Tenisiści świętują zwycięstwo Hiszpanii na Mundialu

/ Łukasz Duraj , źródło: Portal X, foto: East News

Zakończyły się Mistrzostwa Świata w piłce nożnej mężczyzn. Triumf Hiszpanii obserwowali tenisiści z tego kraju.

Hiszpania wywalczyła drugi tytuł mistrzów świata. La Roja pokonała po dogrywce Argentynę a sukces świętowali mistrzowie tenisa.

Mecz na żywo oglądali Carlos Alcaraz i Rafael Jodar. Obaj zawodnicy wkrótce rozpoczną cykl turniejów w Ameryce Północnej a przed zawodami postanowili wesprzeć kadrę narodową. Mistrz Australian Open wziął nawet udział w ceremonii poprzedzającej spotkanie.

O piłkarzach nie zapomniał także Rafael Nadal. Były gracz miał już okazję celebrować z Hiszpanami wygraną z 2010 roku.

Wpisy tenisistów można zobaczyć poniżej:

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Rafa Jódar (@rafa.jodarr)

 

 

 

Ranking ATP. Spory awans Stefanosa Tsitsipasa

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W poniedziałek opublikowano najnowszy ranking ATP. Na jego kształt wpłynęły między innymi trzy ważne turnieje rangi ATP Tour.

W mijającym tygodniu tenisiści rywalizowali na kortach ceglanych w Europie. Po tytuł w Båstad sięgnął Andriej Rublow, który dzięki zwycięstwu awansował na 14. lokatę zestawienia.

Jeszcze większe powody do zadowolenia miał Stefanos Tsitsipas. Grek nie miał sobie równych w szwajcarskim Gstaad i zyskał w rankingu aż 34 lokaty. W aktualnej klasyfikacji jest zatem 51.

Grono mistrzów uzupełnił triumfator z Umagu – David Merida. Hiszpan wywalczył w Chorwacji pierwszy tytuł w karierze i doskoczył do miana 59. rakiety świata. Jest to oczywiście najwyższe notowanie 21-latka.

Warto również odnotować nowe pozycje finalistów wymienianych zawodów. Luciano Darderi jest 21., Raphaël Collignon 37., zaś Damir Dżumhur 87. Bośniak poprawił się aż o 21 „oczek”.

Nieco wyżej od tenisisty z Bałkanów plasują się najlepsi Biało-Czerwoni. Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak zostali w rankingu sąsiadami i zajmują odpowiednio 70. i 71. miejsce.

Niedaleko nad naszymi zawodnikami znalazł się Denis Shapovalov. Kanadyjczyk stracił aż 28. miejsc i w tym tygodniu jest 67.

Liderem zestawienia niezmiennie jest Jannik Sinner, który wyprzedza Alexandra Zvereva i Carlosa Alcaraza.

 

 

Ateny. Maria Sakkari zatrzymana przez Barborę Krejczikovą

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Barbora Krejczikova pokonała Marię Sakkari w finale turnieju WTA 250 w Atenach. Tym samym Greczynka nie poprawiła wyniku swej matki sprzed dokładnie czterech dekad. Z kolei Czeszka w jedenastym finale imprezy głównego cyklu zdobyła dziewiąty tytuł mistrzowski.

W tym roku po ponad trzech dekadach rywalizacjach kobieca w turnieju głównego cyklu powróciła pod Akropol. Kibice gospodarzy największe nadzieje wiązali z występem najwyżej obecnie klasyfikowanej Greckiej tenisistki – Marii Sakkari. Występująca przed własną publicznością, pochodząca z Aten tenisistka do finału  Vanda Pharmaceuticals Athens Open 2026 dotarła nie tracąc chociażby seta. Z kolei Barbora Krejczikova trzech odsłon potrzebowała w meczu 1/2 finalu przeciwko najwyżej rozstawionej w turnieju Clarze Tauson.

Mecz finałowy lepiej rozpoczęła dopingowana przez rodaków Greczynka, która po kwadransie gry prowadziła 4:1. Była wiceliderka rankingu zdołała odrobić straty. Ponieważ od stanu 4:4 panie już pilnowały swego serwisu, losy tej części spotkania rozstrzygnął trzynasty gem. W tie-breaku turniejowa „trójka” zbudowała wystarczającą przewagę tuż przed drugą zmianą stron. Również drugiego seta lepiej rozpoczęła Maria Sakkari, która prowadziła 2:1 z przewagą podania. Od tego momentu przegrała jednak pięć z sześciu rozegranych gemów.

