linette, w spotkaniu z kończącą w tym sezonie karierę rywalką wygrała jedynie dwa gemy.

Największe emocje podczas trzeciego dnia zmagań miały miejsce w meczu Anny Kalińskiej z Kateriną Siniakovą. Czeszka po wygraniu pierwszej odsłony, w drugiej partii przy stanie 5:4 serwowała na mecz, a w dziesiątym gemie miała pięć piłek meczowych. Rywalka doprowadziła do trzeciej odsłony, w której reprezentantka naszych południowych sąsiadów ponownie serwowała na mecz. Ostatecznie od stanu 5:3 przegrała cztery gemy, nie wykorzystując kolejnych czterech szans na zakończenie spotkania.

Tym samym to tenisistka rozstawiona w turniejowej drabince z numerem „22” powalczy o 1/8 finału Internazionali BNL d’Italia 2026. Jej kolejną rywalką będzie Belinda Bencic. Złota medalistka olimpijska w spotkaniu drugiej rundy okazała się lepsza od Bianci Andreescu.


Wyniki

Druga runda:

Aryna Sabalenka (1) – Barbora Krejcikova (Czechy) 6:2, 6:3

Coco Gauff (USA, 3) – Tereza Valentova (Czechy) 6:3, 6:4

Jelena Ostapenko (Łotwa) – Elena Gabriela Ruse (Rumunia) 2:6, 6:2, 6:3

Mirra Andriejewa (8) – Antonia Ruzić (Chorwacja) 6:1, 6:0

Jasmine Paolini (Włochy, 9) – Leolia Jeanjean (Francja) 6:7(4), 6:2, 6:4

Belinda Bencic (Szwajcaria, 12) – Bianca Andreescu (Kanada) 6:4, 6:1

Linda Noskova (Czechy, 13) – Anastazja Zacharova 6:4, 6:1

Iva Jović (USA, 16) – McCartney Kessler (USA) 7:6(5), 7:6(4)

Oleksandra Olinikova (Ukraina) – Clara Tauson (Dania, 18) 6:1, 3:1 i krecz

Elise Mertens (Belgia, 21) – Panna Udvardy (Węgry) 6:4, 6:2

Anna Kalinska (22) – Katerina Siniakova (Czechy) 4:6, 7:6(4), 7:5

Taylor Townsend (USA) – Marie Bouzkova (Czechy, 24) 6:3, 7:5

Sorana Cirstea (Rumunia, 26) – Tatjana Maria (Niemcy) 6:2, 6:0

Victorija Golubic (Szwajcaria) – Maya Joint (Australia, 29) 7:5, 6:2

Qinwen Zheng (Chiny) – Cristina Bucsa (Hiszpania, 30) 7:6(6), 6:2

Noemi Basiletti (Włochy) – Ajla Tomljanovic (Australia) 7:5, 6:4

Solana Sierra (Argentyna) – Anhelina Kalinina (Ukraina) 6:2, 6:3

Simona Waltert (Szwajcaria) – Julia Starodubcewa (Ukraina) 7:5, 4:6, 6:1