Rzym. Emma Raducanu podjęła decyzję dotyczącą występu

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Emma Raducanu nie wystąpi w tegorocznej edycji turnieju WTA 1000 w stolicy Włoch. Mistrzyni US Open 2021 już nawet trenowała w Rzymie. By ostatecznie podjąć decyzję o rezygnacji z występu i z obrony punktów za zeszłoroczną czwartą rundę Internazionali BNL d’Italia.

Reprezentantka Wielkiej Brytanii nie była widziana na światowych kortach od marca tego roku, gdy brała udział w turnieju WTA 1000 na kortach twardych w Indian Wells. Od tamtego czasu i porażki w trzeciej rundzie z Amandą Anisimovą tenisistka z Wysp Brytyjskich opuściła kolejne turnieje. Teraz Raducanu miała powrócić do gry. Była już nawet na kortach w stolicy Włoch, gdzie odbyła trening z Emmą Navarro.

Ostatecznie tenisistka, która była rozstawiona w turniejowej drabince z numerem „27” zrezygnowała z występu, a jako powód absencji podano powikłania po przebytej chorobie. Miejsce reprezentantki Wielkiej Brytanii w turniejowej drabince zajęła Anhelina Kalinina. Tym samym to Ukrainka czeka na zwyciężczynię meczu między Solaną Sierrą oraz Tamarą Korpatsch.

Rzym. Niewykorzystana szansa Jastremskiej, Sabalenka poznała pierwszą rywalkę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Barbora Krejczikova, Qinwen Zheng czy Bianca Andreescu to tylko niektóre z tenisistek, jakie od zwycięstwa rozpoczęły swój tegoroczny występ podczas turnieju WTA 1000 w Rzymie. W pojedynku wielkoszlemowych mistrzyń Bianca Andreescu pokonała Sofię Kenin.

Za nami pierwszy dzień rywalizacji podczas tegorocznej edycji turnieju Internazionali BNL d’Italia. Do drugiej rundy rywalizacji na Foro Italico jako pierwsza awansowała Barbora Krejczikova. Półfinalistka rywalizacji deblowej z 2019 roku w trzeci występ singlowy rozpoczęła od dwusetowej wygranej z Elsą Jacquemot. Tym samym to tenisistka zza naszej południowej granicy będzie pierwszą rywalką Aryny Sabalenki.

Podczas rywalizacji w Rzymie nie zobaczymy Marty Kostiuk. Ukrainka, która w imprezie tej samej rangi w Madrycie sięgnęła po największy sukces w karierze, zrezygnowała z przyjazdu do Rzymu. W stolicy Włoch wystąpi za to finałowa rywalka Ukrainki z Caja Magica – Mirra Andriejewa. Tenisistka z Krasnojarska jako rozstawiona, zmagania rozpocznie od drugiej rundy. Jej pierwszą rywalką będzie Antonia Ruzić. Chorwatka w trzech setach uporała się z Kamilą Rachimovą.

Los sprawił, że w jednym z meczów pierwszej rundy spotkały się dwie tenisistki, które w swych CV mają wielkoszlemowy triumfy. W spotkaniu Bianci Andreescu z Sofią Kenin lepsza okazała się reprezentantka Kanady. Tym samym to mistrzyni US Open 2019 będzie pierwszą rywalką Belindy Bencic, czyli zawodniczki rozstawionej z numerem „12”.

