Przerwa w grze Karoliny Muchowej – Czeszka przeszła operację

/ Jarosław Truchan , źródło: instagram.com, foto: EastNews

Przykre wieści nadeszły z obozu Karoliny Muchowej. Finalistka tegorocznego Wimbledonu poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych, że musiała przejść operację po turnieju w Londynie. Oznacza to, że nie zobaczymy Czeszki podczas zbliżającego się turnieju w Toronto.

Jak przekazała 29-latka, zabieg nie okazał się poważny – Musiałam przejść drobną operację, która wyłączy mnie z gry na kilka tygodni. Wszystko poszło dobrze i już pracuję nad powrotem do zdrowia. – napisała Muchowa na Instagramie. To kolejne problemy zdrowotne, z którymi w ostatnim czasie musi zmagać się reprezentantka Czech.

 

Wymuszona przerwa w grze oznacza, że nie zobaczymy dwukrotnej finalistki imprez wielkoszlemowych podczas turnieju WTA 1000, który startuje 2 sierpnia. Dla Muchowej miał być to pierwszy występ w tym kanadyjskim mieście – Cieszyłam się na swój debiut tutaj, ale najważniejsze jest, żeby dojść do siebie. Życzę wszystkim wspaniałego turnieju i nie mogę się doczekać, aż w końcu zobaczę was w Toronto – dodała tenisistka.

Reprezentantka naszych południowo-zachodnich sąsiadów nie poinformowała, kiedy ponownie wyjdzie na kort. Jeśli rehabilitacja przebiegnie pomyślnie, być może zobaczymy ją podczas turnieju w Cincinnati, który będzie okazją do przygotowania przed wielkoszlemowym US Open.

ITF. Martyna Kubka w finale, porażka Tomasza Berkiety

/ Izabela Modrzewska , źródło: itftennis.com/oprac.własne, foto: LOTOS PZT Polish Tour

Sobotni półfinał turnieju rangi ITF zapewnił Martynie Kubce awans do największego finału w jej dotychczasowej karierze.

W hiszpańskiej miejscowości Vitoria-Gasteiz 25-letnia tenisistka pokonała Kirę Pavlovą w trzech setach i zameldowała się w decydującej fazie turnieju, gdzie zmierzy się z Justiną Mikulskyte. Dla Polki to zwycięstwo to nie tylko szansa na najważniejszy do tej pory tytuł, ale także gwarancja awansu do top 200 rankingu WTA. Tym samym po raz pierwszy zagra w eliminacjach do US Open.

Tomasz Berkieta przystępował do półfinału w Uslar jako faworyt. Lepszy okazał się jednak reprezentant Ukrainy i w efekcie polski tenisista na pierwszy finał od marca będzie musiał jeszcze poczekać. 19-latek znajduje się obecnie na 595. miejscu w rankingu ATP. Najwyżej w karierze dotarł do 479. miejsca w kwietniu tego roku.


Wyniki

W75 Vitoria-Gasteiz – Półfinał singla

Martyna Kubka (Polska, 1) – Kira Pavlova (Rosja, 8) 6:4, 4:6, 6:4

M15 Uslar – Półfinał singla

Oleksii Krutykh (Ukraina, 3) – Tomasz Berkieta (Polska, 1) 6:4, 6:1

 

Gstaad. Tsitsipas i Collignon zagrają o tytuł

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: EastNews

Stefanos Tsitsipas po 16 miesiącach przerwy ponownie zagra o tytuł ATP. Grek awansował do finału imprezy w Gstaad, w którym jego rywalem będzie Raphael Collignon. Oba sobotnie półfinały rozstrzygały się na dystansie trzech setów.

Jako pierwsi o prawo do gry w finale zagrali dwaj rozstawieni tenisiści. Rywalem grającego z „siódemką” Belga był Juan Manuel Cerundolo, czyli turniejowa „szóstka”. Reprezentant Argentyny miał niezwykle mocne wejście w mecz. Cerundolo zwyciężył w pierwszej partii 6:1, dwukrotnie przełamując rywala. Tenisista z Buenos Aires potwierdził dobrą dyspozycję na początku drugiej odsłony spotkania, odbierając serwis przeciwnikowi na 2:1. Collignon znalazł się pod ścianą. W dziewiątym gemie Belg musiał bronić kolejnego break pointa, który był równocześnie meczbolem. Obroniona piłka meczowa napędziła gracza z Europy. Collignon w kolejnym gemie znalazł po raz pierwszy w meczu drogę do przełamania Cerundolo, przez co o losach partii rozstrzygnął tie-break. Po grze na przewagi lepszy okazał się Belg, który doprowadził tym samym do decydującego seta.

