Wimbledon. Krecz Hurkacza, nie będzie ćwierćfinału dla Polaka

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Adam Romer

Hubert Hurkacz nie zagra w ćwierćfinale turnieju na kortach Wimbledonu. W meczu 4. rundy Polak prowadził 2:0 z Janem-Lennardem Struffem, ale ostatecznie skreczował w piątym secie.

Wimbledoński turniej wkroczył już w fazę 1/8 finału. Awansował do niej Hubert Hurkacz, który zmierzył się z Janem-Lennardem Struffem. Obaj zawodnicy przystąpili do Wimbledonu jako nierozstawieni. W poprzedniej rundzie Polak wygrał w czterech setach z Tommym Paulem, a w całej rywalizacji stracił tylko seta. Struff miał trudniejszą drogę do dzisiejszego meczu. Już w pierwszym spotkaniu wygrał 7:5 w piątym secie z Sebastianem Baezem. W kolejnym starciu w dokończonym następnego dnia, zwyciężył po supertiebreaku z Brandonem Nakashimą (rozstawiony z numerem 28). Z Daniłłem Miedwiediewem co prawda, wygrał w trzech setach, ale 7:6, 7:6 i 7:5, odrabiając straty w każdej partii. 36-latek grał o swój pierwszy ćwierćfinał wielkoszlemowy w grze pojedynczej w karierze.

Początek meczu ułożył się idealnie dla Huberta Hurkacza. Polak zdobył przełamanie w pierwszym gemie serwisowym rywala. Objął więc prowadzenie 3:0. Później rywalizacja miała przebieg, którego można było się spodziewać. Tenisiści wygrywali swoje podania i tym samym pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:3 dla Hurkacza. Reprezentant Polski zwyciężył otwierającego seta w pół godziny.

Przez pierwszych pięć gemów drugiego seta zawodnicy pewnie wygrywali swoje gemy serwisowe. Następnie po raz pierwszy problemy przy własnym podaniu miał Hubert Hurkacz. Grający coraz skuteczniej Struff doczekał się dwóch breakpointów. Polak oddalił zagrożenie po asach serwisowych. Ostatecznie losy tej partii rozstrzygnęły się w tiebreaku. Od wyniku 4:3 nasz tenisista wygrał dwa punkty przy podaniu Struffa. Po błędzie Niemca z bekhendu, Hurkacz doczekał się piłki setowej. Potem popełnił dwa duże błędy – z forhendu oraz podwójny serwisowy. Na szczęście zrehabilitował się znakomitą akcją przy trzeciej okazji na wygranie tiebreaka. Hubert Hurkacz zwyciężył 7:5 w dodatkowej rozgrywce i prowadził 2:0 w setach.

Trzecia odsłona bardziej obfitowała w breakpointy niż dwie poprzednie. W pięciu pierwszych gemach serwisowych aż w trzech Hurkacz musiał bronić piłki na przełamanie. Łącznie było ich pięć, ale w tych ważnych momentach Polak prezentował najwyższą dyspozycję serwisową. W pierwszym swoim gemie serwisowym tego seta także Jan-Lennard Struff obronił breakpointa. Mimo tego znów byliśmy świadkami tiebreaka. Ten rozpoczął się od wyniku 4:0 dla Niemca. Hurkacz odrobił połowę strat, ale przegrał trzy kolejne punkty i 2:7 gema numer 13.

Po rozegraniu trzech setów Hubert Hurkacz poprosił o przerwę medyczną. W czwartym secie, dopiero po prawie trzech godzinach gry Jan-Lennard Struff wypracował pierwsze przełamanie w meczu. Niemiecki tenisista objął prowadzenie 4:2. Na szczęście Polak od razu odrobił stratę, co nie było łatwym zadaniem przy świetnie serwującym przeciwniku. Polskiemu tenisiście dokuczały coraz większe problemy zdrowotne. O kolejną wizytę fizjoterapeuty poprosił w trakcie jedenastego gema. Po powrocie Hurkacz zmagający się z dużym bólem przegrał 5:7 i doszło do wyrównania wyniku w całym meczu.