Największe emocje podczas spotkań pierwszego dnia zmagań w Rzymie miały miejsce w pojedynku między Anastazją Zacharovą i Dajaną Jastremską. Ukrainka w tie-breaku decydującej odsłony prowadziła już 6-1, aby przegrać kolejne siedem akcji i pożegnać się z tegoroczną rywalizacji Internazionali BNL d’Italia


Wyniki

Pierwsza runda:

Oleksandra Olinikova (Ukraina) – Petra Marcinko (Chorwacja) 6:1, 6:3

Qinwen Zheng (Chiny) – Anna Bondar (Węgry) 3:6, 6:3, 6:4

Bianca Andreescu (Kanada) – Sofia Kenin (USA) 6:4, 7:5

Barbora Krejczikova (Czechy) – Elsa Jacquemot (Francja) 6:2, 6:4

Anastazja Zacharova – Dajana Jastremska (Ukraina) 4:6, 7:5, 7:6(5)

Ann Li (USA) – Shuai Zhang (Chiny) 1:6, 6:4, 6:2

McCartney Kessler (USA) – Lucia Bronzetti (Włochy) 6:3, 5:7, 6:4

Talia Gibson (Australia) – Martina Trevisan (Włochy) 6:4, 0:6, 6:3

Antonija Ruzić (Chorwacja) – Kamila Rachimova (Azerbejdzan) 6:4, 1:6, 6:3

Zeynep Sonmez (Turcja) – Jennifer Ruggeri (Włochy)

ITF. Trudny dzień singlistów, zwycięstwa w Monastyrze

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com/oprac.własne, foto: Andrzej Szkocki

We wtorkowych turniejach rangi ITF polscy reprezentanci zdecydowanie lepiej poradzili sobie w rozgrywkach deblowych.

W Santa Margherita jedynym singlistą, który tego dnia rozegrał swój mecz był Jan Werbliński. Po przegraniu pierwszego seta 6:0, 18-latek skreczował po dwóch gemach kolejnej partii. Po kilku godzinach regeneracji wraz z Piotrem Matuszewskim zdołał jednak pewnie pokonać reprezentantów gospodarzy w grze deblowej.

Rozstawione z numerem „1” deblistki wywiązały się z roli faworytek. Zuzanna Pawlikowska i Vaidehi Chaudhari pewnie pokonały rosyjsko-indyjski duet i awansowały do ćwierćfinału w Tumkur. Po trzysetowej batalii swoje spotkanie wygrały również Weronika Falkowska i Katarina Kuzmova w Monastyrze. Również w Tunezji od singlowej porażki swój dzień zaczęła Anna Kmiecik, jednak nastolatka z Olkusza wraz z Clarissą Blomqvist wyeliminowały parę Davari Dolatabad/Nour Sahnoun.


Wyniki

M25 Santa Margherita – I runda singla

Francesco Ferrari (Włochy) – Jan Werbliński (Polska) 6:0, 2:0 krecz

W15 Reichstett – I runda singla

Anina Lanz (Szwajcaria) – Anna Hertel (Polska, 4) 6:2, 6:4

W35 Monastyr – I runda singla

Lya Fernandez (Meksyk) – Anna Kmiecik (Polska) 6:2, 7:5

M25 Santa Margherita – I runda debla

Piotr Matuszewski, Jan Werbliński (Polska) – Pietro Romeo Scomparin, Nicolo Toffanin (Włochy) 6:0, 6:3

W15 Hurghada – I runda debla

Jekatierina Tupitsyna, Jekatierina Khodzhaeva (Rosja, 4) – Martyna Zaremba, Luisa Hrda (Polska, Niemcy) 6:3, 3:6, 10-6

W35 Monastyr – I runda debla

Weronika Falkowska, Katarina Kuzmova (Polska, Słowacja, 1) – Zala Bizjak, Lya Fernandez (Słowenia, Meksyk) 6:2, 3:6, 10-5

Anna Kmiecik, Clarissa Blomqvist (Polska, Finlandia) – Davari Dolatabadi, Nour Sahnoun (Iran, Tunezja) 6:1, 6:3

W35 Tumkur – I runda debla

Zuzanna Pawlikowska, Vaidehi Chaudhari (Polska, Indie, 1) – Maria Mikhaylova, Sandeepti Singh Rao (Rosja, Indie) 6:1, 6:2

 

 

 

 

Rzym.Troje Polaków w środowym planie gier

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magdalena Fręch, Magda Linette oraz Hubert Hurkacz znaleźli się w środowym planie gier tegorocznej edycji Internazionali BNL d’Italia. Zarówno nasze tenisistki jak i nasz jedynak w rywalizacji panów powalczą o awans do drugiej rundy imprezy rozgrywanej na kortach Foro Italico. Drugiego dnia zmagań zostanie rozegrany jeszcze jeden mecz ważny z punktu widzenia polskich kibiców.

