ITF. Tomasz Berkieta ze zmiennym szczęściem

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Paweł Rychter

Tomasz Berkieta wygrał mecz deblowy, ale odpadł z rywalizacji w grze podwójnej na turnieju M25 w Metzingen. We Francji w drugiej rundzie przegrała Marcelina Podlińska.

Berkieta z porażką i zwycięstwem

Tomasz Berkieta przegrał z Patrickiem Zahrajem w meczu drugiej rundy turnieju ITF M25 w Metzingen. Niemiec rozstawiony jest z numerem piątym i plasuje się ponad 150 miejsc wyżej w rankingu. W pierwszym secie nie zabrakło emocji i wielu breakpointów. Berkieta jako pierwszy przełamał rywala na 3:2, ale po chwili po gemie przegranym do zera stracił swoje podanie. Polski tenisista znów mógł przełamać rywala, ale nie wykorzystał trzech breakpointów. Przy 4:5 Polak nie zdołał doprowadzić do remisu przy swoim podaniu. Zahraj zdobył przełamanie na wagę zwycięstwa w secie. Druga partia rozpoczęła się od wyniku 2:0 dla Tomasza Berkiety. Jednak Polak znów przegrał gema serwisowego do zera i zrobiło się 3:3. Patrick Zahraj po drugim przełamaniu z rzędu objął prowadzenie 5:3, a ostatecznie wygrał 6:3.

Tomasz Berkieta tego samego dnia zagrał również w meczu ćwierćfinałowym gry podwójnej. Polak stworzył duet z Jamiem Mackenziem, który także w czwartek odpadł z rozgrywek w grze pojedynczej. Rywalami polsko-niemieckiego duetu byli rozstawieni z numerem czwartym – Wardan Manukjan/Dimitris Sakellaridis. Pierwszy set jednak należał do Berkiety i Mackenziego. Dzięki przełamaniu zdobytemu na 2:1 wygrali 6:4, przegrywając tylko 5 punktów przy własnym serwisie. W drugiej partii duety pewnie wygrywały swoje podania do wyniku 4:5. Wówczas Berkieta z Mackenziem obronili aż 4 piłki setowe od stanu 0:40. Ostatecznie doprowadzili do tiebreaka, w którym przegrywali już 3:6, ale zwyciężyli 9:7. Wygrali partię, broniąc łącznie aż 8 setboli.

Ćwierćfinał nie dla Podlińskiej

Rozstawiona z numerem szóstym Marcelina Podlińska była faworytką w starciu z Sarah Iliev. Niestety, Polka musiała uznać wyższość reprezentantki gospodarzy i nie awansowała do ćwierćfinału. Pierwsze dwa sety były jednostronne. Najpierw Iliev wygrała 6:2, a potem Podlińska wyrównała po triumfie 6:1. Decydująca partia była wyrównana i zakończyła się po tiebreaku. W nim Francuzka zwyciężyła 8:6 po wyrównanej walce.


Wyniki

ITF M25 w Metzingen – druga runda:

Patrick Zahraj (Niemcy, 5) – Tomasz Berkieta (Polska) 6:4, 6:3

ITF M25 w Metzingen – 1/4 finału gry podwójnej:

Tomasz Berkieta/Jamie Mackenzie (Polska/Niemcy) – Wardan Manukjan/Dimitris Sakellaridis (,/Grecja, 4) 6:4, 7:6 (7)

ITF W15 w Nogent-sur-Marne – druga runda:

Sarah Iliev (Francja) – Marcelina Podlińska (Polska, 6) 6:2, 1:6, 7:6 (6)

Tampere. Ważny i Paldanius poza turniejem

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Paweł Rychter

Alan Ważny i Oskari Paldanius nie awansowali do półfinału turnieju deblowego na Challengerze w Tampere. W 1/4 finału w dwóch setach 4:6, 4:6 przegrali z Jarno Jansem i Nielsem Viskerem.