Tym samym to Barbora Krejczikova mogła świętować tytuł mistrzowski. Z kolei Greczynka nie zdołała poprawić wyniku, który w 1986 roku osiągnęła jej matka, również dochodząc do finału imprezy tej samej rangi, która w tym roku powróciła do kobiecego kalendarza.

 


Wyniki

Finał:

Barbora Krejczikova (Czechy, 3) – Maria Sakkari (Grecja, 4) 7:6(5), 6:3

Bastad. Rublow po raz drugi wygrywa w Szwecji

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: EastNews

Andriej Rublow po trzech latach ponownie triumfuje w Bastad. W niedzielnym finale imprezy ATP 250 rozgrywanej w Szwecji Rosjanin pokonał Luciano Darderiego. 

W meczu o tytuł spotkali się dwaj najwyżej rozstawieni tenisiści. Historia dotychczasowych spotkań przemawiała za grającym z „jedynką” Rublowem. 27-latek okazał się lepszy w ich meczu, do którego doszło przed rokiem w Hamburgu – także na nawierzchni ziemnej. W spotkanie lepiej wszedł jednak Włoch, który w piątym gemie wywalczył piłkę na przełamanie, która została jednak obroniona przez Rublowa. Break pointy dla wyżej notowanego tenisisty pojawiły się w dziesiątym gemie – były one równoznaczne z setbolami. Darderi obronił pierwszego z nich, lecz przy drugim skuteczniejszy okazał się faworyt meczu.

Rublow potwierdził dobrą dyspozycję na początku kolejnej partii, kiedy po raz drugi w meczu przełamał rywala. Trzeci gem okazał się kluczowy dla losów spotkania. Panowie długo grali na przewagi, lecz Darderiemu – mimo wywalczonego break pointa – nie udało się odrobić straty do przeciwnika. Rosjanin uciekł z wynikiem na 3:0, utrzymując następnie prowadzenie do końca partii dzięki dobrej dyspozycji przy serwisie – nie musiał bronić później ani jednej piłki na przełamanie. Włoch nie mógł zbliżyć się do Rublowa, który zakończył spotkanie po zaledwie godzinie i 18 minutach gry.

Dla tenisisty urodzonego w Moskwie jest to pierwsze turniejowe zwycięstwo w tym sezonie oraz osiemnasty triumf w karierze. Rublow powtórzył sukces z 2023 roku, gdy również wygrał rozgrywki w Bastad. Zarobione punkty pozwolą mu natomiast na przesunięcie się o dwie pozycje rankingowe – w poniedziałkowym notowaniu Rosjanin będzie zajmował 14. lokatę.


Wyniki

Finał:

Andriej Rublow (1) – Luciano Darderi (Włochy, 2) 6:4, 6:3

Vitoria Gasteiz. Martyna Kubka z życiowym sukcesem!

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Olga Pietrzak/PZT

Martyna Kubka triumfowała w turnieju ITF W75 w Vitorii Gasteiz. W finale Polka wygrała w trzech setach z Litwinką Justiną Mikulsyte.

Martyna Kubka stanęła dzisiaj przed szansą na największy sukces w karierze. Polka już ma na swoim koncie triumf w turnieju ITF W50, a w Vitorii Gasteiz mogła zwyciężyć w rozgrywkach rangi W75. Kubka została najwyżej rozstawioną zawodniczką turnieju, a w finale zmierzyła się z numerem drugim, czyli Justiną Mikulsyte. Nasza reprezentantka już po awansie do finału miała zapewniony awans do drugiej setki rankingu.

Litwinka w drodze do finału nie przegrała nawet seta. Początkowe fragmenty najważniejszego spotkania także przebiegły po myśli Justiny Mikulsyte. Zdobyła bowiem przełamanie na 2:1. Martyna Kubka nie mogła wypracować breakpointów, aby powrócić do rywalizacji w tej partii. Stało się to w momencie, gdy Litwinka serwowała na wygranie seta. Niestety, Polka znów straciła swojego gema serwisowego i ostatecznie przegrała 5:7.