Czworo Biało-Czerwonych znalazło się w drabinkach singlowych rywalizacji pań oraz panów podczas tegorocznej edycji turnieju rozgrywanego w stolicy Włoch. Poza Igą Świątek, która została rozstawiona w turniejowej drabince, pozostała trójka zmagania rozpocznie od pierwszej rundy.

Druga i trzecia rakieta naszego kraju rozpoczną swe mecze o tej samej godzinie. Magdalena Fręch, której rywalką będzie Alexandra Eala pojawi się o godzinie 11:00 na korcie Pietrangeliego. Będzie to pierwszy mecz między reprezentantką Polski oraz Filpinką.

Z kolei Magda Linette o awans do 1/32 finału zagra z Tatjaną Marią. Panie do gry przystąpią na Korcie 14. Będzie to drugi mecz między Polką i Niemką. Poprzednio do meczu zawodniczki ze stolicy Wielkopolski z reprezentantką naszych zachodnich sąsiadów doszło w tym roku w Meridzie, gdzie lepsza okazała się Poznanianka.

Na najważniejszym korcie – Campo Centrale – swój mecz pierwszej rundy rozegra nasz jedyna reprezentant w singlowej rywalizacji panów. Hubert Hurkacz o pierwsze zwycięstwo w tegorocznej edycji Internazionali BNL d’Italia zagra z Yannickiem Hanfmanem. Panowie do gry przystąpią w drugim meczu dnia na głównej arenie, ale nie wcześniej niż o godzinie 13:00. Będzie to pierwszy mecz obu panów w imprezie głównego cyklu. Poprzednio obaj tenisiści mieli okazje zagrać ze sobą przed ośmioma laty w kwalifikacjach Roland Garros i górą był wówczas reprezentant Polski.

Na koniec drugiego dnia zmagań na Foro Italico zostanie rozegrany jeszcze jeden mecz ważny z punktu widzenia polskich kibiców. W piątym spotkaniu od godziny 11:00 na Korcie 1 zaprezentują sie Daria Kasatkiną i Cathy McNally. Zwyciężczyni tego pojedynku będzie rywalką Igi Świątek w spotkaniu o 1/16 finału imprezy WTA 1000 rozgrywanej w stolicy Włoch.

Philipp Kohlschreiber zagrał w turnieju po kilku latach

/ Peter Figura , źródło: , foto: Peter Figura

Ostatni okres to zalew wiadomości o kolejnych końcach kariery. Ostatnio Kei Nishikori zapowiedział, iż 2026 będzie jego ostatnim sezonem na kortach.

Dlatego też z niemałym zdumieniem dowiedzieliśmy się ostatnio, iż są zawodnicy, którzy wracają na korty. Najpierw taka zapowiedź nadeszła od Camili Giorgi, ostatnio zaś zobaczyliśmy ponownie grającego byłego półfinalistę Wimbledonu – Philippa Kohlschreibera. Niemen ostatni mecz rozegrał cztery lata temu, kiedy przegrał w drugiej rundzie kwalifikacji do Wimbledonu, ulegając Michaiłowi Kukuszkinowi.

Niedawno zobaczyliśmy go ponownie na korcie, kiedy to wystąpił w deblu, mając za partnera nadzieję austriackiego tenisa, Joela Schwaerzlera. Austriacko-niemiecka para wystąpiła w parze w austriackim Challengerze w Mauthausen, gdzie dotarła do drugiej rundy.