Pomimo problemów zdrowotnych reprezentant Polski wywalczył przełamanie na otwarcie decydującego seta. Struff szybko odrobił tę stratę. Hurkacz nie dał rady kontynuować gry. Przy 2:4 skreczował. Kontuzja przekreśliła szansę na awans do ćwierćfinału. W nim po raz pierwszy w karierze zagra Jan-Lennard Struff.


Wyniki

Wimbledon – czwarta runda:

Jan-Lennard Struff (Niemcy) – Hubert Hurkacz (Polska) 3:6, 6:7 (5), 7:6 (2), 7:5, 4:2 i krecz

Wimbledon. Naomi Osaka zatrzymała Arynę Sabalenkę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Naomi Osaka pokonała Arynę Sabalenkę w meczu 1/8 finału Wimbledonu. Tym samym była liderka rankingu pierwszy raz w karierze wystąpi w ćwierćfinale turnieju rozgrywanego na Londyńskich kortach. Z kolei najlepsza obecnie tenisistka świata straciła szansę na powtórzenie swego najlepszego wyniku podczas trzeciej w sezonie lewy Wielkiego Szlema.

W 2025 roku tenisistka ze wschodu Europy dotarła do finału Rolanda Garrosa co jest jej najlepszym wynikiem na Paryskich kortach. Kilka tygodni później światowa jedynka zameldowała się w 1/2 finału Wimbledonu, co stanowiło wyrównanie najlepszego wyniku z lat 2021 i 2023. W tym roku czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa nie powtórzy wyniku uzyskanego między innymi przed dwunastoma miesiącami.

Po trzech wygranych meczach bez straty seta, w pojedynku o 1/4 finału sposób na Arynę Sabalenkę znalazła Naomi Osaka. Reprezentantka Japonii, która dotychczas najdalej w stolicy Anglii docierała trzykrotnie do trzeciej rundy, w tym roku śrubuje swój najlepszy wynik.

W pierwszej odsłonie podopieczna Tomasza Wiktorowskiego dwukrotnie odebrała serwis rywalce, wychodząc na prowadzenie 5:1 i przewagi już nie oddała. W drugiej partii jedyne okazje na odebranie podania przeciwniczce miała Osaka. Ostatecznie nie doszło do żadnego przełamania i rozstrzygającym okazał się trzynasty gem. W nim Japonka prowadziła już 6-1, aby zakończyć spotkanie za pierwszą piłką meczową.

Ćwierćfinałową rywalką Naomi Osaki będzie Karolina Muchova.


Wyniki

Czwarta runda:

Naomi Osaka (Japonia, 14) – Aryna Sabalenka (1) 6:2, 7:6(2)

Wimbledon. Katarzyna Piter i Anna Siskova z drugim zwycięstwem w grze podwójnej

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Anna Siskova i Katarzyna Piter pokonały Jesicę Maleczkovą i Miriam Skoch w meczu drugiej rundy debla na kortach Wimbledonu. Dla reprezentantki Polski pierwszy raz w karierze powalczy o ćwierćfinał imprezy wielkoszlemowej.

Hubert Hurkacz w singlu oraz Katarzyna Piter w grze podwójnej to ostatni Biało-Czerwoni tenisiści, którzy pozostali w grze podczas trzeciej w sezonie lewy Wielkiego Szlema. Poznanianka tym razem połączyły siły z Anną Siskovą i panie radzą sobie bardzo dobrze.

Po tym jak Polsko-Czeski duet w meczu pierwszej rundy w trzech setach pokonał Katie Boulter i Heather Watson, w meczu o trzecią rundę nasze reprezentantki okazały się lepsze od Jesici Maleczkovej i Miriam Skoch. Do wyłonienia lepszego z duetów potrzebne były trzy odsłony.

