Tampere. Ulubieniec gospodarzy zdeklasował Kaśnikowskiego
Maks Kaśnikowski wystąpił dziś w półfinale turnieju w Tampere. Polak nie dał rady wyżej notowanemu przeciwnikowi.
Zawody w Finlandii należą do kategorii challenger 75 i rozgrywane są na kortach ceglanych. W drodze do najlepszej czwórki Maks stracił w nich łącznie jednego seta. W sobotę czekał na niego jednak bardzo trudny rywal.
Był nim Otto Virtanen. Reprezentant gospodarzy zajmuje w rankingu 125. miejsce a w ojczyźnie został rozstawiony z numerem drugim. Polscy kibice mogą go kojarzyć z tegorocznego turnieju w 's-Hertogenbosch, gdzie pokonał go Kamil Majchrzak.
Pierwszy set dość szybko „uciekł” Maksowi. Polak stracił swoje podanie dwukrotnie i nie był groźny przy serwisie Virtanena, więc przegrał partię wyraźnie – 2:6.
Drugi set także rozpoczął się źle dla Kaśnikowskiego. 23-latek został przełamany już w gemie otwarcia a potem przegrał długiego gema przy podaniu rywala. Udało mu się jednak po raz pierwszy lepiej zagrać na returnie, co dawało nadzieję na odrobienie strat. Niestety Maks nie pomógł sobie podaniem i chwilę potem przewaga Fina zwiększyła się do wyniku 0:4 z punktu widzenia Polaka.
Taki rezultat był trudny do zniwelowania, szczególnie przy dobrej dyspozycji Otto. Zawodnik gospodarzy zwyciężył bardzo pewnie 6:2 i wciąż może ucieszyć miejscową publiczność tytułem.
Wyniki
Tampere (półfinał):
O. Virtanen (Finlandia, 2) – M. Kaśnikowski 6:2 6:2