A jak doszło do ponownego występu na kortach? Kohlschreiber pomaga w trenowaniu Markusowi Hipflowi, który jest trenerem Schwaerzlera i tak doszło do ich wspólnego występu. „Nie jestem już w stanie grać singla, ale w deblu w dalszym ciągu mogę grać na bardzo wysokim poziomie. W dalszym ciągu gram i trenuję ze swoimi przyjaciółmi i dlatego też pomagałem Hipflowi w trenowaniu Joela i tak od słowa do słowa zdecydowaliśmy się zagrać razem.” – powiedział Kohlschreiber.

Trudno jest w tej chwili powiedzieć czy ten występ niemiecko-austriackiej pary w Mauthauzen to jednorazowa próba, czy też wystąpią oni wspólnie w innych turniejach.

Kohlschreiber sklasyfikowany był najwyżej na miejscu 16 ATP, wygrał 8 turniejów, a oprócz półfinału Wimbledonu wystąpił 10 razy w czwartej rundzie pozostałych turniejów wielkoszlemowych. W deblu sklasyfikowany był na miejscu 51., wygrywając w swojej karierze 7 turniejów.

Rzym. Rezygnacja mistrzyni

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Marta Kostiuk zrezygnowała z występu w turnieju WTA 1000, który rusza 5 maja w Rzymie. Mistrzyni zakończonego w pierwszą sobotę Maja Mutua Madrid Open po największym triumfie w karierze nie pojawi się w tegorocznej edycji Internazionali BNL d’Italia.

Rywalizacja podczas największych imprez tenisowych na europejskiej mączce się rozkręca. Po zakończeniu pierwszego w tym sezonie turnieju WTA 1000 rozgrywanego na kortach ziemnych, panie ze stolicy Hiszpanii przeniosły się do Rzymu, by powalczyć o taką samą liczbę rankingowych punktów. W turniejowej drabince nie będzie jednak ostatecznie mistrzyni z Caja Magica.

Marta Kostiuk, która po wygranej w Madrycie w najnowszym notowaniu rankingu jest na rekordowej piętnastej pozycji, w stolicy Włoch została rozstawiona z numerem „23”. Tegoroczny występ na Foro Italico tenisistka z Kijowa miała rozpocząć od pojedynku drugiej rundy ze zwyciężczynią meczu między Karoliną Pliszkovą oraz Jessicą Bouzas Maneiro. Ostatecznie do meczu tenisistki zza naszej wschodniej granicy z Czeszką lub Hiszpanką nie dojdzie.

Zawodniczka z Kijowa zrezygnowała z gry, a jako oficjalny powód podano kontuzję biodra. Miejsce Marty Kostiuk zajmie Jaqueline Cristian, która otrzyma wolny los na otwarcie tegorocznych zmagań. Z kolei na pozycję Rumunki w turniejowej drabince wejdzie „szczęśliwa przegrana” z eliminacji.

Kolejnym turniejem podczas którego zobaczymy w grze Martę Kostiuk jest Roland Garros. Początek tegorocznej edycji drugiej w sezonie lewy Wielkiego Szlema 24 maja.

ATP. Karygodne zachowanie Tristana Boyera

/ Łukasz Duraj , źródło: Twitter/X, foto: East News

Tenisiści często dają się ponieść emocjom. W ostatnich godzinach dużo pisze się o wybuchu złości Tristana Boyera.

Sceny z udziałem Amerykanina miały miejsce podczas turnieju rangi challenger we włoskim Francavilla. Boyer toczył zacięty pojedynek z reprezentantem gospodarzy Daniele Rapagnettą. Pod koniec drugiego seta gracz z USA stracił swoje podanie i panowanie nad sobą. Tenisista wyżył się na rakiecie, otrzymał karę odebrania gema i przegrał mecz. Takie zakończenie spowodowało wulgarną wymianę zdań z arbitrem spotkania i kolejną falę agresji Boyera. Całą sytuację można zobaczyć poniżej:

 

 

Tristan Boyer zajmuje 257. miejsce w rankingu ATP. Amerykanin może spodziewać się kolejnych kar za swoje zachowanie.