W trzeciej partii ponownie jako pierwszy przełamał Argentyńczyk. Cerundolo wyszedł na prowadzenie 5:2, będąc o krok od zakończenia meczu. Collignon dokonał spektakularnego powrotu. Tenisista urodzony w Liege najpierw odrobił stratę, po czym ponownie odebrał podanie rywalowi. Dzięki temu Collignon wygrał pięć gemów z rzędu, kończąc seta wynikiem 7:5. W ten sposób Belg awansował do pierwszego finału turnieju rangi ATP w karierze.

Debiutujący w tej fazie turnieju Collignon w niedzielę zmierzy się z tenisistą, który już osiemnastokrotnie występował w finałach. Dla Stefanosa Tsitsipasa będzie to jednak pierwszy taki mecz od lutego 2025 roku, gdy sięgał po tytuł w Dubaju. W ostatnich miesiącach Grek był w wyraźnym kryzysie, o którym najlepiej świadczy fakt, iż obecnie znajduje się na 85. miejscu w rankingu ATP. Turniej w Gstaad jest jednak przełomowy dla 27-latka.

W sobotę Tsitsipas zmierzył się z innym nierozstawionym tenisistą – Aleksandrem Szewczenką. Grek przełamał rywala w siódmym gemie pierwszego seta, co okazało się wystraczające do wyjścia na prowadzenie w meczu. W drugiej partii lepszy okazał się natomiast reprezentant Kazachstanu, który – mimo problemów – nie oddał przewagi wywalczonej w czwartym gemie. Decydująca partia była najbardziej wyrównana – serwujący tenisiści wykazywali się skutecznością. Wszystko wskazywało na to, że do wyłonienia zwycięzcy będzie tie-break. Do dogrywki jednak nie doszło. Tsitsipas odebrał serwis rywalowi przy stanie 4:3. Następnie tenisista urodzony w Atenach bez problemów potwierdził przełamanie przy własnym podaniu, co zakończyło spotkanie po niespełna dwóch godzinach gry.


Wyniki

Półfinały singla:

Raphael Collignon (Belgia, 7) – Juan Manuel Cerundolo (Argentyna, 6) 1:6, 7:6(5), 7:5

Stefanos Tsitsipas (Grecja) – Aleksandr Szewczenko (Kazachstan) 6:4, 3:6, 6:3

Kitzbühel. Daniel Michalski przegrał w eliminacjach

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: Ksawery Styka

Trwają kwalifikacje do turnieju w Kitzbuhel. Na ich starcie stanął Daniel Michalski.

Turniej w Austrii ma rangę ATP 250 i jest rozgrywany na kortach ziemnych. Reprezentant Polski zgłosił się do eliminacji a w ich pierwszej rundzie trafił na trudnego rywala. Został nim Federico Cina, klasyfikowany na 184. miejscu w rankingu ATP.

W pierwszym secie było sporo długich gemów, ale większość z nich trafiła na konto Ciny. Gracz z Palermo otworzył mecz przełamaniem a pod koniec partii dołożył kolejne. Dało mu to komfortowy wynik 6:2.

Drugi set zaczął się od trudnego gema serwisowego Michalskiego. Polak wygrał go na przewagi i nabrał wiatru w żagle. Nasz reprezentant grał lepiej i udało mu się przełamać przeciwnika, uzyskując rezultat 4:2. Zdobyta przewaga została dowieziona do końca seta. Zwycięstwo Daniela 6:3 oznaczało, że panowie zagrają na pełnym dystansie.

Decydujący set szybko uciekał Polakowi. Cina objął w nim prowadzenie 4:1, ale wciąż miał na koncie tylko jedno przełamanie, więc Daniel mógł myśleć o odrobieniu strat. Niestety zamiast tego nastąpił kolejny „brejk”. Rozpędzony Włoch nie dał Polakowi szans i wygrał zdecydowanie 6:1.