Losy pierwszego seta rozstrzygnęły się w piątym gemie, którego przy podaniu tenisistek zza naszej południowej granicy wygrały Siskova i Piter. W drugiej partii rywalki zdominowały Polkę i Czeszkę. Dwukrotnie odbierając serwis, panie wyszły na prowadzenie 5:1 i wypracowanej przewagi już nie oddały. W decydującej części meczu Maleczkova i Skoch przełamały Piter i Siskovą już w pierwszym gemie, aby oddać prowadzenie w połowie seta. Ostatecznie do rozstrzygnięcia potrzebny był trzynasty gem. W nim Polka i Czeszka prowadziły już 6-2, aby przegrać kolejne cztery akcje. Jednak po drugiej zmianie stron nasz duet przegrał tylko jedną akcję i po 161 minutach gry zameldował się w trzeciej rundzie.

Rywalkami Katarzyny Piter i Anny Siskovej w meczu o 1/4 finału będą Linda Noskova i Rebeca Sramkova.


Wyniki

Druga runda:

A. Siskova, K. Piter (Czechy, Polska) – J. Maleczkova, M. Skoch (Czechy) 6:4, 3:6, 7:6(7)

ITF. Upragniony tytuł Weroniki Falkowskiej w Holandii

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Andrzej Szkocki

Weronika Falkowska pokazuje, że jest w świetnej formie. Tydzień temu triumfowała w rozgrywkach deblowych w Gdańsku, a tym razem okazała się najlepsza w turnieju ITF W35 w Amstelveen. W finale pokonała reprezentantkę gospodarzy Anouck Vrancken Peeters 6:2, 7:6(4).

Weronika Falkowska została rozstawiona z numerem 12. w turnieju w Amstelveen. Polka brała również udział w rozgrywkach deblowych, ale odpadła w pierwszej rundzie. Mogła zatem skupić się na jak najlepszym występie w singlu i wykorzystała swoją szansę.

Jej droga do finału nie była najłatwiejsza. W drugiej rundzie pokonała turniejową ,,ósemkę” Francescę Pace w trzech setach. Był to jedyny mecz, w którym Polka straciła seta. Następnie jej rywalką była utalentowana Czeszka Alena Kovackova, która triumfowała w tegorocznym juniorskim Australian Open w deblu. Z Falkowską ugrała łącznie sześć gemów.

Finałową rywalką Polki była najwyżej rozstawiona Anouck Vrancken Peeters. Jej dużym atutem był fakt, że jest reprezentantką gospodarzy. Mimo wszystko Falkowska pokazała, że się tym nie przejmuje. Już w gemie otwarcia przełamała podanie rywalki i wyszła na prowadzenie. Co prawda Holenderce udało się wrócić do gry w czwartym secie, ale Warszawianka ponownie zdobyła przewagę. Wygrała cztery gemy z rzędu i zapewniła sobie zwycięstwo w pierwszym secie.

Druga partia ponownie zaczęła się świetnie dla Polki, która prowadziła już 3:0 i była blisko triumfu. Wtedy do głosu doszła rywalka, która odrobiła straty. Falkowska serwowała na wygranie meczu przy stanie 6:5, ale Holenderka obroniła dwie piłki meczowe i doprowadziła do tie-breaka. W nim Warszawianka zapewniła sobie dużą przewagę. Od stanu 0:2 dla rywalki wygrała pięć punktów z rzędu. Przeciwniczka doprowadziła do wyniku 4:5, ale nie udało jej się zdobyć więcej punktów. Po ponad dwóch godzinach i 14 minutach gry Falkowska została triumfatorką turnieju w Amstelveen.

Dla Polki jest to 12. tytuł w grze singlowej w karierze. Dzięki temu zwycięstwu awansowała w okolicach 370. miejsca w rankingu WTA.


Wyniki

Finał:

Weronika Falkowska (Polska, 12) – Anouck Vrancken Peeters (Holandia, 1) – 6:2, 7:6(4)

Mistrzowie Polski U18 i U21 wyłonieni

/ Łukasz Duraj , źródło: PZT., foto:

Poznaliśmy mistrzów Polski do lat 21 i do lat 18. Imprezy odbyły się w Bielsku-Białej i Poznaniu.

