Tampere. Ulubieniec gospodarzy zdeklasował Kaśnikowskiego

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

Maks Kaśnikowski wystąpił dziś w półfinale turnieju w Tampere. Polak nie dał rady wyżej notowanemu przeciwnikowi.

Zawody w Finlandii należą do kategorii challenger 75 i rozgrywane są na kortach ceglanych. W drodze do najlepszej czwórki Maks stracił w nich łącznie jednego seta. W sobotę czekał na niego jednak bardzo trudny rywal.

Był nim Otto Virtanen. Reprezentant gospodarzy zajmuje w rankingu 125. miejsce a w ojczyźnie został rozstawiony z numerem drugim. Polscy kibice mogą go kojarzyć z tegorocznego turnieju w 's-Hertogenbosch, gdzie pokonał go Kamil Majchrzak.

Pierwszy set dość szybko „uciekł” Maksowi. Polak stracił swoje podanie dwukrotnie i nie był groźny przy serwisie Virtanena, więc przegrał partię wyraźnie – 2:6.

Drugi set także rozpoczął się źle dla Kaśnikowskiego. 23-latek został przełamany już w gemie otwarcia a potem przegrał długiego gema przy podaniu rywala. Udało mu się jednak po raz pierwszy lepiej zagrać na returnie, co dawało nadzieję na odrobienie strat. Niestety Maks nie pomógł sobie podaniem i chwilę potem przewaga Fina zwiększyła się do wyniku 0:4 z punktu widzenia Polaka.

Taki rezultat był trudny do zniwelowania, szczególnie przy dobrej dyspozycji Otto. Zawodnik gospodarzy zwyciężył bardzo pewnie 6:2 i wciąż może ucieszyć miejscową publiczność tytułem.


Wyniki

 

Tampere (półfinał):

O. Virtanen (Finlandia, 2) – M. Kaśnikowski 6:2 6:2

Kitzbuhel. Bublik zdetronizowany! Quentin Halys z pierwszym tytułem w karierze

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

Quentin Halys został mistrzem tegorocznej edycji turnieju ATP 250 w Kitzbuhel. Francuz w meczu finałowym pokonał broniącego tytułu i rozstawionego z numerem pierwszym Aleksandra Bublika 6:4, 7:6(6). To pierwszy triumf tego zawodnika w zmaganiach ATP Tour.

Obaj tenisiści spotkali się ze sobą w drugiej imprezie z rzędu. Przed ośmioma dniami Halys sprawił niespodziankę pokonując Bublika w drugiej rundzie w Gstaad, czym pozbawił go szans na obronę tytułu na szwajcarskich kortach. Kazach dostał więc szybką okazję do rewanżu, która jednocześnie przyniosłaby mu powtórzenie ubiegłorocznego sukcesu. Stawką dla Francuza był z kolei debiutancki tytuł na głównym szczeblu rozgrywek ATP.

Pojedynek w imponujący sposób rozpoczął Halys, posyłając cztery asy serwisowe w gemie otwarcia. Niedługo później, jako pierwszy z finalistów, doczekał się break-pointów. W czwartym gemie miał dwie takie okazje, lecz Bublik zdołał oddalić zagrożenie. W następnych minutach Francuz pozostawał graczem szybciej wygrywającym swoje podania, a przy stanie 5:4 ponownie zaczął stwarzać rywalowi duże problemy returnując.

Kazach obronił pierwszą piłkę setową, ale po chwili znakomity forhend dał reprezentantowi „Trójkolorowych” kolejnego setbola. Z tej opresji obrońca tytułu już nie wyszedł i przegrał swoją pierwszą partię w całym turnieju. Warty podkreślenia jest również fakt, iż Halys stracił w niej zaledwie trzy punkty we własnych gemach serwisowych.

Druga odsłona okazała się być bardziej wyrównana. W dalszym ciągu to jednak Francuz sprawiał wrażenie lepiej dysponowanego gracza. Tracił mniej punktów przy swoim podaniu, dobrze radził sobie w wymianach z głębi kortu i posyłał skuteczniejsze skróty, będące zazwyczaj domeną Bublika. W tym secie także tylko Halys wypracowywał break-pointy, ale zarówno w czwartym, jak i ósmym gemie ich nie wykorzystał.

Panowie dotarli więc do tie-breaka, którego francuski tenisista rozpoczął od podwójnego błędu serwisowego. Kazach szybko jednak roztrwonił zaliczkę i przez dłuższą chwilę punkty zdobywali jedynie podający. Francuz obronił piłkę setową, by za moment wywalczyć meczbola. Bublik zagrał wówczas nieudanego drop shota, który zakończył cały mecz po 93 minutach rywalizacji.

W efekcie, rozgrywający swój drugi finał Halys, zdobył premierowe trofeum w karierze po pięciu meczach wygranych bez straty seta. Został też pierwszym Francuzem, który sięgnął po zwycięstwo na kortach w Kitzbuhel. Bublik zaś, w swoim 17. finałowym występie, poniósł ósmą porażkę.