 

 


Wyniki

 

Kitzbuhel (eliminacje):

F. Cina (Włochy) – D. Michalski (Polska) 6:2 3:6 6:1

Tommy Paul wziął ślub

/ Ksawery Styka , źródło: , foto: East News

Lipiec to w tym roku nie tylko wielkie sportowe emocje na trawiastych kortach, ale też czas sporych zmian w życiu prywatnym czołowych zawodników. We wtorek, 14 lipca, stan cywilny oficjalnie zmienił Tommy Paul. Amerykanin i jego wieloletnia partnerka, influencerka Paige Lorenze, powiedzieli sobie sakramentalne „tak”.

Uroczystość odbyła się w malowniczej scenerii posiadłości Old Westbury Gardens na nowojorskim Long Island, niemal dokładnie rok po ich zaręczynach. Wydarzenie miało elegancką oprawę, a wśród zaproszonych gości nie zabrakło dobrych znajomych z turniejowych kortów. Na weselu bawił się między innymi Frances Tiafoe.

Co ciekawe, to niejedyny głośny ślub w świecie tenisa w ostatnich dniach. Na identyczny krok zdecydowali się Alex de Minaur oraz Katie Boulter. Ta para wybrała jednak zupełnie inną strategię i do samego końca utrzymała swoje plany w ścisłej tajemnicy przed mediami.

Australijczyk i reprezentantka Wielkiej Brytanii pobrali się dokładnie w dniu finału męskiego singla na Wimbledonie. W przeciwieństwie do hucznego świętowania w Nowym Jorku, zakochani postawili na bardzo cichą, intymną ceremonię w hrabstwie Leicestershire w Anglii, zapraszając wyłącznie najbliższą rodzinę i przyjaciół.

Po intensywnym okresie na trawie obaj zawodnicy zyskali chwilę na upragniony odpoczynek w gronie najbliższych. Teraz mogą już w spokoju przygotowywać się do kolejnych startów w amerykańskiej części sezonu.

Jassy. Paula Badosa kontynuuje zwycięską serię

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Paula Badosa pokonała Pannę Udvardy w meczu 1/4 finału turnieju WTA 250 i powalczy o finały imprezy w Jassach. Wśród uczestniczek półfinału jest tylko jedna zawodniczka rozstawiona.

Urodzona w Nowym Jorku reprezentantka Hiszpanii przed laty była nawet wiceliderką światowego rankingu. Jednak problemy zdrowotne sprawiły, że półfinalistka Australian Open 2025 spadla w zestawieniu najlepszych tenisistek świata. Ostatnie występy zawodniczki z Półwyspu Iberyjskiego dają jej szanse powrotu do top 100.

Po wygranym turnieju WTA 125 w Bastad, Paula Badosa rywalizuje w Jassach, gdzie wygrała już trzy mecze i zameldowała się w 1/2 finału. Awans do półfinału dało Hiszpance zwycięstwo nad Panną Udvardy. Teraz rywalką byłej wiceliderki rankingu będzie Tamara Zidanszek. Słowenka w dwóch setach pokonała Petrę Marcinko.

W górnej połówce turniejowej drabinki o miejsce w finale zagrają Mayar Sherif z Oleksandrą Olinikovą. Egipcjanka pokonała Julię Putincewą. Z kolei ostatnia z tenisistek rozstawionych, która pozostała w rywalizacji, w pojedynku o 1/2 finału okazała się lepsza od Clary Burel.


Wyniki

Ćwierćfinały:

Tamara Zidanszek (Słowenia) – Petra Marcinko (Chorwacja, 2) 6:3, 7:5

Oleksandra Olinikova (Ukraina, 3) – Clara Burel (Francja) 6:4, 7:5

Paula Badosa (Hiszpania) – Panna Udvardy (Węgry, 5) 6:4, 7:6(2)

Mayar Sherif (Egipt) – Julia Putincewa (Kazachstan, 9) 6:2, 3:6, 7:6(5)

ATP. Darderi na zwycięskiej ścieżce, Bublik bez dubletu

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

Po Wimbledonie rozgrywki ATP powróciły jeszcze na krótko na korty ziemne. W trzech męskich turniejach rywalizacja wkroczyła już w decydujące fazy. Faworyci ciągle trzymają się mocno w Bastad, ale za to zmagania w Gstaad i Umagu obfitują w zwycięstwa w niżej notowanych tenisistów.