Amelia Paszun (AZS Poznań) i Jakub Jędrzejczak (BKT Advantage Bielsko-Biała) wywalczyli złote medale w grze pojedynczej podczas Mistrzostw Polski U21 na kortach w Bielsku-Białej. Zawodniczka z Poznania pokonała w finale Nikę Hurkacz (COME-ON Tennis Club Wrocław) 2:6, 6:0, 6:2. Grający przed własną publicznością Jędrzejczak w dwóch setach wygrał z Jakubem Januchowskim (KT Astra Książenice) 6:2, 6:3.

W grze mieszanej najlepsi okazali się Zuzanna Pawlikowska (LOTTO PZT Team | KS „Górnik” Bytom) oraz Jan Wygona (Grzegórzecki Kraków), którzy w decydującym spotkaniu okazali się lepsi od Amelii Paszun i Mikołaja Migdalskiego (BKT Advantage Bielsko-Biała) 7:5, 6:2.

 

W sobotę poznaliśmy za to wszystkich zwycięzców PGE Młodzieżowych Mistrzostw Polski U18, które odbyły się na kortach Sekcja tenisowa AZS Poznań. W grze pojedynczej dziewcząt, podobnie jak w Halowych Mistrzostwach Polski U18, najlepsza okazała się Anna Kmiecik (KS „Górnik” Bytom), która w finale wygrała 6:3 6:2 z Sarą Husar (Klub Tenisowy Kubala Ustroń). Wśród chłopców triumfował najwyżej rozstawiony Jan Chłodnicki (KS „Górnik” Bytom), pokonując w finale Hugo Rytelewskiego (AZS Poznań) 6:4 5:7 6:4.

W grze podwójnej dziewcząt tytuł wywalczyły Husar i Kornelia Krześniak (AZS Poznań). W decydującym starciu ograły 6:2 6:3 Kmiecik i Martę Dudek (GKS Bełchatów). Najlepszą parą deblową wśród chłopców zostali Antoni Kasperski (Miejski Klub Tenisowy w Łodzi) i Hubert Plenkiewicz (Beskidzki Klub Tenisowy Advantage Bielsko-Biała), którzy triumfowali 3:6 6:2 10-5 nad Rytelewski i Michałem Pielatem (AZS Poznań).

W piątek poznaliśmy złotych medalistów w grze mieszanej. W finale Nadia Affelt (Toruńska Akademia Pro Tenis) i Jan Chłodnicki wygrali 6:2 6:2 z Mają Wróbel i Szymonem Karpińskim (oboje Legia Tenis & Golf).

Wszystkim mistrzom i mistrzyniom serdecznie gratulujemy!

Wimbledon. Fritz, Zverev i Cobolli z awansem

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Już tylko 16 tenisistów zostało w grze o tytuł na Wimbledonie. W dolnej połowie drabinki awans wywalczyli m.in. Taylor Fritz, Alexander Zverev, Grigor Dimitrow i Flavio Cobolli.

Fritz z przegranym setem

Pierwsze problemy w tym turnieju miał Taylor Fritz. Amerykanin jednak po dwóch i pół godzinie wygrał z Lorenzo Sonego. Włoch niespodziewanie wygrał 6:4 pierwszego seta. Rozstawiony z szóstką Fritz musiał gonić wynik. Dwie kolejne partie pewnie wygrał 6:3 i 6:4. Później jednak z trudem uniknął piątego seta. Przy 5:6 obronił piłkę setową, a w tiebreaku od wyniku 3:5 wygrał cztery następne piłki na wagę zwycięstwa.