Alan Ważny i Oskari Paldanius pewnie awansowali do ćwierćfinału turnieju. Mistrzowie juniorskiego French Open i Wimbledonu 2025 mieli przed sobą trudne zadanie. Polak i Fin grający przed własną publicznością zmierzył się z Jarno Jansem i Nielsem Viskerem. Holendrzy rozstawieni z trójką w pierwszej rundzie mieli wolny los.

Holendrzy byli faworytami tego spotkania i zbliżyli się do wygrania pierwszego seta po przełamaniu na 3:2. Jednak Paldanius/Ważny błyskawicznie odrobili stratę. W decydującym momencie Jans i Visker zdobyli breaka na 5:4 i po kolejnym gemie serwisowym zakończyli zwycięstwem pierwszą odsłonę.

W drugim secie w pewnym sensie powtórzyła się sytuacja z wzajemnym przełamaniem. Holenderski debel zdobył breaka na 2:1, ale znów nie potwierdził przełamania wygraniem gema serwisowego. Polsko-fiński duet więc ponownie był w kontakcie wynikowym z rywalami. Identycznie jak w pierwszej odsłonie, Holendrzy zdobyli przełamanie na 5:4. Jarno Jans i Niels Visker drugą partię również wygrali 6:4 i cały mecz 2:0 w setach, awansując do półfinału.


Wyniki

ATP Challenger w Tampere – 1/4 finału:

Jarno Jans/Niels Visker (Holandia/Holandia, 3) – Oskari Paldanius/Alan Ważny (Finlandia/Polska, WC) 6:4, 6:4

Tampere. Niespodziewana porażka polskich deblistów

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: Peter Figura

Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski rozegrali kolejny mecz w Tampere. Polacy wystąpili w ćwierćfinale debla i odpadli z rywalizacji.

Biało-Czerwony duet był rozstawiony w Finlandii z numerem drugim. W meczu o półfinał ich rywalami byli Matt Ponchet i Oskar Poulsen.

Pierwszy set miał interesujący, ale nieco chaotyczny przebieg. Rywale rozpoczęli go od prowadzenia 4:0 i wydawało się, że są nie do zatrzymania.

Piotr i Karol podjęli jednak pogoń i skutecznie odrobili stratę podwójnego przełamania. Polacy mogli nawet zdobyć trzeciego „brejka” w jedenastym gemie, ale nie wykorzystali swoich szans. O losie seta zdecydował zatem tie-break, którego wygrali Francuz i Duńczyk.

Druga partia także zaczęła się od mocnego startu przeciwników. Ponchet i Poulsen prowadzili 3:1 a potem 5:3. Polacy walczyli zaciekle, ale nie mogli polegać na własnym podaniu i znaleźli się pod ścianą. Niestety nie udało się odwrócić wyniku i to Francuz i Duńczyk będą grać dalej w Tampere.

 

 

 


Wyniki

 

Tampere (ćwierćfinał):

M. Ponchet (Francja) / O. Poulsen (Dania) – K. Drzewiecki (2) / P. Matuszewski (2) 7:6(5) 6:4

Recenzja butów tenisowych ASICS GEL-RESOLUTION X CLAY

/ Karol Romer , źródło: , foto: Materiał sponsora/Własne

ASICS GEL-RESOLUTION X CLAY to jedne z najlepszych butów tenisowych, w jakich miałem okazję grać. Już od pierwszego treningu zwróciłem uwagę na ich wyjątkową wygodę oraz bardzo dobre dopasowanie do stopy. Buty nie wymagają długiego okresu „rozchodzenia”, dzięki czemu można od razu czuć się na korcie pewnie i komfortowo.