Ani śladu rozstawionych

W najbardziej zaawansowanej fazie znajduje się impreza w Umagu. W piątkowy wieczór doszło tam do dwóch półfinałowych potyczek, w których rywalizowało czterech nierozstawionych graczy. Podczas pierwszego ze spotkań znakomitą dyspozycją zaimponował ponownie Daniel Merida. Hiszpan, tak jak w poprzednich trzech pojedynkach, nie stracił seta i pokonał Romana Andresa Burruchagę 6:4, 6:2. W ten sposób w swoim zaledwie siódmym występie na poziomie turnieju głównego w rozgrywkach ATP już po raz drugi awansował do finału.

O pierwszy tytuł przyjdzie mu zagrać z Damirem Dżumhurem, który ma za sobą znacznie bardziej wymagającą przeprawę z Alexem Molcanem. Bośniak rozpoczął ją od seta przegranego 3:6, ale w następnych dwóch to on okazał się skuteczniejszą stroną. Wygrał je kolejno do czterech oraz do trzech i w efekcie wraca do gry o tytuł w imprezie ATP po ośmiu latach przerwy.

Czołówka za burtą

Największą dawkę tenisowych emocji otrzymali w piątek kibice w Gstaad. Oprócz ćwierćfinałów przyszło im śledzić również dokończenie meczów drugiej rundy. W jednym z nich z zawodami pożegnał się broniący tytułu i rozstawiony z „jedynką” Aleksander Bublik. Kazach mierzył się z Quentinem Halysem i uległ Francuzowi po tie-breaku decydującej partii.

Niedługo później jego los podzielił oznaczony numerem drugim Casper Ruud. Mistrz z lat 2021-22 uległ Juanowi Manuelowi Cerundolo, mimo iż w pewnym momencie prowadził już 6:3, 4:2. Argentyńczyk zdołał jednak odwrócić losy spotkania i dokładnie tak jak przed rokiem, wyeliminował Norwega z dalszej gry w starciu o półfinał. Jego kolejnym oponentem będzie Raphael Collignon. Belg, po zaciętym pojedynku zakończonym wynikiem 7:6(7), 4:6, 7:5, pokonał z kolei trzeciego najwyżej rozstawionego, Valentina Vacherota.

Na koniec dnia grono przegranych uzupełnił też grający z czwórką Arthur Rinderknech. Od Francuza w trzech setach lepszy okazał się Stefanos Tsitsipas. Grek pod opieką nowego trenera, Thomasa Perrina, daje symptomy zwyżki formy i ponownie zagra o finał imprezy ATP po blisko półtorarocznej przerwie. Za przeciwnika będzie miał Aleksandra Szewczenkę, który poradził sobie z pogromcą jego reprezentacyjnego kolegi, Quentinem Halysem.

Zgodnie ze scenariuszem

Zupełnie inny przebieg miały pojedynki w Bastad, gdzie w półfinałach zameldowali się wyżej notowani z zawodników. „Jedynka” i triumfator z 2023 roku, Andriej Rublow, nadspodziewanie łatwo poradził sobie z Sebastianem Baezem, oddając mu zaledwie trzy gemy w trwającym niespełna godzinę spotkaniu. W sobotę Rosjanin zmierzy się z Alejandro Tabilo, który awans uzyskał bez gry po tym jak z powodu urazu mięśni brzucha z turnieju wycofał się Thiago Agustin Tirante.

Bardzo interesująco zapowiadającym się pojedynkiem było starcie dwóch ostatnich mistrzów tej imprezy – Luciano Darderiego oraz Nuno Borgesa. Broniący tytułu Włoch zwyciężył 7:6(9), 6:4, dzięki czemu może pochwalić się obecnie bilansem 7-0 na szwedzkich kortach. O jego poprawę zagra z debiutującym na tym etapie zawodów ATP, Adolfo Danielem Vallejo. Paragwajczyk również nie stracił w piątek seta, rywalizując ze Stefano Travaglią. Tym samym został też pierwszym reprezentantem swego kraju na tym szczeblu rozgrywek od 24 lat.


