ITF Bielsko-Biała. Gniewkowska w ćwierćfinale, porażki innych Polek

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Marek Golba - ITF W15 Kraków

Za nami kolejny dzień zmagań w turnieju ITF W15 w Bielsku-Białej. Polki rywalizowały w trzech meczach drugiej rundy. Ze zwycięstwa cieszyła się jedynie Oriana Gniewkowska. Wygrała także swój mecz deblowy.

Oriana Gniewkowska pewnie wyeliminowała rozstawioną z numerem ósmym Chiarę Fornasieri. Pierwszego seta Polka wygrała 6:3, a w drugim nie oddała rywalce nawet gema. W ćwierćfinale Gniewkowska mogła trafić na Marcelinę Podlińską. Niestety, nasza reprezentantka rozstawiona z trójką przegrała 3:6, 3:6 z Klarą Kajabową. Kwalifikantka z Czech wcześniej zwyciężyła z Barbarą Straszewską.

W ćwierćfinale nie zagra również Daria Górska. Polka po wyrównanym meczu przegrała z Sophią Ksandinową. W pierwszym secie lepsza 7:5 okazała się Górska. W równie zaciętej drugiej partii takim samym wynikiem triumfowała Niemka. Na jej konto powędrował także decydujący set, w którym zwyciężyła 6:4.

W grze podwójnej Oriana Gniewkowska odniosła swoje drugie zwycięstwo tego dnia, a Marcelina Podlińska poprawił nastrój po porażce singlowej. Dodatkowo, po drugiej stronie siatki była Klara Kajabowa, z którą przegrała trochę wcześniej. Polki wygrały z Czeszką oraz Annemarie Lazar – 6:3 i 6:0. Do półfinału awansowała także Daria Górska, która razem z Emmą Slawikową pokonały Wanesę Sulcową i Simonę Wirglerową.


Wyniki

ITF W15 w Bielsku-Białej – druga runda:

Oriana Gniewkowska (Polska) – Chiara Fornasieri (Włochy, 8) 6:3, 6:0
Sophia Ksandinow (Niemcy) – Daria Górska (Polska) 5:7, 7:5, 6:4
Klara Kajabowa (Czechy, Q) – Marcelina Podlińska (Polska) 6:3, 6:3

ITF W15 w Bielsku-Białej – 1/4 finału gry podwójnej:

Oriana Gniewkowska/Marcelina Podlińska (Polska/Polska, 3) – Klara Kajabowa/Annemarie Lazar (Czechy/Niemcy) 6:3, 6:0
Daria Górska/Emma Slawikowa (Polska/Czechy, 4) – Wanesa Sulcowa/Simona Wirglerowa (Czechy/Czechy) 6:3, 6:2

San Marino. Cenne zwycięstwo polskiego duetu

/ Kamil Karczmarek , źródło: , foto: Paweł Rychter

Piotr Matuszewski i Filip Pieczonka awansowali do półfinału Challengera w San Marino. W meczu 1/4 finału wygrali 6:4, 6:4 z rozstawionymi z numerem drugim Lukiem Johnsonem i Bartem Stevensem.

W meczu ćwierćfinałowym Matuszewski i Pieczonka stali przed trudnym zadaniem. Ich rywalami byli świetni debliści – Luke Johnson i Bart Stevens, którzy byli rozstawieni z numerem drugim. Brytyjczyk znany jest polskim kibicom z gry w duecie z Janem Zielińskim. Już w pierwszym gemie Polacy prowadzili 40:0 przy odbiorze, ale rywale wrócili z dalekiej podróży w tej części. Jednak przy kolejnej okazji Matuszewski/Pieczonka zdobyli przełamanie na 2:1. Przewagę podtrzymali po wygraniu gema z decydującym punktem. Później nie mieli już kłopotów przy własnym podaniu i wygrali 6:4.