 

 

Największą zaletą modelu GEL-RESOLUTION X jest stabilność. Podczas intensywnych wymian, szybkich zmian kierunku oraz dynamicznych doślizgów do piłki stopa pozostaje dobrze zabezpieczona. Konstrukcja buta zapewnia świetne wsparcie boczne, co daje poczucie bezpieczeństwa nawet przy bardzo agresywnym poruszaniu się po korcie. Dla zawodników, którzy często ślizgają się na mączce lub wykonują gwałtowne ruchy na kortach twardych, jest to niezwykle ważna cecha.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje również amortyzacja. Technologie wykorzystane przy projektowaniu skutecznie pochłaniają wstrząsy powstające podczas biegania i lądowania po dynamicznych ruchach. Dzięki temu nogi są mniej zmęczone nawet po długich treningach czy wielogodzinnych meczach. Komfort użytkowania pozostaje na bardzo wysokim poziomie niezależnie od intensywności gry.

Gdybym miał im coś zarzucić, to przez niesymetryczną wysokość cholewki – od strony wewnętrznej jest ona nieco wyższa – nieco trudniej się je zakłada i wiąże.

Podsumowując, ASICS GEL-RESOLUTION X to buty, które łączą wygodę, stabilność, amortyzację i trwałość na najwyższym poziomie. Grało mi się w nich bardzo dobrze zarówno podczas treningów, jak i meczów. Świetnie asekurują stopę, dają poczucie bezpieczeństwa podczas ruchu i pozwalają w pełni skupić się na grze. Zdecydowanie poleciłbym ten model każdemu tenisiście szukającemu komfortowego i niezawodnego obuwia do regularnej gry.

 

 

OCENA (w skali 1-10): 8,5

CENA (sugerowana przez producenta): 709 zł

 

Buty ASICS GEL-RESOLUTION X CLAY są dostępne w sprzedaży na www.asics.com oraz www.strefatenisa.com.pl

 

Filozofia ASICS

 

ASICS od początku swojej działalności kieruje się filozofią „Anima Sana in Corpore Sano”, co oznacza, że celem firmy jest nie tylko dostarczanie sprzętu sportowego, ale przede wszystkim inspirowanie ludzi do aktywności fizycznej dla dobra ich ciała i umysłu. Produkty marki – zarówno dla amatorów, jak i profesjonalistów – powstają w oparciu o najnowsze technologie oraz badania prowadzone w Instytucie Sportu w Kobe, by wspierać komfort, zdrowie i dobre samopoczucie użytkowników.

 

Sportowcy współpracujący z ASICS nie są jedynie ambasadorami marki, ale także aktywnymi uczestnikami procesu projektowania, dzieląc się doświadczeniami, które pomagają tworzyć rozwiązania poprawiające wydajność i regenerację organizmu. Długofalowe kampanie społeczne ASICS pokazują, że marka postrzega sport jako uniwersalne narzędzie wspierające dobrostan psychiczny i fizyczny, a nie tylko domenę wyczynowców.

Praga. Falkowska i Smith bez zwycięstwa nad rozstawionymi rywalkami

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Andrzej Szkocki

Weronika Falkowska i Alana Smith były blisko triumfu nad rozstawionymi z numerem trzecim, ale przeciwniczki odwróciły losy spotkania. W ćwierćfinale turnieju WTA 250 w Pradze polsko-amerykański duet przegrał z Hao-Ching Chan/Miyu Kato 6:1, 5:7, 7:10. 

Po pewnym zwycięstwie w pierwszej rundzie, Weronika Falkowska i Alana Smith awansowały do ćwierćfinału. W nim czekało na nich dużo trudniejsze zadanie. Ich rywalkami były rozstawione z numerem trzecim Hao-Ching Chan i Miyu Kato.

Gem otwarcia mógł dać nadzieję rywalkom, że objęcie prowadzenia to kwestia czasu. Szybko zdobyły w nim break pointa, ale go nie wykorzystały. Chwilę później sytuacja odwróciła się o 180 stopni i to Falkowska i Smith przełamały ich podanie. Łącznie rozstawione z numerem trzecim straciły serwis dwa razy i zdobyły tylko jednego gema. Polka i Amerykanka pewnie serwowały i nie dały szans przeciwniczkom na odrobienie strat.