Wyniki

Umag – półfinały gry pojedynczej:

Daniel Merida (Hiszpania) – Roman Andres Burruchaga (Argentyna) 6:4, 6:2

Damir Dżumhur (Bośnia i Hercegowina) – Alex Molcan (Słowacja) 3:6, 6:4, 6:3

Gstaad – druga runda gry pojedynczej:

Quentin Halys (Francja) – Aleksander Bublik (Kazachstan, 1) 6:7(4), 6:4, 7:6(5)

Aleksander Szewczenko (Kazachstan) – Dominic Stricker (Szwajcaria, WC) 7:6(5), 6:2

Gstaad – ćwierćfinały gry pojedynczej:

Juan Manuel Cerundolo (Argentyna, 6) – Casper Ruud (Norwegia, 2) 3:6, 7:5, 6:2

Raphael Collignon (Belgia, 7) – Valentin Vacherot (Monako, 3) 7:6(7), 4:6, 7:5

Stefanos Tsitsipas (Grecja) – Arthur Rinderknech (Francja, 4) 6:3, 3:6, 6:3

Aleksander Szewczenko (Kazachstan) – Quentin Halys (Francja) 7:6(5), 6:3

Bastad – ćwierćfinały gry pojedynczej:

Andriej Rublow (1) – Sebastian Baez (Argentyna, 8) 6:1, 6:2

Luciano Darderi (Włochy, 2) – Nuno Borges (Portugalia, 5) 7:6(9), 6:4

Alejandro Tabilo (Chile, 3) – Thiago Agustin Tirante (Argentyna, 7) walkower

Adolfo Daniel Vallejo (Paragwaj) – Stefano Travaglia (Włochy) 7:6(5), 6:2

Ateny. Maria Sakkari coraz bliżej miejsca w finale

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Znamy komplet tenisistek, które wystąpią w półfinałach tegorocznej edycji turnieju WTA 250 w Atenach. Wśród zawodniczek, które powalczą o miejsce w finale jedyną tenisistką nierozstawioną jest Alina Korniejewa.

Po ponad trzech dekadach pod Akropol powróciła impreza głównego cyklu rywalizacji kobiet. Wśród uczestniczek zmagań tegorocznych zmagań Athens Open jest Maria Sakkari, której matka – Angeliki Kanellopoulou – występiła w finale pierwszej edycji imprezy rozgrywanej w stolicy Grecji. Córka finalistki imprezy sprzed równo czterech dekad jest już tylko o jedno zwycięstwo od powtórzenia osiągnięcia swojej mamy.

W obu odsłonach pojedynku Marii Sakkari z Alycią Parks, reprezentantka gospodarzy czterokrotnie odebrała serwis Amerykance. Reprezentantka USA zdołała odrobić tylko jedną stratę. Kolejną rywalką turniejowej „czwórki” będzie Alina Korniejewa. Niespełna 17-letnia tenisistka, która w pojedynku 1/8 finału pokonała turniejową „dwójkę” Ann Li, w spotkaniu o półfinał okazała sie lepsza od swej rówieśniczki – Terezy Valentovej.

Drugą parę półfinałową tworzą dwie tenisistki rozstawione. Kolejne spotkanie bez straty seta ma za sobą najwyżej rozstawiona w imprezie Clara Tauson. Reprezentantka Danii w mecz ćwierćfinałowym oddała Sarze Bejlek tylko pięć gemów. Kolejną rywalką tenisistki z północy Europy będzie Barbora Krejczikova. Reprezentantka naszych południowych sąsiadów w trzecim spotkaniu przeciwko Qinwen Zheng odniosła pierwsze zwycięstwo.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Clara Tauson (Dania, 1) – Sara Bejlek (Czechy, 5) 6:2, 6:3

Barbora Krejczikova (Czechy, 3) – Qinwen Zheng (Chiny) 6:4, 6:4

Maria Sakkari (Grecja, 4) – Alycia Parks (USA) 6:4, 6:3

Alina Korniejewa – Tereza Valentova (Czechy, 7) 7:5, 6:3

Ateny. Finał nie dla Piter i Chong

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: LOTOS PZT Polish Tour

Katarzyna Piter i Eudice Chong nie wystąpią w finale imprezy WTA 250 w Atenach. Polka i Chinka w meczu 1/2 finału gry podwójnej uległy w trzech setach Chao Ching-Chan i Miyu Kato.