Rywalem Fritza będzie teraz Aleksander Bublik. Tenisista rozstawiony z numerem 10 po ponad czterogodzinnym boju wygrał z Francesem Tiafoe. Kazach przegrał 4:6 w pierwszej partii, ale dwie kolejne wygrał w tiebreakach. W trzecim secie przy 5:6 Bublik wrócił z 0:40 przy własnym podaniu. W tiebreaku wygrał 13:11, a łącznie obronił 9 piłek setowych. Ostatecznie doszło do piątej partii. W niej wyżej notowany tenisista zdobył przełamanie na 3:1 i po trudnym pojedynku wszedł do najlepszej „16”.

Pewny triumf Zvereva

Alexander Zverev pewnie przemierza przez kolejne rundy wimbledońskiego turnieju. W trzech setach pokonał Marcosa Girona. W pierwszym secie Niemiec od 2:2 wygrał cztery następne gemy. W drugiej odsłonie nie zdołał przełamać podania Amerykanina, ale zwyciężył 7:4 w tiebreaku. Wydawało się, że Zverev w tym meczu nie straci gema serwisowego. W trzecim secie prowadził 4:1, ale stracił przewagę. Przy 5:4 wywalczył przełamanie dające zwycięstwo. Kolejnym rywalem zwycięzcy French Open będzie Jirzi Leheczka, który w czterech setach pokonał Jaume Munara.

Wielki turniej Brytyjczyka

Brytyjczycy mają swojego niespodziewanego bohatera. Arthur Fery rozgrywa turniej życia. Reprezentant gospodarzy odwróciły losy rywalizacji z Zizou Bergsem. Brytyjczyk przegrywał 1:2 w setach i 1:4 w kolejnej odsłonie. Wygrał tę partię w tiebreaku, podobnie jak piątą. W decydującej partii Fery również odrobił stratę z 1:4. W supertiebreaku reprezentant Wielkiej Brytanii zwyciężył 10:5.

W meczu czwartej rundy Arthur Fery zagra z Grigorem Dimitrowem. Spotkają się więc dwaj tenisiści z dziką kartą. Bułgar na korcie centralnym zagrał pięciosetowy pojedynek z Matteo Berrettinim. Dimitrow prowadził 2:0 w setach, ale Włoch odrobił straty. W decydującym secie kluczowe przełamanie na 3:1 zdobył bułgarski tenisista po efektownym minięciu z bekhendu. Wygrał partię 6:3 i nadal pokazuje, że jest w stanie grać w ważnych rundach turniejów.

Emocjonujące starcie Cobolliego z Chaczanowem

Ciekawie w 4. rundzie zapowiada się zestawienie Flavio Cobolli – Alex de Minaur. Włoch po czterogodzinnym pojedynku wygrał z Karenem Chaczanowem. Pierwszy set przegrany 0:6 przez Cobolliego nie zapowiadał wyrównanej walki. Dwie kolejne partie zakończyły się tiebreakami. Tego pierwszego wygrał finalista French Open, a drugiego Chaczanow, chociaż przy 5:4, to Cobolli miał piłki setowe. Dwa kolejne sety pewnie 6:2 wygrał Flavio Cobolli.

Z Alexem de Minaurem przegrał pogromca Kamila Majchrzaka – Zachary Swajda. Rozstawiony z numerem piątym zawodnik z Antypodów miał słabszy fragment pod koniec drugiego seta. Ostatecznie przegrał go 5:7 po stracie serwisu na koniec. Jednak w pozostałych partiach Australijczyk był wyraźnie lepszy.


Wyniki

Wimbledon – trzecia runda:

Alex de Minaur (Australia, 5) – Zachary Swajda (Stany Zjednoczone) 6:2, 5:7, 6:2, 6:4
Flavio Cobolli (Włochy, 9) – Karen Chaczanow (19) 0:6, 7:6 (4), 6:7 (5), 6:2, 6:2

Grigor Dimitrow (Bułgaria, WC) – Matteo Berrettini (Włochy) 6:3, 6:4, 3:6, 5:7, 6:3
Arthur Fery (Wielka Brytania, WC) – Zizou Bergs (Belgia) 2:6, 7:5, 2:6, 7:6 (3), 7:6 (5)

