Duży spadek Stefanosa Tsitsipasa w światowym rankingu
Trudne czasy przeżywa najlepszy grecki tenisista i były światowy numer “trzy”. Od jakiegoś czasu nie radzi sobie najlepiej, co odbija się na jego pozycji w rankingu ATP. Po porażce w pierwszej rundzie Monte-Carlo Grek spadł na 65. miejsce w zestawieniu live, a to może nie być koniec jego zmartwień.
Trzykrotny mistrz monakijskiej imprezy bronił 190. punktów za ubiegłoroczny ćwierćfinał. Wtedy z turnieju wyeliminował go późniejszy finalista – Lorenzo Musetti, a teraz już w pierwszym meczu Tsitsipas musiał uznać wyższość Francisco Cerundolo. Oznacza to dla Greka ogromny spadek w światowym notowaniu – w rankingu live aż o siedemnaście pozycji. Najgorsze z jego perspektywy jest to, że w zależności od przebiegu tysięcznika w Monako, może on spaść jeszcze niżej. Teraz jednak nic nie zależy już od niego. Pewne jest jedno – jego obecna sytuacja rankingowa jest najgorsza od ponad ośmiu lat.
Wielu internautów zwraca uwagę na to, że jeśli Stefanos w takim tempie będzie tracił kolejne punkty, to już niedługo będziemy mogli oglądać go na poziomie challengerowym. Dzisiejsza porażka jest o tyle zaskakująca, że jest to dopiero trzeci raz od 2019 roku, kiedy Tsitsipas przegrywa w imprezie na nawierzchni ziemnej w meczu otwarcia. Poprzednie dwa przypadki miały miejsce kolejno: w Rzymie (2020) z Jannikiem Sinnerem oraz w Madrycie (2024) z Thiago Monteiro.
Profil Jeu, Set et Maths na platformie X zauważył również, że od czasu zdobycia tytułu w zeszłorocznym turnieju ATP 500 w Dubaju tenisista z Bałkanów nie jest w stanie zajść w żadnej imprezie dalej niż do trzeciej rundy. Ma on siedem porażek w meczach otwarcia, dziewięć w drugich rundach i pięć w trzeciej.
Można zatem powiedzieć, że spadek o siedemnaście pozycji to dla Tsitsipasa najpoważniejszy regres od lat. Nie chodzi jednak tylko o miejsce w rankingu, a o samo obniżenie poziomu gry w tenisa. Kolejne porażki w meczach otwarcia realnie zagrażają jego udziałowi w nadchodzących turniejach wielkoszlemowych i innych imprezach wysokiej rangi. Grek stoi przed koniecznością natychmiastowego odzyskania stabilizacji i regularności, ponieważ punkty do obrony w dalszej części sezonu będą tylko narastać, a reszta stawki z pewnością nie będzie mu tego zadania ułatwiać.