Drugi set zaczął się świetnie dla polsko-amerykańskiej pary, która już w gemie otwarcia wypracowała sobie solidną przewagę. Coraz bardziej zbliżały się do zwycięstwa, ale w szóstym gemie przeciwniczki wróciły do gry. Spotkanie stało się wyrównane i żadna z par nie chciała stracić podania. Niestety w dwunastym gemie rozstawione z numerem trzecim bez problemu przełamały serwis Polki i Amerykanki i doprowadziły do wyrównania w setach.

Super tie-break nie poszedł po myśli Falkowskiej i Smith. Rywalki szybko zdobyły przewagę, której nie wypuściły z rąk do końca. W końcówce pojawiła się mała nadzieja na odrobienie strat. Ze stanu 4:8 dla rywalek Polka i Amerykanka doprowadziły do wyniku 7:8. Wtedy jednak przeciwniczki wygrały dwa kolejne punkty i wygrały całe spotkanie.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Hao-Ching Chan, Miyu Kato (Tajwan, Japonia, 3) – Weronika Falkowska, Alana Smith (Polska, USA) – 1:6, 7:5, 10:7

Zug. Filip Pieczonka powalczy o finał

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Paweł Rychter

Filip Pieczonka i Joshua Paris zanotowali drugie zwycięstwo z rzędu w turnieju ATP 125 Challenger w Zug. W ćwierćfinale pokonali innego reprezentanta Polski Szymona Walkówa i Hiszpana Sergio Martosa Gornesa 6:4, 6:3.

W meczu ćwierćfinałowym turnieju ATP 125 Challenger w Zug doszło do spotkania dwóch Polaków, jednak nie znajdowali się po tej samej stronie siatki. Najwyżej rozstawieni Filip Pieczonka i Brytyjczyk Joshua Paris podjęli Szymona Walkówa i Hiszpana Sergio Martosa Gornesa.

Początek pierwszego seta rozpoczął się od przełamań z obu stron. Pieczonka i Paris wyszli na prowadzenie już w trzecim gemie i przełamali rywali do zera, ale w następnym gemie stracili podanie. Najwyżej rozstawieni nie dali za wygraną i zdobyli przewagę w siódmym gemie. Tym razem nie stracili prowadzenia już do końca, a Walków i Martos Gornes nie zdołali odrobić straty przełamania.

W drugiej partii rozstawieni z numerem pierwszym byli blisko przełamania już w gemie otwarcia. Ostatecznie udało im się wyjść na prowadzenie w piątym gemie. Walków i Martos Gornes nie potrafili odpowiedzieć tym samym. W ostatnim gemie spotkania po raz drugi stracili serwis. Po ponad godzinie i 25 minutach gry Pieczonka i Paris awansowali do półfinału.

W meczu o finał polsko-brytyjska para podejmie zwycięzców spotkania Andrew Paulson/David Poljak – Dylan Dietrich/Marc-Andrea Huesler.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Filip Pieczonka, Joshua Paris (Polska, Wielka Brytania, 1) – Sergio Martos Gornes, Szymon Walków (Hiszpania, Polska) – 6:4, 6:3

Mecz wygrywa się między punktami: Sekrety tenisowej koncentracji

/ Materiał sponsorowany , źródło: Materiał sponsorowany, foto: Materiał sponsora/Własne

Dlaczego najważniejsze sekundy w tenisie zaczynają się po wymianie

 

Psychologia tenisa nie kończy się wraz z ostatnim uderzeniem wymiany. Serwis, szybkość piłki i przygotowanie fizyczne są ważne, lecz wynik często kształtują krótkie chwile pomiędzy punktami. Wtedy zawodnik uspokaja oddech, porządkuje emocje i wybiera plan na kolejną akcję. Te sekundy potrafią zmienić kierunek całego gema.