Taylor Fritz (Stany Zjednoczone, 6) – Lorenzo Sonego (Włochy) 4:6, 6:3, 6:4, 7:6 (5)
Aleksander Bublik (Kazachstan, 10) – Frances Tiafoe (Stany Zjednoczone, 17) 4;6, 7:6 (5), 7:6 (11), 4:6, 6:3

Jirzi Leheczka (Czechy, 13) – Jaume Munar (Hiszpania) 6:4, 6:4, 4:6, 6:4
Alexander Zverev (Niemcy, 2) – Marcos Giron (Stany Zjednoczone) 6:2, 7:6 (4), 6:4

Wimbledon. Amanda Anisimova i Jelena Rybakina podzieliły los Igi Świątek

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Wśród czołowych tenisistek z dolnej połówki turniejowej drabinki nie tylko Iga Świątek nie uzyskała awansu do 1/8 finału. Na trzeciej rundzie tegoroczne występy na kortach Wimbledonu zakończyły Jelena Rybakina i Amanda Anisimova.

W 2025 roku tenisistka z New Jersay zanotowała swój najlepszy wówczas występ wielkoszlemowy. Amerykanka dotarła do pierwszego w karierze finału imprezy wielkoszlemowej, gdzie uległa bez wygrania, chociażby gema Idze Świątek. Kilka tygodni później Anisimova powtórzyła wynik z Londynu, docierając do finału US Open.

Jeszcze nie wiadomo jak reprezentantce Stanów Zjednoczonych pójdzie podczas ostatniej w sezonie lewie Wielkiego Szlema, ale już teraz wiadomo, że powtórki sprzed roku ze stolicy Anglii nie będzie. W meczu trzeciej rundy Amanda Anisimova w trzech setach uległa Madison Keys mimo wygrania partii otwarcia. Takie rozstrzygnięcia sprawia, że druga obecnie rakieta Stanów Zjednoczonych spadnie w najbliższym notowaniu co najmniej na siódme miejsce.

Punkty za zeszłoroczną trzecią rundę obroniła Jelena Rybakina. Mistrzyni z 2022 roku przed dwunastoma miesiącami zanotowała swój drugi najsłabszy start na kortach przy Church Road, gdy sposób na ówczesną turniejową „jedenastkę” znalazła Clara Tauson. W tym roku lepszą od zawodniczki pochodzącej z Moskwy okazała się Jelena Rybakina.

W pierwszym secie Belgijka dwukrotnie wychodziła na prowadzenie z przełamanie. Jednak za każdym razem wiceliderka rankingu odrabiała stratę. W trzynastym gemie od stanu 3-3 zawodniczka z jednego z kraju Beneluksu oddała przeciwniczce jedynie punkt. W drugiej partii Jelena Rybakina wygrała tylko gema przy swoim podaniu i pożegnała się z tegoroczną edycją Wimbledonu.

Rywalką Alexandry Eali w meczu o 1/4 finału będzie Jasmine Paolini. Włoszka oddała tylko trzy gemy Marii Sakkari i zbliżyła się do powtórki wyniku z 2024, gdy w stolicy Anglii dotarła do finału. Rozstrzygnięcia szóstego dnia rywalizacji na Londyńskich kortach sprawiły, że tenisistka z południa Europy jest jedną z dwóch tenisistek w dolnej połówce turniejowej drabinki pozostających w grze o tytuł, które w przeszłości dotarły co najmniej do finału imprezy wielkoszlemowej w singlu. Jasmine Paolini to zawodniczka, która zna zarówno smak meczu o tytuł singlowy na kortach Wimbledonu jak i w Paryżu. Z kolei Madison Keys największy wielkoszlemowy sukces osiągnęła, sięgając podczas Australian Open 2025 po tytuł mistrzowski.