W drugiej odsłonie Piotr Matuszewski i Filip Pieczonka ponownie triumfowali 6:4. Po godzinie gry awansowali już do półfinału turnieju. Tym razem Polacy wywalczyli przełamanie już w pierwszym gemie. Później w jednym z gemów przy własnym serwisie obronili dwa breakpointy. W półfinale polski duet zmierzy się z Serbem Stefanem Latinowiciem i Chorwatem Milim Poljicakiem.


Wyniki

ATP Challenger w San Marino – 1/4 finału:

Piotr Matuszewski/Filip Pieczonka (Polska/Polska) – Luke Johnson/Bart Stevens (Wielka Brytania/Holandia, 2) 6:4, 6:4

Bonn. Dwusetowa porażka Szymona Kielana w ćwierćfinale debla

/ Hanna Pałuska , źródło: własne, foto: Artur Rolak

Doświadczeni reprezentanci Indii Vijay-Sundar Prashanth i Ramkumar Ramanathan okazali się lepsi od Szymona Kielana i Arjuna Kadhe w turnieju ATP 75 Challenger w Bonn. W meczu ćwierćfinałowym Polak i Hindus przegrali 3:6, 4:6. 

Szymon Kielan i Arjun Kadhe dobrze weszli w turniej rangi ATP Challenger w Niemczech. W meczu otwarcia pewnie pokonali reprezentantów gospodarzy. Na rozstawionych z numerem czwartym czekało trudne zadanie w kolejnej rundzie. Zmierzyli się bowiem z doświadczonymi zawodnikami, czyli z Vijayem-Sundarem Prashanthem i Ramkumarem Ramanathanem.

Pierwszy set nie poszedł po myśli Kielana i Kadhe. Stracili podanie w czwartym gemie i nie zdołali wrócić do gry w tej partii. Rywale mieli dużo szans na podwyższenie prowadzenia, ale ostatecznie skończyło się tylko na jednym przełamaniu. Wykorzystali czwartą piłkę setową i w dobrym stylu wygrali pierwszego seta.

Druga partia miała podobny przebieg. W niej przeciwnicy również potrzebowali tylko jednego przełamania, aby wygrać całego seta i w rezultacie spotkanie. Do stanu 4:4 obie pary pewnie wygrywały swoje gemy serwisowe. Wszystko zmieniło się w dziewiątym gemie, gdy reprezentanci Indii przełamali podanie Kielana i Kadhe do zera. Następnie nie mieli problemów z serwowaniem na zwycięstwo w całym meczu i po blisko godzinie i 10 minutach gry zameldowali się w 1/2 finału. Kielan i Kadhe zeszli z kortu pokonani.


Wyniki

Ćwierćfinał gry podwójnej:

Vijay-Sundar Prashanth, Ramkumar Ramanathan (Indie, Indie) – Arjun Kadhe, Szymon Kielan (Indie, Polska, 4) – 6:3, 6:4

Były trener Igi Świątek w sztabie rywalki reprezentantki Polski?

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Już w pierwszy weekend sierpnia na kortach twardych w Toronto rozpocznie się kolejna edycja turnieju rangi WTA 1000. W gronie uczestniczek rywalizacji jest między innymi Jelena Ostapenko. Łotyszka w mediach społecznościowych opublikowała nagranie na którym widać jak podczas treningów towarzyszy jej Piotr Sierzputowski.

Już tylko godziny dzielą nas od rozpoczęcia rywalizacji w Kanadzie, gdzie wśród uczestniczek znajdą się między innymi Iga Świątek oraz Jelena Ostapenko. O tym na jakim etapie w Toronto mogą spotkać się obie panie dowiemy się w piątek 31 lipca, gdy zostanie rozlosowania turniejowa drabinka.

Do występu tenisistka z Rygi przygotowuje się nie tylko pod okiem swego etatowego trenera, którym jest Krisjanis Stabins. Na nagraniu, które mistrzyni Roland Garros 2017 opublikowała w mediach społecznościowych znajduje się również Piotr Sieprzutowski, były szkoleniowiec najlepszej polskiej tenisistki.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Jelena Ostapenko (@jelena.ostapenko)

Jednak na nagraniu nie widać jaką rolę w sztabie jednej z najgroźniejszych rywalek Igi Światek pełni były szkoleniowiec Polki. Początek rywalizacji podczas turnieju WTA 1000 w Toronto, gdzie w grze zobaczymy zarówno byłą liderkę rankingu jak i Łotyszkę już w niedzielę 2 sierpnia.