Dla polskich kibiców widać to podczas meczów reprezentantów kraju, turniejów rozgrywanych w Polsce oraz największych imprez międzynarodowych. Kamera pokazuje wtedy coś więcej niż rezultat. Pokazuje, jak zawodnik odzyskuje kontrolę po błędzie i przygotowuje się do następnej wymiany. Właśnie tam zaczyna się kolejny punkt.

 

Co tenisista robi w kilkanaście sekund między punktami

 

Rytuały tenisistów wypełniają czas, który z trybun może wyglądać jak zwykła pauza. W praktyce zawodnik reguluje oddech, rozluźnia napięte mięśnie, ocenia ustawienie rywala i porządkuje plan taktyczny. Powtarzalne gesty nie muszą wynikać z przesądów. Często tworzą stały punkt odniesienia po trudnej wymianie, podwójnym błędzie albo straconej przewadze.

 

Oddech, ręcznik i powrót do stałego rytmu

 

Koncentracja w tenisie opiera się na prostych czynnościach wykonywanych w tej samej kolejności. Zawodnik może poprawić naciąg rakiety, sięgnąć po ręcznik lub wrócić do ustalonego miejsca za linią końcową. Cel jest jeden: zamknąć poprzednią akcję i rozpocząć następną bez zbędnego napięcia. Stała sekwencja ogranicza przypadkowe reakcje. Najczęściej pomaga:

 

– uspokojenie oddechu,

– rozluźnienie ramion,

– kontrola pozycji na korcie,

– wybór kierunku serwisu lub returnu.

 

Jak najlepsi zawodnicy reagują po błędzie

 

Odporność psychiczna tenisisty nie polega na ignorowaniu pomyłki. Trzeba ją szybko nazwać, lecz nie wolno jej rozpamiętywać przez kolejne punkty. Dobra analiza oddziela błąd techniczny od złej decyzji lub presji narzuconej przez przeciwnika. Liczy się trafna diagnoza, nie surowa ocena. Schemat jest krótki:

 

1. Rozpoznać przyczynę błędu.

2. Wybrać jedną korektę.

3. Skupić się na kolejnym punkcie.

 

Jedna poprawka wystarczy. Próba naprawienia wszystkiego naraz zwykle odbiera uwagę aktualnej sytuacji meczowej. Najlepsi wracają do zadania natychmiast.

 

Cyfrowa przerwa od napięcia podczas długiego wieczoru sportowego

 

Długi mecz tenisowy potrafi utrzymywać uwagę przez kilka godzin, dlatego część odbiorców po transmisji wybiera krótką formę rozrywki cyfrowej. Jednym z wyszukiwanych określeń jest Vavada casino. Dostęp mobilny pozwala szybko sprawdzić układ strony bez rozbudowanej konfiguracji. Fraza Vavada casino logowanie dotyczy najczęściej odnalezienia panelu konta. Przed wpisaniem danych należy dokładnie zweryfikować otwarty adres. Taka przerwa powinna mieć wcześniej ustalony limit czasu.

Zapytanie Vavada casino kod promocyjny wskazuje na zainteresowanie aktualnymi warunkami ofert. Sama nazwa wyszukiwania nie potwierdza jednak dostępności konkretnej promocji. Użytkownicy szukający polskojęzycznych informacji mogą wpisywać Vavada casino PL. Czytelny interfejs jest szczególnie ważny na ekranie telefonu. Fraza Vavada casino bonus bez depozytu również wymaga sprawdzenia bezpośrednio w aktualnych zasadach platformy. Nie należy zakładać, że wynik wyszukiwania opisuje obowiązującą ofertę.