Wyniki

Trzecia runda:

Elise Mertens (Belgia, 25) – Jelena Rybakina (Kazachstan, 2) 7:6(4), 6:1

Madison Keys (USA, 26) – Amanda Anisimova (USA, 6) 3:6, 6:2, 6:3

Marta Kostiuk (Ukraina, 12) – Emma Navarro (USA, 23) 6:2, 4:6, 6:1

Marie Bouzkova (Czechy, 21) – Ludmila Samsonova 6:4, 6:7(3), 6:4

Ashlyn Krueger (USA) – Daria Snigur (Ukraina) 6:3, 6:2

Jasmine Paolini (Włochy) – Maria Sakkari (Grecja) 6:1, 6:2

Linda Noskova (Czechy) – Sorana Cirstea (Rumunia) 2:6, 6:3, 7:6(9)

 

Wimbledon. Porażka Pieczonki po trzech setach

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Olga Pietrzak

Filip Pieczonka i Wit Koprziwa odpadli z rywalizacji deblowej na Wimbledonie. W meczu drugiej rundy przegrali w trzech setach z Francuzami – Sadio Doumbią i Fabienem Reboulem.

Ostatecznie Filip Pieczonka i Wit Koprziwa nie rozegrali meczu pierwszej rundy gry podwójnej. Najpierw ich spotkanie z Yannickiem Hanfmannem i Janem-Lennardem Struffem zostało przełożone na kolejny mecz. Wtedy drugi z Niemców grał mecz singlowy i pokonał w nim Daniłła Miedwiediewa. Ostatecznie niemiecki debel zrezygnował z rywalizacji. Koprziwa/Pieczonka przeszli do kolejnej fazy turnieju bez gry. Teraz ich rywalami byli rozstawieni z numerem 13 – Sadio Doumbia i Fabien Reboul.

Początek meczu wskazywał na to, że znaczenie mogło mieć to, że Francuzi byli już w rytmie meczowym. Doumbia i Reboul zdobyli przełamanie na otwarcie przy serwisie Filipa Pieczonki. Polski tenisista został przełamany również przy swoim kolejnym gemie serwisowym. Francuski debel objął więc prowadzenie 5:1. Po ponad pół godzinie gry Sadio Doumbia i Fabien Reboul wygrali pierwszą partię 6:2.

Początek drugiej partii miał już inny przebieg. Filip Pieczonka i Wit Koprziwa zdobyli przełamanie na 3:1. W kolejnym gemie przy podaniu Polaka obronili trzy breakpointy i wyszli na prowadzenie 4:1. Na szczęście w tym secie polsko-czeski duet nie miał już problemów z utrzymaniem podania i zwyciężył 6:3.

Doszło do decydującego seta. W swoim pierwszym gemie serwisowym Pieczonka z Koprziwą wrócili ze stanu 15:40. Mimo lepszej dyspozycji niż w pierwszej odsłonie, nie zdołali sprawić niespodzianki. Przy podaniu Polaka zostali przełamani na 2:4. Francuzi nie oddali już tej cennej zaliczki. Trzeciego seta zwyciężyli 6:3 i zakończyli przygodę Filipa Pieczonki z Wimbledonem.


Wyniki

Wimbledon – druga runda:

Sadio Doumbia/Fabien Reboul (Francja/Francja, 13) – Wit Koprziwa/Filip Pieczonka (Czechy, Polska) 6:2, 3:6, 6:3

Wimbledon. Zapadła decyzja dotycząca deblowego występu Sereny Williams

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Serena Williams nie przystąpi do meczu gry podwójnej na kortach Wimbledonu. Amerykanka, która razem z siostrą Venus otrzymała dziką kartę zrezygnowała z występu z powodu kontuzji jakiej doznała w meczu pierwszej rundy singla.

23-krotna mistrzyni wielkoszlemowa powróciła na kortach Wimbledonu, gdzie w przeszłości siedmiokrotnie sięgała po tytuł mistrzowski w grze pojedynczej. Serena Williams w tegorocznych zmaganiach singlowych wystąpiła dzięki „dzikiej karcie”. Jednak Amerykanka doznała porażki już w pierwszej rundzie, gdzie lepsza okazała się Maya Joint.