Waszyngton. Turniejowa jedynka na drodze Magdaleny Fręch

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Magdalena Fręch to jedyna Polka, która pozostała w rywalizacji podczas tegorocznej edycji Mubadala DC Open. Łodziankę, która przed rokiem dotarła do 1/4 finału imprezy w stolicy Stanów Zjednoczonych czeka trudne zadanie, aby obronić punkty zdobyte w 2025 roku w Waszyngtonie.

Po gość gładkiej przegranej Magdy Linette w meczu pierwszej rundy Mubadala DC Open 2026, również Magdalena Fręch od początku spotkania z Ann Li grała tak jakby miała niedługo dołączyć do Poznanianki. Jednak opady deszczu, które przerwały pojedynek Polki z Amerykanką, odmieniły losy tego spotkania. Tym samym to trzecia rakieta naszego kraju powalczy o miejsce w ćwierćfinale, a jej rywalką będzie Jessica Pegula.

Trzecia rakieta świata to najwyżej rozstawiona zawodniczka tegorocznej edycji turnieju WTA 500 w Waszyngtonie. Tym samym mecz przeciwko Magdalenie Fręch będzie jej pierwszym podczas tegorocznych zmagań. Jak podali organizatorzy spotkanie naszej zawodniczki z najwyżej obecnie klasyfikowaną Amerykanką zostanie rozegrane na korcie centralnym (Stadium). Będzie to trzecie spotkanie w czwartek 30 lipca na tym obiekcie. Panie do gry przystąpią nie przed godziną 21:00 polskiego czasu. Wcześniej na tym samym korcie od godziny 17:00 zostaną rozegrane pojedynki Brendona Nakashimy z Jakubem Mensikiem, a także Alexa de Minaura z Cruzem Hewittem.

Spotkanie drugiej rundy Mubudala DC Open między Jessicą Pegulą i Magdaleną Fręch będzie czwartym pojedynkiem obu pań. Dotychczasowy bilans jest korzystny dla Amerykanki, która nie przegrała jeszcze z Polką ani razu, a nawet nie straciła seta.

Waszyngton. Eala lepsza od Fernandez , Naomi Osaka z awansem do ćwierćfinału

/ Jakub Karbownik , źródło: własne/www.wtatour.com, foto: Eastnews

Elisabetta Cocciaretto i Naomi Osaka tworzą pierwszą parę ćwierćfinałową tegorocznej edycji turnieju WTA 500 w Waszyngtonie. W gronie tenisistek, które zagrają o 1/2 finału są już również Ludmila Samsonova i Alexandra Eala.

Trzeciego dnia rywalizacji w Mubadala DC Open 2026 do gry przystąpiły już pierwsze wysoko rozstawione tenisistki, które zmagania rozpoczynają od drugiej rundy. Udany początek rywalizacji ma za sobą Naomi Osaka. Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego w turniejowej drabince została rozstawiona z numerem trzecim, a jej rywalką w pojedynku o 1/4 finału była Ashlyn Krueger.

Jednak panie nie rozegrały całego spotkania. Reprezentantka gospodarzy po porażce w pierwszym secie, w drugiej partii przegrywała już 1:3, gdy postanowiła poddać spotkanie. Powodem były kłopoty z nogą, uniemożliwiające jej poruszanie się. Tym samym Japonka w swym trzecim występie w stolicy Stanów Zjednoczonych pierwszy raz awansowała do ćwierćfinału, gdzie zmierzy się z Elisabettą Cocciaretto. Włoszka w trzech setach uporała się z rozstawioną z numerem ósmym Emmą Navarro.