Druga partia rozpoczęła się od prowadzenia 2:0 dla Martyny Kubki. Niestety, polska tenisistka od razu straciła przewagę przełamania. Później na 3:2 z zapasem breaka wyszła Mikulsyte. Tym razem, to Kubka odrobiła stratę. Decydujące przełamanie Polka wywalczyła na 5:3 i po rozegraniu kolejnego gema wyrównała stan rywalizacji.

W trzecim secie miały miejsce już tylko dwa przełamania. Oba zdobyła Martyna Kubka. Polka odskoczyła na 3:1, a potem po raz drugi przełamała podanie rywalki na 6:3. Tym samym odwróciła losy finału i osiągnęła największy sukces w karierze.


Wyniki

ITF W75 w Vitoria Gasteiz – finał:

Martyna Kubka (Polska, 1) – Justina Mikulsyte (Litwa, 2) 5:7, 6:3, 6:3

Gstaad. Tsitsipas wraca do wygrywania! Pierwszy tytuł Greka od ponad roku

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: EastNews

Stefanos Tsitsipas wygrał pierwszy turniej od lutego 2025 roku. W finale imprezy ATP 250 rozgrywanej w szwajcarskim Gstaad Grek pokonał w trzech setach Raphaela Collignona. Czy jesteśmy świadkami nowego otwarcia w karierze 27-latka? 

Ostatnie miesiące Tsitsipasa były naznaczone przez kryzys. Niedawno tenisista poinformował o zakończeniu trenerskiej współpracy ze swoim ojcem. Grek rozgrywał świetne zawody w mieście położonym na zachodzie Szwajcarii – po drodze do finału pokonał m.in. rozstawionego z „czwórką” Arthura Rinderknecha. Dwukrotny finalista imprez wielkoszlemowych miał za sobą zacięte pojedynki – wszystkie mecze z jego udziałem, począwszy od drugiej rundy, rozstrzygane były na trzysetowym dystansie. W finale Tsitsipas zmierzył się z Raphaelem Collignonem, dla którego był to pierwszy finał w karierze.

Niedzielne spotkanie rozpoczęło się dobrze dla serwujących. Jako pierwszy kłopoty z utrzymaniem podania miał Tsitsipas. Grek obronił jednak break pointa w piątym gemie, po czym to on przełamał rywala. Collignon szybko odpowiedział, wyrównując na 4:4. Końcówka partii należała jednak do starszego z tenisistów. Gracz urodzony w Atenach wyszedł na prowadzenie 40-15 przy serwisie rywala. Następnie Tsitsipas wykorzystał pierwszego setbola, obejmując prowadzenie w meczu.

Belg wykorzystał rozluźnienie przeciwnika, wynikające z wygrania pierwszej partii, przełamując w pierwszym gemie kolejnej odsłony meczu. Collignon nie zdołał jednak utrzymać szybko uzyskanej przewagi do końca. 24-latek stracił serwis w szóstym gemie, przez co Tsitsipas wyrównał na 3:3. Kolejne gemy były wygrywane przez serwujących, dzięki czemu o losach seta rozstrzygnął tie-break. Na początku dogrywki Collignon zyskał przewagę mini przełamania, która pozwoliła mu uciec z wynikiem na 5-2. Po chwili Belg ponownie wygrał punkt przy podaniu Greka, po czym zakończył partię po pierwszej piłce setowej.

Decydująca partia okazała się prawdziwym koncertem w wykonaniu Tsitsipasa. Tenisista z południa Europy był niemalże bezbłędny we własnych gemach serwisowych – miał serię piętnastu punktów z rzędu wygranych przy podaniu. Do tego prezentował agresywną postawę w gemach returnowych. Po niewykorzystanych czterech break pointach w trzecim gemie, Grek znalazł drogę do przełamania rywala przy kolejnej okazji. W dziewiątym gemie Tsitsipas wywalczył okazje do powiększenia przewagi, które były jednoznaczne z piłkami meczowymi. 27-latek wykorzystał drugą z nich, kończąc spotkanie przy serwisie rywala.