W sobotę 4 lipca siedmiokrotna mistrzyni również w grze deblowej ponownie miała wyjść na kort w Londynie. Tym razem u boku Venus Williams, aby rozegrać mecz pierwszej rundy debla. Słynne siostry znalazły się w drabince dzięki „dzikiej karcie”. Jednak mecz się nie odbędzie.

– Jestem załamana, że muszę wycofać się z rywalizacji deblowej. Sam powrót do gry był dla mnie darem, a możliwość ponownego występu u boku Venus Williams znaczyła dla mnie naprawdę bardzo wiele. Zrobiłam wszystko, co mogłam, aby być gotową, ale niestety moje kolano nie jest jeszcze gotowe do rywalizacji – napisała w swej wiadomości na mediach społecznościowych Serena Wiliams.

Miejsce sióstr Williams w turniejowej drabince zajęły Brytyjka Samantha Murray Sharan i Tajka Lanlana Tatarudee.

Wimbledon. Iga Świątek zatrzymana przez Alexandre Ealę

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Iga Świątek przegrała z Alexandrą Ealą w meczu trzeciej rundy Wimbledonu. Tym samym Polka nie obroni punktów za zeszłoroczny triumf. To oznacza, że zanotuje spory spadek w najbliższym notowaniu rankingu WTA.

Na dziewięciu wygranych spotkaniach z rzędu zakończyła się seria zwycięstw Igi Świątek na kortach Wimbledonu. Polka, która przed rokiem pokonując w finale Amandę Anisimovą sięgnęła po szósty w ogóle, a pierwszy na kortach Wimbledonu tytuł wielkoszlemowy, w tym roku zdołała wygrać jedynie dwa spotkania. Po zwycięstwach nad Taylor Towsend i Karoliną Pliszkovą, w spotkaniu o 1/8 finału Polka drugi raz w karierze nie dała rady Alexandrze Eali.

Filipinka, która w 2025 roku sensacyjnie pokonała Igę Świątek na kortach ziemnych w Rzymie, rozgrywa najlepszy turniej wielkoszlemowy w karierze. Po wygraniu dwóch pojedynków tenisistka z Azji pierwszy raz w karierze zameldowała się w 1/16 finału imprezy wielkoszlemowej. Jej rywalką w meczu o czwartą rundę była broniąca tytułu Iga Świątek.

W pierwszej odsłonie to tenisistka rozstawiona z numerem 29 jako pierwsza straciła serwis, ale od razu odzyskała podanie. Po ośmiu gemach niżej notowana z pań prowadziła już 5:3, a w dziesiątym gemie Eala miała nawet piłkę setową. Iga Świątek zdołała jednak obronić się przed przegraną, doprowadzając ostatecznie do tie-breaka. Tego od wyniku 2-0 rozpoczęła Polka, która oddała rywalce kolejne cztery gemy. Jednak od stanu 4-2 to Filipinka zanotowała serię przegranych akcji z rzędu, którą zakończyła punktem dającym drugą w trzynastym gemie zmianę stron. Od tego momentu sytuacja na korcie centralnym zmieniała się jak w kalejdoskopie. Ostatecznie po 85 minutach za czwartą piłką setową tę część meczu zapisała na swe konto Alexandra Eala.

Drugą partię zdecydowanie rozpoczęła tenisistka z Azji, która prowadziła już 4:0. Iga Świątek wygrywając dwa kolejne gemy, zniwelowała stratę, ale od tego momentu to rywalka kontrolowała sytuację na korcie. Kończąc pojedynek za trzecią szansą.

Porażka Igi Świątek na etapie 1/16 finału oznacza dla Polki spadek w rankingu. Była liderka światowego rankingu przesunie się co najmniej o trzy pozycje w dół.


Wyniki

Trzecia runda:

Alexandra Eala (Filipiny, 29) – Iga Świątek (Polska, 3) 7:6(9), 6:2