Wyniki

Finał gry pojedynczej:

Quentin Halys (Francja) – Aleksander Bublik (Kazachstan, 1) 6:4, 7:6(6)

Hamburg. Mayar Sheriff ponownie lepsza od Pauli Badosy

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Anna Bondar i Tamara Korpatsch to jedyne rozstawione tenisistki, które powalczą o miejsca w półfinałach imprezy WTA 250 w Hamburgu. Węgierka jest o jeden wygrany mecz od powtórzenia zeszłorocznego wyniku uzyskanego podczas imprezy za naszą zachodnią granicą.

Po turniejach imprezach WTA 250 na kortach twardych w Atenach oraz mączce w Jassach tenisistki rywalizują w kolejnych dwóch turniejach tej samej rangi. Tym razem zawodniczki goszczą Hamburg i Praga. O ile w tej drugiej imprezie rządzą rozstawione w turniejowej drabince gospodynie, za naszą zachodnią granicą rozkład sił między tenisistkami wyżej klasyfikowanymi i niżej notowanymi są wyrównane.

Powtórkę rumuńskiego finału mieliśmy w jednym ze spotkań ćwierćfinałowych w Hamburgu. O jedno z miejsc w 1/2 finału MSC Hamburg Ladies Open. Przed kilkoma dniami mecz o tytuł UniCredit Iasi Open Mayar Sheriff prowadziła 6:4, 4:0, gdy z dalszej rywalizacji zrezygnowała Paula Badosa. Tym razem panie rywalizowały na pełnym dystansie.

W pierwszej odsłonie Egipcjanka prowadziła już 4:1, aby pozwolić Hiszpance na odrobienie strat. Ostatecznie losy tej części meczu rozstrzygnął tie-break. W tym Sheriff prowadziła 6-1, aby wygrać tego gema, a tym samym całego seta. W drugiej partii Paula Badosa miała piłkę setową przy swoim podaniu w dziesiątym gemie. Do rozstrzygnięcia ponownie potrzebny był gem trzynasty. W nim od stanu 3-2 akcje wygrywała już tylko zawodniczka z południa Europy. W trzecim secie tenisistka z Afryki prowadziła 4-1, aby przegrać kolejne trzy gemy. Końcówka jednak ponownie należała do mistrzyni imprezy w Jassach i to ona wygrała ósmy pojedynek z rzędu.

Rywalką Mayar Sheriff w meczu o finał będzie ostatnia reprezentantka gospodarzy w turniejowej drabince – Tamara Korpatsch. Rozstawiona z numerem piątym Niemka w meczu 1/4 finału w trzech setach uporała się z turniejową „dwójką” – Anheliną Kalininą.

O jedno zwycięstwo od trzeciego finału z rzędu na kortach w Hamburgu Anna Bondar. Mistrzyni z 2024 roku i zeszłoroczna finalistka w pojedynku 1/4 finału pokonała  Alinę Charajevą. Półfinałową rywalką Węgierki będzie Alina Avanesjan. Reprezentantka Armenii w ogóle nie musiała wychodzić na kort, aby powalczyć o awans do półfinału. Z rywalizacji bez gry zrezygnowała narzekająca na kontuzję mięśni brzucha, najwyżej rozstawiona w turnieju Oleksandra Olinikova.


Wyniki

Ćwierćfinał:

Elina Avanesjan (Armenia) – Oleksandra Olinikova (Ukraina, 1) walkower

Tamara Korpatsch (Niemcy, 5) – Anhelina Kalinina (Ukraina, 2) 6:3, 1:6, 6:1

Anna Bondar (Węgry, 4) – Alina Charajeva 6:1, 7:6(3)

Mayar Sheriff (Egipt) – Paula Badosa (Hiszpania) 7:6(4), 6:7(2), 6:4

Tennis Europe U12. Polscy chłopcy pokonali Niemców i Portugalczyków

/ Łukasz Duraj , źródło: PZT., foto:

Młodzi polscy tenisiści znów dali o sobie znać w turniejach do lat 12. Dobre wyniki osiągnęli zarówno chłopcy jak i dziewczęta.

Jak informuje Polski Związek Tenisowy z kompletem zwycięstw do trzeciej kolejki grupowej przystępują biało-czerwoni. W niemieckim Fuerth skrzaty najpierw wygrały 2:1 z Niemcami, a wczoraj dołożyły wygraną nad Portugalią. Na zakończenie fazy grupowej ich rywalami będą Serbowie.

W reprezentacji występują:
Wiktor Mroczek (Krzycka Park)
Leon Szostecki (Krakowski Klub Tenisowy Olsza)
Feliks Turaj (KS „Górnik” Bytom)
Na miejscu zawodnicy mogą liczyć na wsparcie kadry szkoleniowej:
– Bartłomieja Kuchty – trenera kadry narodowej U12 chłopców
– Krzysztofa Gareckiego – trenera przygotowania motorycznego

W Rakovniku wraz z trenerką kadry narodowej U12 dziewcząt, Agnieszką Babicką, są:
Aleksandra Adamowicz (Beskidzki Klub Tenisowy Advantage Bielsko-Biała)
Sofia Antosikowa (KKT OLSZA)
Natalia Drwięga (Miejski Klub Tenisowy w Łodzi)

Po porażce z Czeszkami, wczoraj Polki wygrały 2:1 z Luksemburgiem. O drugie miejsce w grupie nasze tenisistki powalczą dzisiaj z Bułgarkami.