Triumf w Gstaad jest trzynastą wygraną imprezą w karierze Ateńczyka. Niedzielny triumf będzie oznaczał także spory skok rankingowy dla Tsitsipasa, który w ostatnich tygodniach znajdował się na najniższych pozycjach od lat. Dzięki pokonaniu Collignona, Grek zaliczy awans o 34 miejsca, przesuwając się z 85. na 51. lokatę.

 


Wyniki

Finał:

Stefanos Tsitsipas (Grecja) – Raphael Collignon (Belgia, 7) 6:4, 6(3):7, 6:3

Ateny. Maria Sakkari powtorzyła wynik swojej matki

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Barbora Krejczikova i Maria Sakkari wystąpią w finale turnieju WTA 250 w Atenach. Reprezentantka gospodarzy stanie przed szansą poprawienia wyniku swej matki, która wystąpiła w meczu o tytuł podczas imprezy tej samej rangi pod Akropolem równo cztery dekady temu.

Nie zawsze łatwo jest wywiązać się z roli faworytki podczas imprezy rozgrywanej w swym rodzinnym mieście. Bardzo dobrze w tym tygodniu z tym zadaniem radzi sobie Maria Sakkari. Greczynka podczas pierwszej od 36 lat imprezy kobiecego głównego cyklu, rozgrywanej pod Akropolem została rozstawiona z numerem czwartym, a w drodze do finału wygrała wszystkie spotkania bez straty seta.

W meczu o finał była trzecia rakieta świata okazała się lepsza od Aliny Korniejewej. W pierwszej odsłonie dominacja Marii Sakkari nie podlegała dyskusji. Reprezentantka gospodarzy wykorzystała sto procent szans na odebranie serwisu rywalki. Sama ani razu nie musiała się bronić przed przełamaniem i po niewiele ponad pół godzinie gry była już tylko jednego seta od awansu do finału.

W drugiej odsłonie dwukrotna mistrzyni juniorskich imprez wielkoszlemowych postawiła wyżej notowanej rywalce trudniejsze warunki. Maria Sakkari trzykrotnie wychodziła na prowadzenie z przewagą przełamania. Dwukrotnie tenisistka ze wschodu Europy odrobiła stratę. Jednak po trzecim w tej części spotkania przełamaniu, turniejowa „czwórka” wygrała swego gema serwisowego „na sucho”. Tym samym Greczynka nie pozostawiła rywalce żadnych wątpliwości, która z pań wystąpi w finale.

Dla dwukrotnej półfinalistki wielkoszlemowej będzie to szczególny mecz o tytuł. Dokładnie bowiem czterdzieści lat wcześniej do tego samego etapu rozgrywek dotarła matka tegorocznej finalistki reprezentującej gospodarzy.

Finałową rywalkę Maria Sakkari poznała tuż po północy lokalnego czasu, a wyłonił ją mecz między Clarą Tauson i Barborą Krejczikovą. Panie rywalizowały na dystansie trzech setów, chociaż po pierwszej odsłonie, niewiele wskazywało na to, aby turniejowa „jedynka” mogła nawiązać rywalizację z reprezentantką naszych południowych sąsiadów. W ciągu niewiele ponad trzech kwadransów była wiceliderka rankingu oddała Dunce jedynie gema.

W drugiej partii kluczowa okazała się seria trzech gemów wygranych przez Clarę Tauson, która dała jej szansę rozstrzygnięcia spotkania na swą korzyść w decydującej odsłonie. Tą lepiej rozpoczęła Czeszka, która prowadziła już 4:1. Wypracowanej przewagi już nie oddała i to ona uzupełniła grono finalistek Athens Open 2026.


Wyniki

Półfinały:

Barbora Krejczikova (Czechy, 3) – Clara Tauson (Dania, 1) 6:1, 4:6, 6:3

Maria Sakkari (Grecja, 4) – Alina Korniejewa 6:1, 7:5

Jassy. Paula Badosa odwróciła losy spotkania

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Mayar Sherif i Paula Badosa wystąpią w finale turnieju WTA 250 w Jassach. Dla tenisistki z Egiptu to pierwszy finał imprezy głównego cyklu. Z kolei Hiszpanka w meczu przeciwko tenisistce z Kairu ma szansę na dziesiąte wygrane spotkanie i drugi tytuł mistrzowski z rzędu.