Proces tworzenia konta może być wyszukiwany jako Vavada casino rejestracja. Formularz powinien jasno oddzielać dane obowiązkowe od opcjonalnych ustawień. Polska forma nazwy pojawia się również jako Vavada kasyno. Po zakończeniu transmisji łatwo stracić kontrolę nad czasem spędzonym przed ekranem. Szersze zapytanie Vavada kasyno online odnosi się do dostępu przez przeglądarkę lub urządzenie mobilne. Dane logowania powinny pozostać prywatne. Przed rozpoczęciem krótkiej aktywności warto sprawdzić kilka podstawowych elementów:

 

Element Co należy sprawdzić
Adres strony Czy domena została wpisana poprawnie
Dostęp mobilny Czy układ działa na mniejszym ekranie
Panel konta Czy ustawienia są łatwe do odnalezienia
Bezpieczeństwo Czy połączenie jest zabezpieczone
Czas przerwy Czy ustalono moment zakończenia sesji

 

W wynikach wyszukiwania może pojawić się także kasyno Vavada. Otwieranie wielu podobnych kart utrudnia sprawdzenie właściwego adresu. Fraza Vavada kasyno logowanie dotyczy dostępu do istniejącego konta. Po zakończeniu przerwy najlepiej zamknąć stronę, odłożyć telefon i wrócić do zaplanowanej części sportowego wieczoru.

 

Dlaczego tempo meczu zmienia sposób podejmowania decyzji

 

Tempo meczu tenisowego nie jest przypadkowe. Zawodnik może szybko rozpoczynać kolejne punkty, gdy chce podtrzymać przewagę, albo zwolnić po trudnym gemie, aby odzyskać porządek. Na rytm wpływają długie wymiany, zmiany stron, reakcje publiczności i aktualny wynik. Każdy z tych elementów może przyspieszyć decyzję lub skłonić do dłuższego przygotowania. Rytm staje się więc częścią planu.

 

Kiedy warto przyspieszyć grę

 

Taktyka tenisowa zakłada czasem utrzymanie wysokiego rytmu, zanim przeciwnik odbuduje koncentrację. Szybsze przygotowanie ma sens, gdy zawodnik czuje kontrolę i dobrze odczytuje pierwsze uderzenia rywala.

Przykłady:

 

– po serii wygranych punktów,

– gdy przeciwnik wygląda na zmęczonego,

– po skutecznym schemacie serwisowym.

 

Pośpiech nie może jednak pogarszać jakości decyzji. Tempo ma wspierać plan, a nie go zastępować.

 

Kiedy spowolnienie pomaga odzyskać kontrolę

 

Kontrola emocji w sporcie staje się szczególnie ważna po podwójnym błędzie, przegranej długiej wymianie lub kilku nietrafionych decyzjach. Spokojniejsze przygotowanie pozwala obniżyć napięcie i wrócić do jednej konkretnej intencji. Zawodnik może zmienić pozycję przy returnie, wybrać bezpieczniejszy kierunek albo skupić się wyłącznie na pierwszym kroku. To nie jest ucieczka od gry. To świadome odzyskanie rytmu oraz czasu na rozsądną korektę.

 

Jak trenować koncentrację poza oficjalnym meczem

 

Trening mentalny tenisisty można rozwijać podczas zwykłych zajęć klubowych, amatorskich sparingów i lokalnych turniejów. Presja pojawia się także poza zawodowym kortem. Dlatego krótki schemat między punktami powinien być ćwiczony po udanej akcji i po błędzie. Musi działać niezależnie od wyniku.

Ustalić stały rytuał po każdym punkcie.

 

1. Wykonać jeden spokojny oddech.

2. Nazwać konkretny cel kolejnej akcji.

3. Nie oceniać całego meczu po jednym błędzie.

4. Przećwiczyć rytuał podczas punktów treningowych.

 

Trener może dodatkowo wprowadzać serie rozgrywane od stanu równowagi albo krótkie tie-breaki z konkretnym zadaniem taktycznym. Takie ćwiczenia tworzą presję bez konieczności czekania na oficjalny turniej.

Regularność buduje automatyzm. Gdy wynik staje się napięty, zawodnik nie musi wymyślać reakcji od nowa. Wraca do znanej sekwencji, porządkuje uwagę i podejmuje decyzję dotyczącą tylko następnego punktu. To praktyczna przewaga.