Po ćwierćfinale Wimbledonu najwyżej obecnie klasyfikowana polska deblistka kolejny występ po Londyńskim zakończyła na 1/2 finału. W meczu o finał Katarzyna Piter i towarzysząca jej w tym tygodniu na korcie Eudice Chong w meczu o finał zdołały odrobić stratę seta, ale w decydującej odsłonie lepsze były wyżej notowane rywalki.

Pierwszą odsłonę lepiej rozpoczęły rywalki, które prowadziły 2:0, aby pozwolić Polce i Chince na odrobienie strat. Od stanu 2:3 serię sześciu wygranych gemów zanotowały turniejowe „jedynki”. W drugiej partii jednak lepiej zaprezentowały się Piter i Chong, doprowadzając do decydującej odsłony. W trzeciej partii od początku prowadziły rywalki naszego duetu, które ani na chwilę nie pozwoliły naszym tenisistkom zmniejszyć stratę. Ostatecznie po 95 minutach gry miejsce w finale zagwarantowały sobie turniejowe „jedynki”.


Wyniki

Półfinał:

Ch. Ching-Chan i M. Kato (Tajpej, Japonia, 1) – K. Piter, E. Chong (Polska, Chiny, 3) 6:3, 3:6, 10-5

NMP. Zuzanna Pawlikowska i Marcel Zieliński złotymi medalistami

/ Jarosław Truchan , źródło: własne, foto: Artur Rolak

Setna edycja Narodowych Mistrzostw Polski w tenisie przeszła do historii. W piątek poznaliśmy decydujące rozstrzygnięcia w grze pojedynczej kobiet i mężczyzn. Po tytuły w Gdyni sięgnęli Zuzanna Pawlikowska oraz Marcel Zieliński.

W żeńskim finale zmierzyły się dwie najwyżej rozstawione uczestniczki imprezy. Przeciwniczką grającej z „dwójką” Pawlikowskiej była turniejowa „jedynka” – Weronika Ewald.  Lepszą dyspozycję w imprezie pokazywała tenisistka z Bytomia, która w drodze do finału straciła zaledwie jednego seta. Z kolei dla 20-latki z Gdańska tylko jedno starcie zakończyło się w dwóch partiach. Piątkowe starcie miało wyrównany przebieg. W pierwszej odsłonie meczu panie były blisko konieczności rozegrania decydującego tie-breaka, lecz w ostatniej chwili Pawlikowska przełamała rywalkę, co zagwarantowało jej prowadzenie w meczu. Do rozstrzygnięcia drugiego seta była z kolei potrzebna dogrywka. Ewald zdołała ugrać w niej zaledwie dwa punkty, dzięki czemu Pawlikowska mogła cieszyć się ze zwycięstwa w spotkaniu i zdobycia tytułu.

W decydującym meczu turnieju panów oglądaliśmy mecz grającego z „jedynką” Marcela Zielińskiego z nierozstawionym Kacprem Knitterem. Tenisista ze Szczecina był rewelacją Narodowych Mistrzostw Polski. Knitter w drodze do finału pokonał dwóch rozstawionych rywali. Zieliński okazał się jednak przeciwnikiem nie do pokonania dla Knittera. Tenisista ze Złotoryi odniósł pewne zwycięstwo, wygrywając 6:3, 6:2. Tym samym Marcel Zieliński poszedł w ślady swojego ojca, Mariusza, który triumfował w Narodowych Mistrzostwach Polskich rozegranych w 1999 roku.

Dzień wcześniej poznaliśmy także mistrzów gry podwójnej. Po złote medale w deblu sięgnęli Piotr Matuszewski i Szymon Walków oraz Oriana Gniewkowska i Sara Husar. 


Wyniki

Finał singla kobiet:

Zuzanna Pawlikowska (2) – Weronika Ewald (1) 7:5, 7:6(2)

 

Finał singla mężczyzn:

Marcel Zieliński (1) – Kacper Knitter 6:3, 6:2