Jesteśmy coraz bliżej nowej mistrzyni tegorocznej edycji Iassi Open. W trzecim finale imprezy WTA 250 rozgrywanej na kortach ziemnych poznamy trzecią nową mistrzynię. Pierwszy raz w historii zagrają dwie zawodniczki, które nie zostały rozstawione w turniejowej drabince. Jednak zarówno Paula Badosa, jak i Mayar Sherif w drodze do finału musiały uporać się z wyżej notowanymi zawodniczkami.

Paula Badosa w pierwszej rundzie okazała się lepsza od rozstawionej z numerem czwartym Anhelina Kalininę, a w meczu o półfinał sposobu na Hiszpankę nie znalazła Panna Udvardy, czyli turniejowa „piątka”. Z kolei Mayar Sherif ani z Julią Putincewą ani z Oleksandrą Olinikovą nie straciła seta.

Rozstawiona z numerem trzecim Ukrainka prowadziła w pierwszym secie 3:2. Jednak od tego momentu tenisistka z Kairu wygrała dziesięć z jedenastu gemów i została pierwszą finalistką Iasi Open 2026. Dla reprezentantki Egiptu to pierwszy od ponad dwóch lat finał imprezy głównego cyklu i czwarty w ogóle. Mayaf Sherif zagra o drugi tytuł mistrzowski w karierze.

Finałową rywalką Polki będzie Paula Badosa, która do Jassy przybyła z Bastad. W Szwecji Hiszpanka nie miała sobie równych w turnieju WTA 125. Po przenosinach do Rumunii tenisistka z południa Europy kontynuuje zwycięską ścieżkę. Chociaż w półfinałowym meczu przeciwko Tamarze Zidanszek była druga rakieta świata była niezwykle blisko porażki.

O losach pierwszej odsłony rozstrzygnął ósmy gem. Tego przy podaniu Pauli Badosy wygrała Słowenka. W drugiej odsłonie obie zawodniczki miały problem z utrzymaniem swego serwisu. Przez większą część tej odsłony lepiej sobie z tym radziła Tamara Zidanszek, która prowadziła już 5:3. Jednak od tego momentu przegrała kolejne cztery gemy. Tym samym losy awansu do finału rozstrzygnęła trzecia odsłona.

Początek tej części spotkania był nerwowy z obu stron. Do połowy seta żadnej z zawodniczek nie udało się wygrać swego podania. Końcówka ponownie należała do zawodniczek odbierających podanie. Ostatecznie o drugim miejscu w finale zadecydował trzynasty gem decydującej odsłony. W tej Paula Badosa przegrała tylko jedną akcję i po 158 minutach gry wygrała dziewiąty mecz z rzędu.


Wyniki

Półfinały:

Mayar Sherif (Egipt) – Oleksandra Olinikova (Ukraina, 3) 6:3, 6:1

Paula Badosa (Hiszpania) – Tamara Zidanszek (Słowenia) 3:6, 7:5, 7:6(1)

Umag. Daniel Merida z pierwszym tytułem w karierze

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Daniel Merida triumfował w finale turnieju ATP 250 w Umag. W meczu finałowym Hiszpan pokonał 6:2, 5:7, 6:2 Damira Dżumhura. Dla Meridy to pierwsze trofeum rangi ATP w karierze.

Już w sobotni wieczór zakończył się pierwszy z trzech rozgrywanych w tym tygodniu turniejów ATP 250. O tytuł w chorwackim Umag rywalizowali Daniel Merida i Damir Dżumhur. Nawet w fazie półfinałowej nie było już rozstawionych tenisistów. Najwyżej notowany Flavio Cobolli przegrał już w pierwszym meczu. W ćwierćfinale odpadli Alejandro Davidovich Fokina (numer 2) i Matteo Arnaldi (numer 4).

Damir Dżumhur awansował do finału turnieju rangi ATP po raz pierwszy od ośmiu lat. Daniel Merida zagrał po raz drugi o tytuł w tym sezonie. Przy pierwszej próbie w Bukareszcie musiał uznać wyższość Mariano Navone. Hiszpański tenisista świetnie rozpoczął finał. Od razu przełamał podanie rywala. Następnie dołożył jeszcze breaka na 4:1 i pewnie wygrał pierwszą partię 6:2.