ATP. Bublik bliski obrony tytułu, przerwana seria Rublowa

/ Artur Kobryn , źródło: oprac. własne, atptour.com, foto: East News

W trwających „ostatkach” sezonu gry na kortach ziemnych poznaliśmy finalistów imprezy w Kitzbuhel oraz czterech najlepszych zawodników w turnieju w Estoril. Na austriackich kortach nadzieje na dublet zachował Aleksander Bublik, zaś w Portugalii porażkę poniósł m.in. Andriej Rublow.

Okazja do rewanżu

Po nieudanym podejściu do obrony tytułu w Gstaad, Aleksander Bublik znacznie lepiej poczyna sobie w Kitzbuhel, gdzie jest już tylko o jedną wygraną od powtórzenia ubiegłorocznego sukcesu. Kazach w półfinale mierzył się z Tomasem Martinem Etcheverrym i tak jak w poprzednich rozgrywanych w tym tygodniu spotkaniach zwyciężył bez straty seta. Najwyżej rozstawiony gracz całej imprezy w obydwu partiach po jedynym razie przełamywał Argentyńczyka, samemu skutecznie broniąc swoich podań.

W finale Bublik będzie mógł zrewanżować się Quentinowi Halysowi za ubiegłotygodniową porażkę w Gstaad. Francuz rywalizował w piątek z Yannickiem Hanfmannem i także poradził sobie z rywalem w dwóch odsłonach. Na uwagę zasłużył przebieg drugiej z nich, w której Halys prowadził już 5:3 i 40:0, ale miał kłopoty ze zwieńczeniem pojedynku. Nie wykorzystał wówczas trzech piłek meczowych i został przełamany, a w kolejnym gemie zmarnował pięć kolejnych szans. Te niepowodzenia nie wpłynęły jednak negatywnie na jego dalszą postawę i po zwycięskim tie-breaku awansował do drugiego w karierze meczu o tytuł w zawodach ATP.

Zatrzymana „jedynka”

Francuscy tenisiści bardzo dobrze radzą sobie także w Estoril. Tam również pewna jest już obecność w finale reprezentanta „Trójkolorowych”. Jeden z nich – Luca van Assche – był autorem największej niespodzianki dnia. 22-latek wyeliminował oznaczonego numerem pierwszym Andrieja Rublowa, który po triumfie kilka dni temu w Bastad, był niepokonany od pięciu spotkań. Pierwsza partia nie zwiastowała jeszcze kłopotów Rosjanina, ale Francuz odwrócił losy potyczki i osiągnął debiutancki półfinał w rozgrywkach ATP Tour. W nim zmierzy się z swoim starszym rodakiem, Hugo Gastonem. 25-latek z Tuluzy wygrał z kolei z w dwóch setach z najbardziej zaskakującym uczestnikiem ćwierćfinałów, notowanym na 427. pozycji w światowym rankingu Portugalczykiem, Tiago Torresem.

Późnym wieczorem gospodarze pożegnali też ostatniego ze swoich reprezentantów, Jaime Farię. Co gorsza dla nich, odbyło się to po tym jak 22-latek z Lizbony roztrwonił przewagę 6:2, 5:2 w potyczce w Luciano Darderim. Włoch odrabiając straty nabierał pewności siebie, solidności i z czasem przejął kontrolę nad sytuacją na korcie. Ponadto, zaczął górować nad przeciwnikiem dyspozycją fizyczną i po serii pięciu wygranych gemów z rzędu w drugim secie, w decydującej partii zwyciężył już wyraźnie do dwóch. O miejsce w niedzielnym finale przyjdzie mu zagrać z Alexandrem Blockxem. Belg również ma za sobą ponad dwugodzinne starcie, w którym okazał swoją wyższość nad Romanem Andresem Burruchagą.


Wyniki

Kitzbuhel – półfinały gry pojedynczej

Aleksander Bublik (Kazachstan, 1) – Tomas Martin Etcheverry (Argentyna, 4) 6:3, 6:4

Quentin Halys (Francja) – Yannick Hanfmann (Niemcy) 6:4, 7:6(2)

Estoril – ćwierćfinały gry pojedynczej:

Luca van Assche (Francja) – Andriej Rublow (1) 3:6, 6:3, 6:4

Luciano Darderi (Włochy, 2) – Jaime Faria (Portugalia) 2:6, 7:5, 6:2

Alexander Blockx (Belgia, 4) – Roman Andres Burruchaga (Argentyna) 6:4, 5:7, 6:4

Hugo Gaston (Francja) – Tiago Torres (Portugalia, WC) 6:3, 6:4