Największą niespodzianką trzeciego dnia zmagań jest porażka Leylah Fernandez. Broniąca tytułu Kanadyjka w pierwszej odsłonie zupełnie oddała pole walki Alexandrze Eali, ale w drugiej partii prowadziła już 5:1. Filipinka zdołała odrobić straty i w tie-breaku rozstrzygnąć losy awansu do kolejnej rundy na swoją stronę.


Wyniki

Druga runda:

Naomi Osaka (Japonia, 3) – Ashlyn Krueger (USA) 6:3, 3:1 i krecz

Alexandra Eala (Filipiny) – Leylah Fernandez (Kanada, 7) 6:2, 7:6(1)

Elisabetta Cocciaretto (Włochy) – Emma Navarro (USA, 8) 6:3, 4:6, 6:3

Ludmila Samsonova – Xinyu Wang (Chiny) 6:2, 6:2

Waszyngton. De Minaur pokonał Tsitsipasa, koniec turnieju dla Nishikoriego

/ Łukasz Duraj , źródło: https://www.atptour.com/, własne, foto: East News

W Waszyngtonie panowie walczą w turnieju rangi ATP 500. Poznaliśmy pierwszych ćwierćfinalistów.

Dzień na kortach twardych w USA rozpoczął się od nadrabiania deszczowych zaległości. Rozstawiony z numerem jeden Alex de Minaur stanął na przeciwko Stefanosa Tsitsipasa. Grek jest obecnie poza pierwszą pięćdziesiątką rankingu, ale ostanio był w niezłej dyspozycji i wygrał zawody w Gstaad. Co ciekawe panowie grali ze sobą aż trzynaście razy a Australijczyk tylko raz chodził z kortu jako zwycięzca.

Pierwszy set był pełen zwrotów akcji. Początek należał do Tsitsipasa, który objął prowadzenie 4:2. De Minaur nie poddawał się jednak i natychmiast odrobił straty. Australijczyk nie poprzestał na wyrównaniu na po cztery. Turniejowy numer jeden wywalczył jeszcze jednego „brejka” i prawo serwisu, zamykającego partię. Alex rozegrał trudnego gema, ale dopiął swego i wygrał z rezultatem 6:4.

Drugiego seta ponownie mocniej zaczął Tsitsipas. Tenisista z Aten objął wysokie prowadzenie 4:1, ale miał na koncie jedno przełamanie a walka nadal była wyrównana. Stefanos nie dał się jednak zaskoczyć i – z wynikiem 6:3 – przedłużył mecz do pełnego dystansu.

W trzecim secie panowie grali nieco szybciej. Tym razem to De Minaur odskoczył na 4:1 i był bliżej zwycięstwa. Gracz z Antypodów wygrał ostatecznie 6:3 i zagra w 1/8 finału ze swoim rodakiem Cruzem Hewittem.

Wieczorem na kibiców czekało starcie młodości z doświadczeniem. Nowa gwiazda rozgrywek – Rafael Jodar – krzyżował rakiety z dawnym finalistą US Open – Keim Nishikorim, który rozgrywa ostatni sezon w karierze tenisisty.

Mecz był wyrównany tylko na początku pierwszego seta. Potem Jodar udowodnił swoją wyższość nad rywalem i wygrał bardzo pewnie 6:3 6:2.

Swoje mecze wygrali także Lorenzo Musetti i Alex Michelsen. Włoch musiał ciężko pracować w meczu z Aleksandarem Vukiciem a do wygranej potrzebował trzech setów.

 


Wyniki

 

Waszyngton (1/16 finału mężczyzn):

A. de Minaur (Australia, 1) – S. Tsitsipas (Grecja, WC) 6:4 3:6 6:3

Waszyngton (1/8 finału mężczyzn):

L. Musetti (Włochy, 4) – A. Vukic (Australia) 6:3 5:7 6:3

A.Michelsen (USA) – A. Mannarino (Francja) 6:4 7:6(3)

R. Jodar (Hiszpania) – K. Nishikori (Japonia) 6:3 6:2