Wydawało się, że drugi set także na swoje konto zapisze Daniel Merida. Reprezentant Hiszpanii również wywalczył przewagę przełamania. Później jednak trzy razy z rzędu stracił serwis. Damir Dżumhur wyrównał na 4:4, ale Merida serwował przy 5:4 na triumf. Wówczas Bośniak ponownie wrócił do gry. Decydujące przełamanie tenisista z Bośni i Hercegowiny wywalczył na 7:5.

Losy tytułu rozstrzygnęły się w trzeciej odsłonie. Ta rozpoczęła się od wzajemnych przełamań. Merida zdobył przewagę breaka na 3:2. Następnie po raz drugi przełamał podanie rywala. Prowadząc z dużą przewagą, 5:2 utalentowany Hiszpan ponownie miał okazję na zamknięcie meczu przy własnym podaniu. Tym razem Daniel Merida wykorzystał swoją szansę. Tym samym sięgnął po pierwszy tytuł w turnieju rangi ATP w karierze.


Wyniki

Turniej ATP 250 w Umag – finał:

Daniel Merida (Hiszpania) – Damir Dżumhur (Bośnia i Hercegowina) 6:2, 5:7, 6:2

Bastad. Dwóch najwyżej rozstawionych w finale

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: East News

Andriej Rublow i Luciano Darderi, czyli dwaj najwyżej rozstawieni tenisiści zagrają w finale turnieju ATP 250 w szwedzkim Bastad. W półfinałach po trzysetowych pojedynkach pokonali odpowiednio Alejandro Tabilo i Adolfo Daniela Vallejo.

Emocje w pierwszym półfinale

Pierwszy półfinał był maratońskim widowiskiem. Luciano Darderi i Adolfo Daniel Vallejo grali trzy godziny i zwycięsko w tego pojedynku wyszedł Włoch. Zawodnik rozstawiony z numerem drugim zdobył przełamanie już w pierwszym gemie. Paragwajczyk wyrównał na 2:2, ale znów stracił podanie. Niezwykła walka miała miejsce przy 5:4 dla Luciano Darderiego. Włoch wygrał niezwykle długiego gema, wykorzystując 13. piłkę setową.

W drugim secie Darderi nie wykorzystał trzech piłek setowych w tiebreaku. Dodatkową rozgrywkę Vallejo zwyciężył 13:11 i doprowadził do decydującej partii. W niej na początku cenne przełamanie zdobył Darderi. Włoski tenisista objął prowadzenie 3:0 i nie oddał tej przewagi, wygrywając 6:3.

Zwycięstwo faworyta po trzech setach

W drugim półfinale zmierzyli się najwyżej notowany Andriej Rublow oraz Alejandro Tabilo. Chilijczyk rozstawiony z trójką przeszedł przez ćwierćfinał po walkowerze od Thiago Agustina Tirante. Ten mecz trwał blisko godzinę krócej niż pierwszy z półfinałów, ale również rozegrano trzy sety. W pierwszym secie Andriej Rublow zdobył decydujące przełamanie na 2:1 i wygrał 6:4. W drugiej partii to Tabilo jako pierwszy przełamał podanie rywala i prowadził 4:2. Rublow odrobił stratę, gdy rywal serwował na wygranie seta. Wydawało się, że najwyżej rozstawiony zawodnik odwróci losy tej odsłony. Jednak Tabilo wywalczył przełamanie na 6:4.

Decydujący set także zakończył się rezultatem 6:4. Tym razem takim wynikiem zwyciężył Andriej Rublow. Przy 3:3 zdobył przełamanie. Mógł zakończył mecz wcześniej, bo prowadził 40:15 przy prowadzeniu 5:3 i serwisie rywala. Alejandro Tabilo uratował tego gema, a w kolejnym doprowadził do gry na przewagi, ale lepszy okazał się najwyżej notowany zawodnik turnieju. W niedzielnym finale o 14:00 zagrają Andriej Rublow i Luciano Darderi.


Wyniki

Turniej ATP 250 w Bastad – 1/2 finału:

Luciano Darderi (Włochy, 2) – Adolfo Daniel Vallejo (Paragwaj) 6:4, 6:7 (11), 6:3
Andriej Rublow (1) – Alejandro Tabilo (Chile, 3) 6:4, 4:6, 6:4